Naaajs. Artykuł o karcie graficznej, a w komentarzach dysputa o efekcie cieplarnianym i technologiach przyszłości =D
Aczkolwiek popieram DANA - mi marzy się Corvette Stingray. Żaden 'elektryczniak' nie brzmi, jak osiem cylindrów wypełnionych sześcioma litrami benzyny =D WrrroOoM! ^^,
Poczytam. Dzięki. Co kto woli. Mi się marzy taki stary amerykański wóz. To dopiero miało kopa jak na tamte lata i dalej ma, a przy tym jak silnik chodzi . American Muscle ten typ samochodu nie zastąpi mi żaden inny . Cóż za marzenia się nie płaci bo nie sądzę, żeby mnie było kiedyś stać na Shelby GT500 stare .
DAN - Poczytaj o ElectroMagneticLaunchers - to jest właśnie ta pieśń przyszłości. A także napęd jonowy Teraz będą hybrydy górą, ale jak się opracuje nowe ogniwa albo nową generację supercapów to elektryczne mogą wyjść jeszcze lepiej.
No, a i przyspieszenie w elektryczniaku będzie piękne Ja już wolę ładne 'zrywne' autko niż ryczące
Czyli idąc za Twoją sugestią - z emisją gazów cieplarnianych nic nie powinno być zrobione?
Dokładnie Zamiast wydawać miliardy dolarów na walkę z emisją CO2 lepiej wydać miliony na zalesianie. Zamiast zbierać kapuchę z elektrowni węglowych i roztrwaniać na kampanie promujące świetlówki zawierające trującą rtęć, związki fosforu i nie tylko, lepiej przeznaczyć tą kasę choćby na walkę z pożarami lasów. Efekt będzie bardziej widoczny Ale czy rzeczywiście powstrzyma to ocieplenie klimatu? A może od jednej skrajności popadniemy w drugą i będzie epoka lodowcowa Efekt cieplarniany powoduje, że na tej planecie możemy w ogóle żyć. Bez niego powierzchnia planety za dnia nagrzałaby się pewnie do ponad 100 stopni Celsjusza, a w nocy spadła poniżej -50
Chcesz optymalizacji? Kogeneracja, samochody elektryczne, ITER, przeniesienie przemysłu hutniczego w przestrzeń...itp. itd Pieśń przyszłości...
Czyli idąc za Twoją sugestią - z emisją gazów cieplarnianych nic nie powinno być zrobione?
Meh - nie chce mi się wykłócać o detale, coś mi się zdaje że pi razy oko byśmy się i tak dogadali - tak czy inaczej jeśli można coś zoptymalizować to się powinno to zrobić.
Jak zmusić kogoś do optymalizacji?
Co do ekoharaczy itd to absolutnie się zgadzam z przedmówcami.
z ciut innej beczki : Moja wizja to taka że :
-zniesiona zostaje prawie cała akcyza na paliwo a miast akcyzy
- ekopodatek.
Im większa emisja tym większy - tym sposobem producenci aut by zostali zmuszeni do optymalizacji silników - bogatych byłoby stać na paliwożerne samochody a Kowalski i logistyka cieszyła by się niższymi kosztami transportu - przez to spadek sztucznie zawyżonych cen wielu towarów czego rezultatem byłby wzrost gospodarczy oraz wyższa konkurencyjność gospodarki.
Można byłoby dorzucić z jedna lub dwie zmienne do całego równania i byłoby lepiej.
Zapomniałeś kolego dodać, że karbon był spooooro przed miocenem
'Polskę - leży na bardzo spokojnym geologicznie terenie' - a Tatry uformowały się z kup dinozaurów Daleko do uskoków tektonicznych, ale bez przesady!
'Pomijając już zupełnie aspekt CO2 - są gazy cieplarniane które są znacznie 'niebezpieczniejsze' np. metan
Np. para wodna...
'Proszę Cie nie mów, że klimat się nie zmienia bo wyraźnie się ociepla'
Zmienia się i to nawet dość cyklicznie, natomiast przypisywanie wszystkiego emisji przemysłowej CO2 jest totalnym nieporozumieniem
'Porównując klimat z epoki przedindustrialnej i po industrialnej'
Porównaj powierzchnie lasów, ograniczanie emisji nic nie da, trzeba odnowić to co te gazy przetwarza
'Gaja zaczyna się mścić już dziś, dużo gwałtowniejszą pogodą'
Nie takie zmiany były i życie przetrwało, w sumie to nawet lepiej, w końcu w tym zasranym zastoju jakiś chaos, wytrącenie z równowagi - lepiej przystosowani przetrwają, słabiej - zginą. Takie są prawa natury, ekolodzy też to powinni wiedzieć ^^
Są regiony gdzie powodzie były, są i będą, i żyją tam ludzie. Są regiony gdzie były, są i będą huragany... i też tam żyją ludzie. Myślisz, że 50 albo 100 lat temu nie było ostrych zim i susz w lecie? Były. A myślisz, że nie było łagodnych zim i mokrych lat? Były. A jakaż to wielka ilości elektrowni, hut, cementowni itp. wtedy była...lol. Pożar w Australii więcej CO2 do atmosfery (górnych partii) wrzucił niż polskie elektrownie cieplne wydzielają w przeciągu kilku lat. A ile takich pożarów na świecie się zdarza co roku? Powiesz ograniczać trzeba...spoko. To powiem tak...załóżmy (co podają niektóre instytucje), że człowiek to 2% wszelkiej emisji CO2 na planecie to ograniczenie o połowę ileż zmieni w końcowym bilansie? Zamiast x mld ton będzie 0.99x? Ty, ja i wszyscy wokoło płacimy za durnowate unijne przepisy i kary które ok 2015 mają na Polskę spaść jak deszcz szarańczy ^^ Za trujące świetlówki, ich produkcję i utylizację w ramach owego ograniczenia CO2. A kasa ląduje w odpowiednich instytucjach rządowych.
a lodowce tak po prostu sie znikąd pojawiły?
procesy górotwórcze a i owszem - ale jeśli chodzi o stricte Polskę - leży na bardzo spokojnym geologicznie terenie co i tak nie zmienia faktu że wody kiedyś było więcej.
O tyle co kiedyś parę metrów w ta czy w tamtą niespecjalnie robiło różnicę - teraz przy znacznej urbanizacji planety parę metrów to jest być albo nie być wielu narodów.
Pomijając już zupełnie aspekt CO2 - są gazy cieplarniane które są znacznie 'niebezpieczniejsze' np. metan. Przy braku niemożności redukcji innych cywilizacyjnych gazów cieplarnianych nacisk na redukcję CO2 powinien być jeszcze większy. Niestety w klimacie występuje efekt sprzężenia zwrotnego. Jedna zmiana in plus w temp. globalnej ciągnie za sobą szereg kolejnych czynników przyśpieszających ocieplenie.
Przy obecnej najniższej aktywności słonecznej od dekad - szykuje nam się wyjątkowo gorące lato. Proszę Cie nie mów, że klimat się nie zmienia bo wyraźnie się ociepla. Pogadaj z dziadkami o zimach za ich życia.
Porównując klimat z epoki przedindustrialnej i po industrialnej ciężko nie zauważyć że się zmienia. Przykładów można mnożyć.
W żadnym razie nie jestem jakimś ekologiem , nie cierpię zasranych terrorystów. Co nie zmienia faktu że się dzieje.
Gaja zaczyna się mścić już dziś, dużo gwałtowniejszą pogodą. To dopiero początek jeśli ludzkość się nie ogarnie.
prznar1 - w okresie karbonu na Ziemi były bujne lasy (z których potem powstał węgiel) a zawartość CO2 w atmosferze była sporo wyższa niż obecnie, a zawartość tlenu sukcesywnie rosła tak jak temperatura sukcesywnie spadała. Wystarczy się doedukować a nie łykać farmazony pseudoekologów. Z kopalin uwalniamy składniki dawniej zgromadzone przez rośliny. Życie bujnie kwitło na Ziemi gdy teraz ekolodzy wmawiają, że lodowce stopnieją i wszystkim grozi zagłada.
Ta, a Mazury powstały na skutek opadów deszczu i sól w Wieliczce się sama nawiała .
Chyba proste, że kiedyś zalało. Geografia podstawówka.(choć po reformie pewien nie jestem)
Co do karty to już nie będę się powtarzał przy co którymś njusie o Fermi. Bo jak widać nic się nie zmienia;]
Fermi - Wtopa roku 2010. Sam się na fermiego grzałem a tu taki shit. Nie mówię oczywiście o GTX 480, ale o wszystkich od niego niższych modelach. Dajcie spokój. Od teraz zaczynają mi się podobać radki HD5.
Co jeszcze zauważyłem, to, ze co jeden news o nV prowadzi do gorliwej na jego temat dyskusji. Jak bić rekordy w ilości komentów to tylko na nV.
Heh, no i na co to komu... :/
Cholera przez takich noobów, co łażą po szkole i klepią 'weź dżiforsa, są najlepsze!' bo 5 lat temu w jakiejś gazecie tak wyczytał, potem nvidia się czuje bezkarnie, bo wie, że jej fanatycy i tak przekabacą ludzi, żeby kupowali nie wiadomo jaki szrot... :/
I ceny idą w górę...
Jak na razie to ja na wszystkich formacj widzę fanatyków AMD.
areliusz - obiektywnie gtx470 ma podobny stosunek wydajności do ceny co hd5850 (usd oczywiście ).
ale USD, a nie u nas, zwłaszcza po ostatnich podwyżkach, niestety jeszce długo sprzedawcy będą nas w ch... robili z cenami, doliczajac 'podatek od nowosci'. Ja sam jak kupuję, to poprzez znajomych pracujących w GB
Aczkolwiek popieram DANA - mi marzy się Corvette Stingray. Żaden 'elektryczniak' nie brzmi, jak osiem cylindrów wypełnionych sześcioma litrami benzyny =D WrrroOoM! ^^,
Poczytam. Dzięki. Co kto woli. Mi się marzy taki stary amerykański wóz. To dopiero miało kopa jak na tamte lata i dalej ma, a przy tym jak silnik chodzi
No, a i przyspieszenie w elektryczniaku będzie piękne
Co do ostatniego byłoby to sensowne ale wtedy, gdy koszty transportu byłyby dość tanie czyli pieśń przyszłości.
A samochody elektryczne? NIE! Nie zgadzam się bo to zabije całą frajdę odgłosu silnika, gdy przyciśnie się bardziej i słychać ryk silnika
Dokładnie
Chcesz optymalizacji? Kogeneracja, samochody elektryczne, ITER, przeniesienie przemysłu hutniczego w przestrzeń...itp. itd
Czyli idąc za Twoją sugestią - z emisją gazów cieplarnianych nic nie powinno być zrobione?
Meh - nie chce mi się wykłócać o detale, coś mi się zdaje że pi razy oko byśmy się i tak dogadali - tak czy inaczej jeśli można coś zoptymalizować to się powinno to zrobić.
Jak zmusić kogoś do optymalizacji?
Co do ekoharaczy itd to absolutnie się zgadzam z przedmówcami.
z ciut innej beczki : Moja wizja to taka że :
-zniesiona zostaje prawie cała akcyza na paliwo a miast akcyzy
- ekopodatek.
Im większa emisja tym większy - tym sposobem producenci aut by zostali zmuszeni do optymalizacji silników - bogatych byłoby stać na paliwożerne samochody a Kowalski i logistyka cieszyła by się niższymi kosztami transportu - przez to spadek sztucznie zawyżonych cen wielu towarów czego rezultatem byłby wzrost gospodarczy oraz wyższa konkurencyjność gospodarki.
Można byłoby dorzucić z jedna lub dwie zmienne do całego równania i byłoby lepiej.
'Polskę - leży na bardzo spokojnym geologicznie terenie' - a Tatry uformowały się z kup dinozaurów
'Pomijając już zupełnie aspekt CO2 - są gazy cieplarniane które są znacznie 'niebezpieczniejsze' np. metan
Np. para wodna...
'Proszę Cie nie mów, że klimat się nie zmienia bo wyraźnie się ociepla'
Zmienia się i to nawet dość cyklicznie, natomiast przypisywanie wszystkiego emisji przemysłowej CO2 jest totalnym nieporozumieniem
'Porównując klimat z epoki przedindustrialnej i po industrialnej'
Porównaj powierzchnie lasów, ograniczanie emisji nic nie da, trzeba odnowić to co te gazy przetwarza
'Gaja zaczyna się mścić już dziś, dużo gwałtowniejszą pogodą'
Nie takie zmiany były i życie przetrwało, w sumie to nawet lepiej, w końcu w tym zasranym zastoju jakiś chaos, wytrącenie z równowagi - lepiej przystosowani przetrwają, słabiej - zginą. Takie są prawa natury, ekolodzy też to powinni wiedzieć ^^
Są regiony gdzie powodzie były, są i będą, i żyją tam ludzie. Są regiony gdzie były, są i będą huragany... i też tam żyją ludzie. Myślisz, że 50 albo 100 lat temu nie było ostrych zim i susz w lecie? Były. A myślisz, że nie było łagodnych zim i mokrych lat? Były. A jakaż to wielka ilości elektrowni, hut, cementowni itp. wtedy była...lol. Pożar w Australii więcej CO2 do atmosfery (górnych partii) wrzucił niż polskie elektrownie cieplne wydzielają w przeciągu kilku lat. A ile takich pożarów na świecie się zdarza co roku? Powiesz ograniczać trzeba...spoko. To powiem tak...załóżmy (co podają niektóre instytucje), że człowiek to 2% wszelkiej emisji CO2 na planecie to ograniczenie o połowę ileż zmieni w końcowym bilansie? Zamiast x mld ton będzie 0.99x? Ty, ja i wszyscy wokoło płacimy za durnowate unijne przepisy i kary które ok 2015 mają na Polskę spaść jak deszcz szarańczy ^^ Za trujące świetlówki, ich produkcję i utylizację w ramach owego ograniczenia CO2. A kasa ląduje w odpowiednich instytucjach rządowych.
procesy górotwórcze a i owszem - ale jeśli chodzi o stricte Polskę - leży na bardzo spokojnym geologicznie terenie co i tak nie zmienia faktu że wody kiedyś było więcej.
O tyle co kiedyś parę metrów w ta czy w tamtą niespecjalnie robiło różnicę - teraz przy znacznej urbanizacji planety parę metrów to jest być albo nie być wielu narodów.
Pomijając już zupełnie aspekt CO2 - są gazy cieplarniane które są znacznie 'niebezpieczniejsze' np. metan. Przy braku niemożności redukcji innych cywilizacyjnych gazów cieplarnianych nacisk na redukcję CO2 powinien być jeszcze większy. Niestety w klimacie występuje efekt sprzężenia zwrotnego. Jedna zmiana in plus w temp. globalnej ciągnie za sobą szereg kolejnych czynników przyśpieszających ocieplenie.
Przy obecnej najniższej aktywności słonecznej od dekad - szykuje nam się wyjątkowo gorące lato. Proszę Cie nie mów, że klimat się nie zmienia bo wyraźnie się ociepla. Pogadaj z dziadkami o zimach za ich życia.
Porównując klimat z epoki przedindustrialnej i po industrialnej ciężko nie zauważyć że się zmienia. Przykładów można mnożyć.
W żadnym razie nie jestem jakimś ekologiem , nie cierpię zasranych terrorystów. Co nie zmienia faktu że się dzieje.
Gaja zaczyna się mścić już dziś, dużo gwałtowniejszą pogodą. To dopiero początek jeśli ludzkość się nie ogarnie.
No chyba nie, zapominasz o cofaniu się lodowców i procesach górotwórczych...najwyraźniej.
Ta, a Mazury powstały na skutek opadów deszczu i sól w Wieliczce się sama nawiała .
Chyba proste, że kiedyś zalało. Geografia podstawówka.(choć po reformie pewien nie jestem)
Co do karty to już nie będę się powtarzał przy co którymś njusie o Fermi. Bo jak widać nic się nie zmienia;]
Co jeszcze zauważyłem, to, ze co jeden news o nV prowadzi do gorliwej na jego temat dyskusji. Jak bić rekordy w ilości komentów to tylko na nV.
Jak na razie to ja na wszystkich formacj widzę fanatyków AMD.
A ich fanatyzm przejawia się tym, że...???
Cholera przez takich noobów, co łażą po szkole i klepią 'weź dżiforsa, są najlepsze!' bo 5 lat temu w jakiejś gazecie tak wyczytał, potem nvidia się czuje bezkarnie, bo wie, że jej fanatycy i tak przekabacą ludzi, żeby kupowali nie wiadomo jaki szrot... :/
I ceny idą w górę...
Jak na razie to ja na wszystkich formacj widzę fanatyków AMD.
ale USD, a nie u nas
Ahhh, i to wina nvidii?
ale USD, a nie u nas, zwłaszcza po ostatnich podwyżkach, niestety jeszce długo sprzedawcy będą nas w ch... robili z cenami, doliczajac 'podatek od nowosci'. Ja sam jak kupuję, to poprzez znajomych pracujących w GB
Fanboyom nie przetłumaczysz