Mi sie gra niessamowicie spodobala - grafika tez dobra - moze to nie jest crysis ale jak dla mnie zupelnie wystarczająca.
Dialogi zawaliste - az chcialbym posluchac polskich
Hmm malo broni? - moze i tak ale mozemy je dosc niezle ulepszac.
Troche krótka giera, ale fabula zgadzam sie kilka razy tak sie diametralnie zmienia wszystko ze filmy sie nie umywaja.
W sumie bzdurą jest pisać o graficie w taki grze, tak samo ja o animacji. Gra pod względem RPG i wymaganiom sprostała, a pozostałe rzeczy są mało istotne. To tak jakby dzisiaj powiedzieć, że Wiedźmin był słaby bo miał słabą grafikę, a Wiedźmin 2 będzie super bo będzie kolorowy. Nie mówiąc już o tym, że przede wszystkim liczy się gameplay i fabuła.
Dobra recka Hmm, grafika trochę plastikowa... I szkoda, że teren działań jest zamknięty, bo pod tym względem TES III i IV nadal biją na głowę wszystko. Można iść wszędzie i robić cokolwiek.
Chciałbym mieć wersję polską (kinową), bo dla wielu graczy po raz pierwszy stykającymi się z RPG mogą być problemy podczas 'upgrade'u' postaci (nazwy i wyjaśnienia klas).
Autor recenzji zapomniał wspomnieć o tragicznej minigrze - hackowanie komputera.
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
W sumie bzdurą jest pisać o graficie w taki grze, tak samo ja o animacji. Gra pod względem RPG i wymaganiom sprostała, a pozostałe rzeczy są mało istotne. To tak jakby dzisiaj powiedzieć, że Wiedźmin był słaby bo miał słabą grafikę, a Wiedźmin 2 będzie super bo będzie kolorowy. Nie mówiąc już o tym, że przede wszystkim liczy się gameplay i fabuła.
Pozdrawiam
Nie są mało istotne, ponieważ kiepska grafika to TYLKO jeden z kilku słabych elementów w grze. Pisałem o tym.
Conviction wygląda dużo lepiej a też jest na Unreal'u. Po za tym to nawet nie taka zła giera. Owszem. Ma sporo niedociągnięć ale czy kiedykolwiek powstała gra idealna?
Autor recenzji zapomniał wspomnieć o tragicznej minigrze - hackowanie komputera.
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
LOL!? Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi, zwykła minigierka, która zresztą była banalna wystarczyło nie być ślepym i zrozumieć o co w niej chodzi, a skoro wymiękłeś na tutorialu i to po 20 minut (jakim cudem się tyle z tym męczyłeś!? ;0) to sam nie wiem co o tobie myśleć, tym abrdziej ze później było gdzieś tak 2-3 razy trudniej z tymi minigierkami(jak się nic nie inwestowało w hackowanie itd, bo i czasu było mało, a i te wyrazy(ciąg cyfr i liczb raczej) stawały się krótsze ) i również tylko KILKA razy w ciągu całej rozgrywki nie udało mi się zrobić tej minigierki za pierwszym razem w określonym czasie...
Gra była naprawdę fajna, coś nowego, nietypowego, grafika wystarczająca, zresztą nie ona była ważna. Teren był zamknięty, owszem, ale jak sobie wyobrażacie teren otwarty w takiej grze? Nie można mieć wszystkiego i porównanie tej gry do TES to chyba jakiś przedni żart, równie dobry co ten o minigierce z hackowaniem komputerów, przecież te gry nie mają nic ze soba wspólnego, prócz tego ze niby występuje słowo RPG, tylko całkiem inaczej zrobione, zresztą jak wszystko. Brakowało mi za to większej swobody - brak skakania, wchodzenia gdzie się chce, sporo by to dało nawet przy zamkniętych przestrzeniach, A tak wszystko było wymuszone. Również brakowało mi snajperki, oraz większej integracji z otoczeniem, przy takim terenie i sposobie rozgrywki mogli spokojnie dać wszystko zniszczalne, ruszalne itd. Do tego zwłoki - powinno się je dać ruszać, usuwać i powinny zostawać, utrudniło by to grę, a przy okazji dało trochę realizmu.
Minigry otwieranie drzwi oraz likwidacja alarmu są banalne, hackowanie komputera niestety nie. Puść szybkie zapytanie w google, zobaczysz jak wiele osób miało z tym problem.
Fabularnie - świetna gra, ale niedociągnięcia są i to ogromne, chociażby momentami kiepska praca kamery (strasznie wku...rzające przy skradaniu) no i co to za agent, który z 5m nie jest w stanie władować w kogoś całego magazynka z pistoletu.
Najbardziej jednak denerwował mnie brak realizmu. Ok, w Deus Ex też mieliśmy niewidzialność, ale była wytłumaczona technologicznie, a w AP co - tak za@#biście się skradam, że mogę tańczyć przed gościem przez 20 sekund a on mnie nie widzi? Pociski usypiające też 'super'. Zamiast zachwiać się, pobełkotać i paść - przeciwnik pada jak zabity. No ale w sumie strzał z broni palnej w głowę (niezależnie czy strzałką czy nie) na pewno uśpi delikwenta na amen - tylko dlaczego to się nie liczy jako kill? No i ciała fruwające od pojedynczych strzałów z pistoletu 9mm - miodzio.
Mimo wszystko panowie (i panie?) z Obsidianu postarali się chociaż fabularnie i skutecznie zachęcili mnie do przejścia gry 2 razy. Jak za 99PLN to może nie bardzo dużo rozrywki, ale porównywalnie do innych produkcji.
Edyta:
Zapomniałem o wyłamywaniu zamków mechanicznych granatami EMP. A do tego 'genialnym' sposobie na włamywanie do komputerów - przecież każde dziecko wie, że aby wydobyć dane z zabezpieczonego komputera, wystarczy przysmażyć mu obwody impulsem elektromagnetycznym .
A z plusów - niesamowicie klimatyczne cut-scenki/dialogi.
jak dla mnie spoko gierka. po jakimś czasie nie zauważa się kiepskawej grafiki ale zakończenie nie zostawia człowiek a z ręką w nocniku jak inne giery. cudów nie ma ale bardzo satysfakcojune całość.
Właśnie pogrywam sobie znów w Deus Ex - ta gra 'wyprzedza' obecne produkcje o lata, ale takie mamy czasy...
Jako, że nie trawię fantasy, a Mass Effect to IMHO gra wręcz denna, trochę sobie obiecywałem po AP. Jednakże ze względu na słabą sztuczną inteligencję, powtarzalność misji (jeden z głównych grzechów rpg-podobnych gier) i masę bugów poczekam, aż wyjdzie taniej i do tego z paroma patchami - jeśli nie od autorów to do modderów. Co się odwlecze...
Właśnie pogrywam sobie znów w Deus Ex - ta gra 'wyprzedza' obecne produkcje o lata, ale takie mamy czasy...
Jako, że nie trawię fantasy, a Mass Effect to IMHO gra wręcz denna, trochę sobie obiecywałem po AP. Jednakże ze względu na słabą sztuczną inteligencję, powtarzalność misji (jeden z głównych grzechów rpg-podobnych gier) i masę bugów poczekam, aż wyjdzie taniej i do tego z paroma patchami - jeśli nie od autorów to do modderów. Co się odwlecze...
jak grałeś w deusa to pewnie zainteresuje cię The Namelees Mod
Dobra recka Hmm, grafika trochę plastikowa... I szkoda, że teren działań jest zamknięty, bo pod tym względem TES III i IV nadal biją na głowę wszystko. Można iść wszędzie i robić cokolwiek.
to pewnie dlatego był tak nudny jak flaki z olejem i nie doszedłem nawet do połowy Za to AP przeszedłem 2 razy i przy każdym podejściu obrałem inny styl gry i mimo drugiego przejścia nie byłą to nudna gra.
a854387 @ 2010.06.19 12:30
Autor recenzji zapomniał wspomnieć o tragicznej minigrze - hackowanie komputera.
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
moja ulubiona gierka - całkiem dobre ćwiczenie pola widzenia i spostrzegawczości ;] ... no ale co kto lubi. Moim jedynym problemem było to, że grałęm w tęgrę na beznadziejnej myszce i ciężko było trafić czasami na kod z prawej strony, bo samoczynnie skakało na sąsiednie pola.
Grafika mogła być nawet gorsza, nie zwracam uwagi na ten aspekt, ale zabrakło trochę swobody ruchów bohatera (brak skakania gdzie się chce/wspinania na przeszkody/przeskakiwania przez przeszkody). No ewentualnie przeciwnicy byli trochę zbyt głupi. Innych bolączek nie stwierdziłem. Gra byłą nawet o niebo stabilniejsza od mass effect 2, który wywalał mi się notorycznie, a tutaj dopiero na napisach końcowych gra zaliczyła zawias.
Szczerze mówiąc, po dotarciu do rozważań o grafice, przypomniało mi się, jak widziałem dwóch szczylków, którzy na półkę odłożyli chyba złotą edycję Heroes III kwitując ją komentarzem 'ale beznadziejna grafa'. A jeśli chodzi o grę... może za jakiś czas ją wypróbuję daaaawno nie grałem w jakiekolwiek RPG.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
Dialogi zawaliste - az chcialbym posluchac polskich
Hmm malo broni? - moze i tak ale mozemy je dosc niezle ulepszac.
Troche krótka giera, ale fabula zgadzam sie kilka razy tak sie diametralnie zmienia wszystko ze filmy sie nie umywaja.
OBSIDIAN górą. !
Pozdrawiam
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
Pozdrawiam
Nie są mało istotne, ponieważ kiepska grafika to TYLKO jeden z kilku słabych elementów w grze. Pisałem o tym.
Pewnie na torrentach jeszcze kinówki nie wrzucili................
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
LOL!? Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi, zwykła minigierka, która zresztą była banalna wystarczyło nie być ślepym i zrozumieć o co w niej chodzi, a skoro wymiękłeś na tutorialu i to po 20 minut (jakim cudem się tyle z tym męczyłeś!? ;0) to sam nie wiem co o tobie myśleć, tym abrdziej ze później było gdzieś tak 2-3 razy trudniej z tymi minigierkami(jak się nic nie inwestowało w hackowanie itd, bo i czasu było mało, a i te wyrazy(ciąg cyfr i liczb raczej) stawały się krótsze ) i również tylko KILKA razy w ciągu całej rozgrywki nie udało mi się zrobić tej minigierki za pierwszym razem w określonym czasie...
Gra była naprawdę fajna, coś nowego, nietypowego, grafika wystarczająca, zresztą nie ona była ważna. Teren był zamknięty, owszem, ale jak sobie wyobrażacie teren otwarty w takiej grze? Nie można mieć wszystkiego i porównanie tej gry do TES to chyba jakiś przedni żart, równie dobry co ten o minigierce z hackowaniem komputerów, przecież te gry nie mają nic ze soba wspólnego, prócz tego ze niby występuje słowo RPG, tylko całkiem inaczej zrobione, zresztą jak wszystko. Brakowało mi za to większej swobody - brak skakania, wchodzenia gdzie się chce, sporo by to dało nawet przy zamkniętych przestrzeniach, A tak wszystko było wymuszone. Również brakowało mi snajperki, oraz większej integracji z otoczeniem, przy takim terenie i sposobie rozgrywki mogli spokojnie dać wszystko zniszczalne, ruszalne itd. Do tego zwłoki - powinno się je dać ruszać, usuwać i powinny zostawać, utrudniło by to grę, a przy okazji dało trochę realizmu.
Najbardziej jednak denerwował mnie brak realizmu. Ok, w Deus Ex też mieliśmy niewidzialność, ale była wytłumaczona technologicznie, a w AP co - tak za@#biście się skradam, że mogę tańczyć przed gościem przez 20 sekund a on mnie nie widzi? Pociski usypiające też 'super'. Zamiast zachwiać się, pobełkotać i paść - przeciwnik pada jak zabity. No ale w sumie strzał z broni palnej w głowę (niezależnie czy strzałką czy nie) na pewno uśpi delikwenta na amen - tylko dlaczego to się nie liczy jako kill? No i ciała fruwające od pojedynczych strzałów z pistoletu 9mm - miodzio.
Mimo wszystko panowie (i panie?) z Obsidianu postarali się chociaż fabularnie i skutecznie zachęcili mnie do przejścia gry 2 razy. Jak za 99PLN to może nie bardzo dużo rozrywki, ale porównywalnie do innych produkcji.
Edyta:
Zapomniałem o wyłamywaniu zamków mechanicznych granatami EMP. A do tego 'genialnym' sposobie na włamywanie do komputerów - przecież każde dziecko wie, że aby wydobyć dane z zabezpieczonego komputera, wystarczy przysmażyć mu obwody impulsem elektromagnetycznym
A z plusów - niesamowicie klimatyczne cut-scenki/dialogi.
Jako, że nie trawię fantasy, a Mass Effect to IMHO gra wręcz denna, trochę sobie obiecywałem po AP. Jednakże ze względu na słabą sztuczną inteligencję, powtarzalność misji (jeden z głównych grzechów rpg-podobnych gier) i masę bugów poczekam, aż wyjdzie taniej i do tego z paroma patchami - jeśli nie od autorów to do modderów. Co się odwlecze...
Jako, że nie trawię fantasy, a Mass Effect to IMHO gra wręcz denna, trochę sobie obiecywałem po AP. Jednakże ze względu na słabą sztuczną inteligencję, powtarzalność misji (jeden z głównych grzechów rpg-podobnych gier) i masę bugów poczekam, aż wyjdzie taniej i do tego z paroma patchami - jeśli nie od autorów to do modderów. Co się odwlecze...
jak grałeś w deusa to pewnie zainteresuje cię The Namelees Mod
to pewnie dlatego był tak nudny jak flaki z olejem i nie doszedłem nawet do połowy
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
moja ulubiona gierka - całkiem dobre ćwiczenie pola widzenia i spostrzegawczości ;] ... no ale co kto lubi. Moim jedynym problemem było to, że grałęm w tęgrę na beznadziejnej myszce i ciężko było trafić czasami na kod z prawej strony, bo samoczynnie skakało na sąsiednie pola.
Grafika mogła być nawet gorsza, nie zwracam uwagi na ten aspekt, ale zabrakło trochę swobody ruchów bohatera (brak skakania gdzie się chce/wspinania na przeszkody/przeskakiwania przez przeszkody). No ewentualnie przeciwnicy byli trochę zbyt głupi. Innych bolączek nie stwierdziłem. Gra byłą nawet o niebo stabilniejsza od mass effect 2, który wywalał mi się notorycznie, a tutaj dopiero na napisach końcowych gra zaliczyła zawias.