Jak dla mnie trochę szkoda, że usunięto w X-Fi 2 Wi-Fi - nawet miałem nadzieję, że w 'następnym modelu' zwiększą się jego możliwości (jakaś przeglądarka internetowa, stacje radiowe on-line itd.)
Ja tam nadal nie rozumiem, na co w takich urządzeniach taki 'malutki-wielgachny' ekranik... Za wielki, żeby player był na prawdę poręczny, za mały, żeby się nadawać do czegoś poza obsługą menu i poszpanowaniem w szkole nowym filmikiem, który i tak można na komórce odtworzyć...
Pytanie:
Czym się różni taki współczesny szpanerski odtwarzacz muzyczny od komórki?
Odpowiedź:
Brakiem modułu GSM...
Na co komu takie dublowanie funkcjonalności?... Marketingowy kit wciskany przez firmy chcące sprzedawać co roku nowe urządzenia tym samym klientom - bo zeszłoroczny player juz jest be! bo nie ma mp10, wifi i ma tylko 5' LCD...
Jak dla mnie trochę szkoda, że usunięto w X-Fi 2 Wi-Fi - nawet miałem nadzieję, że w 'następnym modelu' zwiększą się jego możliwości (jakaś przeglądarka internetowa, stacje radiowe on-line itd.)
To nie lepiej telefon z takimi funkcjami kupić? W tej cenie się zmieścisz
Jak dla mnie trochę szkoda, że usunięto w X-Fi 2 Wi-Fi - nawet miałem nadzieję, że w 'następnym modelu' zwiększą się jego możliwości (jakaś przeglądarka internetowa, stacje radiowe on-line itd.)
Do tego jeszcze przydał by się moduł GSM, klawiaturka qwerty - co nie?
To ja ci coś powiem - takie urządzenia od wielu lat są na rynku - nazywają się telefony komórkowe...
Dla mnie takie coś powinno być małe, nieduży wyśw. by wiedzieć co leci, obsługiwać od groma formatów, trzymać długo na baterii (wymienialnej ofkoz) i ładnie grać.
Jakoś mnie takie sprzęty nie przekonują. Dokładnie z tych powodów, które wymienił Telvas.
A nadto wbudowany akumulator w sprzęcie tego typu, to dla mnie nieporozumienie. Mam od kilku lat Zen Nano Plus 1 GB i dzięki temu, że jest zasilany AAA będzie mi jeszcze długo służył. Ostatnio dziewczynie kupiłem także mp3 na AAA tyle, że iRiver i chyba jest to jedyny obecnie markowy odtwarzacz zasilany bateryjnie.
Różnica pomiędzy opisywanym odtwarzaczem a telefonem jest taka, że w telefonie akumulator można wymienić.
Taka niezbyt udana imitacja iPoda.
Nawet pudełko skopiowali.
Ogólnie niezbyt udane.
Creative dzisiaj to straszny syf i tandeta.
prosiacek @ 2010.05.08 21:42
Jakoś mnie takie sprzęty nie przekonują. Dokładnie z tych powodów, które wymienił Telvas.
A nadto wbudowany akumulator w sprzęcie tego typu, to dla mnie nieporozumienie. Mam od kilku lat Zen Nano Plus 1 GB i dzięki temu, że jest zasilany AAA będzie mi jeszcze długo służył. Ostatnio dziewczynie kupiłem także mp3 na AAA tyle, że iRiver i chyba jest to jedyny obecnie markowy odtwarzacz zasilany bateryjnie.
Różnica pomiędzy opisywanym odtwarzaczem a telefonem jest taka, że w telefonie akumulator można wymienić.
Akurat wymienne baterie zwiększają tylko niepotrzebnie rozmiary sprzętu. Tak naprawdę dzisiejsze plenery pobierają tak mało energii, że wymienne baterie są bez sensu.
Posiadam iPoda Nano 5 generacji i ładuję go średnio raz na jakieś 7-10 dni.
Dla mnie takie coś powinno być małe, nieduży wyśw. by wiedzieć co leci, obsługiwać od groma formatów, trzymać długo na baterii (wymienialnej ofkoz) i ładnie grać.
No to opisałeś mojego Cowona I7
Mały, mały wyświetlacz, obsługuje nawet FLAC, gra dobre 50h na 1 ładowaniu. I za model 16GB dałem 520 zł
Jakoś mnie takie sprzęty nie przekonują. Dokładnie z tych powodów, które wymienił Telvas.
A nadto wbudowany akumulator w sprzęcie tego typu, to dla mnie nieporozumienie. Mam od kilku lat Zen Nano Plus 1 GB i dzięki temu, że jest zasilany AAA będzie mi jeszcze długo służył. Ostatnio dziewczynie kupiłem także mp3 na AAA tyle, że iRiver i chyba jest to jedyny obecnie markowy odtwarzacz zasilany bateryjnie.
Różnica pomiędzy opisywanym odtwarzaczem a telefonem jest taka, że w telefonie akumulator można wymienić.
nie masz racji. To zależy od urządzenia(tak wiemy aplle). Ja mam cowon I7 i wskazałbym 40 innych rzeczy najpierw. to nie jest jakiś tam akumulatorek - ja ten sprzęt ładują raz na dwa-trzy tygodnie(czyli podłaczam do kompa) , a slucham 2h dziennie , rzadziej mi się rozładowuje niż np. iriver na baterie - bo taki trzymał tydzień , i zawsze musiałem nosic ze sobą zapasową baterie - a czasem nie ma gdize takeij baterii włożyć , do kieszeni ?
Borat1, pirezz ---->
prawdę mówiąc to nie wiem czy chciałbym, aby mój Zen był jeszcze mniejszy, ma wymiary pudełka zapałek. Tyle, że nie długość czasu pracy mam na myśli, a żywotność sprzętu. Nie oszukujmy się, producenci montując niewymienne akumulatory mają pewność, że po 2-3 latach klient będzie szukał nowego egzemplarza.
Aha, tak - często mam baterię/akumulatorek AAA przy sobie na zmianę, ale nie ma także problemu, by kupić w kiosku.
Borat1, pirezz ---->
prawdę mówiąc to nie wiem czy chciałbym, aby mój Zen był jeszcze mniejszy, ma wymiary pudełka zapałek. Tyle, że nie długość czasu pracy mam na myśli, a żywotność sprzętu. Nie oszukujmy się, producenci montując niewymienne akumulatory mają pewność, że po 2-3 latach klient będzie szukał nowego egzemplarza.
Aha, tak - często mam baterię/akumulatorek AAA przy sobie na zmianę, ale nie ma także problemu, by kupić w kiosku.
Najważniejszy jest fakt, że jesteś zadowolony z urządzenia, które masz, chociaż ja nie wyobrażam sobie teraz używania grajka, który wymaga baterii do działania. Przez ręce przewinęło mi się kilka odtwarzaczy, w tym iRiver T60 oraz Creative Zen MuVo, ale powrót do nich byłby dla mnie gehenną właśnie ze względu na baterię. Przez np. dwa lata użytkowania takiego grajka uzbiera się bateryjek CAŁKIEM sporo = $, prawda? Wiem, że na przestrzeni wspomnianych dwóch lat nie odczujemy kasy wydanej na baterie, ale cyferki nie kłamią - taki już ich urok.
Gdyby teraz było Ci dane przesiąść się na wspomnianego wcześniej Cowona i7, za żadne skarby byś nie chciał wrócić do Zena.
Borat1, pirezz ---->
prawdę mówiąc to nie wiem czy chciałbym, aby mój Zen był jeszcze mniejszy, ma wymiary pudełka zapałek. (...)
Najważniejszy jest fakt, że jesteś zadowolony z urządzenia, które masz
Dokładnie
Violator @ 2010.05.08 23:02
Przez np. dwa lata użytkowania takiego grajka uzbiera się bateryjek CAŁKIEM sporo = $, prawda?
Być może, ale używam cały czas akumulatorów. Muszę oczywiście pamiętać o ich ładowaniu, ale to jak każdy sprzęt. A przy liczeniu kosztów trzeba także uwzględnić, że po czterech latach nadal używam mojego Zena, a w tym czasie np dwoje znajomych miało już dwa albo trzy odtwarzacze, właśnie z powodu padnięcia niewymienialnego akumulatora. (wiadomo - próbka niereprezentatywna, ale coś w tym chyba jest, tym bardziej, że producenci udzielają na akumulator zazwyczaj krótszej gwarancji 12 m. Oczywiście pozostaje rękojmia sprzedawcy, ale z realizacją tego uprawnienia bywa różnie.)
Violator @ 2010.05.08 23:02
Gdyby teraz było Ci dane przesiąść się na wspomnianego wcześniej Cowona i7, za żadne skarby byś nie chciał wrócić do Zena.
Bardzo możliwe. Przyznam, że nie śledzę produktów z tego rynku, a o tym odtwarzaczu mało wiem, iRiver T60 miałem w rękach i spodobały mi się jego lekkość, małe gabaryty, sposób zasilania i oczywiście jakość odtwarzania.
Tego Nano5Gen to aż za bardzo wciskacie na siłę w pozytywną opinie.. Odtwarzacz ma przede wszystkim grać, dopiero potem wyglądać. Nano 5 (jak i 4) gra słabo, więc nie rozumiem tego.
Ogólnie test fajny (nawet bardzo) tylko nie podoba mi się żaden z tych playerów . Wole swojego Samsunga P2 + Senki HD205 .
Tego Nano5Gen to aż za bardzo wciskacie na siłę w pozytywną opinie.. Odtwarzacz ma przede wszystkim grać, dopiero potem wyglądać. Nano 5 (jak i 4) gra słabo, więc nie rozumiem tego.
Akurat nano 5 gra bardzo dobrze więc nie wiem o co kaman?
Z tym, że korzystam wyłącznie z plików Apple Lossles i dobrych słuchawek. Mam DENON AH C252 - a właściwie miałem bo przeciąłem kabel suwakiem od kurtki
To już drugie umarły po takiej akcji i jestem już ponad 2 stówy w plecy
prosiacek @ 2010.05.08 23:22
Być może, ale używam cały czas akumulatorów. Muszę oczywiście pamiętać o ich ładowaniu, ale to jak każdy sprzęt. A przy liczeniu kosztów trzeba także uwzględnić, że po czterech latach nadal używam mojego Zena, a w tym czasie np dwoje znajomych miało już dwa albo trzy odtwarzacze, właśnie z powodu padnięcia niewymienialnego akumulatora. (wiadomo - próbka niereprezentatywna, ale coś w tym chyba jest, tym bardziej, że producenci udzielają na akumulator zazwyczaj krótszej gwarancji 12 m. Oczywiście pozostaje rękojmia sprzedawcy, ale z realizacją tego uprawnienia bywa różnie.)
Wymiennym akumulator ma sens w przypadku telefonu bo tam eksploatowany jest dość intensywnie i ilość cykli ładowania w ciągu roku jest kilkukrotnie większa.
W dobrym playerku akumulator spokojnie wytrzymuje kilka lat. Oczywiście po 2-3 latach spada jego pojemność. Poprzednio miałem przez ponad 2 lata starszy model nano 4 z wbudowanym akumulatorem i działa nadal bezproblemowo. Bateria jest trochę słabsza ale i tak wytrzymuje ok tygodnia.
Poza tym większość użytkowników zmienia player po 2-3 latach ze względy na pojemność pamięci. Miałem wcześniej 2 GB i gdyby nie to, że wkurzała mnie już zbyt mała pojemność pamięci szczególnie przy obszernych plikach ALAC gdzie album zajmuje w granicach 400 MB to bym go nie zmieniał.
Kupiłem 16 GB żeby mieć większy wybór albumów i aby nie było potrzeby częstej wymiany utworów
Jest meizu
Zrobili smartphona... fajnie to wygląda. Meizu m8 SE
Pytanie:
Czym się różni taki współczesny szpanerski odtwarzacz muzyczny od komórki?
Odpowiedź:
Brakiem modułu GSM...
Na co komu takie dublowanie funkcjonalności?... Marketingowy kit wciskany przez firmy chcące sprzedawać co roku nowe urządzenia tym samym klientom - bo zeszłoroczny player juz jest be! bo nie ma mp10, wifi i ma tylko 5' LCD...
To nie lepiej telefon z takimi funkcjami kupić? W tej cenie się zmieścisz
Do tego jeszcze przydał by się moduł GSM, klawiaturka qwerty - co nie?
To ja ci coś powiem - takie urządzenia od wielu lat są na rynku - nazywają się telefony komórkowe...
A nadto wbudowany akumulator w sprzęcie tego typu, to dla mnie nieporozumienie. Mam od kilku lat Zen Nano Plus 1 GB i dzięki temu, że jest zasilany AAA będzie mi jeszcze długo służył. Ostatnio dziewczynie kupiłem także mp3 na AAA tyle, że iRiver i chyba jest to jedyny obecnie markowy odtwarzacz zasilany bateryjnie.
Różnica pomiędzy opisywanym odtwarzaczem a telefonem jest taka, że w telefonie akumulator można wymienić.
Nawet pudełko skopiowali.
Ogólnie niezbyt udane.
Creative dzisiaj to straszny syf i tandeta.
A nadto wbudowany akumulator w sprzęcie tego typu, to dla mnie nieporozumienie. Mam od kilku lat Zen Nano Plus 1 GB i dzięki temu, że jest zasilany AAA będzie mi jeszcze długo służył. Ostatnio dziewczynie kupiłem także mp3 na AAA tyle, że iRiver i chyba jest to jedyny obecnie markowy odtwarzacz zasilany bateryjnie.
Różnica pomiędzy opisywanym odtwarzaczem a telefonem jest taka, że w telefonie akumulator można wymienić.
Akurat wymienne baterie zwiększają tylko niepotrzebnie rozmiary sprzętu. Tak naprawdę dzisiejsze plenery pobierają tak mało energii, że wymienne baterie są bez sensu.
Posiadam iPoda Nano 5 generacji i ładuję go średnio raz na jakieś 7-10 dni.
No to opisałeś mojego Cowona I7
Mały, mały wyświetlacz, obsługuje nawet FLAC, gra dobre 50h na 1 ładowaniu. I za model 16GB dałem 520 zł
A nadto wbudowany akumulator w sprzęcie tego typu, to dla mnie nieporozumienie. Mam od kilku lat Zen Nano Plus 1 GB i dzięki temu, że jest zasilany AAA będzie mi jeszcze długo służył. Ostatnio dziewczynie kupiłem także mp3 na AAA tyle, że iRiver i chyba jest to jedyny obecnie markowy odtwarzacz zasilany bateryjnie.
Różnica pomiędzy opisywanym odtwarzaczem a telefonem jest taka, że w telefonie akumulator można wymienić.
nie masz racji. To zależy od urządzenia(tak wiemy aplle). Ja mam cowon I7 i wskazałbym 40 innych rzeczy najpierw. to nie jest jakiś tam akumulatorek - ja ten sprzęt ładują raz na dwa-trzy tygodnie(czyli podłaczam do kompa) , a slucham 2h dziennie , rzadziej mi się rozładowuje niż np. iriver na baterie - bo taki trzymał tydzień , i zawsze musiałem nosic ze sobą zapasową baterie - a czasem nie ma gdize takeij baterii włożyć , do kieszeni ?
prawdę mówiąc to nie wiem czy chciałbym, aby mój Zen był jeszcze mniejszy, ma wymiary pudełka zapałek. Tyle, że nie długość czasu pracy mam na myśli, a żywotność sprzętu. Nie oszukujmy się, producenci montując niewymienne akumulatory mają pewność, że po 2-3 latach klient będzie szukał nowego egzemplarza.
Aha, tak - często mam baterię/akumulatorek AAA przy sobie na zmianę, ale nie ma także problemu, by kupić w kiosku.
prawdę mówiąc to nie wiem czy chciałbym, aby mój Zen był jeszcze mniejszy, ma wymiary pudełka zapałek. Tyle, że nie długość czasu pracy mam na myśli, a żywotność sprzętu. Nie oszukujmy się, producenci montując niewymienne akumulatory mają pewność, że po 2-3 latach klient będzie szukał nowego egzemplarza.
Aha, tak - często mam baterię/akumulatorek AAA przy sobie na zmianę, ale nie ma także problemu, by kupić w kiosku.
Najważniejszy jest fakt, że jesteś zadowolony z urządzenia, które masz, chociaż ja nie wyobrażam sobie teraz używania grajka, który wymaga baterii do działania. Przez ręce przewinęło mi się kilka odtwarzaczy, w tym iRiver T60 oraz Creative Zen MuVo, ale powrót do nich byłby dla mnie gehenną właśnie ze względu na baterię. Przez np. dwa lata użytkowania takiego grajka uzbiera się bateryjek CAŁKIEM sporo
Gdyby teraz było Ci dane przesiąść się na wspomnianego wcześniej Cowona i7, za żadne skarby byś nie chciał wrócić do Zena.
prawdę mówiąc to nie wiem czy chciałbym, aby mój Zen był jeszcze mniejszy, ma wymiary pudełka zapałek. (...)
Najważniejszy jest fakt, że jesteś zadowolony z urządzenia, które masz
Dokładnie
Być może, ale używam cały czas akumulatorów. Muszę oczywiście pamiętać o ich ładowaniu, ale to jak każdy sprzęt. A przy liczeniu kosztów trzeba także uwzględnić, że po czterech latach nadal używam mojego Zena, a w tym czasie np dwoje znajomych miało już dwa albo trzy odtwarzacze, właśnie z powodu padnięcia niewymienialnego akumulatora. (wiadomo - próbka niereprezentatywna, ale coś w tym chyba jest, tym bardziej, że producenci udzielają na akumulator zazwyczaj krótszej gwarancji 12 m. Oczywiście pozostaje rękojmia sprzedawcy, ale z realizacją tego uprawnienia bywa różnie.)
Bardzo możliwe. Przyznam, że nie śledzę produktów z tego rynku, a o tym odtwarzaczu mało wiem, iRiver T60 miałem w rękach i spodobały mi się jego lekkość, małe gabaryty, sposób zasilania
Ogólnie test fajny (nawet bardzo) tylko nie podoba mi się żaden z tych playerów
Akurat nano 5 gra bardzo dobrze więc nie wiem o co kaman?
Z tym, że korzystam wyłącznie z plików Apple Lossles i dobrych słuchawek. Mam DENON AH C252 - a właściwie miałem bo przeciąłem kabel suwakiem od kurtki
To już drugie umarły po takiej akcji i jestem już ponad 2 stówy w plecy
Być może, ale używam cały czas akumulatorów. Muszę oczywiście pamiętać o ich ładowaniu, ale to jak każdy sprzęt. A przy liczeniu kosztów trzeba także uwzględnić, że po czterech latach nadal używam mojego Zena, a w tym czasie np dwoje znajomych miało już dwa albo trzy odtwarzacze, właśnie z powodu padnięcia niewymienialnego akumulatora. (wiadomo - próbka niereprezentatywna, ale coś w tym chyba jest, tym bardziej, że producenci udzielają na akumulator zazwyczaj krótszej gwarancji 12 m. Oczywiście pozostaje rękojmia sprzedawcy, ale z realizacją tego uprawnienia bywa różnie.)
Wymiennym akumulator ma sens w przypadku telefonu bo tam eksploatowany jest dość intensywnie i ilość cykli ładowania w ciągu roku jest kilkukrotnie większa.
W dobrym playerku akumulator spokojnie wytrzymuje kilka lat. Oczywiście po 2-3 latach spada jego pojemność. Poprzednio miałem przez ponad 2 lata starszy model nano 4 z wbudowanym akumulatorem i działa nadal bezproblemowo. Bateria jest trochę słabsza ale i tak wytrzymuje ok tygodnia.
Poza tym większość użytkowników zmienia player po 2-3 latach ze względy na pojemność pamięci. Miałem wcześniej 2 GB i gdyby nie to, że wkurzała mnie już zbyt mała pojemność pamięci szczególnie przy obszernych plikach ALAC gdzie album zajmuje w granicach 400 MB to bym go nie zmieniał.
Kupiłem 16 GB żeby mieć większy wybór albumów i aby nie było potrzeby częstej wymiany utworów
Żartuje oczywiście.