Mnie bardzo podoba się seria kompaktów Fuji z matrycą EXR,poza matrycą obiektyw jest lepszy od wielu tanich lustrzanek.od 1300 do 2000 nie ma lepszych aparatów.Nie podoba mi się w tym Olimpusie wielkość korpusu.Trzymać takie maleństwo stabilnie bardzo trudno.
Cytatem na czerwiec jest:
'...To krok wstecz, ale w dobrym kierunku....'
A tak już poważniej [?]:
test raczej średni, brakuje trochę rzeczy, a niektóre rzeczy są niepotrzebne (po co lista ISO? Po co lista czasów/wartości przysłony? ).
ciezko mi jest znalezc klienta docelowego dla tego aparatu
ktos kto chce swietne zdjecia i nie bedzie akceptowal zadnych kompromisow, wezmie zwykla lustrzanke gdzie oprocz wspomnianej jakosc zdjec liczy sie ergonomia, ktorej IMHO na prozno szukac
natomiast ktos kto bedzie szukal aparatu na zwykle pstryki, gdzie liczy sie tylko jeden guzik a reszte ma za nas zrobic aparat to nie wyda tylu pieniedzy i nie bedzie zastanawial sie czy akurat dobry obiektyw ma zalozony tylko kupi chocby poczciwego pentaxa e90 i bedzie cieszyl sie wcale nie byle jakimi zdjeciami za ok 200PLN
jestem uzytkownikiem lustra, bylem uzytwkownikiem hybrydy jak i najzwyklejszego kompakta, rownoczesnie fotografuje na kliszy i na prawde nie wiem gdzie i w jakich okolicznosciach moglbym wykorzystac w.w aparat - jako zastepce lustra? daleko mu do tego
Miniaturki wkraczają. Ten aparat to tak naprawdę następca aparatu analogowego. Ten aparat nie był tworzony z myślą o uniwersalności ale że się pierwsza cyfrowa odsłona PENa spodobała się (nie u nas raczej), to postanowili zrobić krok dalej. Jest w tym przyszłość ale jednak u nas jeszcze na to nie pora, bo za drogo. Jak ktoś ma aparaty w systemie 4/3 to takie fajne dopełnienie systemu (oczywiście redukcja konieczna).
Co do porównania z Sony NEX to pewnie będzie podobnie, z tym że pierścień redukcyjny w systemie Sony daje możliwości AF dla obiektywów z normalnych lustrzanek alfa (jak narazie)
@denek
Ja miałem styczność głównie z Canonami, lepszy ten fujifilm? Oni coś mało mają lustrzanek.
Wypowiadam się w kontekście modelu S5 Pro, który z uwagi na specyficzną matrycę (a raczej dwie matryce) i tryb DRM w niektórych sytuacjach zostawia w tyle chociażby Nikona D3. Zakres tonalny zostawia w tyle obecnie dostępne aparaty. Wada jest jedna - aparat jest strasznie wolny i do reporterki nie nadaje się kompletnie.
@denek
Ja miałem styczność głównie z Canonami, lepszy ten fujifilm? Oni coś mało mają lustrzanek.
Wypowiadam się w kontekście modelu S5 Pro, który z uwagi na specyficzną matrycę (a raczej dwie matryce) i tryb DRM w niektórych sytuacjach zostawia w tyle chociażby Nikona D3. Zakres tonalny zostawia w tyle obecnie dostępne aparaty. Wada jest jedna - aparat jest strasznie wolny i do reporterki nie nadaje się kompletnie.
Wysoka rozdzielczość matrycy to wada tego aparatu. Olympus nie dysponuje dobrą technologią i matryca 6-8 mpix sprawdziłaby się o wiele lepiej.
Po prostu mniejsze matryce mają... bo technologie do tego dobrą (np. to że w ich obiektywach światło pada prostopadle). Ale dzięki temu, że mniejsze matryce łatwiej im było taką hybrydę zrobić. Jedyne czym mogą konkurować to właśnie mała wielkość i mobilność. Z megapikseli też mogliby zrezygnować ale wiesz... targetem są ludzie dla których to ważny parametr.
Przez manię na megapiksele Fuji nie robi już SuperCCD (a EXR to już nie to ), no i w ogóle przestano rozwijać CCD matryce... które są droższe (w produkcji... bo super nowość CMOS były droższe w sklepach ) i mają wady ale jednak jakość dzięki temu, że nie miały 'szpar' lepszą dawały.
No i biedna Sigma którą przez wyścig megapikseli na margines wywalił... a ich matryce Foveon to już nie zabawki -> przypominam, że Sigma DP1 w pierwszej wersji jest przeceniona do około 900zł
Moim zdaniem opłacalność jest zerowa. Jeżeli zamierzamy kupić dobry aparat ta taką kwotę to lepiej kupić choćby najtańszą lustrzankę (np. Nikon D40/D40x) + kitowy obiektyw i będziemy zadowoleni z jakości zdjęć.
Jeżeli nie chcemy lustrzanki to dobrymi aparatami są hybrydy marki Fujifilm.
Pozdrawiam.
Nie sądzę, żeby ktokolwiek z osób wcześniej korzystających z kompaktów nagle stał się zadowolony z modeli D40/D40x. W naszym gronie puszki z tego segmentu nazywane są pseudo-lustrzankami, bo niestety daleko im do funkcjonalności luster z wyższego segmentu. Użytkownik, który do tej pory nie miał do czynienia z lustrzanką po prostu załamie się jakością zdjęć z tych aparatów. Zupełnie inaczej jest w przypadku Canona, gdzie tam najniższy segment jest bardziej user-friendly i w takich kwotach zawsze staram się polecać konkurencję.
Co do hybryd Fujifilm, to na chwilę obecną nie widzę sensu zakupu. Jeszcze 2 lata temu jak najbardziej była to ciekawa alternatywa dla tanich luster, ale teraz Fuji jest niestety do tyłu.
SunTzu @ 2010.06.06 08:11
Jak ktoś potrzebuje aparat do robienia 'robienia' zdjęć ilościach hurtowych to nie rozumiem po co ma targać takie wielkie coś. Dużej różnicy nie będzie w dodatku liczy się co się fotografuje. Mniejszy aparat to dla Ciebie większa sprawność i pozwoli szybciej sfotografować jakiś ważny moment.
Ja wciąż korzystam z fotografii analogowej. Ma to swój urok, a przede wszystkim można osiągnąć to co w tego typu cyfrówkach się nie da. Lustrzanki biją je, ale niestety dopiero te lepsze.
Zależy jaki charakter mają zdjęcia hurtowe. Że szybkość lepsza to jedno, ale pozostaje jeszcze jeden wyznacznik - jakość. Po kilku latach korzystania z lustrzanek musiałem przez 6 miesięcy zadowolić się nie tanim kompaktem. Jak raz będziesz mieć lustrzankę, to nie będziesz chciał robić zdjęć jakimkolwiek innym aparatem.
W przypadku fotografii analogowej cała problematyka obraca się wokół kolorów. Matryca i klisza robi swoje. Zdjęcia mają swój urok, którego na próżno szukać nawet w najdroższych lustrzankach. Tutaj jest jeden wyjątek, który moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie - Fujifilm S5 Pro. Znajomy zakupił taką puszkę eksperymentalnie 2 lata temu i na tę chwilę kupił już drugie identyczne body na backup. Jest to chyba jeden z nielicznych aparatów, który daje efekt podobny do analoga.
Może to porzypadek, zbieg okolicznośći ale o ile pamiętam ostatnie 2 testowane przez was aparaty to tez były przypadkiem olimpusy, nie zebym cos do nich miał ale... inne marki tez są dobre...
Jezu polska zawsze musi byc 100 lat za murzynami... Na zachodzie takie aparaty bija rekordy popularnosci sprzedazy bo sa wlasnie tym co normalny czlowiek potrzebuje. Troche automatyki, troche manuala, wymienne obiektywy male rozmiary...cena? jak najbardziej znosna. Poza tym jesli ktos robi zdjecia na automacie lub pol automacie to i tak mu bez roznicy czy ma takiego kompakcika czy lustrzanke bo obie produkuja podobny obraz. Tylko w polsce wszyscy musza doplacic 50% wiecej i kupic cos kompletnie im nie potrzebnego nie wiadomo po co.
PS jesli chcecie mala glebie ostrosci to kupicie sobie np. Leica DC Vario- Elmarit 45mm z przyslona F2.8 i bedzie cacy
Wymienne obiektywy, czyli to, co zasługuje na największą ekspozycję pominięto „jednym” zdaniem. Taki test powinien być zrobiony z kilkoma najbardziej interesującymi obiektywami.
Pieniądze są istotne, ale to ciągłe zrzędzenie, że za drogie jest irytujące, i pokazuje, iż autor nie należy do grupy docelowej tego aparaciku – może ktoś inny powinien zrobić ten test.
Za te dwie kwestie autor dostał minusa.
Sama idea aparatu z wymienną optyką i bez lustra jest świetna i chwała Olympusowi za jej wprowadzenie w cyfrowych czasach. Śledzę rozwój tego aparatu od chwili ukazania się pierwszego modelu i uważam, że wszystko idzie w dobrą stronę. Gdy zacznie obsługiwać karty SDXC sam go kupię.
Olympus poszedł droga iPada - czyli akcesoria usprawniające życie użytkownika są ale trzeba sobie jej dokupić. Czyli kolejna firma po Aple i Sony która postanowiła zarabiać na czymś co powinno być w standardzie. Aparat w sam raz dla mojej żony która nie lubi nosić mojego nikona bo za duży a zasmakowała w robieniu zdjęć przy użyciu ustawień manualnych a nie tylko auto czy tematycznie. Ale z 2000 tysiące można naprawdę dostać coś lepszego dającego więcej swobody.
Być może z czasem powstanie rynek wtórny produktów spod znaku 4/3 i mikro-4/3, sprzedawanych przez Olympusa i innych. Być może spadną ceny, pojawi się więcej opcji, za produkcję optyki zabiorą się niezależni producenci.
Istnieje rynek wtórny obejmujący dziesiątki produktów z bagnetem 4/3, produkcji Olympusa i innych. Wielu niezależnych producentów produkuje optykę dla systemu 4/3': http://optyczne.pl/index.html?producent=&a...szukaj=Wyszukaj
Uwagi zawarte w artykule są kompletnie chybione.
Całkowicie zignorowaliście testowanie optyki aparatu. Rozdzielczość, aberracje, dystorsje, koma, astygmatyzm, winietowanie, odblaski - czytelnicy mają się wszystkiego domyślić z kilku fotek?
Co do portretu na stronie nr 5 to chyba nikt nie oczekiwał małej głębi ostrości przy matrycy w rozmiarze 4/3' i obiektywie z przysłoną od 3,5 (w dodatku zdjęcie zrobione z f/4,5). To nie ta klasa sprzętu. Jak ktoś szuka aparatu tej wielkości do portretów to kupuje Leicę M9 z obiektywem 50mm f/0.95 i ma tak papierową GO jaką sobie wymarzy. Musi tylko wysupłać skromne 57 000 zł.
'...To krok wstecz, ale w dobrym kierunku....'
A tak już poważniej [?]:
test raczej średni, brakuje trochę rzeczy, a niektóre rzeczy są niepotrzebne (po co lista ISO? Po co lista czasów/wartości przysłony?
No, ale rozumiemy, że to pclabowe początki...
ktos kto chce swietne zdjecia i nie bedzie akceptowal zadnych kompromisow, wezmie zwykla lustrzanke gdzie oprocz wspomnianej jakosc zdjec liczy sie ergonomia, ktorej IMHO na prozno szukac
natomiast ktos kto bedzie szukal aparatu na zwykle pstryki, gdzie liczy sie tylko jeden guzik a reszte ma za nas zrobic aparat to nie wyda tylu pieniedzy i nie bedzie zastanawial sie czy akurat dobry obiektyw ma zalozony tylko kupi chocby poczciwego pentaxa e90 i bedzie cieszyl sie wcale nie byle jakimi zdjeciami za ok 200PLN
jestem uzytkownikiem lustra, bylem uzytwkownikiem hybrydy jak i najzwyklejszego kompakta, rownoczesnie fotografuje na kliszy i na prawde nie wiem gdzie i w jakich okolicznosciach moglbym wykorzystac w.w aparat - jako zastepce lustra? daleko mu do tego
Co do porównania z Sony NEX to pewnie będzie podobnie, z tym że pierścień redukcyjny w systemie Sony daje możliwości AF dla obiektywów z normalnych lustrzanek alfa (jak narazie)
Ja miałem styczność głównie z Canonami, lepszy ten fujifilm? Oni coś mało mają lustrzanek.
Wypowiadam się w kontekście modelu S5 Pro, który z uwagi na specyficzną matrycę (a raczej dwie matryce) i tryb DRM w niektórych sytuacjach zostawia w tyle chociażby Nikona D3. Zakres tonalny zostawia w tyle obecnie dostępne aparaty. Wada jest jedna - aparat jest strasznie wolny i do reporterki nie nadaje się kompletnie.
http://prazyna.digart.pl/digarty/ - pooglądaj zdjęcia, szczególnie te z gór.
Polowania czas zacząć
Szkoda, że filmów nie można nagrywać. Dla mnie akurat to wada. Aparat wymiata
Po prostu mniejsze matryce mają... bo technologie do tego dobrą (np. to że w ich obiektywach światło pada prostopadle)..
Chodzi mi o technologię produkcji matryc. Matryce Canona dają radę przy takiej gęstości pixeli, to co jest w Olympusach niestety już nie.
Ja miałem styczność głównie z Canonami, lepszy ten fujifilm? Oni coś mało mają lustrzanek.
Wypowiadam się w kontekście modelu S5 Pro, który z uwagi na specyficzną matrycę (a raczej dwie matryce) i tryb DRM w niektórych sytuacjach zostawia w tyle chociażby Nikona D3. Zakres tonalny zostawia w tyle obecnie dostępne aparaty. Wada jest jedna - aparat jest strasznie wolny i do reporterki nie nadaje się kompletnie.
http://prazyna.digart.pl/digarty/ - pooglądaj zdjęcia, szczególnie te z gór.
Po prostu mniejsze matryce mają... bo technologie do tego dobrą (np. to że w ich obiektywach światło pada prostopadle). Ale dzięki temu, że mniejsze matryce łatwiej im było taką hybrydę zrobić. Jedyne czym mogą konkurować to właśnie mała wielkość i mobilność. Z megapikseli też mogliby zrezygnować ale wiesz... targetem są ludzie dla których to ważny parametr.
Przez manię na megapiksele Fuji nie robi już SuperCCD (a EXR to już nie to
No i biedna Sigma którą przez wyścig megapikseli na margines wywalił... a ich matryce Foveon to już nie zabawki
EDIT:
@Down - Fuji S5 Pro ma właśnie SuperCCD.
Ja miałem styczność głównie z Canonami, lepszy ten fujifilm? Oni coś mało mają lustrzanek.
Czy lepszy ciezko powiedziec ale napewno ma calkiem niezla matryce
Ja miałem styczność głównie z Canonami, lepszy ten fujifilm? Oni coś mało mają lustrzanek.
Jeżeli nie chcemy lustrzanki to dobrymi aparatami są hybrydy marki Fujifilm.
Pozdrawiam.
Nie sądzę, żeby ktokolwiek z osób wcześniej korzystających z kompaktów nagle stał się zadowolony z modeli D40/D40x. W naszym gronie puszki z tego segmentu nazywane są pseudo-lustrzankami, bo niestety daleko im do funkcjonalności luster z wyższego segmentu. Użytkownik, który do tej pory nie miał do czynienia z lustrzanką po prostu załamie się jakością zdjęć z tych aparatów. Zupełnie inaczej jest w przypadku Canona, gdzie tam najniższy segment jest bardziej user-friendly i w takich kwotach zawsze staram się polecać konkurencję.
Co do hybryd Fujifilm, to na chwilę obecną nie widzę sensu zakupu. Jeszcze 2 lata temu jak najbardziej była to ciekawa alternatywa dla tanich luster, ale teraz Fuji jest niestety do tyłu.
Jak ktoś potrzebuje aparat do robienia 'robienia' zdjęć ilościach hurtowych to nie rozumiem po co ma targać takie wielkie coś. Dużej różnicy nie będzie w dodatku liczy się co się fotografuje. Mniejszy aparat to dla Ciebie większa sprawność i pozwoli szybciej sfotografować jakiś ważny moment.
Ja wciąż korzystam z fotografii analogowej. Ma to swój urok, a przede wszystkim można osiągnąć to co w tego typu cyfrówkach się nie da. Lustrzanki biją je, ale niestety dopiero te lepsze.
Zależy jaki charakter mają zdjęcia hurtowe. Że szybkość lepsza to jedno, ale pozostaje jeszcze jeden wyznacznik - jakość. Po kilku latach korzystania z lustrzanek musiałem przez 6 miesięcy zadowolić się nie tanim kompaktem. Jak raz będziesz mieć lustrzankę, to nie będziesz chciał robić zdjęć jakimkolwiek innym aparatem.
W przypadku fotografii analogowej cała problematyka obraca się wokół kolorów. Matryca i klisza robi swoje. Zdjęcia mają swój urok, którego na próżno szukać nawet w najdroższych lustrzankach. Tutaj jest jeden wyjątek, który moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie - Fujifilm S5 Pro. Znajomy zakupił taką puszkę eksperymentalnie 2 lata temu i na tę chwilę kupił już drugie identyczne body na backup. Jest to chyba jeden z nielicznych aparatów, który daje efekt podobny do analoga.
PS jesli chcecie mala glebie ostrosci to kupicie sobie np. Leica DC Vario- Elmarit 45mm z przyslona F2.8 i bedzie cacy
Pieniądze są istotne, ale to ciągłe zrzędzenie, że za drogie jest irytujące, i pokazuje, iż autor nie należy do grupy docelowej tego aparaciku – może ktoś inny powinien zrobić ten test.
Za te dwie kwestie autor dostał minusa.
Sama idea aparatu z wymienną optyką i bez lustra jest świetna i chwała Olympusowi za jej wprowadzenie w cyfrowych czasach. Śledzę rozwój tego aparatu od chwili ukazania się pierwszego modelu i uważam, że wszystko idzie w dobrą stronę. Gdy zacznie obsługiwać karty SDXC sam go kupię.
Istnieje rynek wtórny obejmujący dziesiątki produktów z bagnetem 4/3, produkcji Olympusa i innych. Wielu niezależnych producentów produkuje optykę dla systemu 4/3': http://optyczne.pl/index.html?producent=&a...szukaj=Wyszukaj
Uwagi zawarte w artykule są kompletnie chybione.
Całkowicie zignorowaliście testowanie optyki aparatu. Rozdzielczość, aberracje, dystorsje, koma, astygmatyzm, winietowanie, odblaski - czytelnicy mają się wszystkiego domyślić z kilku fotek?
Co do portretu na stronie nr 5 to chyba nikt nie oczekiwał małej głębi ostrości przy matrycy w rozmiarze 4/3' i obiektywie z przysłoną od 3,5 (w dodatku zdjęcie zrobione z f/4,5). To nie ta klasa sprzętu. Jak ktoś szuka aparatu tej wielkości do portretów to kupuje Leicę M9 z obiektywem 50mm f/0.95 i ma tak papierową GO jaką sobie wymarzy. Musi tylko wysupłać skromne 57 000 zł.