komentarze
mbv2010.08.30, 14:28
Wydawanie 400zł i więcej na słuchawki douszne, czyli popularne pchełki raczej mija się z celem...Dlaczego? Bo takich słuchawek używa się najczęściej na zewnątrz, w otwartym terenie - osobiście używam tego typu sł. do biegania i (niekiedy w komunikacji miejskiej) - a jak wszyscy wiemy na zewnątrz połowę z dźwięku słuchawek dousznych zagłuszają nam dźwięki otoczenia (nie ważne, czy pchełki otwarte, czy zamknięte). Warto zapłacić trochę więcej na słuchawki z szerszym pasmem, aby takie pchełki nam nie skrzeczały przy ambitniejszych dźwiękowo utworach, ale tych niuansów średnich, wysokich, czy niskich tonów na dworze nie mamy szans usłyszeć. Po co więc płacić te 400zł?
Test przydatny oczywiście, bo część słuchawek dzięki niemu można sobie skreślić (tych wybitnie skrzeczących, albo tłumiących dźwięk), ale reszta modeli będzie nierozróżnialna. Chociaż niby są firmy, które robią słuchawki douszne według przysłanego im przez klienta odlewu kształtu ucha* - i rzekomo takie pchełki już tłumią dźwięki otoczenia dość dobrze (podobno, bo sam nigdy tego nie sprawdzałem).

* kształt naszego ucha się zmienia, więc ponoć co kilka lat (dekadę?) trzeba wysyłać nowy odlew do zrobienia, bo inaczej nici z tłumienia...(pisząc o kształcie ucha, mam na myśli wewnętrzny kanał uszny, a nie małżowinę uszną)
Borat1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Borat12010.08.30, 14:38
-6#42
mbv @ 2010.08.30 14:28  Post: 407835
Chociaż niby są firmy, które robią słuchawki douszne według przysłanego im przez klienta odlewu kształtu ucha* - i rzekomo takie pchełki już tłumią dźwięki otoczenia dość dobrze (podobno, bo sam nigdy tego nie sprawdzałem).

Tylko, że takie słuchawki to trzeba by zamawiać co rok bo trwałość słuchawek dousznych jest raczej niewielka. Osobiście przez 3 lata mam już 4 słuchawki :)

W pierwszych zgubiłem wkładki, które były dość nietypowe i trudno było je gdziekolwiek kupić a dwie kolejne przeciąłem suwakiem od kurtki :E

Tak, że zakup słuchawek dokanałowych w cenie 300-600 zł jest całkowicie bezsensowny:
- po pierwsze większość sprzętu przenośnego nie ma jakiejś wybitnej jakości dźwięku
- po drugie odgłosy otoczenia znacznie wpływają na wrażenie z odsłuchu dźwięku
- i po trzecie bardzo łatwo takie słuchawki uszkodzić

Dlatego dzisiaj nie kupuję słuchawek droższych niż 150 zł bo to nie ma sensu. Używałem już chyba z 10 rożnych modeli tego typu słuchawek i w końcu wybrałem jeden z modeli Denona za ok 120 zł bo mają dobry dźwięk i są najlepiej dopasowane do mojego ucha. Mam w nich największy komfort użytkowania.
djryhardZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
djryhard2010.08.30, 14:44
-7#43
test jest trochę nietrafiony gdyż do testu zostały wybrane odtwarzacze mp3 które grają bardzo ale to bardzo przeciętnie zwłaszcza produkty firmy Apple które są drogie i nic poza tym.. sam używam odtwarzacza Sansa Clip który jest tani i bije na głowę większość odtwarzaczy znanych firm włączając w to produkty Creative, Apple, Sony itp.

pozdrawiam
qniakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
qniak2010.08.30, 14:47
-9#44
Audiofile minusują :) , tych co krytykują sens wydawania kilku stówek na słuchawki które grają podobnie jak modele za ok 100zł. Fakt faktem, że test jest przeznaczony dla co tysięcznego czytelnika pclabu, bo 80% ludności używa dołączanych słuchawek do playerów, może 15% kupuje słuchawki do 100zł, 4,90% kupuje od 100-250zł, a reszta wydaje więcej i dla nich jest ten test, ale chyba wolno mieć zdanie ze wydawanie takiej kasy to wywalanie pieniędzy w błoto i nie trzeba od razu minusować.
ZeXeLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ZeXeL2010.08.30, 14:57
Nie wiem czy wiecie, ale badziewie od regulacji głośności na kablu strasznie pierniczy dźwięk...
ViolatorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiViolator2010.08.30, 14:58
qniak @ 2010.08.30 14:47  Post: 407846
Audiofile minusują :) , tych co krytykują sens wydawania kilku stówek na słuchawki które grają podobnie jak modele za ok 100zł. Fakt faktem, że test jest przeznaczony dla co tysięcznego czytelnika pclabu, bo 80% ludności używa dołączanych słuchawek do playerów, może 15% kupuje słuchawki do 100zł, 4,90% kupuje od 100-250zł, a reszta wydaje więcej i dla nich jest ten test, ale chyba wolno mieć zdanie ze wydawanie takiej kasy to wywalanie pieniędzy w błoto i nie trzeba od razu minusować.


Na jakiej podstawie twierdzisz, że słuchawki za stówkę grają tak, jak te warte 600:)?
Słuchałeś:)? Ten test jest m.in. po to, żeby uświadomić czytelników, że są produkty drogie i kiepskie, oraz drogie, ale świetnie grające.

Widać po komentarzach, że większość czytelników ostro krytykuje sens wydawania kilkuset złotówek na słuchawki, nie znając ich. Padały nawet komentarze dotyczące żywotności słuchawek, co również jest zabawne, bo niektóre z produktów są bardzo solidne. Eh, eh, eh :)
McMenelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
McMenel2010.08.30, 15:06
-10#47
qniak @ 2010.08.30 14:47  Post: 407846
Audiofile minusują :) , tych co krytykują sens wydawania kilku stówek na słuchawki które grają podobnie jak modele za ok 100zł. Fakt faktem, że test jest przeznaczony dla co tysięcznego czytelnika pclabu, bo 80% ludności używa dołączanych słuchawek do playerów, może 15% kupuje słuchawki do 100zł, 4,90% kupuje od 100-250zł, a reszta wydaje więcej i dla nich jest ten test, ale chyba wolno mieć zdanie ze wydawanie takiej kasy to wywalanie pieniędzy w błoto i nie trzeba od razu minusować.

Wiadomo urażona duma boli. Audiofilia dla mnie to zaburzenie psychiczne. Szczerze wydawać kupę kasy na sprzęt polecany przez innych tylko z pododu bardziej wyrafinowanego napisania iż dobrze grają.... Owszem różnicę w dzwięku nożna spostrzec ale przy sprzęcie stacjonarnym. Z dedykowanymi wzmacniaczami które realnie potrafią poprawić jakość dzwięku. Ale przy odsłuchu z przenośnych gajków... Gdzie na dzwięk wpływa wiele wiecej czynników. Jak choćby ułożenie słuchawki w uchu , otoczenie czy to jakiego pliku słuchamy. A i pewnie jeszcze kilka by się znalazło jak świeczki w uszach. O ile jeszcze zestawy wolno stojące mają różnicę którą idzie usłyszeć to testy pchełek są szalenie subiektywne. Ale pewnie zaraz jakiś wielce obrażony audiopsychol będzie warczał iż to co napisałem to kompletne bzdury.
@ UP no i odzezwało się kaczątko. A szanowny redaktor wzioł pod uwagę tłumienie odgłosów otoczenia czy kształt uszu. I żeby nie było porównywałem sensheinery od kumpla z moiki kossami spark plug. Różnica w cenie ponad 100 zł różnica w dzwięku zerowa. Ale wiadomo sprzęt audiofilski działa na zasadzie czerwonego sportowego samochodu. Leczy kompleksy.
Borat1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Borat12010.08.30, 15:13
Violator @ 2010.08.30 14:58  Post: 407854
qniak @ 2010.08.30 14:47  Post: 407846
Audiofile minusują :) , tych co krytykują sens wydawania kilku stówek na słuchawki które grają podobnie jak modele za ok 100zł. Fakt faktem, że test jest przeznaczony dla co tysięcznego czytelnika pclabu, bo 80% ludności używa dołączanych słuchawek do playerów, może 15% kupuje słuchawki do 100zł, 4,90% kupuje od 100-250zł, a reszta wydaje więcej i dla nich jest ten test, ale chyba wolno mieć zdanie ze wydawanie takiej kasy to wywalanie pieniędzy w błoto i nie trzeba od razu minusować.


Na jakiej podstawie twierdzisz, że słuchawki za stówkę grają tak, jak te warte 600:)?
Słuchałeś:)? Ten test jest m.in. po to, żeby uświadomić czytelników, że są produkty drogie i kiepskie, oraz drogie, ale świetnie grające.

Widać po komentarzach, że większość czytelników ostro krytykuje sens wydawania kilkuset złotówek na słuchawki, nie znając ich. Padały nawet komentarze dotyczące żywotności słuchawek, co również jest zabawne, bo niektóre z produktów są bardzo solidne. Eh, eh, eh :)

Tak bo zauważysz jakąkolwiek różnicę na przenośnym grajku idąc ulicą czy jadąc autobusem gdzie masz kupę hałasu z zewnątrz :) Poza tym idąc słuchawka cały czas poruszają sie i nigdy nie przylega idealnie do ucha. Poza tym większość osób nawet nie korzysta z plików lossles tylko zwykłych mp3 ;)

Taką różnice można poczuć gdy usiądziesz wygodnie w fotelu, podłączysz słuchawki pod dobrej klasy domowy sprzęt gdzie w ciszy i spokoju możesz naprawdę porównać dźwięk.
gaaazzzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gaaazzz2010.08.30, 15:16
-3#49
Dokładnie. Kupowanie drogich (>200zl ) dokanałówek nie ma sensu bo w autobusie/tramwaju to nawet EP-630 'zagrają' (po korekcji EQ) a do domu to się kupuje duże wygodne słuchawki.
ViolatorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiViolator2010.08.30, 16:10
McMenel @ 2010.08.30 15:06  Post: 407857
qniak @ 2010.08.30 14:47  Post: 407846
Audiofile minusują :) , tych co krytykują sens wydawania kilku stówek na słuchawki które grają podobnie jak modele za ok 100zł. Fakt faktem, że test jest przeznaczony dla co tysięcznego czytelnika pclabu, bo 80% ludności używa dołączanych słuchawek do playerów, może 15% kupuje słuchawki do 100zł, 4,90% kupuje od 100-250zł, a reszta wydaje więcej i dla nich jest ten test, ale chyba wolno mieć zdanie ze wydawanie takiej kasy to wywalanie pieniędzy w błoto i nie trzeba od razu minusować.

Wiadomo urażona duma boli. Audiofilia dla mnie to zaburzenie psychiczne. Szczerze wydawać kupę kasy na sprzęt polecany przez innych tylko z pododu bardziej wyrafinowanego napisania iż dobrze grają.... Owszem różnicę w dzwięku nożna spostrzec ale przy sprzęcie stacjonarnym. Z dedykowanymi wzmacniaczami które realnie potrafią poprawić jakość dzwięku. Ale przy odsłuchu z przenośnych gajków... Gdzie na dzwięk wpływa wiele wiecej czynników. Jak choćby ułożenie słuchawki w uchu , otoczenie czy to jakiego pliku słuchamy. A i pewnie jeszcze kilka by się znalazło jak świeczki w uszach. O ile jeszcze zestawy wolno stojące mają różnicę którą idzie usłyszeć to testy pchełek są szalenie subiektywne. Ale pewnie zaraz jakiś wielce obrażony audiopsychol będzie warczał iż to co napisałem to kompletne bzdury.
@ UP no i odzezwało się kaczątko. A szanowny redaktor wzioł pod uwagę tłumienie odgłosów otoczenia czy kształt uszu. I żeby nie było porównywałem sensheinery od kumpla z moiki kossami spark plug. Różnica w cenie ponad 100 zł różnica w dzwięku zerowa. Ale wiadomo sprzęt audiofilski działa na zasadzie czerwonego sportowego samochodu. Leczy kompleksy.


Mylisz się:) Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Różnica pomiędzy słuchawkami jest choćby dlatego, że różnią się one od siebie sygnaturami brzmieniowymi. Tłumienie odgłosów jest zależne od wkładek, które dobieramy do naszych uszu i wiadomo, że nie jesteśmy w stanie całkowicie odizolować się od dźwięków otoczenia. Ale nigdzie nie jest też napisane, że wszędzie na zewnątrz panuje hałas i pomiędzy słuchawkami nie da się wychwycić żadnej różnicy. Nie rozmieniajmy się na drobne.

Na jakiej podstawie piszesz, że nie ma różnicy w dźwięku pomiędzy 'dokanałówkami'? Czy tylko dlatego, że porównałeś ze sobą 'aż' dwie pary słuchawek i nic nie usłyszałeś:)? Żarty jakieś. Skoro nie uważasz za rozsądne wydawać kilkaset złotówek na słuchawki - nie rób tego, bo to indywidualna kwestia. Ale nazywanie audiofilii chorobą jest oznaką Twojej ignorancji i braku szacunku dla ludzi o innych preferencjach audio :)
Borat1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Borat12010.08.30, 16:31
-8#51
Violator @ 2010.08.30 16:10  Post: 407880

Mylisz się:) Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Różnica pomiędzy słuchawkami jest choćby dlatego, że różnią się one od siebie sygnaturami brzmieniowymi. Tłumienie odgłosów jest zależne od wkładek, które dobieramy do naszych uszu i wiadomo, że nie jesteśmy w stanie całkowicie odizolować się od dźwięków otoczenia. Ale nigdzie nie jest też napisane, że wszędzie na zewnątrz panuje hałas i pomiędzy słuchawkami nie da się wychwycić żadnej różnicy. Nie rozmieniajmy się na drobne.

Na jakiej podstawie piszesz, że nie ma różnicy w dźwięku pomiędzy 'dokanałówkami'? Czy tylko dlatego, że porównałeś ze sobą 'aż' dwie pary słuchawek i nic nie usłyszałeś:)? Żarty jakieś. Skoro nie uważasz za rozsądne wydawać kilkaset złotówek na słuchawki - nie rób tego, bo to indywidualna kwestia. Ale nazywanie audiofilii chorobą jest oznaką Twojej ignorancji i braku szacunku dla ludzi o innych preferencjach audio :)

Używałem ponad 10 rożnych modeli słuchawek dokanałowych w rożnych cenach i różnica miedzy słuchawkami za 150-200 zł a takimi za 500 jest chyba tylko w twojej psychice :)
kad2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kad22010.08.30, 16:39
O!Są moje nu-force,też polecam...ale nie kupujcie pianek comply do nich,może i wygodniej,ale dzwięk traci na tym.
ViolatorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiViolator2010.08.30, 16:42
Borat1 @ 2010.08.30 16:31  Post: 407888
Violator @ 2010.08.30 16:10  Post: 407880

Mylisz się:) Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Różnica pomiędzy słuchawkami jest choćby dlatego, że różnią się one od siebie sygnaturami brzmieniowymi. Tłumienie odgłosów jest zależne od wkładek, które dobieramy do naszych uszu i wiadomo, że nie jesteśmy w stanie całkowicie odizolować się od dźwięków otoczenia. Ale nigdzie nie jest też napisane, że wszędzie na zewnątrz panuje hałas i pomiędzy słuchawkami nie da się wychwycić żadnej różnicy. Nie rozmieniajmy się na drobne.

Na jakiej podstawie piszesz, że nie ma różnicy w dźwięku pomiędzy 'dokanałówkami'? Czy tylko dlatego, że porównałeś ze sobą 'aż' dwie pary słuchawek i nic nie usłyszałeś:)? Żarty jakieś. Skoro nie uważasz za rozsądne wydawać kilkaset złotówek na słuchawki - nie rób tego, bo to indywidualna kwestia. Ale nazywanie audiofilii chorobą jest oznaką Twojej ignorancji i braku szacunku dla ludzi o innych preferencjach audio :)

Używałem ponad 10 rożnych modeli słuchawek dokanałowych w rożnych cenach i różnica miedzy słuchawkami za 150-200 zł a takimi za 500 jest chyba tylko w twojej psychice :)


Albo coś jest nie tak z Twoimi uszami :) Pisałem już, że chodzi o sygnaturę brzmieniową. Nie zawsze słuchawki za 500 zł muszą grać lepiej niż te za 200. Ale te tańsze mogą grać inaczej, co może zadowolić osobę mającą konkretny grajek. O synergii też pisałem. Słuchaj, nie usłyszałeś różnicy - trudno. Najwyraźniej nie każdemu jest dane :) Ale twierdzenie, że coś jest tylko w mojej psychice jest mocno naciągane : )
waszuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
waszu2010.08.30, 16:46
djryhard @ 2010.08.30 14:44  Post: 407843
test jest trochę nietrafiony gdyż do testu zostały wybrane odtwarzacze mp3 które grają bardzo ale to bardzo przeciętnie zwłaszcza produkty firmy Apple które są drogie i nic poza tym.. sam używam odtwarzacza Sansa Clip który jest tani i bije na głowę większość odtwarzaczy znanych firm włączając w to produkty Creative, Apple, Sony itp.

pozdrawiam

Cześć, nazywam się Michał i z powodu padnięcia mojego ukochanego Sony NW-A1000 waśnie męczę sanse clip na rocboxie i orginalnym fw. Na epkach, soundmagicach pl11, porta pro, Sony MDR-EX 85, i jakieśtam inne wynalazki, czy to w pracy czy w domu. Bez używania eq, bez używania kochanego zmodowanego FiiO, etc to brzmieniowo ten player okropnie posysa. Wciąż jest imho lepiej niż goły ipod video 5.5g, ale jakoś tak.. wąsko, płasko, zimno ... :P Ale pewnie przoduje w price/performance :)
Borat1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Borat12010.08.30, 16:47
-9#55
Violator @ 2010.08.30 16:42  Post: 407896
Borat1 @ 2010.08.30 16:31  Post: 407888
(...)

Używałem ponad 10 rożnych modeli słuchawek dokanałowych w rożnych cenach i różnica miedzy słuchawkami za 150-200 zł a takimi za 500 jest chyba tylko w twojej psychice :)


Albo coś jest nie tak z Twoimi uszami :) Pisałem już, że chodzi o sygnaturę brzmieniową. Nie zawsze słuchawki za 500 zł muszą grać lepiej niż te za 200. Ale te tańsze mogą grać inaczej, co może zadowolić osobę mającą konkretny grajek. O synergii też pisałem. Słuchaj, nie usłyszałeś różnicy - trudno. Najwyraźniej nie każdemu jest dane :) Ale twierdzenie, że coś jest tylko w mojej psychice jest mocno naciągane : )

Zostaw dla siebie te swoje sygnatury cokolwiek przez to rozumiesz :)

A kopiuj sobie i słuchawki za 2 tyś twoja sprawa.
Jak masz lepsze samopoczucie bo masz słuchawki za 500 zł to niech ci będzie :)

To jest taki sam absurd jak zakup kabli do zestawu audio ze srebra zamiast z miedzi bo ktoś tam twierdzi, że słyszy różnicę.
tomikkuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
tomikku2010.08.30, 16:55
McMenel @ 2010.08.30 15:06  Post: 407857
[...]Owszem różnicę w dzwięku nożna spostrzec ale przy sprzęcie stacjonarnym.[...] Ale pewnie zaraz jakiś wielce obrażony audiopsychol będzie warczał iż to co napisałem to kompletne bzdury.

Nie jestem audiopsycholem, a juz na pewno urazonym, ale wiekszych bzdur dawno nie slyszalem i dziekuje Ci szczerze, bo usmialem sie przy czytaniu Twego posta zdrowo! :D
gambitingZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gambiting2010.08.30, 17:07
Ja jakiś miesiąc temu kupiłem Sennheisery CX400-II Precision i jestem szalenie zadowolony. Wcześniej miałem soniaki MDR-EX85 i uważałem że nie ma lepszych słuchawek,ale sennheisery rozwiały ten pogląd. Polecam!
ViolatorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Autor publikacjiViolator2010.08.30, 17:11
Borat1 @ 2010.08.30 16:47  Post: 407900
Violator @ 2010.08.30 16:42  Post: 407896
(...)


Albo coś jest nie tak z Twoimi uszami :) Pisałem już, że chodzi o sygnaturę brzmieniową. Nie zawsze słuchawki za 500 zł muszą grać lepiej niż te za 200. Ale te tańsze mogą grać inaczej, co może zadowolić osobę mającą konkretny grajek. O synergii też pisałem. Słuchaj, nie usłyszałeś różnicy - trudno. Najwyraźniej nie każdemu jest dane :) Ale twierdzenie, że coś jest tylko w mojej psychice jest mocno naciągane : )

Zostaw dla siebie te swoje sygnatury cokolwiek przez to rozumiesz :)

A kopiuj sobie i słuchawki za 2 tyś twoja sprawa.
Jak masz lepsze samopoczucie bo masz słuchawki za 500 zł to niech ci będzie :)

To jest taki sam absurd jak zakup kabli do zestawu audio ze srebra zamiast z miedzi bo ktoś tam twierdzi, że słyszy różnicę.


Nie mogę zostawić kwestii sygnatur brzmieniowych, bo to dość istotne - na tym się po części opiera moja publikacja:) Zastanów się chwilę - przecież słuchawki nie grają taką samą barwą i na tym samym poziomie. Skoro tego nie usłyszałeś przesłuchawszy ileś tam słuchawek, w porządku - to indywidualna sprawa. Gdyby 'dokanałówki' z różnych przedziałów cenowych faktycznie grały tak samo, to wiele osób by to potwierdziło poprzez sprawdzenie tego organoleptycznie. W internecie by wrzało, że wszyscy producenci robią w konia kupujących i robią produkty różniące się tylko wizualnie. Przecież nie wszyscy, których stać na drogie słuchawki kupują je tylko dlatego, że są drogie, prawda? Są ludzie, którzy jednak coś tam słyszą i wybierają produkty w oparciu o to, jak faktycznie grają - kłania się sygnatura brzmieniowa. Porównanie różnic dźwiękowych słuchawek do kabli audio też jest chybione, bo to zdecydowanie nie ta skala różnic :)
StanleyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Stanley2010.08.30, 17:23
-4#59
Violator @ 2010.08.30 16:10  Post: 407880

Mylisz się:) Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Różnica pomiędzy słuchawkami jest choćby dlatego, że różnią się one od siebie sygnaturami brzmieniowymi. Tłumienie odgłosów jest zależne od wkładek, które dobieramy do naszych uszu i wiadomo, że nie jesteśmy w stanie całkowicie odizolować się od dźwięków otoczenia. Ale nigdzie nie jest też napisane, że wszędzie na zewnątrz panuje hałas i pomiędzy słuchawkami nie da się wychwycić żadnej różnicy. Nie rozmieniajmy się na drobne.

Na jakiej podstawie piszesz, że nie ma różnicy w dźwięku pomiędzy 'dokanałówkami'? Czy tylko dlatego, że porównałeś ze sobą 'aż' dwie pary słuchawek i nic nie usłyszałeś:)? Żarty jakieś. Skoro nie uważasz za rozsądne wydawać kilkaset złotówek na słuchawki - nie rób tego, bo to indywidualna kwestia. Ale nazywanie audiofilii chorobą jest oznaką Twojej ignorancji i braku szacunku dla ludzi o innych preferencjach audio :)


sygnatura brzmieniowa - no fajnie, nowa profesjonalnie audiofilska nazwa dla charakterystyki przenoszenia pasma czy jakkowiek by tego nie nazwać, czegoś co dopasowuje sie indywidualnie przy pomocy equalizera. Jasne że każda sluchawka ma inne sygnatury, ale jakie to ma znaczenie...material audio też ma swoje sygnatury, przy czym nie jest to jakiś wzorzec, a jedynie preferencje osoby która miksuje przy nagrywaniu, podobnie jest na koncercie..wiec nie ma obiektywnego wyznacznika, bo nie to sie liczy w muzyce..ale przyjemność doznań.
Inna sprawa każdy czlowiek ma inne charakterystyki..wizyta u laryngologa te różnice pokazuje..nawet wykresik można dostać, matka natura nie jest tak precyzyjna jak producent w fabryce.

Ja po wielu różnych audio testach odnosze wrażenie, że audiofil to osoba która nie potrafi używać equalizera..oznaka ignorancji..hehe. Porównywać 'sygnatury' i na tej podstawie wyciagać wnioski, to jakby porównywać np. monitory z ustawieniami takimi jak w fabryce ustawili..te cieple, te zimne, ten jasny ten bez kontrastu, szerokie spektrum bla bla bla..żarty jakieś?

Oczywiście że jakieś bariery ma i ten monitor i sluchawki, ale powyżej pewnej jakości(minimalnych różnic) z każdych można uzyskać niemal to samo. Do tego wszystkiego dochodzi odtwarzacz, jakość nagrania, preferencje autora muzyki, miksujacego nagranie itd itp.

Jestem ignorantem audiofilskim, nie wstydze sie tego.
Kocham muzyke.

PS 'Gdyby 'dokanałówki' z różnych przedziałów cenowych faktycznie grały tak samo, to wiele osób by to potwierdziło poprzez sprawdzenie tego organoleptycznie.'

W internecie najwiecej o sprzecie pisze rzesza audiofili, xonary sronary i inne cuda kupuje rzesza audiofili i nie im jedynym towarzyszy takie zjawisko natury ludzkiej psychiki..'skoro kosztuje, to musi być dobre', a to gno prawda. W internecie wrze - na pclab.pl pod testem ultra drogich sluchawek jest sprzeczność opinii ;)
Kiedy jeden z drugim melomanem zamiast pisać na labie pójdzie spać przy muzyce..audiofile beda zbierać kase na sluchawki o lepszej sygnaturze, nowego xonara, muzyki via flac albo super ultra audio cd, udowadniajac światu na forum i wśród znajomych jak bardzo dobrych dokonali zakupów.
mowiczZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mowicz2010.08.30, 17:33
Dobry tescik!
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.