Mówicie o prawdopodobieństwie a ja o statystyce. Prawdopodobieństwo trafienia 6 w totka jest jak 1 do 14 miliardów, a jednak ludzie wygrywają i ze statystyki wynika, że znacznie częściej niż wykazuje wynik prawdopodobieństwa. Tak samo te 15 dysków: mówisz, że 15 razy wieksze prawdopodobieństwo awarii, a ja mówię, że równie dobrze możesz kupić 1 dysk i będzie uszkodzony.
Używam trzech macierzy (w jednym kompie), jedna z 8 dysków, druga z 8 dysków, trzecia z 6 dysków. Według kogoś wcześniej w tym topicu błagam o utratę danych - no już jakoś tak ze dwa lata błagam.... Oczywiście może mi paść jutro, ale równie dobrze mogłem mieć jeden dysk i mógł paść już dawno temu.
@wojtzuch
Tylko zauważ, że 'szansa', 'ryzyko' itp. to oszustwo. Możesz kupić 3 dyski i dwa będą zepsute, a możesz kupić 300 dysków i wszystkie będą sprawne. A nie powtórzysz zakupu 300 razy, żeby dowieść słuszności teorii. Możesz wysłać 8 kuponów i myślisz, że zwiększyłeś szanse 8 razy a tymczasem najczęściej wygrywają Ci, którzy skreślili 1 kupon (czy tam zakład), bo takich jest 1000 razy więcej niż takich, którzy wysyłają więcej niż jeden kupon. Jak widzisz wszystko się tak komplikuje że rozważanie prawdopodobieństwa dla kilku-kikunastu elementów przy miliardach kombinacji jest praktycznie absurdem.
No to zdecyduj się: mówimy o statystyce czy opatrzności bożej? Grając w rosyjską ruletkę, możesz fiknąć już za pierwszym razem, ale gdy naciśniesz spust cztery razy z rzędu i przeżyjesz, przed piątym raczej zaczniesz mocno się pocić, co nie?
Mówicie o prawdopodobieństwie a ja o statystyce.
Ciekawe rozróżnienie...
Prawdopodobieństwo trafienia 6 w totka jest jak 1 do 14 miliardów
Milionów.
a jednak ludzie wygrywają i ze statystyki wynika, że znacznie częściej niż wykazuje wynik prawdopodobieństwa
Podejrzewam, że to stwierdzenie to efekt pomylenia miliardów z milionami.
Możesz wysłać 8 kuponów i myślisz, że zwiększyłeś szanse 8 razy a tymczasem najczęściej wygrywają Ci, którzy skreślili 1 kupon (czy tam zakład), bo takich jest 1000 razy więcej niż takich, którzy wysyłają więcej niż jeden kupon.
Nic z tego nie rozumiem. Im więcej zakładów, tym większa szansa. Ale jeśli w próbie znajdzie się jeden, który skreśli osiem, i tysiąc takich, co skreślą po jednym, prawdopodobieństwo, że wygra jeden z tego tysiąca, jest bardzo duże - co w tym dziwnego?
Jak widzisz wszystko się tak komplikuje że rozważanie prawdopodobieństwa dla kilku-kikunastu elementów przy miliardach kombinacji jest praktycznie absurdem.
Mówimy nawet o kilku wadliwych dyskach na sto i macierzy kilkunastu.
To zaczyna przypominać dyskusję o kulistości Ziemi...
2700, matko i córko. Zastanawia mnie czemu do cholery ssd są tak drogie? Pamięci są coraz mniejsze i tańsze, więc pozostają tylko kontrolery. Czyżby ARM tyle sobie życzył za licencję? Ja tam zapłaciłem 800 złotych za swojego samsunga ssd 256gb a trochę wcześniej niecałe 700 za 128gb mimo że zapis losowy nie jest tak wydajny to do hdd jako podstawowego dysku w systemie już nie wrócę na pewno.
@HIROSHIMA - dysk jest tak polski jak składane w Polsce samochody. Czytaj wszystkie części przyjeżdżają zza granicy, a my je składamy w kupkę.
Drogi 12 masz strasznie dziwny punkt patrzenia. Przypuśćmy że wadliwość dysków X wynosi 0.1% czyli 1 na 1000 padnie po jakimś czasie. Mając 1 dysk prawdopodobieństwo padnięcia jest znacznie mniejsze niż mając 16 ich w raidzie. Przecież to jest tak oczywiste że się prościej wytłumaczyć tego nie da. A jeśli Tobie nie padły te wszystkie raidy to pogratulować szczęścia, są tacy którym psują się po 2-3 dyski pod rząd
O jakie brednie pisze osoba z nikiem 12... ale nie ma co sie spinać - bo to jak tlumaczyc ze 2+2=4.
A cena poraża... nawet fermi przy tym to tanie barachło (nota bene jedno z tych twierdzen jest prawdziwe, jedno nie )
Mówicie o prawdopodobieństwie a ja o statystyce. Prawdopodobieństwo trafienia 6 w totka jest jak 1 do 14 miliardów, a jednak ludzie wygrywają i ze statystyki wynika, że znacznie częściej niż wykazuje wynik prawdopodobieństwa.
twierdzisz, że Polacy wymyślili jak oszukać prawdopodobieństwo, matematyke, fizyke czy matke nature? jednym słowem: bzdura, ponieważ pomyliłeś sie o taki sam rząd wielkości jakby pomylić liczbe ludności Wąchocka i Warszawy.
Spróbuje ostatni raz, a ty '12' odpisz pod kazdym punktem czy sie zgadzasz czy nie.
Hipotetyczna sytuacja: ty robisz raid0 z 1000 (tysiąca) dysków. Oraz 1000 innych osób ma po 1 dysku. Jedną z tych osób jestem ja (Kowalski nr 742). Wszyscy mamy te same dyski i zakładamy że taki sam % ich jest wadliwych oraz że 'czas ich życia' jest podobna. W sumie w 1001 osób odpalamy 2000dysków.
- ty masz 1000 dysków, reszta ma 1000 dysków. Czy szansa na popsucie sie dysku tobie lub komukolwiek z 'reszty' (1000 osob) jest ok. 50%?
- kto ma większą szanse na popsucie się jednego dysku: ty czy ja (kowalski nr 742)?
spodziewam się niższej wydajności mniejszych 'dysków' jak w przypadku serii innych producentów. Dodatkowo wątpię by czterokrotnie mniejszy dysk był 4x tańszy.
Zabrakło pomiaru poboru prądu. Jako, że dyski SSD na dzień dzisiejszy są bardzo dobrą i opłacalną alternatywą dla HDD w notebookach (odwrotnie w stacjonarnych), wnoszę o przeprowadzanie testów także na takowej platformie, a przynajmniej pokazania na wykresach dysków 2,5' 5400 i 7200 obr/min.
@MAV tak się składa, że od lutego 2009 Wilk Elektronik jest jedynym producentem DRAM i USB w Europie. Skoro 'montaż' jest taki prosty, to dlaczego nikt inny nie spróbował tego w naszej części świata?
GOODRAM DRAM mamy od 2003 roku, GOODDRIVE USB od 2005, a GOODDRIVE SSD od 2010... tak więc progres chyba widać ;]
Mówicie o prawdopodobieństwie a ja o statystyce. Prawdopodobieństwo trafienia 6 w totka jest jak 1 do 14 miliardów, a jednak ludzie wygrywają i ze statystyki wynika, że znacznie częściej niż wykazuje wynik prawdopodobieństwa.
twierdzisz, że Polacy wymyślili jak oszukać prawdopodobieństwo, matematyke, fizyke czy matke nature? jednym słowem: bzdura, ponieważ pomyliłeś sie o taki sam rząd wielkości jakby pomylić liczbe ludności Wąchocka i Warszawy.
Niepotrzebnie się czepiacie tej pomyłki - w tym momencie (i w praktyce) to już niewielka różnica.
Spróbuje ostatni raz, a ty '12' odpisz pod kazdym punktem czy sie zgadzasz czy nie.
Hipotetyczna sytuacja: ty robisz raid0 z 1000 (tysiąca) dysków. Oraz 1000 innych osób ma po 1 dysku. Jedną z tych osób jestem ja (Kowalski nr 742). Wszyscy mamy te same dyski i zakładamy że taki sam % ich jest wadliwych oraz że 'czas ich życia' jest podobna. W sumie w 1001 osób odpalamy 2000dysków.
- ty masz 1000 dysków, reszta ma 1000 dysków. Czy szansa na popsucie sie dysku tobie lub komukolwiek z 'reszty' (1000 osob) jest ok. 50%?
- kto ma większą szanse na popsucie się jednego dysku: ty czy ja (kowalski nr 742)?
Ale powiedz mi po co robić takie absurdalne założenie - pisząc po Twojemu szanse na to że będe miał RAID z 1000 dysków oceniam na 1:nieskończoności.
Ale odpowiem Ci bo nadal nie łapiesz praktyki tylko teoretyzujesz i wciskasz ciemnotę innym. W Twoim głupim przykładzie ja mam większe prawdopodobieństwo awarii, ale w praktyce prędzej padnie dysk Kowalskiemu niż mi, może nawet prędzej trafi na Ciebie niż na mnie. Dlaczego? Z prostych powodów (realnych a nie teoretycznych). Moje dyski będą pracować w odpowiednich (i stałych) warunkach i z dobrze dobranym sprzętem (np: zasilaniem). Większość z Twoich kowalskich będzie miała podłączone dyski do zasilaczy firmy krzak, krzakowymi taśmami do przeciętnych kontrolerów, będą je nosić do kolegów, włączać po kilka razy dziennie i być może co jakiś czas walną w obudowę bo zostali 'zastrzeleni' w grze. Czy zaczyna Ci świtać?
Gdyby było tak jak mówisz to w serwerowniach informatycy nic innego by nie robili tylko zmieniali dyski, a fora nie były pełne użalań Kowalskich jak to szybko padł dysk (a drugi po miesiącu też, a jak).
Gdybym tak nieśmiało mógł jeszcze raz przypomnieć: to że masz dwa (czy pięć) razy więcej dysków wcale nie znaczy, że dwa (czy pięć) razy szybciej Ci coś padnie.
bart25 @ 2010.06.04 21:42
bumcykcyk @ 2010.06.04 20:59
kto ma większą szanse na popsucie się jednego dysku: ty czy ja (kowalski nr 742)?
12 ma większą szansę, ale to nie znaczy, że nie może się tak zdarzyć, że jego wszytkie dyski będą sprawne, a twój nie.
Nie odwracaj kota ogonem, proste pytanie - czy to co pisałem w #35 jest błędne?
tak, błedne jest:
jezeli pisząc 'równie dobrze' masz na myśli prawdopodobiestwo - to jest błędne.
nowak ma zdecydowanie większą szanse, że mu macierz padnie szybciej
Używam trzech macierzy (w jednym kompie), jedna z 8 dysków, druga z 8 dysków, trzecia z 6 dysków. Według kogoś wcześniej w tym topicu błagam o utratę danych - no już jakoś tak ze dwa lata błagam.... Oczywiście może mi paść jutro, ale równie dobrze mogłem mieć jeden dysk i mógł paść już dawno temu.
@wojtzuch
Tylko zauważ, że 'szansa', 'ryzyko' itp. to oszustwo. Możesz kupić 3 dyski i dwa będą zepsute, a możesz kupić 300 dysków i wszystkie będą sprawne. A nie powtórzysz zakupu 300 razy, żeby dowieść słuszności teorii. Możesz wysłać 8 kuponów i myślisz, że zwiększyłeś szanse 8 razy a tymczasem najczęściej wygrywają Ci, którzy skreślili 1 kupon (czy tam zakład), bo takich jest 1000 razy więcej niż takich, którzy wysyłają więcej niż jeden kupon. Jak widzisz wszystko się tak komplikuje że rozważanie prawdopodobieństwa dla kilku-kikunastu elementów przy miliardach kombinacji jest praktycznie absurdem.
Ciekawe rozróżnienie...
Milionów.
Podejrzewam, że to stwierdzenie to efekt pomylenia miliardów z milionami.
Nic z tego nie rozumiem. Im więcej zakładów, tym większa szansa. Ale jeśli w próbie znajdzie się jeden, który skreśli osiem, i tysiąc takich, co skreślą po jednym, prawdopodobieństwo, że wygra jeden z tego tysiąca, jest bardzo duże - co w tym dziwnego?
Mówimy nawet o kilku wadliwych dyskach na sto i macierzy kilkunastu.
To zaczyna przypominać dyskusję o kulistości Ziemi...
@HIROSHIMA - dysk jest tak polski jak składane w Polsce samochody.
A cena poraża... nawet fermi przy tym to tanie barachło (nota bene jedno z tych twierdzen jest prawdziwe, jedno nie
twierdzisz, że Polacy wymyślili jak oszukać prawdopodobieństwo, matematyke, fizyke czy matke nature?
Spróbuje ostatni raz, a ty '12' odpisz pod kazdym punktem czy sie zgadzasz czy nie.
Hipotetyczna sytuacja: ty robisz raid0 z 1000 (tysiąca) dysków. Oraz 1000 innych osób ma po 1 dysku. Jedną z tych osób jestem ja (Kowalski nr 742). Wszyscy mamy te same dyski i zakładamy że taki sam % ich jest wadliwych oraz że 'czas ich życia' jest podobna. W sumie w 1001 osób odpalamy 2000dysków.
- ty masz 1000 dysków, reszta ma 1000 dysków. Czy szansa na popsucie sie dysku tobie lub komukolwiek z 'reszty' (1000 osob) jest ok. 50%?
- kto ma większą szanse na popsucie się jednego dysku: ty czy ja (kowalski nr 742)?
Zabrakło pomiaru poboru prądu. Jako, że dyski SSD na dzień dzisiejszy są bardzo dobrą i opłacalną alternatywą dla HDD w notebookach (odwrotnie w stacjonarnych), wnoszę o przeprowadzanie testów także na takowej platformie, a przynajmniej pokazania na wykresach dysków 2,5' 5400 i 7200 obr/min.
12 ma większą szansę, ale to nie znaczy, że nie może się tak zdarzyć, że jego wszytkie dyski będą sprawne, a twój nie.
12 ma większą szansę, ale to nie znaczy, że nie może się tak zdarzyć, że jego wszytkie dyski będą sprawne, a twój nie.
a czy ja napisałem, że się nie może zdarzyć........................?
GOODRAM DRAM mamy od 2003 roku, GOODDRIVE USB od 2005, a GOODDRIVE SSD od 2010... tak więc progres chyba widać ;]
twierdzisz, że Polacy wymyślili jak oszukać prawdopodobieństwo, matematyke, fizyke czy matke nature?
Niepotrzebnie się czepiacie tej pomyłki - w tym momencie (i w praktyce) to już niewielka różnica.
Hipotetyczna sytuacja: ty robisz raid0 z 1000 (tysiąca) dysków. Oraz 1000 innych osób ma po 1 dysku. Jedną z tych osób jestem ja (Kowalski nr 742). Wszyscy mamy te same dyski i zakładamy że taki sam % ich jest wadliwych oraz że 'czas ich życia' jest podobna. W sumie w 1001 osób odpalamy 2000dysków.
- ty masz 1000 dysków, reszta ma 1000 dysków. Czy szansa na popsucie sie dysku tobie lub komukolwiek z 'reszty' (1000 osob) jest ok. 50%?
- kto ma większą szanse na popsucie się jednego dysku: ty czy ja (kowalski nr 742)?
Ale powiedz mi po co robić takie absurdalne założenie - pisząc po Twojemu szanse na to że będe miał RAID z 1000 dysków oceniam na 1:nieskończoności.
Ale odpowiem Ci bo nadal nie łapiesz praktyki tylko teoretyzujesz i wciskasz ciemnotę innym. W Twoim głupim przykładzie ja mam większe prawdopodobieństwo awarii, ale w praktyce prędzej padnie dysk Kowalskiemu niż mi, może nawet prędzej trafi na Ciebie niż na mnie. Dlaczego? Z prostych powodów (realnych a nie teoretycznych). Moje dyski będą pracować w odpowiednich (i stałych) warunkach i z dobrze dobranym sprzętem (np: zasilaniem). Większość z Twoich kowalskich będzie miała podłączone dyski do zasilaczy firmy krzak, krzakowymi taśmami do przeciętnych kontrolerów, będą je nosić do kolegów, włączać po kilka razy dziennie i być może co jakiś czas walną w obudowę bo zostali 'zastrzeleni' w grze. Czy zaczyna Ci świtać?
Gdyby było tak jak mówisz to w serwerowniach informatycy nic innego by nie robili tylko zmieniali dyski, a fora nie były pełne użalań Kowalskich jak to szybko padł dysk (a drugi po miesiącu też, a jak).
Gdybym tak nieśmiało mógł jeszcze raz przypomnieć: to że masz dwa (czy pięć) razy więcej dysków wcale nie znaczy, że dwa (czy pięć) razy szybciej Ci coś padnie.
12 ma większą szansę, ale to nie znaczy, że nie może się tak zdarzyć, że jego wszytkie dyski będą sprawne, a twój nie.
A jednak są tacy co łapią temat