No lekka przesada ze strony Intela...nie dość, że ich procki do tanich nie należą (zawszę mogło by być te kilka dyszek taniej) to jeszcze bd chcieli dorabiać w taki sposób...Żenada.
Kolega ładnie rozliczył VAT i CIT/PIT od zakupu sprzętu, ale zapomniał jakby o rozliczeniu w ten sam sposób sprzedaży :/ Niech mu skarbówka lekką będzie.
Jeśli sprzedajemy za 2876 brutto to trzebaby odprowadzić VAT 519 zł, netto mamy 2357, do tego podatek 19% - 448pln, czyli jesteśmy w łącznie plecy 967 pln.
Dodatkowych kosztów po kontroli skarbowej, wynikającej z rozliczenia sprzedaży w sposób proponowany przez kolegę, (tj podatek w skali 50% + odsetki karne) nie uwzględniałem
Nie chcę nikogo namawiać do pogrywania z US, bo sam nie próbowałem, ale skoro cały offtop wziął się od hipotetycznej i niekoniecznie sensownej sytuacji (czyli-jakby szefu w jakiejś firmie nagle po roku stwierdził, że do szczęścia brakuje mu kilka % wydajności procesora)to można śmiało też po spekulować, że gdyby jednorazowo jakaś osoba prywatna pozbyła się firmowych komputerów, a na domiar wesołego w firmie kurzyłoby się kilka starych komputerów z szrotu, to nawet najwnikliwsza kontrola nie stwierdziła by problemu.
ten pentium DC kosztuje 99$, upgrade 50$. 3MB L3 i zegar 2,8Ghz. Za 113$ mamy już Core i3 z 4MB L3, zegarem 2,93Ghz i HT. Czyli oszczędzając teraz 14$ później trzeba będzie dopłacić 36$ za procesor który będzie nadal słabszy. (a za 117$ mamy i3 3,06Ghz)
100 komentarzy, a żadnych konkretów, zatem OjciecRoku spieszy z pomocą.
Więc,...:
Bramka nr 1: Intel obniża odpowiednio ceny procesorów - w domyśle marże - po to by klient z czasem mógł dokupić upgrade CPU i wtedy sobie odbić, stając się rzeczywiście bardziej konkurencyjnym i elastycznym.
Bramka nr 2: Intel utrzyma obecną politykę cenową, a upgrade to będzie czysty zysk, który wpłynie do kasy, ponieważ klient i tak już w całości zapłaci za CPU i wygeneruje zadowalający zysk.
Dla tych, którzy wybrali bramkę nr 1 - strzeżcie się, albowiem to wy zostaniecie oszukani.
[quote name='blabla123' date='2010.09.20 11:23' post='414690'. Powiedzmy, że ten rok temu też kupiliśmy blaszaka za 4kzł, teraz by trzeba go było spuścić na alledrogo za 4000-1344+220=2876zł żeby wyjść na tym biznesie z taką samą stratą jak przy zdrapce (a jak się zahacza o wyższy próg podatkowy to 'tania' zdrapka wychodzi jeszcze gorzej)! Roczny sprzęt za taką kwotę zejdzie na pniu, a w dodatku jego o rok młodszy brat na pewno zyska więcej na parametrach niż tylko 1mb cache + HT.
Trochę się rozpisałem offtopem ale mam nadzieję, że wyjaśniłem o co mi chodziło.
Kolega ładnie rozliczył VAT i CIT/PIT od zakupu sprzętu, ale zapomniał jakby o rozliczeniu w ten sam sposób sprzedaży :/ Niech mu skarbówka lekką będzie.
Jeśli sprzedajemy za 2876 brutto to trzebaby odprowadzić VAT 519 zł, netto mamy 2357, do tego podatek 19% - 448pln, czyli jesteśmy w łącznie plecy 967 pln.
Dodatkowych kosztów po kontroli skarbowej, wynikającej z rozliczenia sprzedaży w sposób proponowany przez kolegę, (tj podatek w skali 50% + odsetki karne) nie uwzględniałem
News zabawny, przywołuje skojarzenia z kartami-zdrapkami albo dopalaniem procesora sms-em Zupełnie nie rozumiem jednak tego świętego oburzenia. Halo! Zdecydowana większość procesorów lowendowych to w rzeczywistości poblokowane mocniejsze układy, dotyczy to zarówno Intela, jak i AMD. W przypadku dużych korporacji, gdy zabraknie mocy CPU, dużo wygodniej jest wgrać program upgrade'ujący niż rozmontowywać komputer, wkładać nowy procesor i utylizować stary. W sumie więc pomysł całkiem niegłupi, tyle że i tak śmieszny
Nie liczyłbym na złamanie zabezpieczeń i ulepszanie procesorów domowych. Pewnie tylko wybrane serie OEM będą to obsługiwały.
kupujesz celerona karta zdrapka i masz XEON-a
czekajta czekajta niech sie hakery tym zainteresują w dodatku jakiś zbuntowany pracownik u intela coś wyniesie to się intel w końcu może przejechać a już raz mu się to ostatnio udało
@Hamil_Hamster
zgadza się ale mówisz o dużej firmie. ja wpomniałem o mniejszej gdzie jeszcze ważnym czynnikiem jest i kasa (koszt up'a) oraz czas.
wiadomo każde rozwiązanie jest dobra dla kogoś innego. a jak to z VATem wygląda to nie wiem więc nie wiem jak to wygląda by wyjść na tym 'na swoje'
Nie trzeba w cale dużej firmy aby być płatnikiem VAT, zaryzykuje nawet stwierdzenie, że większość małych sklepików spożywczych jest vatowcami, bo obroty w takiej działalności są stosunkowo duże, a marże małe.
W każdym razie gdy przykładowo kupujesz komputery/części komputerowe/inny podobny sprzęt biurowy na firmę za np. 4000zł brutto, to masz w tym 721zł VAT, do tego wartość netto sprzętu (3278zł) wrzucasz koszty, więc dodatkowo oszczędzasz na wartości podatku dochodowego od takiej kwoty, czyli dla 19% masz dodatkowe 623zł oszczędności.
Czyli na zakupie, którego i tak musiałeś dokonać oszczędzasz 1344zł do tego uzyskujesz dodatkową korzyść w postaci obniżenia przychodu, co zawsze się opłaca, ot choćby po to by się zmieścić w niższym progu podatkowym, bądź w przypadku niektórych zdzierskich umów franczyzowych zapłacić mniejszy haracz od przychodu (dam tu przykład firmy do niedawna prowadzonej przez moich rodziców - 8% od przychodu, nie dochodu, czyli dodatkowe 262 zł w kieszeni w przypadku zakupu takiego sprzętu do biura) .
Teraz weźmy na przykład, że te 4k brutto to cena zmiany jednego komputera w firmie i przyrównajmy do chłopka roztropka i zdrapki na upgrade procka, chłopek roztropek weźmie pewnie stówę do ręki bez wystawiania faktury czy czegokolwiek, zdrapeczka to koszt tych 150zł netto, więc wrzucenie tego w koszta to niecałe 30zł oszczędności, więc ostatecznie wyjdzie te 220zł na komputer w firmie. Powiedzmy, że ten rok temu też kupiliśmy blaszaka za 4kzł, teraz by trzeba go było spuścić na alledrogo za 4000-1344+220=2876zł żeby wyjść na tym biznesie z taką samą stratą jak przy zdrapce (a jak się zahacza o wyższy próg podatkowy to 'tania' zdrapka wychodzi jeszcze gorzej)! Roczny sprzęt za taką kwotę zejdzie na pniu, a w dodatku jego o rok młodszy brat na pewno zyska więcej na parametrach niż tylko 1mb cache + HT.
Trochę się rozpisałem offtopem ale mam nadzieję, że wyjaśniłem o co mi chodziło.
Wy cały czas mówicie o jakiś zupełnie abstrakcyjnych sytuacjach. Kto stwierdza już po roku, że komputer jest za słaby? Przeciętny użytkownik, czy fanatyk gier komputerowych? Ja mam swoje C2D E8200 od premiery i nie narzekam, mimo że nawet nie podkręcałem. Myślę, że taką granicą wymiany kompa są 3 lata użytkowania, a po trzech latach nie ma co się rozmieniać na drobne, robić lifting, tylko lepiej od razu wyłożyć kasę na nowy sprzęt.
W mojej ocenie jedyna sensowna sytuacja jest taka, że ktoś kto faktycznie potrzebuje dużej mocy(czyli na pewno nie przeciętny użytkownik) nie dysponuje w chwili kupna odpowiednimi środkami finansowymi. Kupuje tańszą, zablokowaną wersję, a za kilka miesięcy odblokowuje.
A wszystko oczywiście w podobnym systemie jak raty - kupujesz procesor za 200$, droższy model kosztuje 250$, a upgrade 100$ (w droższych modelach upgrade będzie na pewno droższy niż 50$ - szczególnie patrząc na to jakie są różnice w cenie procesorów o kilkaset mhz wyższymi zegarami z tej samej serii).
Kolega ładnie rozliczył VAT i CIT/PIT od zakupu sprzętu, ale zapomniał jakby o rozliczeniu w ten sam sposób sprzedaży :/ Niech mu skarbówka lekką będzie.
Jeśli sprzedajemy za 2876 brutto to trzebaby odprowadzić VAT 519 zł, netto mamy 2357, do tego podatek 19% - 448pln, czyli jesteśmy w łącznie plecy 967 pln.
Dodatkowych kosztów po kontroli skarbowej, wynikającej z rozliczenia sprzedaży w sposób proponowany przez kolegę, (tj podatek w skali 50% + odsetki karne) nie uwzględniałem
Trzeba jakoś 'dofinansowć' tą firmę.
Moje zaufanie INTEL już stracił, a teraz tylko potwierdzili to.
ten pentium DC kosztuje 99$, upgrade 50$. 3MB L3 i zegar 2,8Ghz. Za 113$ mamy już Core i3 z 4MB L3, zegarem 2,93Ghz i HT. Czyli oszczędzając teraz 14$ później trzeba będzie dopłacić 36$ za procesor który będzie nadal słabszy. (a za 117$ mamy i3 3,06Ghz)
- Windows.
- Oryginał czy pirat?
- No jasne, że pirat.
- A sprzęt?
- Podkręcony proc intela.
- Też pirat?
- No pytasz...
Więc,...:
Bramka nr 1: Intel obniża odpowiednio ceny procesorów - w domyśle marże - po to by klient z czasem mógł dokupić upgrade CPU i wtedy sobie odbić, stając się rzeczywiście bardziej konkurencyjnym i elastycznym.
Bramka nr 2: Intel utrzyma obecną politykę cenową, a upgrade to będzie czysty zysk, który wpłynie do kasy, ponieważ klient i tak już w całości zapłaci za CPU i wygeneruje zadowalający zysk.
Dla tych, którzy wybrali bramkę nr 1 - strzeżcie się, albowiem to wy zostaniecie oszukani.
Trochę się rozpisałem offtopem ale mam nadzieję, że wyjaśniłem o co mi chodziło.
Kolega ładnie rozliczył VAT i CIT/PIT od zakupu sprzętu, ale zapomniał jakby o rozliczeniu w ten sam sposób sprzedaży :/ Niech mu skarbówka lekką będzie.
Jeśli sprzedajemy za 2876 brutto to trzebaby odprowadzić VAT 519 zł, netto mamy 2357, do tego podatek 19% - 448pln, czyli jesteśmy w łącznie plecy 967 pln.
Dodatkowych kosztów po kontroli skarbowej, wynikającej z rozliczenia sprzedaży w sposób proponowany przez kolegę, (tj podatek w skali 50% + odsetki karne) nie uwzględniałem
Nie liczyłbym na złamanie zabezpieczeń i ulepszanie procesorów domowych. Pewnie tylko wybrane serie OEM będą to obsługiwały.
czekajta czekajta niech sie hakery tym zainteresują w dodatku jakiś zbuntowany pracownik u intela coś wyniesie to się intel w końcu może przejechać a już raz mu się to ostatnio udało
spoko
ja wyszedłem z założenia, że potrzeba troche więcej mocy w firmowym kompie/kompach a kasy na nowe nie ma.
zgadza się ale mówisz o dużej firmie. ja wpomniałem o mniejszej gdzie jeszcze ważnym czynnikiem jest i kasa (koszt up'a) oraz czas.
wiadomo każde rozwiązanie jest dobra dla kogoś innego. a jak to z VATem wygląda to nie wiem więc nie wiem jak to wygląda by wyjść na tym 'na swoje'
Nie trzeba w cale dużej firmy aby być płatnikiem VAT, zaryzykuje nawet stwierdzenie, że większość małych sklepików spożywczych jest vatowcami, bo obroty w takiej działalności są stosunkowo duże, a marże małe.
W każdym razie gdy przykładowo kupujesz komputery/części komputerowe/inny podobny sprzęt biurowy na firmę za np. 4000zł brutto, to masz w tym 721zł VAT, do tego wartość netto sprzętu (3278zł) wrzucasz koszty, więc dodatkowo oszczędzasz na wartości podatku dochodowego od takiej kwoty, czyli dla 19% masz dodatkowe 623zł oszczędności.
Czyli na zakupie, którego i tak musiałeś dokonać oszczędzasz 1344zł do tego uzyskujesz dodatkową korzyść w postaci obniżenia przychodu, co zawsze się opłaca, ot choćby po to by się zmieścić w niższym progu podatkowym, bądź w przypadku niektórych zdzierskich umów franczyzowych zapłacić mniejszy haracz od przychodu (dam tu przykład firmy do niedawna prowadzonej przez moich rodziców - 8% od przychodu, nie dochodu, czyli dodatkowe 262 zł w kieszeni w przypadku zakupu takiego sprzętu do biura) .
Teraz weźmy na przykład, że te 4k brutto to cena zmiany jednego komputera w firmie i przyrównajmy do chłopka roztropka i zdrapki na upgrade procka, chłopek roztropek weźmie pewnie stówę do ręki bez wystawiania faktury czy czegokolwiek, zdrapeczka to koszt tych 150zł netto, więc wrzucenie tego w koszta to niecałe 30zł oszczędności, więc ostatecznie wyjdzie te 220zł na komputer w firmie. Powiedzmy, że ten rok temu też kupiliśmy blaszaka za 4kzł, teraz by trzeba go było spuścić na alledrogo za 4000-1344+220=2876zł żeby wyjść na tym biznesie z taką samą stratą jak przy zdrapce (a jak się zahacza o wyższy próg podatkowy to 'tania' zdrapka wychodzi jeszcze gorzej)! Roczny sprzęt za taką kwotę zejdzie na pniu, a w dodatku jego o rok młodszy brat na pewno zyska więcej na parametrach niż tylko 1mb cache + HT.
Trochę się rozpisałem offtopem ale mam nadzieję, że wyjaśniłem o co mi chodziło.
W mojej ocenie jedyna sensowna sytuacja jest taka, że ktoś kto faktycznie potrzebuje dużej mocy(czyli na pewno nie przeciętny użytkownik) nie dysponuje w chwili kupna odpowiednimi środkami finansowymi. Kupuje tańszą, zablokowaną wersję, a za kilka miesięcy odblokowuje.
A wszystko oczywiście w podobnym systemie jak raty - kupujesz procesor za 200$, droższy model kosztuje 250$, a upgrade 100$