Chyb Ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz.
Porównuj nowy sprzęt ze sklepu o takiej samej funkcjonalności - dopiero takie porównanie ma sens. No ale to dla Ciebie nie na rękę - bo szybko się okaże że byle co ze sklepu wcale nie zagra lepiej...
A tak dla dobra Twojego samopoczucia - nie ciśnieniuj się bo ja się nie znam i nie mam pojęcia o audio, ani o żadnej innej dziedzinie (Ty wydajesz się ekspertem w każdym temacie, więc gdzie mi dyskutować).
Nie jestem ekspertem ale wmawianie komukolwiek, że plastikowe głośniki komputerowe zagrają lepiej jak doby zestaw audio jest taką samą głupota jak wmawianie że maluchem jeździ się równie dobrze jak skodą Oktawią
Pokaż który nowy zestaw - z taką samą funkcjonalnością zagra lepiej i tyle. Nikt nie będzie dyskutował.
P.S. i maluch i Octavia mają dla paseżerów z tyłu mało miejsca...
Chyb Ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz.
Porównuj nowy sprzęt ze sklepu o takiej samej funkcjonalności - dopiero takie porównanie ma sens. No ale to dla Ciebie nie na rękę - bo szybko się okaże że byle co ze sklepu wcale nie zagra lepiej...
A tak dla dobra Twojego samopoczucia - nie ciśnieniuj się bo ja się nie znam i nie mam pojęcia o audio, ani o żadnej innej dziedzinie (Ty wydajesz się ekspertem w każdym temacie, więc gdzie mi dyskutować).
Nie jestem ekspertem ale wmawianie komukolwiek, że plastikowe głośniki komputerowe zagrają lepiej jak doby zestaw audio jest taką samą głupota jak wmawianie że maluchem jeździ się równie dobrze jak skodą Oktawią
Porównajmy nowe głośniki z używanymi - brawo (ciekawe co będzie atrakcyjniejsze - nowy Golf czy 10 letnie Audi A6).
Rozmowa z tobą tak jak dyskusja z łysym o grzebieniu.
Jeżeli piszesz takie bzdury to naprawdę nie masz pojęcia o audio. Sprzęt szybko tanieje i wzmacniacze czy głośniki, które kilka lat temu kosztowałe kilka tyś dzisiaj można zakupić za relatywnie niewielkie pieniądze a grają świetnie. Sprzęt który kilka lat temu kosztował 3-4 tyś dzisiaj kupujesz za tysiąc i cieszysz się bardzo dobrym dźwiękiem.
A co do samochodów, jak bym miał kupić za 40 tyś badziewnego chevroleta wersji podstawowej to jednak wolę za te pieniądze używane kilkuletnia audi A6 z pełnym wyposażeniem
Nie twierdzę, że nie można skompletować lepiej brzmiącego zestawu: wzmacniacz+kolumny głośnikowe, ale nie mówmy, że byle co zagra lepiej tylko dlatego, że ma plakietkę Denon, Pioneer, itd. To jest robienie ludziom mętliku w głowach.
Nie mówię o byle czym bo byle co to właśnie zestawy komputerowe.
Jak ktoś woli sprzęt nowy to wystarczy obejrzeć ofertę sklepów ze sprzętem i w cenie komputerowego pierdzidła creative kupimy całkiem niezły sprzęt.
Jak ktoś woli wydać 1500 zł na dudniące plastikowe gówno to jego sprawa
[/quote]
Chyb Ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz.
Porównuj nowy sprzęt ze sklepu o takiej samej funkcjonalności - dopiero takie porównanie ma sens. No ale to dla Ciebie nie na rękę - bo szybko się okaże że byle co ze sklepu wcale nie zagra lepiej...
A tak dla dobra Twojego samopoczucia - nie ciśnieniuj się bo ja się nie znam i nie mam pojęcia o audio, ani o żadnej innej dziedzinie (Ty wydajesz się ekspertem w każdym temacie, więc gdzie mi dyskutować).
Byle skrzynki to są głośniki Creative z dudniącym subem dla technomaniaków z wiejskiej dyskoteki, które tak namiętnie podziwiacie w testach. Ze sztucznie podbitym basem bo wbudowane tam wzmacniacze, których moc podają chyba w chińskich watach. Nie mają jej nawet na tyle żeby to dobrze zagrało i wydobywa się z tego tępe stukanie zamiast niskich tonów.
Nawet używany wzmacniacz Pioneer, Denon czy Yamaha za ok 500 zł allegro i przyzwoite głośniki w cenie ok 1 tyś zł zagrają lepiej niż wszystkie plastikowe pierdziawki Creative GigaWorks itp. gówno, które tylko dudni zamiast grać.
Wystarczy godzinkę poświecić na przejrzenie aukcji internetowych chwila i za kwotę porównywalną z tym plastikowym szajsem można kupić dobrej jakości zestaw audio.
Dla przykładu nie tak dawno kupiłem Pioneera A-676 i głośniki wharfedale diamond 9.4. Całość kosztowała mnie wraz z okablowaniem ok 1200 zł i gra to o niebo lepiej od zestawu 2.1 logitecha, (który z miłą chęcią oddałem w cholerę znajomym) czy od gówien Creative.
Rozumiem jak ktoś kupi taki zestaw za 200-300 zł aby coś tam grało ale wydawanie 1,5 czy 2 tyś złotych na głośniki komputerowe jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy bo za tyle samo kupimy o wiele lepszy zestaw audio w najbliższym sklepie RTV
Porównajmy nowe głośniki z używanymi - brawo (ciekawe co będzie atrakcyjniejsze - nowy Golf czy 10 letnie Audi A6).
Rozmowa z tobą tak jak dyskusja z łysym o grzebieniu.
Jeżeli piszesz takie bzdury to naprawdę nie masz pojęcia o audio. Sprzęt szybko tanieje i wzmacniacze czy głośniki, które kilka lat temu kosztowałe kilka tyś dzisiaj można zakupić za relatywnie niewielkie pieniądze a grają świetnie. Sprzęt który kilka lat temu kosztował 3-4 tyś dzisiaj kupujesz za tysiąc i cieszysz się bardzo dobrym dźwiękiem.
A co do samochodów, jak bym miał kupić za 40 tyś badziewnego chevroleta wersji podstawowej to jednak wolę za te pieniądze używane kilkuletnia audi A6 z pełnym wyposażeniem
Nie twierdzę, że nie można skompletować lepiej brzmiącego zestawu: wzmacniacz+kolumny głośnikowe, ale nie mówmy, że byle co zagra lepiej tylko dlatego, że ma plakietkę Denon, Pioneer, itd. To jest robienie ludziom mętliku w głowach.[/quote]
Nie mówię o byle czym bo byle co to właśnie zestawy komputerowe.
Jak ktoś woli sprzęt nowy to wystarczy obejrzeć ofertę sklepów ze sprzętem i w cenie komputerowego pierdzidła creative kupimy całkiem niezły sprzęt.
Jak ktoś woli wydać 1500 zł na dudniące plastikowe gówno to jego sprawa
Oczywiście - byle duże skrzynki i byle jaki wzmacniacz spięty z nimi zagra tak, że wszystkim buciory ze skarpetami pospadają... BOSKO
Byle skrzynki to są głośniki Creative z dudniącym subem dla technomaniaków z wiejskiej dyskoteki, które tak namiętnie podziwiacie w testach. Ze sztucznie podbitym basem bo wbudowane tam wzmacniacze, których moc podają chyba w chińskich watach. Nie mają jej nawet na tyle żeby to dobrze zagrało i wydobywa się z tego tępe stukanie zamiast niskich tonów.
Nawet używany wzmacniacz Pioneer, Denon czy Yamaha za ok 500 zł allegro i przyzwoite głośniki w cenie ok 1 tyś zł zagrają lepiej niż wszystkie plastikowe pierdziawki Creative GigaWorks itp. gówno, które tylko dudni zamiast grać.
Wystarczy godzinkę poświecić na przejrzenie aukcji internetowych chwila i za kwotę porównywalną z tym plastikowym szajsem można kupić dobrej jakości zestaw audio.
Dla przykładu nie tak dawno kupiłem Pioneera A-676 i głośniki wharfedale diamond 9.4. Całość kosztowała mnie wraz z okablowaniem ok 1200 zł i gra to o niebo lepiej od zestawu 2.1 logitecha, (który z miłą chęcią oddałem w cholerę znajomym) czy od gówien Creative.
Rozumiem jak ktoś kupi taki zestaw za 200-300 zł aby coś tam grało ale wydawanie 1,5 czy 2 tyś złotych na głośniki komputerowe jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy bo za tyle samo kupimy o wiele lepszy zestaw audio w najbliższym sklepie RTV
Porównajmy nowe głośniki z używanymi - brawo (ciekawe co będzie atrakcyjniejsze - nowy Golf czy 10 letnie Audi A6).
Nie twierdzę, że nie można skompletować lepiej brzmiącego zestawu: wzmacniacz+kolumny głośnikowe, ale nie mówmy, że byle co zagra lepiej tylko dlatego, że ma plakietkę Denon, Pioneer, itd. To jest robienie ludziom mętliku w głowach.
Wystarczą dwie podłogowe kolumny i wzmacniacz
To nie majątek a zagra o wiele lepiej od plastikowego gówna Creative, Logitecha czy innych wynalazków.
Oczywiście - byle duże skrzynki i byle jaki wzmacniacz spięty z nimi zagra tak, że wszystkim buciory ze skarpetami pospadają... BOSKO
Byle skrzynki to są głośniki Creative z dudniącym subem dla technomaniaków z wiejskiej dyskoteki, które tak namiętnie podziwiacie w testach. Ze sztucznie podbitym basem bo wbudowane tam wzmacniacze, których moc podają chyba w chińskich watach. Nie mają jej nawet na tyle żeby to dobrze zagrało i wydobywa się z tego tępe stukanie zamiast niskich tonów.
Nawet używany wzmacniacz Pioneer, Denon czy Yamaha za ok 500 zł allegro i przyzwoite głośniki w cenie ok 1 tyś zł zagrają lepiej niż wszystkie plastikowe pierdziawki Creative GigaWorks itp. gówno, które tylko dudni zamiast grać.
Wystarczy godzinkę poświecić na przejrzenie aukcji internetowych chwila i za kwotę porównywalną z tym plastikowym szajsem można kupić dobrej jakości zestaw audio.
Dla przykładu nie tak dawno kupiłem Pioneera A-676 i głośniki wharfedale diamond 9.4. Całość kosztowała mnie wraz z okablowaniem ok 1200 zł i gra to o niebo lepiej od zestawu 2.1 logitecha, (który z miłą chęcią oddałem w cholerę znajomym) czy od gówien Creative.
Rozumiem jak ktoś kupi taki zestaw za 200-300 zł aby coś tam grało ale wydawanie 1,5 czy 2 tyś złotych na głośniki komputerowe jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy bo za tyle samo kupimy o wiele lepszy zestaw audio w najbliższym sklepie RTV
Hmm.. Czuję sie w tym PC-labowym towarzystwie upośledzony słuchowo... Mi wystarcza 'prymitywny' ZENek X-Fi od Creative'a. Okazuje się (czytając komentarze), że większość labowców to ludzie zaopatrzeni w mp-trójki po 2-3 kafle/szt i co najmniej takież cenowo słuchawki... A jeden przez drugiego chcą być bardziej 'audiofilscy'. No no.. co to się porobiło.
Chcialem jeszcze dodac ze westone 3 nie sa najlepiej zgrywajacymi sie sluchawkami z hm-602. Cieple sluchawki do playera z wsyunietym srodkiem. Nienajlepsze polaczenie owocujace dosadnie brzmiacym srodeczkiem. Fajnie jakbyscie mieli sluchawki pokroju jh audio jh13 ktore zgrywaja sie milusio, tak samo jak z shurkami se530, westone um3x. Jestem ciekaw jak brzmialyby westone es5 .
W życiu bym nie wydał tyle za sprzęt przenośny - co z super duper jakości brzmienia w czasie jazdy tramwajem czy pociągiem? E... No i wolał bym ciepłe brzmienie...
Za tą cenę ma się yamahowego Pianocrafta. Mogę zrozumieć że ktoś zapłaci tyle za jakiś magiczny sprzęt ze Szwajcarii czy Anglii, czy za dobry zegarek. Ale za chińską markę która pojawiła się na moment składając sprzęt z elektronicznego złomu? Hmm. Jedyne co podoba mi się to dość toporna obudowa która wygląda na solidną. Ale reszta... Za tą kasę można mieć niezłego DACa + słuchawki :/
Ale dobrze wiedzieć że istnieje i coś takiego.
Ja zdecydowanie wolał bym tandem źródło cyfrowe + DAC + wzmacniacz lampowy do słuchawek. I wcale bym się nie zdziwił gdybym dostał to już za te 1600 zł
Jest masa chinskich marek gdzie idzie sie na jakosc i podbicie serc zachodniego odbiorcy. Head Direct produkuje takze ampiki i hi-endowe sluchawki. Ich sprzet jest ceniony wsrod ludzi ktorzy chca czegos wiecej niz tylko dobrze brzmiacego super markowego grajka produkowanego na masowa skale. Chiny i ich marki rosna w sile, oferujac czesto produkty naprawde zajebiste.
Do tego 1600 zl nie starczyloby nawet na sam ampik do sluchawek.
fajny test, tylko spieprzony paroma rzeczami.. min.
(...)
LóL. Przecież to tylko komputerowe pierdziawki.. Czemu sobie nie skombinujecie normalnego zestawu 2.0, takiego do 2k? Dało by to lepsze spojrzenie, niż odsłuchiwanie na plastikowym gównie służącym do burzenia ścian, nie do grania .
<klask, klask> Wspaniały wywód... <klask, klask>
Wiesz, bo my pstrykamy w paluszki i się nagle pojawiają Focale Grande Utopia w naszej redakcyjnej piwnicy. Taaak... tak to właśnie działa
Wystarczą dwie podłogowe kolumny i wzmacniacz
To nie majątek a zagra o wiele lepiej od plastikowego gówna Creative, Logitecha czy innych wynalazków.
Posiadam ow zabaweczke . dzwiek gniecie poprostu . Ipody Touche 3g , Soniaki A847 ,galaxiory s poszly w odstawke .
Wyglada topornie ,ale mi to wisi , liczy sie to co sie z niego wydobywa do moich uszu .
Nie wiedziałem że nadal robią tak toporne grajki.
A myślałem że mój stary iRiver H10 to cegła...
Przy tym co tu zobaczyłem to szczyt wzornictwa przemysłowego.
W życiu bym nie wydał tyle za sprzęt przenośny - co z super duper jakości brzmienia w czasie jazdy tramwajem czy pociągiem? E... No i wolał bym ciepłe brzmienie...
Za tą cenę ma się yamahowego Pianocrafta. Mogę zrozumieć że ktoś zapłaci tyle za jakiś magiczny sprzęt ze Szwajcarii czy Anglii, czy za dobry zegarek. Ale za chińską markę która pojawiła się na moment składając sprzęt z elektronicznego złomu? Hmm. Jedyne co podoba mi się to dość toporna obudowa która wygląda na solidną. Ale reszta... Za tą kasę można mieć niezłego DACa + słuchawki :/
Ale dobrze wiedzieć że istnieje i coś takiego.
Ja zdecydowanie wolał bym tandem źródło cyfrowe + DAC + wzmacniacz lampowy do słuchawek. I wcale bym się nie zdziwił gdybym dostał to już za te 1600 zł
Ważne żeby szybko sprzedać a jak będą problemy, sprzęt będzie awaryjny i przestanie się dobrze sprzedać to zmienia się logo i wciska dalej ten sam syf.
W sumie dotykasz ciekawego zagadanienia Niemniej po części winni są niewymagający konsumenci, bo ktoś ten szajs kupuje. Ostatnio wertuje strony o nawigacjach i co się sprzedaje - jak najtańszy sprzęt pokroju Larka Nawet, jeżeli jakiś producent ma ambitne plany stworzenia czegoś naprawdę dobrego, wysokiej jakości to i tak przeważnie dojdzie do wniosku, że się nie opłaca. Tnie jakość, byle sprzedać. To samo można przenieść na inne kategorie (jedzenie, muzyka, TV, radio) - króluje bezguście. Jak kupujesz samochód to ważne, żeby był jak najtańszy, sprowadzony i byle jechał. Nie myśląc, że w razie kraksy cała Twoja rodzina może stracić życie bo np. zamiast airbagów są rezystory wstawione.
Odnośnie zaś testów. Mój pogląd w tematyce audio - poziom satysfakcji wyznacza każdemu własny słuch, a całość zagadnienia pomimo wielu narzędzi pomiarowych/testujących jest jak ściganie nieuchwytnego króliczka. W żaden sposób nie da sie zmierzyć i przeanalizować tak wysoce skomplikowanych zjawisk fizycznych. Już nie wspomnę, że każdy jest inaczej zbudowany i te drobne niuanse jak budowa głowy lub kształt małżowiny usznej powodują różnice w percepcji (może nie tak duże, ale jednak są). Troche jak niekończąca się dyskusja o poezji, stąd może tak wiele przymiotników Ja tego nawet dokładnie nie czytałem (od tego mam krótkie podsumowanie) - bardziej mnie interesowało co jest w środku tego DAPa.
fajny test, tylko spieprzony paroma rzeczami.. min.
Różnice pomiędzy urządzeniami podczas odsłuchu z wykorzystaniem kolumn były mniejsze niż w przypadku słuchawek.
LóL. Przecież to tylko komputerowe pierdziawki.. Czemu sobie nie skombinujecie normalnego zestawu 2.0, takiego do 2k? Dało by to lepsze spojrzenie, niż odsłuchiwanie na plastikowym gównie służącym do burzenia ścian, nie do grania .
<klask, klask> Wspaniały wywód... <klask, klask>
Wiesz, bo my pstrykamy w paluszki i się nagle pojawiają Focale Grande Utopia w naszej redakcyjnej piwnicy. Taaak... tak to właśnie działa
hajapackage @ 2010.12.27 22:51
Testować dźwięk jest ciężko. Człowiek przyzwyczaja się do charakterystyki dźwięku danego sprzętu, przez co jak zmieni na inny (chyba że jest to zmiana wieża za 500zł vs 2.0 za 2 kafle..) będzie marudził. Myślę że 4 dni testu na jednego grajka to minimum. Testy trwały by długo.. Może nie było by ich aż tyle. Jednak były by lepsze.
A skąd wiesz, ile czasu poświęciłem na testy, hm? Po czym wnosisz?
hajapackage @ 2010.12.27 22:51
W ogóle nie wiem po co tyle tych plastikowych pierdziawek.
Pokaż który nowy zestaw - z taką samą funkcjonalnością zagra lepiej i tyle. Nikt nie będzie dyskutował.
Nie wiem o jakiej funkcjonalności mówisz?
Masz na myśli pilota na kablu czy jakąś inna funkcjonalność
Jeżeli chodzi o dźwięk to masz przykładowy zestaw za ok 1500 zł
PIONEER A-307R
Tonsil Maestro II 180
P.S. i maluch i Octavia mają dla pasażerów z tyłu mało miejsca...
Z tą różnica, że Octavia ma mało miejsca na nogi a maluch za mało miejsca nawet dla psa
Chyb Ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz.
Porównuj nowy sprzęt ze sklepu o takiej samej funkcjonalności - dopiero takie porównanie ma sens. No ale to dla Ciebie nie na rękę - bo szybko się okaże że byle co ze sklepu wcale nie zagra lepiej...
A tak dla dobra Twojego samopoczucia - nie ciśnieniuj się bo ja się nie znam i nie mam pojęcia o audio, ani o żadnej innej dziedzinie (Ty wydajesz się ekspertem w każdym temacie, więc gdzie mi dyskutować).
Nie jestem ekspertem ale wmawianie komukolwiek, że plastikowe głośniki komputerowe zagrają lepiej jak doby zestaw audio jest taką samą głupota jak wmawianie że maluchem jeździ się równie dobrze jak skodą Oktawią
Pokaż który nowy zestaw - z taką samą funkcjonalnością zagra lepiej i tyle. Nikt nie będzie dyskutował.
P.S. i maluch i Octavia mają dla paseżerów z tyłu mało miejsca...
Chyb Ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz.
Porównuj nowy sprzęt ze sklepu o takiej samej funkcjonalności - dopiero takie porównanie ma sens. No ale to dla Ciebie nie na rękę - bo szybko się okaże że byle co ze sklepu wcale nie zagra lepiej...
A tak dla dobra Twojego samopoczucia - nie ciśnieniuj się bo ja się nie znam i nie mam pojęcia o audio, ani o żadnej innej dziedzinie (Ty wydajesz się ekspertem w każdym temacie, więc gdzie mi dyskutować).
Nie jestem ekspertem ale wmawianie komukolwiek, że plastikowe głośniki komputerowe zagrają lepiej jak doby zestaw audio jest taką samą głupota jak wmawianie że maluchem jeździ się równie dobrze jak skodą Oktawią
Porównajmy nowe głośniki z używanymi - brawo (ciekawe co będzie atrakcyjniejsze - nowy Golf czy 10 letnie Audi A6).
Rozmowa z tobą tak jak dyskusja z łysym o grzebieniu.
Jeżeli piszesz takie bzdury to naprawdę nie masz pojęcia o audio. Sprzęt szybko tanieje i wzmacniacze czy głośniki, które kilka lat temu kosztowałe kilka tyś dzisiaj można zakupić za relatywnie niewielkie pieniądze a grają świetnie. Sprzęt który kilka lat temu kosztował 3-4 tyś dzisiaj kupujesz za tysiąc i cieszysz się bardzo dobrym dźwiękiem.
A co do samochodów, jak bym miał kupić za 40 tyś badziewnego chevroleta wersji podstawowej to jednak wolę za te pieniądze używane kilkuletnia audi A6 z pełnym wyposażeniem
Nie twierdzę, że nie można skompletować lepiej brzmiącego zestawu: wzmacniacz+kolumny głośnikowe, ale nie mówmy, że byle co zagra lepiej tylko dlatego, że ma plakietkę Denon, Pioneer, itd. To jest robienie ludziom mętliku w głowach.
Nie mówię o byle czym bo byle co to właśnie zestawy komputerowe.
Jak ktoś woli sprzęt nowy to wystarczy obejrzeć ofertę sklepów ze sprzętem i w cenie komputerowego pierdzidła creative kupimy całkiem niezły sprzęt.
Jak ktoś woli wydać 1500 zł na dudniące plastikowe gówno to jego sprawa
[/quote]
Chyb Ty nie bardzo rozumiesz o czym piszesz.
Porównuj nowy sprzęt ze sklepu o takiej samej funkcjonalności - dopiero takie porównanie ma sens. No ale to dla Ciebie nie na rękę - bo szybko się okaże że byle co ze sklepu wcale nie zagra lepiej...
A tak dla dobra Twojego samopoczucia - nie ciśnieniuj się bo ja się nie znam i nie mam pojęcia o audio, ani o żadnej innej dziedzinie (Ty wydajesz się ekspertem w każdym temacie, więc gdzie mi dyskutować).
Byle skrzynki to są głośniki Creative z dudniącym subem dla technomaniaków z wiejskiej dyskoteki, które tak namiętnie podziwiacie w testach. Ze sztucznie podbitym basem bo wbudowane tam wzmacniacze, których moc podają chyba w chińskich watach. Nie mają jej nawet na tyle żeby to dobrze zagrało i wydobywa się z tego tępe stukanie zamiast niskich tonów.
Nawet używany wzmacniacz Pioneer, Denon czy Yamaha za ok 500 zł allegro i przyzwoite głośniki w cenie ok 1 tyś zł zagrają lepiej niż wszystkie plastikowe pierdziawki Creative GigaWorks itp. gówno, które tylko dudni zamiast grać.
Wystarczy godzinkę poświecić na przejrzenie aukcji internetowych chwila i za kwotę porównywalną z tym plastikowym szajsem można kupić dobrej jakości zestaw audio.
Dla przykładu nie tak dawno kupiłem Pioneera A-676 i głośniki wharfedale diamond 9.4. Całość kosztowała mnie wraz z okablowaniem ok 1200 zł i gra to o niebo lepiej od zestawu 2.1 logitecha, (który z miłą chęcią oddałem w cholerę znajomym) czy od gówien Creative.
Rozumiem jak ktoś kupi taki zestaw za 200-300 zł aby coś tam grało ale wydawanie 1,5 czy 2 tyś złotych na głośniki komputerowe jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy bo za tyle samo kupimy o wiele lepszy zestaw audio w najbliższym sklepie RTV
Porównajmy nowe głośniki z używanymi - brawo (ciekawe co będzie atrakcyjniejsze - nowy Golf czy 10 letnie Audi A6).
Rozmowa z tobą tak jak dyskusja z łysym o grzebieniu.
Jeżeli piszesz takie bzdury to naprawdę nie masz pojęcia o audio. Sprzęt szybko tanieje i wzmacniacze czy głośniki, które kilka lat temu kosztowałe kilka tyś dzisiaj można zakupić za relatywnie niewielkie pieniądze a grają świetnie. Sprzęt który kilka lat temu kosztował 3-4 tyś dzisiaj kupujesz za tysiąc i cieszysz się bardzo dobrym dźwiękiem.
A co do samochodów, jak bym miał kupić za 40 tyś badziewnego chevroleta wersji podstawowej to jednak wolę za te pieniądze używane kilkuletnia audi A6 z pełnym wyposażeniem
Nie twierdzę, że nie można skompletować lepiej brzmiącego zestawu: wzmacniacz+kolumny głośnikowe, ale nie mówmy, że byle co zagra lepiej tylko dlatego, że ma plakietkę Denon, Pioneer, itd. To jest robienie ludziom mętliku w głowach.[/quote]
Nie mówię o byle czym bo byle co to właśnie zestawy komputerowe.
Jak ktoś woli sprzęt nowy to wystarczy obejrzeć ofertę sklepów ze sprzętem i w cenie komputerowego pierdzidła creative kupimy całkiem niezły sprzęt.
Jak ktoś woli wydać 1500 zł na dudniące plastikowe gówno to jego sprawa
Oczywiście - byle duże skrzynki i byle jaki wzmacniacz spięty z nimi zagra tak, że wszystkim buciory ze skarpetami pospadają... BOSKO
Byle skrzynki to są głośniki Creative z dudniącym subem dla technomaniaków z wiejskiej dyskoteki, które tak namiętnie podziwiacie w testach. Ze sztucznie podbitym basem bo wbudowane tam wzmacniacze, których moc podają chyba w chińskich watach. Nie mają jej nawet na tyle żeby to dobrze zagrało i wydobywa się z tego tępe stukanie zamiast niskich tonów.
Nawet używany wzmacniacz Pioneer, Denon czy Yamaha za ok 500 zł allegro i przyzwoite głośniki w cenie ok 1 tyś zł zagrają lepiej niż wszystkie plastikowe pierdziawki Creative GigaWorks itp. gówno, które tylko dudni zamiast grać.
Wystarczy godzinkę poświecić na przejrzenie aukcji internetowych chwila i za kwotę porównywalną z tym plastikowym szajsem można kupić dobrej jakości zestaw audio.
Dla przykładu nie tak dawno kupiłem Pioneera A-676 i głośniki wharfedale diamond 9.4. Całość kosztowała mnie wraz z okablowaniem ok 1200 zł i gra to o niebo lepiej od zestawu 2.1 logitecha, (który z miłą chęcią oddałem w cholerę znajomym) czy od gówien Creative.
Rozumiem jak ktoś kupi taki zestaw za 200-300 zł aby coś tam grało ale wydawanie 1,5 czy 2 tyś złotych na głośniki komputerowe jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy bo za tyle samo kupimy o wiele lepszy zestaw audio w najbliższym sklepie RTV
Porównajmy nowe głośniki z używanymi - brawo (ciekawe co będzie atrakcyjniejsze - nowy Golf czy 10 letnie Audi A6).
Nie twierdzę, że nie można skompletować lepiej brzmiącego zestawu: wzmacniacz+kolumny głośnikowe, ale nie mówmy, że byle co zagra lepiej tylko dlatego, że ma plakietkę Denon, Pioneer, itd. To jest robienie ludziom mętliku w głowach.
Wystarczą dwie podłogowe kolumny i wzmacniacz
To nie majątek a zagra o wiele lepiej od plastikowego gówna Creative, Logitecha czy innych wynalazków.
Oczywiście - byle duże skrzynki i byle jaki wzmacniacz spięty z nimi zagra tak, że wszystkim buciory ze skarpetami pospadają... BOSKO
Byle skrzynki to są głośniki Creative z dudniącym subem dla technomaniaków z wiejskiej dyskoteki, które tak namiętnie podziwiacie w testach. Ze sztucznie podbitym basem bo wbudowane tam wzmacniacze, których moc podają chyba w chińskich watach. Nie mają jej nawet na tyle żeby to dobrze zagrało i wydobywa się z tego tępe stukanie zamiast niskich tonów.
Nawet używany wzmacniacz Pioneer, Denon czy Yamaha za ok 500 zł allegro i przyzwoite głośniki w cenie ok 1 tyś zł zagrają lepiej niż wszystkie plastikowe pierdziawki Creative GigaWorks itp. gówno, które tylko dudni zamiast grać.
Wystarczy godzinkę poświecić na przejrzenie aukcji internetowych chwila i za kwotę porównywalną z tym plastikowym szajsem można kupić dobrej jakości zestaw audio.
Dla przykładu nie tak dawno kupiłem Pioneera A-676 i głośniki wharfedale diamond 9.4. Całość kosztowała mnie wraz z okablowaniem ok 1200 zł i gra to o niebo lepiej od zestawu 2.1 logitecha, (który z miłą chęcią oddałem w cholerę znajomym) czy od gówien Creative.
Rozumiem jak ktoś kupi taki zestaw za 200-300 zł aby coś tam grało ale wydawanie 1,5 czy 2 tyś złotych na głośniki komputerowe jest po prostu wyrzucaniem pieniędzy bo za tyle samo kupimy o wiele lepszy zestaw audio w najbliższym sklepie RTV
<klask, klask> Wspaniały wywód...
Wiesz, bo my pstrykamy w paluszki i się nagle pojawiają Focale Grande Utopia w naszej redakcyjnej piwnicy. Taaak... tak to właśnie działa
Wystarczą dwie podłogowe kolumny i wzmacniacz
To nie majątek a zagra o wiele lepiej od plastikowego gówna Creative, Logitecha czy innych wynalazków.
Oczywiście - byle duże skrzynki i byle jaki wzmacniacz spięty z nimi zagra tak, że wszystkim buciory ze skarpetami pospadają... BOSKO
Za tą cenę ma się yamahowego Pianocrafta. Mogę zrozumieć że ktoś zapłaci tyle za jakiś magiczny sprzęt ze Szwajcarii czy Anglii, czy za dobry zegarek. Ale za chińską markę która pojawiła się na moment składając sprzęt z elektronicznego złomu? Hmm. Jedyne co podoba mi się to dość toporna obudowa która wygląda na solidną. Ale reszta... Za tą kasę można mieć niezłego DACa + słuchawki :/
Ale dobrze wiedzieć że istnieje i coś takiego.
Ja zdecydowanie wolał bym tandem źródło cyfrowe + DAC + wzmacniacz lampowy do słuchawek. I wcale bym się nie zdziwił gdybym dostał to już za te 1600 zł
Jest masa chinskich marek gdzie idzie sie na jakosc i podbicie serc zachodniego odbiorcy. Head Direct produkuje takze ampiki i hi-endowe sluchawki. Ich sprzet jest ceniony wsrod ludzi ktorzy chca czegos wiecej niz tylko dobrze brzmiacego super markowego grajka produkowanego na masowa skale. Chiny i ich marki rosna w sile, oferujac czesto produkty naprawde zajebiste.
Do tego 1600 zl nie starczyloby nawet na sam ampik do sluchawek.
<klask, klask> Wspaniały wywód...
Wiesz, bo my pstrykamy w paluszki i się nagle pojawiają Focale Grande Utopia w naszej redakcyjnej piwnicy. Taaak... tak to właśnie działa
Wystarczą dwie podłogowe kolumny i wzmacniacz
To nie majątek a zagra o wiele lepiej od plastikowego gówna Creative, Logitecha czy innych wynalazków.
Wyglada topornie ,ale mi to wisi , liczy sie to co sie z niego wydobywa do moich uszu
A myślałem że mój stary iRiver H10 to cegła...
Przy tym co tu zobaczyłem to szczyt wzornictwa przemysłowego.
Za tą cenę ma się yamahowego Pianocrafta. Mogę zrozumieć że ktoś zapłaci tyle za jakiś magiczny sprzęt ze Szwajcarii czy Anglii, czy za dobry zegarek. Ale za chińską markę która pojawiła się na moment składając sprzęt z elektronicznego złomu? Hmm. Jedyne co podoba mi się to dość toporna obudowa która wygląda na solidną. Ale reszta... Za tą kasę można mieć niezłego DACa + słuchawki :/
Ale dobrze wiedzieć że istnieje i coś takiego.
Ja zdecydowanie wolał bym tandem źródło cyfrowe + DAC + wzmacniacz lampowy do słuchawek. I wcale bym się nie zdziwił gdybym dostał to już za te 1600 zł
Ważne żeby szybko sprzedać a jak będą problemy, sprzęt będzie awaryjny i przestanie się dobrze sprzedać to zmienia się logo i wciska dalej ten sam syf.
W sumie dotykasz ciekawego zagadanienia
Odnośnie zaś testów. Mój pogląd w tematyce audio - poziom satysfakcji wyznacza każdemu własny słuch, a całość zagadnienia pomimo wielu narzędzi pomiarowych/testujących jest jak ściganie nieuchwytnego króliczka. W żaden sposób nie da sie zmierzyć i przeanalizować tak wysoce skomplikowanych zjawisk fizycznych. Już nie wspomnę, że każdy jest inaczej zbudowany i te drobne niuanse jak budowa głowy lub kształt małżowiny usznej powodują różnice w percepcji (może nie tak duże, ale jednak są). Troche jak niekończąca się dyskusja o poezji, stąd może tak wiele przymiotników
Ogólnie recenzowanie jakości dźwięku sprzętu audio nie ma najmniejszego sensu bo każdy odsłuchując dany sprzęt będzie miał inne wrażenia.
A wyobraź sobie, że czasem kilka osób ma podobne odczucia co do dźwięku. Nie ma to jak teoretyzowanie.
<klask, klask> Wspaniały wywód...
Wiesz, bo my pstrykamy w paluszki i się nagle pojawiają Focale Grande Utopia w naszej redakcyjnej piwnicy. Taaak... tak to właśnie działa
Testować dźwięk jest ciężko. Człowiek przyzwyczaja się do charakterystyki dźwięku danego sprzętu, przez co jak zmieni na inny (chyba że jest to zmiana wieża za 500zł vs 2.0 za 2 kafle..) będzie marudził. Myślę że 4 dni testu na jednego grajka to minimum. Testy trwały by długo.. Może nie było by ich aż tyle. Jednak były by lepsze.
A skąd wiesz, ile czasu poświęciłem na testy, hm? Po czym wnosisz?
W ogóle nie wiem po co tyle tych plastikowych pierdziawek.
No ba! Plastikowych pierdziawek nigdy za wiele!