Poczekajmy kilka lat. Pierwsze telefony komórkowe też były nieporęczne, nie robiły nic poza telefonowaniem i były baaaardzo drogie. A dzisiaj praktycznie wyparły telefony stacjonarne, i chyba tylko gotować nie potrafią.
Znalazłem filmik przedstawiający działanie wyświetlacza mikromechanicznego Mirasol w pełnym świetle słonecznym. Oczywiście jasność wyświetlacza zależy od kąta widzenia, gdyż jedynie odbija on światło, ale w sprzyjających warunkach efekty są rewelacyjne - obraz jest kontrastowy, kolorowy i zdolny wyświetlić film przy niewielkim zużyciu energii. Za rok czytniki e-booków oparte na e-papierze trafią na śmietnik, zatrze się granica pomiędzy tabletem i czytnikiem.
Goście którzy piszą cena odstrasza... Chyba nie wiedzą o co chodzi w wyświetlaczach e-ink.
Nie odstrasza cena... Odstrasza to co dostajemy za te cenę...
A Hanlin V3 lepszy jest chyba tylko w porównaniu do Eclicto... Do Kindla DX troche mu daleko.
Andree @ 2010.04.30 10:44
Za rok czytniki e-booków oparte na e-papierze trafią na śmietnik, zatrze się granica pomiędzy tabletem i czytnikiem.
Papier elektroniczny to tylko techologia wyświetlania. Ja również uważam że za czas jakiś tablet i czytnik połączą się w jedno (wielofunkcyjny czytniko-tablet)
Dodatkowo e-papier ma wiele innych - nie tylko literackich zastowań
gbur @ 2010.04.30 09:13
wyświetlaczach e-ink.
E-ink to tylko jedna z technologii a nie synonim papieru elektronicznego
Pierwsze telefony komórkowe też były nieporęczne, nie robiły nic poza telefonowaniem i były baaaardzo drogie. A dzisiaj praktycznie wyparły telefony stacjonarne,
Znalazłem filmik przedstawiający działanie wyświetlacza mikromechanicznego Mirasol w pełnym świetle słonecznym. Oczywiście jasność wyświetlacza zależy od kąta widzenia, gdyż jedynie odbija on światło, ale w sprzyjających warunkach efekty są rewelacyjne - obraz jest kontrastowy, kolorowy i zdolny wyświetlić film przy niewielkim zużyciu energii. Za rok czytniki e-booków oparte na e-papierze trafią na śmietnik, zatrze się granica pomiędzy tabletem i czytnikiem.
Rzeczywiście fajne. W obecnych readerach nie da się za bardzo poczytać komiksów. Jeśli zużycie energii będzie zbliżone do e-ink to jestem za.
A oto Liquavista, wyświetlacz wykorzystujący zjawisko elektro-zwilżania (electrowetting). Może być tańszy w produkcji niż Mirasol, też jest kolorowy i wystarczająco szybki.
Drugi filmik, z kreskówką na ekranie Liquavista.
Tylko przy pazerstwie wydawcw to i tak mija sie z celem. Nie dosc ze trzeba na readera wydac gruba kase to z tego co widze po przykladzie z 'za oceanu' elektroniczne wersje sa niewiele tansze niz papierowe.
Ciekawe czemu ksiazki musza kosztowac po 30-50zl. Tylko gazeta kosztuje 2-3zl. Moze w ksiazce papiar jest ciut lepszy ale watpie czy to az taka roznica, a tez ja trzeba dystrybuowac, drukowac, wypelnic trescia autorska ktora kosztuje. Taka przecietna gazetka to chyba na jakies 100 stron zwyklej ksiazki sie przeklada.
Wypozyczyem sobie na dlugi weekend 3 ksiazeczki s-f(kazda ~300str), zerknalem na tyl i sumna sumarum za to by troche poczytac w weekend musialbym beknac prawe 100zl. I oswiatowcy biadola ze spoleczenstwo ksiazek nie czyta, przy tych cenach ja sie nie dziwie. A te elektroniczne readery pod same ksiazki to jeszcze wieksza sciema i zdzierstwo.
Ja używam od około roku Hanlin V6 (Papyre 6.1 w Hiszpanii) i głównym problemem tego czytnika, podobnie jak EClicto nie jest fakt, że jest on powolny, bo czytanie książek to nie bieg przez płotki, ale to, że te czytniki miewają problemy ze stabilnością software-u. Update-ty ze stron producenta skupiają się głównie na wprowadzaniu zgodności czytnika z różnymi formatami (DRM protected PDF na przykład), ale nie usuwają one problemów ze stabilnością systemu. I to jest jedyny, naprawdę denerwujący aspekt użytkowania tych czytników.
Poza tym kupując w Polsce taki czytnik i zamierzając go używać do czytania polskich wydań e-książek, należałoby się zastanowić czy uda Wam sie je naprawdę kupic. Clicto ma dosyć wąską ofertę i książki, które oferują trudno nazwać bestsellerami. Ceny w Clicto też są mało konkurencyjne z na przykład serwisem mobipocket.com. Oczywiście jest to ciekawa oferta, bo jednak czytnik ebook-ów nie waży tyle co książka drukowana i znacznie wygodniej się go nosi w torbie. Ale warto mieć na uwadze, nie tyle 'gadżetowość' tych czytników, co ich funkcjonalność w sferze dostępu do porządnej księgarni elektronicznej, której jak dotąd w Polsce brak. Oczywiście pozostaje Wam jeszcze nexto.pl, ale to raczej słaby sklep, jeśli chodzi o szerokość oferty w sferze światowych bestsellerów - z listy New York Times-a praktycznie nie znajdziecie tam nic obecnie.
Mimo wszystko polecam czytniki elektroniczne.
E-booki to super sprawa. Czytanie leżąc na plecach ciężkiej książki to katorga dla ciała, przerywanie czytania dla zmiany pozycji to katorga dla duszy. 'Za wolny'(?) - ignoranci! Pomyślcie zanim coś napiszecie.
a co Wy komórek nie macie? po co dodatkowy gadget jak telefon zawsze w kieszeni. dzisiejsze wyświetlacze duże jasne i wygodne. taki czytnik dla mnie zawsze był niezrozumiałym urządzenieniem i jego istnienie było całkowicie zbędne.
a co Wy komórek nie macie? po co dodatkowy gadget jak telefon zawsze w kieszeni. dzisiejsze wyświetlacze duże jasne i wygodne. taki czytnik dla mnie zawsze był niezrozumiałym urządzenieniem i jego istnienie było całkowicie zbędne.
Jeśli uważasz czytanie na 3 calowym świecącym ekraniku za wygodne, to ok. Życzę twoim oczom wszystkiego najlepszego, gdy przekroczysz trzydziestkę(bo zaręczam Ci, kiedyś przekroczysz hihi).
Ja zawsze wolałem urządzenia, które robią jedną rzecz dobrze niż takie, które robią wszystko całkiem nieźle. P co Ci duży TV skoro Twoja komórka odtwarza filmy? Po co Ci komputer\laptop? Przecież masz office'a, internet, gry na telefonie. Po co Ci hi-fi? Przecież masz mp3 w komórce.
Przymierzałem się kilka miesięcy temu do zakupu eClicto, ale w końcu zdecydowałem się na Kindle 2. Cena praktycznie ta sama (wyszło z przesyłką i pokrowcem 1010 PLN; pierwotnie ściągnięto o prawie 170 więcej, ale po rozliczeniu cła Amazon zwrócił resztę). Jakość wykonania urządzenia nie porównywalna do tego chińskiego produktu z polską dystrybucją. Działa szybko (nie czeka się kilku sekund na przewrócenie strony), nie trzeba korzystać z oprogramowania na komputerze do wrzucania książek, bateria jest na tyle mocna, że można spokojnie przeczytać kilka książek przeciętnej objętości bez ładowania. Dostęp do księgarni Amazon działa bez najmniejszych problemów, różnica w cenie znaczna w porównaniu do kosztów sprowadzania publikacji anglojęzycznych do Polski. Wybór też niezły (brakuje niektórych wydawnictw) a w porównaniu do tego co oferuje Kolporter wręcz fenomenalny (przeglądałem katalog książek w ofercie eClicto - nie ma w nim praktycznie niczego co bym chciał przeczytać, a znaczna część publikacji to kolejne reinkarnacje głupich publikacji których nikt nawet nie wydał na papierze, bo szkoda było na nie papieru).
Porównanie do iPad'a jest absolutnie bzdurne - to urządzenia służące do zupełnie czegoś innego. iPad z swoim błyszczącym, podświetlanym i kolorowym wyświetlaczem jest fajną zabawką do przeglądania internetu / gazet multimedialnych w łóżku czy na kanapie. Jest zbyt ciężki do noszenia go ze sobą i trzymania w ręku jak książkę i zbyt męczy wzrok jak każdy wyświetlacz LCD przy dłuższym czytaniu. Natomiast wyświetlacze e-ink dają obraz porównywalny z drukiem i podobnie jak druk zachowują pełną czytelność nawet w miejscu o dużym nasłonecznieniu. Nawet szare a nie białe tło jest tutaj zaletą bo mniej męczy oczy przy dłuższej lekturze.
Jeśli nie ma danej książki na Amazonie, możesz kupić ją gdzie indziej. Jeśli jest obcym dla Twojego czytnika formacie, z pomocą przychodzą konwertery. Najlepszy jest IMO Calibre - wiele formatów i opcji konwersji. http://calibre-ebook.com/
Input Formats: CBZ, CBR, CBC, CHM, EPUB, FB2, HTML, LIT, LRF, MOBI, ODT, PDF, PRC**, PDB, PML, RB, RTF, TCR, TXT
Jeśli nie ma danej książki na Amazonie, możesz kupić ją gdzie indziej. Jeśli jest obcym dla Twojego czytnika formacie, z pomocą przychodzą konwertery. Najlepszy jest IMO Calibre - wiele formatów i opcji konwersji. http://calibre-ebook.com/
Z Calibre namiętnie korzystam w szczególności do przerabiania dokumentów Wordowskich via RTF na Kindle'a. Jedyne co mu nie wychodzi to konwersja PDFów - najczęściej masakruje je tak, że nie nadają się do niczego.
Niestety wydawnictw które nie ma na Kindle nie ma też w innych księgarniach, albo są w jakiś dziwnych które DRMują swoje publikacje. Niektórzy wydawcy się jeszcze nie lubią z nowymi technologiami - pal licho brak Harrego Pottera , ale są duże wydawnictwa specjalistyczne które wyjątkowo silnie się opierają.
w złą stronę to idzie...taka nowoczesność nie jest nam potrzebna
w złą stronę to idzie...taka nowoczesność nie jest nam potrzebna
Mów za siebie. Mi jest. Czytanie to czytanie. Jak wprowadzano kolorowe filmy też tak gadali.
Goście którzy piszą cena odstrasza... Chyba nie wiedzą o co chodzi w wyświetlaczach e-ink.
Nie odstrasza cena... Odstrasza to co dostajemy za te cenę...
A Hanlin V3 lepszy jest chyba tylko w porównaniu do Eclicto... Do Kindla DX troche mu daleko.
Papier elektroniczny to tylko techologia wyświetlania. Ja również uważam że za czas jakiś tablet i czytnik połączą się w jedno (wielofunkcyjny czytniko-tablet)
Dodatkowo e-papier ma wiele innych - nie tylko literackich zastowań
E-ink to tylko jedna z technologii a nie synonim papieru elektronicznego
Prorocze słowa
Rzeczywiście fajne. W obecnych readerach nie da się za bardzo poczytać komiksów. Jeśli zużycie energii będzie zbliżone do e-ink to jestem za.
Drugi filmik, z kreskówką na ekranie Liquavista.
Ciekawe czemu ksiazki musza kosztowac po 30-50zl. Tylko gazeta kosztuje 2-3zl. Moze w ksiazce papiar jest ciut lepszy ale watpie czy to az taka roznica, a tez ja trzeba dystrybuowac, drukowac, wypelnic trescia autorska ktora kosztuje. Taka przecietna gazetka to chyba na jakies 100 stron zwyklej ksiazki sie przeklada.
Wypozyczyem sobie na dlugi weekend 3 ksiazeczki s-f(kazda ~300str), zerknalem na tyl i sumna sumarum za to by troche poczytac w weekend musialbym beknac prawe 100zl. I oswiatowcy biadola ze spoleczenstwo ksiazek nie czyta, przy tych cenach ja sie nie dziwie. A te elektroniczne readery pod same ksiazki to jeszcze wieksza sciema i zdzierstwo.
Poza tym kupując w Polsce taki czytnik i zamierzając go używać do czytania polskich wydań e-książek, należałoby się zastanowić czy uda Wam sie je naprawdę kupic. Clicto ma dosyć wąską ofertę i książki, które oferują trudno nazwać bestsellerami. Ceny w Clicto też są mało konkurencyjne z na przykład serwisem mobipocket.com. Oczywiście jest to ciekawa oferta, bo jednak czytnik ebook-ów nie waży tyle co książka drukowana i znacznie wygodniej się go nosi w torbie. Ale warto mieć na uwadze, nie tyle 'gadżetowość' tych czytników, co ich funkcjonalność w sferze dostępu do porządnej księgarni elektronicznej, której jak dotąd w Polsce brak. Oczywiście pozostaje Wam jeszcze nexto.pl, ale to raczej słaby sklep, jeśli chodzi o szerokość oferty w sferze światowych bestsellerów - z listy New York Times-a praktycznie nie znajdziecie tam nic obecnie.
Mimo wszystko polecam czytniki elektroniczne.
Jeśli uważasz czytanie na 3 calowym świecącym ekraniku za wygodne, to ok. Życzę twoim oczom wszystkiego najlepszego, gdy przekroczysz trzydziestkę(bo zaręczam Ci, kiedyś przekroczysz hihi).
Ja zawsze wolałem urządzenia, które robią jedną rzecz dobrze niż takie, które robią wszystko całkiem nieźle. P co Ci duży TV skoro Twoja komórka odtwarza filmy? Po co Ci komputer\laptop? Przecież masz office'a, internet, gry na telefonie. Po co Ci hi-fi? Przecież masz mp3 w komórce.
Porównanie do iPad'a jest absolutnie bzdurne - to urządzenia służące do zupełnie czegoś innego. iPad z swoim błyszczącym, podświetlanym i kolorowym wyświetlaczem jest fajną zabawką do przeglądania internetu / gazet multimedialnych w łóżku czy na kanapie. Jest zbyt ciężki do noszenia go ze sobą i trzymania w ręku jak książkę i zbyt męczy wzrok jak każdy wyświetlacz LCD przy dłuższym czytaniu. Natomiast wyświetlacze e-ink dają obraz porównywalny z drukiem i podobnie jak druk zachowują pełną czytelność nawet w miejscu o dużym nasłonecznieniu. Nawet szare a nie białe tło jest tutaj zaletą bo mniej męczy oczy przy dłuższej lekturze.
Jeśli nie ma danej książki na Amazonie, możesz kupić ją gdzie indziej. Jeśli jest obcym dla Twojego czytnika formacie, z pomocą przychodzą konwertery. Najlepszy jest IMO Calibre - wiele formatów i opcji konwersji.
http://calibre-ebook.com/
Input Formats: CBZ, CBR, CBC, CHM, EPUB, FB2, HTML, LIT, LRF, MOBI, ODT, PDF, PRC**, PDB, PML, RB, RTF, TCR, TXT
Output Formats: EPUB, FB2, OEB, LIT, LRF, MOBI, PDB, PML, RB, PDF, TCR, TXT
Takie porównania wychodzą w 99% od ludzi, którzy nigdy nie mieli wyświetlacza e-ink w ręce.
Jeśli nie ma danej książki na Amazonie, możesz kupić ją gdzie indziej. Jeśli jest obcym dla Twojego czytnika formacie, z pomocą przychodzą konwertery. Najlepszy jest IMO Calibre - wiele formatów i opcji konwersji.
http://calibre-ebook.com/
Z Calibre namiętnie korzystam w szczególności do przerabiania dokumentów Wordowskich via RTF na Kindle'a. Jedyne co mu nie wychodzi to konwersja PDFów - najczęściej masakruje je tak, że nie nadają się do niczego.
Niestety wydawnictw które nie ma na Kindle nie ma też w innych księgarniach, albo są w jakiś dziwnych które DRMują swoje publikacje. Niektórzy wydawcy się jeszcze nie lubią z nowymi technologiami - pal licho brak Harrego Pottera