Ten GUI mnie nie zachwyca, wg mnie jest za dużo wodotrysków i przez to trochę nieczytelnie. Daleki jestem jednak od idealizowania biosu jak niektórzy. Poza oczywistymi ograniczeniami, bios jest z reguły główną przyczyną niekompatybilności płyty głównej z pamięciami, dyskami czy kartami graficznymi oraz problemów z podkręcaniem. Aktualizacja biosu nadal wiąże się z ryzykiem. Nie wiem, czy EFI będzie lepszy, ale bios żadnym ideałem jakości nie jest, także trzeba dać mu szansę.
EFI istnieje na rynku już od bardzo, bardzo dawna. Używa go na przykład Apple oraz sam Intel w maszynach Itanium. Chyba nie sugerujesz że serwery często używane jako mission-critical pracują z niedopracowanym firmware?
I myślę, że to ucina dyskusję nad EFI. Czas najwyższy z BIOSem się pożegnać, zwłaszcza że EFI to też nie jest jakaś straszna nowość. Ważne, że jest sprawdzone, działa i daje znacznie większe możliwości. Muszę przyznać, że zupełnie nie rozumiem jak komputerowy pasjonat czy entuzjasta może malkontencić nad EFI, dlatego, że... jest bardziej skomplikowane i daje więcej niż BIOS :O Zawsze wydawało mi się, że są to powody do zadowolenia dla pasjonata, a nie do obaw. Być może istnieje zagrożenie, że łatwiej będzie to popsuć z uwagi na większe skomplikowanie. Dopóki jednak dążymy do jakiegoś tam rozwoju, powinniśmy raczej widzieć w tym coś ciekawego i mieć nadzieję, że przyniesie to więcej korzyści niż strat. Idąc bowiem tym zachowawczym tokiem rozumowania za daleko byśmy nie poszli z rozwojem komputerów osobistych.
Odnoszę więc wrażenie, że za tymi zastrzeżeniami, stoi coś jeszcze: ukryta niechęć. Nie wiem czy do Intela, czy do tego, że to kolejna platforma, czy do czegoś jeszcze innego. Generalnie potocznie określa się to 'szukaniem dziury w całym'
To może sobie od razu Windowsa do EEPROMU wrzucić, co? Na co komu BIOS czy EFI - niech od razu Winda wszystkim zarządza, o! Ale to będzie postęp, ale to będzie nowość!
Oczywistym jest, że należy zaimplementować tam nową tablicę partycji, bootloader to też przydatna rzecz. Z tym, że żaden problem zaimplementować to wg. tradycyjnej konwencji, mówiącej że BIOS to Basic I/O System. Interfejsy graficzne, obrazki, świecidełka i inne pierdoły nie są tu potrzebne. To coś jak robienie wypasionych naklejek i szpanerskich obudów do kart graficnych - które i tak całe swoje życie wiszą w złączu, 'mordą do dołu' tak, że nawet w otwartej budzie nie widać jak wyglądają...
BIOS ma zapewniać podstawową funkcjonalność na najniższej warstwie abstrakcji (w sumie tak niskiej, że tam nie ma żadnej abstrakcji), a nie być namiastką OS-a, dającą kolorowe zabawki userowi. Od tego jest właśnie OS, choćby te tamte wszystkie 'zintegrowane z płytą', 'Express-cośtam', na zamontowanym w niej flashu.
Assassin @ 2010.11.11 21:26
... Poza oczywistymi ograniczeniami, bios jest z reguły główną przyczyną niekompatybilności płyty głównej z pamięciami, dyskami czy kartami graficznymi oraz problemów z podkręcaniem.
A co w kwestii kompatybilności zmieni EFI? Nic. To tylko nazwa.
Jeśli pamięci będą miały takie czy inne problemy ze współpracą na danych parametrach z danym kontrolerem, albo jeśli producent nie przewidzi pewnych dziwacznych konfiguracji, to dalej 'będzie nie działać'.
Poza tym czy nikt z was nie widzi zagrożenia wiążącego się choćby z możliwością ładowania zewnętrznych modułów? BIOS zastąpiony przez EFI stanie się tak samo wrażliwy na ataki czy błędy oprogramowania, jak głupi Widnows. I będzie tak samo chętnie wykorzystywany (bo EFI ma być docelowo w każdym komputerze, a więc jedna metoda ataku = miliony wrażliwych maszyn).
Ponadto kiedy wysypie ci się program w Windows, to nic specjalnego się nie dzieje. A gdy wysypie się moduł działający w zasadzie na poziomie sprzętu - może się stać dużo.
Dlatego systemy tak newralgiczne, jak firmware czy BIOS powinny być możliwie najprostsze.
Od bardziej złożonych zadań jest oprogramowanie działające na wyższej warstwie sprzętowej abstrakcji - np. system operacyjny.
EFI istnieje na rynku już od bardzo, bardzo dawna. Używa go na przykład Apple oraz sam Intel w maszynach Itanium. Chyba nie sugerujesz że serwery często używane jako mission-critical pracują z niedopracowanym firmware?
I myślę, że to ucina dyskusję nad EFI. Czas najwyższy z BIOSem się pożegnać, zwłaszcza że EFI to też nie jest jakaś straszna nowość. Ważne, że jest sprawdzone, działa i daje znacznie większe możliwości. Muszę przyznać, że zupełnie nie rozumiem jak komputerowy pasjonat czy entuzjasta może malkontencić nad EFI, dlatego, że... jest bardziej skomplikowane i daje więcej niż BIOS :O Zawsze wydawało mi się, że są to powody do zadowolenia dla pasjonata, a nie do obaw. Być może istnieje zagrożenie, że łatwiej będzie to popsuć z uwagi na większe skomplikowanie. Dopóki jednak dążymy do jakiegoś tam rozwoju, powinniśmy raczej widzieć w tym coś ciekawego i mieć nadzieję, że przyniesie to więcej korzyści niż strat. Idąc bowiem tym zachowawczym tokiem rozumowania za daleko byśmy nie poszli z rozwojem komputerów osobistych.
Odnoszę więc wrażenie, że za tymi zastrzeżeniami, stoi coś jeszcze: ukryta niechęć. Nie wiem czy do Intela, czy do tego, że to kolejna platforma, czy do czegoś jeszcze innego. Generalnie potocznie określa się to 'szukaniem dziury w całym'
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
Mnie po prostu dziwi wasz bezkrytyczny hura-optymizm.
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
Mnie po prostu dziwi wasz bezkrytyczny hura-optymizm.
BIOS ma po prostu swoje ograniczenia (dyski >2 TB), a zastosowanie EFI ułatwi tak banalne rzeczy jak regulacje wiatraków, czy funkcje zmieniania timingów pamięci w locie, prawdopodobnie także overclocking w locie. W dalszym toku rozwoju prawdopodobnie będzie dołączane narzędzie do sprawdzania stabilności procka oraz memtest 86+ czy coś w ten deseń. A niektórzy producenci może nawet łączność z internetem umożliwią bez korzystania z OS. Duży potencjał tutaj jest, i oczywiście że istnieje ryzyko mniejszej stabilności - ale cóż, to sprawa producenta. Nie nasza
Mnie po prostu dziwi wasz bezkrytyczny hura-optymizm.
BIOS ma po prostu swoje ograniczenia (dyski >2 TB), a zastosowanie EFI ułatwi tak banalne rzeczy jak regulacje wiatraków, czy funkcje zmieniania timingów pamięci w locie, prawdopodobnie także overclocking w locie. W dalszym toku rozwoju prawdopodobnie będzie dołączane narzędzie do sprawdzania stabilności procka oraz memtest 86+ czy coś w ten deseń. A niektórzy producenci może nawet łączność z internetem umożliwią bez korzystania z OS. Duży potencjał tutaj jest, i oczywiście że istnieje ryzyko mniejszej stabilności - ale cóż, to sprawa producenta. Nie nasza
BIOS nie ma żadnych ograniczeń - zrozum to człowieku... BIOSu nic nie ogranicza, to soft działający bezpośrednio na sprzęcie, wachlujący magistralami tak, jak mu się podoba, wystawiający takie flagi, jak mu się widzi.
Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby w tradycyjnych BIOSach zaimplementować obsługę GPT i dysków 2TB+... Kto wie, czy Award lub Phoenix tego właśnie nie zrobią - żeby nie stracić swojego kawałka chleba na rzecz hegemonii Intela.
Weźcie państwo pod uwagę, że sama natura daje nam przykład, że bardziej skomplikowane = lepsze. Przy czym zawsze wiąże się to ze wzrostem zagrożeniem mutacjami czy większymi wymaganiami życiowymi. Ale to ssaki, najbardziej skomplikowane żywe stworzenia dominują. Przed zagrożeniami płynącymi przejściem na EFI można się łatwo zabezpieczyć - zostawić na płycie BIOS Jeśli EFI się wysypie, przełączamy zworkę i jedziemy BIOSem
A ja żadnego hurra-optymizmu nie widzę, dziwi mnie za to twoje krytykowanie dla zasady. Wyjdą urządzenia z EFI i się okaże ile to jest warte.
Rzecz w tym, że wyszły już dawno i działają w naprawdę strategicznych środowiskach - wspomniał o tym Vault. Właśnie dlatego dyskusja w tym momencie niejako się zakończyła. Tu zaś toczy się nadal dyskusja, jakby EFI dopiero wynaleziono i po raz pierwszy wdrażano.
Tak, wiem, miałem na myśli to, jak EFI sprawdzi się w domowych blaszakach. Serwerów nikt nie podkręca, korzysta się tam tylko z certyfikowanych podzespołów itd. Jest trochę łatwiej, choć i wymagania nabywców co do stabilności i niezawodności są wyższe. Z MACami jest podobnie.
Mnie nie. Nowe jest inne, więc złe. Dogmat, że Windows XP ssie a 98SE jest najlepszym systemem operacyjnym pod słońcem panował gdzieś tak do 2004-2005 roku - 3-4 lata po premierze XP. Teraz tak samo jest z przejściem z XP na 7. Tutaj obserwujemy taką samą sytuację - BIOS jest przestarzały i nie obsługuje nowych technologii, ale ludzie go dobrze znają więc jest lepszy od czegokolwiek nowego
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
Nie zawsze tak jest Znam kilka takich osób, które wróciły do XP bo 7 im się nie podoba i pewnie do przesiadki z XP na coś innego będą zmuszenie dopiero wtedy, gdy nic nie uruchomią na nim
edit
A co do EFI (pomijam tu zalety) to wygląda na to że intel chce po prostu wysadzić z siodła kolejnych jeźdźców (Award, AMI)
W ich polityce nie podoba mi się głównie jedno... chcesz po roku zmienić proca na wydajniejszego?? Ni @@@ja!! Musisz zmienić z płytą...
EFI istnieje na rynku już od bardzo, bardzo dawna. Używa go na przykład Apple oraz sam Intel w maszynach Itanium. Chyba nie sugerujesz że serwery często używane jako mission-critical pracują z niedopracowanym firmware?
I myślę, że to ucina dyskusję nad EFI. Czas najwyższy z BIOSem się pożegnać, zwłaszcza że EFI to też nie jest jakaś straszna nowość. Ważne, że jest sprawdzone, działa i daje znacznie większe możliwości. Muszę przyznać, że zupełnie nie rozumiem jak komputerowy pasjonat czy entuzjasta może malkontencić nad EFI, dlatego, że... jest bardziej skomplikowane i daje więcej niż BIOS :O Zawsze wydawało mi się, że są to powody do zadowolenia dla pasjonata, a nie do obaw. Być może istnieje zagrożenie, że łatwiej będzie to popsuć z uwagi na większe skomplikowanie. Dopóki jednak dążymy do jakiegoś tam rozwoju, powinniśmy raczej widzieć w tym coś ciekawego i mieć nadzieję, że przyniesie to więcej korzyści niż strat. Idąc bowiem tym zachowawczym tokiem rozumowania za daleko byśmy nie poszli z rozwojem komputerów osobistych.
Odnoszę więc wrażenie, że za tymi zastrzeżeniami, stoi coś jeszcze: ukryta niechęć. Nie wiem czy do Intela, czy do tego, że to kolejna platforma, czy do czegoś jeszcze innego. Generalnie potocznie określa się to 'szukaniem dziury w całym'
To może sobie od razu Windowsa do EEPROMU wrzucić, co? Na co komu BIOS czy EFI - niech od razu Winda wszystkim zarządza, o! Ale to będzie postęp, ale to będzie nowość!
Oczywistym jest, że należy zaimplementować tam nową tablicę partycji, bootloader to też przydatna rzecz. Z tym, że żaden problem zaimplementować to wg. tradycyjnej konwencji, mówiącej że BIOS to Basic I/O System. Interfejsy graficzne, obrazki, świecidełka i inne pierdoły nie są tu potrzebne. To coś jak robienie wypasionych naklejek i szpanerskich obudów do kart graficnych - które i tak całe swoje życie wiszą w złączu, 'mordą do dołu' tak, że nawet w otwartej budzie nie widać jak wyglądają...
BIOS ma zapewniać podstawową funkcjonalność na najniższej warstwie abstrakcji (w sumie tak niskiej, że tam nie ma żadnej abstrakcji), a nie być namiastką OS-a, dającą kolorowe zabawki userowi. Od tego jest właśnie OS, choćby te tamte wszystkie 'zintegrowane z płytą', 'Express-cośtam', na zamontowanym w niej flashu.
A co w kwestii kompatybilności zmieni EFI? Nic. To tylko nazwa.
Jeśli pamięci będą miały takie czy inne problemy ze współpracą na danych parametrach z danym kontrolerem, albo jeśli producent nie przewidzi pewnych dziwacznych konfiguracji, to dalej 'będzie nie działać'.
Poza tym czy nikt z was nie widzi zagrożenia wiążącego się choćby z możliwością ładowania zewnętrznych modułów? BIOS zastąpiony przez EFI stanie się tak samo wrażliwy na ataki czy błędy oprogramowania, jak głupi Widnows. I będzie tak samo chętnie wykorzystywany (bo EFI ma być docelowo w każdym komputerze, a więc jedna metoda ataku = miliony wrażliwych maszyn).
Ponadto kiedy wysypie ci się program w Windows, to nic specjalnego się nie dzieje. A gdy wysypie się moduł działający w zasadzie na poziomie sprzętu - może się stać dużo.
Dlatego systemy tak newralgiczne, jak firmware czy BIOS powinny być możliwie najprostsze.
Od bardziej złożonych zadań jest oprogramowanie działające na wyższej warstwie sprzętowej abstrakcji - np. system operacyjny.
EFI istnieje na rynku już od bardzo, bardzo dawna. Używa go na przykład Apple oraz sam Intel w maszynach Itanium. Chyba nie sugerujesz że serwery często używane jako mission-critical pracują z niedopracowanym firmware?
I myślę, że to ucina dyskusję nad EFI. Czas najwyższy z BIOSem się pożegnać, zwłaszcza że EFI to też nie jest jakaś straszna nowość. Ważne, że jest sprawdzone, działa i daje znacznie większe możliwości. Muszę przyznać, że zupełnie nie rozumiem jak komputerowy pasjonat czy entuzjasta może malkontencić nad EFI, dlatego, że... jest bardziej skomplikowane i daje więcej niż BIOS :O Zawsze wydawało mi się, że są to powody do zadowolenia dla pasjonata, a nie do obaw. Być może istnieje zagrożenie, że łatwiej będzie to popsuć z uwagi na większe skomplikowanie. Dopóki jednak dążymy do jakiegoś tam rozwoju, powinniśmy raczej widzieć w tym coś ciekawego i mieć nadzieję, że przyniesie to więcej korzyści niż strat. Idąc bowiem tym zachowawczym tokiem rozumowania za daleko byśmy nie poszli z rozwojem komputerów osobistych.
Odnoszę więc wrażenie, że za tymi zastrzeżeniami, stoi coś jeszcze: ukryta niechęć. Nie wiem czy do Intela, czy do tego, że to kolejna platforma, czy do czegoś jeszcze innego. Generalnie potocznie określa się to 'szukaniem dziury w całym'
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
Mnie po prostu dziwi wasz bezkrytyczny hura-optymizm.
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
Mnie po prostu dziwi wasz bezkrytyczny hura-optymizm.
BIOS ma po prostu swoje ograniczenia (dyski >2 TB), a zastosowanie EFI ułatwi tak banalne rzeczy jak regulacje wiatraków, czy funkcje zmieniania timingów pamięci w locie, prawdopodobnie także overclocking w locie. W dalszym toku rozwoju prawdopodobnie będzie dołączane narzędzie do sprawdzania stabilności procka oraz memtest 86+ czy coś w ten deseń. A niektórzy producenci może nawet łączność z internetem umożliwią bez korzystania z OS. Duży potencjał tutaj jest, i oczywiście że istnieje ryzyko mniejszej stabilności - ale cóż, to sprawa producenta. Nie nasza
Mnie po prostu dziwi wasz bezkrytyczny hura-optymizm.
BIOS ma po prostu swoje ograniczenia (dyski >2 TB), a zastosowanie EFI ułatwi tak banalne rzeczy jak regulacje wiatraków, czy funkcje zmieniania timingów pamięci w locie, prawdopodobnie także overclocking w locie. W dalszym toku rozwoju prawdopodobnie będzie dołączane narzędzie do sprawdzania stabilności procka oraz memtest 86+ czy coś w ten deseń. A niektórzy producenci może nawet łączność z internetem umożliwią bez korzystania z OS. Duży potencjał tutaj jest, i oczywiście że istnieje ryzyko mniejszej stabilności - ale cóż, to sprawa producenta. Nie nasza
BIOS nie ma żadnych ograniczeń - zrozum to człowieku... BIOSu nic nie ogranicza, to soft działający bezpośrednio na sprzęcie, wachlujący magistralami tak, jak mu się podoba, wystawiający takie flagi, jak mu się widzi.
Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby w tradycyjnych BIOSach zaimplementować obsługę GPT i dysków 2TB+... Kto wie, czy Award lub Phoenix tego właśnie nie zrobią - żeby nie stracić swojego kawałka chleba na rzecz hegemonii Intela.
to poniżej-2.6502 (napewno 2.65x2)
nizej- 2.6x53
Rzecz w tym, że wyszły już dawno i działają w naprawdę strategicznych środowiskach - wspomniał o tym Vault. Właśnie dlatego dyskusja w tym momencie niejako się zakończyła. Tu zaś toczy się nadal dyskusja, jakby EFI dopiero wynaleziono i po raz pierwszy wdrażano.
Mnie nie. Nowe jest inne, więc złe. Dogmat, że Windows XP ssie a 98SE jest najlepszym systemem operacyjnym pod słońcem panował gdzieś tak do 2004-2005 roku - 3-4 lata po premierze XP. Teraz tak samo jest z przejściem z XP na 7. Tutaj obserwujemy taką samą sytuację - BIOS jest przestarzały i nie obsługuje nowych technologii, ale ludzie go dobrze znają więc jest lepszy od czegokolwiek nowego
To trochę jak Windows XP i Windows 7. Wielu użytkowników XP narzeka na 7, nie widząc go na oczy. Ale jak ktoś już pozna, to ciężko mu normalnie pracować bez 7
Nie zawsze tak jest
edit
A co do EFI (pomijam tu zalety) to wygląda na to że intel chce po prostu wysadzić z siodła kolejnych jeźdźców (Award, AMI)
W ich polityce nie podoba mi się głównie jedno... chcesz po roku zmienić proca na wydajniejszego?? Ni @@@ja!! Musisz zmienić z płytą...
Niedługo to samo czeka desktopy
Niedługo to samo czeka desktopy
To ja dziękuję za takie desktopy
na coreclub możesz takie linki śmiało dodawać i wszyscy będą happy
Niedługo to samo czeka desktopy
Łoby nie. Ale w razie czego mamy już winowajcę - EFI