Ciekaw jestem czy znajdzie sie bat na Chomika i jego userów, bo to już jawna kradzież na masowa skale, a Chomik niczym paser zyskuje na tym transferze poprzez sprzedaż GB.
Że coś takiego istnieje w Polskim internecie to mnie wcale nie dziwi, to że istnieje w takiej formie i to że wciaż istnieje.
Chomik fajna sprawa, można sobie zwolnić miejsce na dysku. Swoją drogą, gdyby na podobnej zasadzie zrzeszyły się wytwórnie (wszystko w jednym miejscu) to naprawdę byłaby z tego kasa. Ale nie chcą. Oni chcą walczyć. Miguel de Cervantes już opisał taki przypadek. Powodzenia
Amitoza, Twoim tokiem myślenia okradam Microsoft bo mam Windowsa z MSDNAA, a nie ze sklepu?
No już nie przesadzaj. Sklep to byłą przenośnia - możesz pobrać z neta przez steam gre i też jest to legalne. A MSDNAA jest dla studentów i jest to licencja studencka którą masz od MS i dostajesz ją wraz z ORYGINALNYM serialem dla Twojej. Ściągając z torrenta nikt Ci nie daje unikatowego seriala, tylko jeden konkretny przypisany do gry z której wykonano kopię, lub jakiś inny z oryginalnej gry.
Amitoza jeszcze nie słyszał o ACTA. Jeszcze nie wie, że jest kryminalistą.
Ale usilnie stara się o etykietkę 'niewinny'.
Nie muszę się starać. Płacę za wszystkie gry/filmy/programy/muzykę lub jak mogę korzystam z licencji studenckich.
Nie wybielaj się chytry lisie. Według producentów i dystrybutorów filmów/muzyki już wiele Twoich komentarzy pod tym artykułem kwalifikuje Cię jak przyszłego podnosiciela mydła.
Według nich są tylko dojne krowy i przestępcy. Czas się określić.
Nie muszę się starać. Płacę za wszystkie gry/filmy/programy/muzykę lub jak mogę korzystam z licencji studenckich.
Nie wybielaj się chytry lisie. Według producentów i dystrybutorów filmów/muzyki już wiele Twoich komentarzy pod tym artykułem kwalifikuje Cię jak przyszłego podnosiciela mydła.
Według nich są tylko dojne krowy i przestępcy. Czas się określić.
No to właśnie dowiedziałem się, że płacąc za wszystko jestem przestępcą ... a dla odmiany ktoś kto ma wszystko za darmo nie jest.
konsole kupujesz w 2005 roku za 1600zł i najnowsze gry z 2010 i kolejnych lat ci dzialaja. A teraz spróbuj odpalić grę na kompie z 2005 roku wartego wtedy 2000zł życzę powodzenia.
tani sprzet, drogie gry = konsola
drogi sprzet, tanie gry = komp
Tak jakby na Xpudle nie było piractwa, PS3 jeszcze się trzyma, ale nawet gdyby zrobiono modchipa, to nic to by nie dało z powodu cen nośników i nagrywarek BR.
Co z tego że gry są najnowsze, jeżeli mają grafikę z 2005 roku?
Poza tym konsole mają bardzo mało pamięci RAM, co ogranicza programistów i utrudnia stworzenie rozległych map.
Te zachwalane optymalizacje, takie jak emulowanie jednostek cieniujących za pomocą procesorów pomocniczych SPE Cell'a, pozwalają z odpowiednika GF 7900 zrobić odpowiednik GF 9600, też niezbyt imponująco.
Dlatego pecet do gier (głównie portów z konsol) wcale nie musi być super wydajny i drogi, jeżeli zgodzimy się grać w tej samej rozdzielczości (720p) i z tą samą jakością grafiki (np. gęstość ruchu ulicznego w GTA IV na konsoli jest znacznie mniejsza niż możliwa do uzyskania na nowoczesnym PC-cie). Powiedziałbym że jego cena byłaby podobna. Ale gracze PC-towi wcale nie chą mieć takej grafiki jak konsolowi, chcą mieć znacznie lepszą, dlatego kupują droższy sprzęt, a na grach 'oszczędzają'.
No to właśnie dowiedziałem się, że płacąc za wszystko jestem przestępcą ... a dla odmiany ktoś kto ma wszystko za darmo nie jest.
pclab <3
To zależy komu płacisz. Kupując płytę CD z muzyką opłacasz pośredników i producentów. A artysta dzięki takim ludziom jak Ty zdycha z głodu. Jakbyś wpłacił pieniądze bezpośrednio twórcy to nie byłbyś współwinny jego śmierci.
Jesteś o wiele gorszy od tych, których nazywasz złodziejami.
No to właśnie dowiedziałem się, że płacąc za wszystko jestem przestępcą ... a dla odmiany ktoś kto ma wszystko za darmo nie jest.
pclab <3
To zależy komu płacisz. Kupując płytę CD z muzyką opłacasz pośredników i producentów. A artysta dzięki takim ludziom jak Ty zdycha z głodu. Jakbyś wpłacił pieniądze bezpośrednio twórcy to nie byłbyś współwinny jego śmierci.
Jesteś o wiele gorszy od tych, których nazywasz złodziejami.
artysta zarabia na koncertach przede wszystkim. (i rozumiem, że na piratach też zarabia, tak? ;]) Jeżeli jakiś artysta udostępnia swoją płytę przez neta i do tego daje kilka kawałków do przesłuchania, a mi się spodoba, to wpłacam jemu. Ostatnio niewielu takich artystów jest, ale jak radiohead wrzucili swoją genialną płytę na neta za free, to z wielką chęcią im zapłaciłem, bo był to kawał świetnej roboty. Podobnie sytuacja miała się z NiN.
zauważ, że producent/wydawca też ponoszą koszty wydania płyty. Bez promocji nikt by nawet o niektórych zespołach nie usłyszał, a to też kosztuje.
artysta zarabia na koncertach przede wszystkim. (i rozumiem, że na piratach też zarabia, tak? ;]) Jeżeli jakiś artysta udostępnia swoją płytę przez neta i do tego daje kilka kawałków do przesłuchania, a mi się spodoba, to wpłacam jemu. Ostatnio niewielu takich artystów jest, ale jak radiohead wrzucili swoją genialną płytę na neta za free, to z wielką chęcią im zapłaciłem, bo był to kawał świetnej roboty. Podobnie sytuacja miała się z NiN.
zauważ, że producent/wydawca też ponoszą koszty wydania płyty. Bez promocji nikt by nawet o niektórych zespołach nie usłyszał, a to też kosztuje.
RadioHead i NiN. A reszta artystów, których okradłeś? Jak się z tego wytłumaczysz? Dociera do Ciebie, że niektóre wytwórnie sprzedają CD Audio, mimo, że już utracili do tego prawa? Wiesz, że twórcy/artyści muszą z wytwórniami walczyć o swoje w sądach? Dla mnie jest jasne - kupujesz oryginalne CD Audio: kradniesz i wspierasz mafię, która to napędza.
Nie wiem jak możesz patrzeć w lustro bez odruchu obrzydzenia, ja nie potrafię jak Ty z tak lekkim sumieniem podchodzić do tych spraw.
Może moja wypowiedź nie spowoduje, że staniesz się choć odrobinę uczciwszy, ale może zasieję jakieś małe ziarnko wątpliwości w rycerskiej głowie.
artysta zarabia na koncertach przede wszystkim. (i rozumiem, że na piratach też zarabia, tak? ;]) Jeżeli jakiś artysta udostępnia swoją płytę przez neta i do tego daje kilka kawałków do przesłuchania, a mi się spodoba, to wpłacam jemu. Ostatnio niewielu takich artystów jest, ale jak radiohead wrzucili swoją genialną płytę na neta za free, to z wielką chęcią im zapłaciłem, bo był to kawał świetnej roboty. Podobnie sytuacja miała się z NiN.
zauważ, że producent/wydawca też ponoszą koszty wydania płyty. Bez promocji nikt by nawet o niektórych zespołach nie usłyszał, a to też kosztuje.
RadioHead i NiN. A reszta artystów, których okradłeś? Jak się z tego wytłumaczysz? Dociera do Ciebie, że niektóre wytwórnie sprzedają CD Audio, mimo, że już utracili do tego prawa? Wiesz, że twórcy/artyści muszą z wytwórniami walczyć o swoje w sądach? Dla mnie jest jasne - kupujesz oryginalne CD Audio: kradniesz i wspierasz mafię, która to napędza.
Nie wiem jak możesz patrzeć w lustro bez odruchu obrzydzenia, ja nie potrafię jak Ty z tak lekkim sumieniem podchodzić do tych spraw.
Może moja wypowiedź nie spowoduje, że staniesz się choć odrobinę uczciwszy, ale może zasieję jakieś małe ziarnko wątpliwości w rycerskiej głowie.
kupuję przez itunes. 10% od każdego utworu/płyty jest dla artysty. To już nie moja wina, że artyści nie nagrywają muzyki w zaciszach domowych i samemu ich nie promują. Skoro podpisują umowy z wytwórniami to widocznie tak im wygodniej, bo mają łatwą reklamę. Gdyby sami mieli się reklamować, to w życiu nic by na siebie nie zarobili a jedynie ponieśli straty. Wyjątkami są zespoły, które nagrały 1/2 dobre płyty pod skrzydłami wytworni, która zapewniła im dobrą reklamę i sławę, a potem każdą następną wydają we własnym zakresie nagraną np we własnym studio nagraniowym i np prowadzą dystrybucję przez sieć na własnej stronie.
kupuję przez itunes. 10% od każdego utworu/płyty jest dla artysty. To już nie moja wina, że artyści nie nagrywają muzyki w zaciszach domowych i samemu ich nie promują. Skoro podpisują umowy z wytwórniami to widocznie tak im wygodniej, bo mają łatwą reklamę. Gdyby sami mieli się reklamować, to w życiu nic by na siebie nie zarobili a jedynie ponieśli straty. Wyjątkami są zespoły, które nagrały 1/2 dobre płyty pod skrzydłami wytworni, która zapewniła im dobrą reklamę i sławę, a potem każdą następną wydają we własnym zakresie nagraną np we własnym studio nagraniowym i np prowadzą dystrybucję przez sieć na własnej stronie.
aaa... teraz to już nie Twoja wina? Wiesz, że za najbliższą zachodnią granicą vlepki OEM Windowsa są całkowicie legalnie odsprzedawane. Tam takie jest prawo. Nie wiesz dlaczego, prawda?
Wracając do Audio - co to jest itunes i czy jest u nas dostępne?
A seriale niedostępne w pl? To tez kradzież wg Ciebie?
nie. Jeżeli nie ma na terenie naszego kraju kogoś z prawem własności do tych seriali, to jest to moim zdaniem zupełnie legalne. (o ile to serial z jakiegoś kanału niedostępnego w Polsce). Bo jak masz dla przykładu takie HBO, to gdy serial jest emitowany na amerykańskim, to polskie HBO ma tak samo do tego prawo i serial znajdzie się u nas w późniejszym terminie.
nie wiem czy to dobry tok myślenia, ale ja w nim poszedłem kapkę dalej i stwierdziłem, że skoro płacę abonament za cały pakiet HBO w cyfrze+, to mogę pobrać z sieci odcinki w wersji amerykańskiej, skoro prawa do serialu ma HBO, bo działa to na takiej samej zasadzie jak bym nagrał je na dysk dekodera podczas oglądania.
pewnie błędny tok myślenia, ale mówi się już trudno, najwyżej nie będę czysty jak łza... haha
mogę pobrać z sieci odcinki w wersji amerykańskiej, skoro prawa do serialu ma HBO, bo działa to na takiej samej zasadzie jak bym nagrał je na dysk dekodera podczas oglądania.
pewnie błędny tok myślenia, ale mówi się już trudno, najwyżej nie będę czysty jak łza... haha
no widzisz, to nie takie trudne. masz brudne łapska. każdy ma podobną wymówkę do Twojej. Niczym się nie różnisz.
kupuję przez itunes. 10% od każdego utworu/płyty jest dla artysty. To już nie moja wina, że artyści nie nagrywają muzyki w zaciszach domowych i samemu ich nie promują. Skoro podpisują umowy z wytwórniami to widocznie tak im wygodniej, bo mają łatwą reklamę. Gdyby sami mieli się reklamować, to w życiu nic by na siebie nie zarobili a jedynie ponieśli straty. Wyjątkami są zespoły, które nagrały 1/2 dobre płyty pod skrzydłami wytworni, która zapewniła im dobrą reklamę i sławę, a potem każdą następną wydają we własnym zakresie nagraną np we własnym studio nagraniowym i np prowadzą dystrybucję przez sieć na własnej stronie.
aaa... teraz to już nie Twoja wina? Wiesz, że za najbliższą zachodnią granicą vlepki OEM Windowsa są całkowicie legalnie odsprzedawane. Tam takie jest prawo. Nie wiesz dlaczego, prawda?
Wracając do Audio - co to jest itunes i czy jest u nas dostępne?
nie nie jest u nas dostępne, a konto mam w USA na kuzyna założone, jednak sam je doładowuję. Nawet jeżeli twoim zdaniem jest to nielegalne to w świetle prawa polskiego jestem czysty, bo posiadam tę muzykę na własny użytek. Poza tym jestem czysty też względem siebie samego, bo wiem, że zapłaciłem za to co posiadam.
a wracając do artystów. Tak, to ich wina. Skoro chcą zgarniać całą kasę, to niech sami wszystko nagrają i rozreklamują. Nie chcą? Zostaje wytwórnia i wydawca którzy zdzierają z nich za to kasę. I tak zarabiają na tym więcej niż gdyby starali się sami siebie wypromować. Gdy jednak już dana wytwórnia ich wypromuje, to reklama jest nie potrzebna i mogą sami zgarniać większość kasy. Więc żeby się wybić trzeba trochę pocierpieć niestety, albo zrezygnować z życia na samej muzyce.
ccwrclimited @ 2010.04.21 17:33
Amitoza @ 2010.04.21 17:30
mogę pobrać z sieci odcinki w wersji amerykańskiej, skoro prawa do serialu ma HBO, bo działa to na takiej samej zasadzie jak bym nagrał je na dysk dekodera podczas oglądania.
pewnie błędny tok myślenia, ale mówi się już trudno, najwyżej nie będę czysty jak łza... haha
no widzisz, to nie takie trudne. masz brudne łapska. każdy ma podobną wymówkę do Twojej. Niczym się nie różnisz.
Witamy!
mnie to jakoś nie martwi - płacę za pakiet HBO to i pobranie czy też nagranie odcinków jest dla mnie jak najbardziej legalne. Jednak jak nie mam jakiegoś kanału, który ma prawa do emisji, to w ruch leci itunes i pobieranie odcinków za $2.99 sztuka...
a dlaczego wolę pobrać niż nagrać? z tego powodu, że nie lubię dubbingu/lektora, a często nie da się tego zmienić
Kupujez jeden odcinek po 3$? Pokaż screena, bo nie uwierzę.
screena jak kupuję, czy screena że po $3?
nie ma w tej chwili serialu który mnie interesuje na itunes, a na koncie mam całe $12, więc nie będę wydawał tego na jakiś bzdurny serial
ps. nie kupuję kilkunastu różnych seriali, tylko te które mnie mocno interesują Ostatnio (a to było całkiem dawno bo z pół roku temu) kupiłem cały 1 sezon true blood, a zaraz po tym wykupiłem pakiet HBO i zamiast oglądać wersję z lektorem w TV ściągnąłem z neta wersję z amerykańskiego HBO (chociaż wersję z lektorem też oglądałem w TV, ale na szczęście było w weekendy, czyli wtedy kiedy wracałem z wrocka do domu). Taki mały grzeszek.
Że coś takiego istnieje w Polskim internecie to mnie wcale nie dziwi, to że istnieje w takiej formie i to że wciaż istnieje.
Chomik fajna sprawa, można sobie zwolnić miejsce na dysku. Swoją drogą, gdyby na podobnej zasadzie zrzeszyły się wytwórnie (wszystko w jednym miejscu) to naprawdę byłaby z tego kasa. Ale nie chcą. Oni chcą walczyć. Miguel de Cervantes już opisał taki przypadek. Powodzenia
No już nie przesadzaj. Sklep to byłą przenośnia - możesz pobrać z neta przez steam gre i też jest to legalne. A MSDNAA jest dla studentów i jest to licencja studencka którą masz od MS i dostajesz ją wraz z ORYGINALNYM serialem dla Twojej. Ściągając z torrenta nikt Ci nie daje unikatowego seriala, tylko jeden konkretny przypisany do gry z której wykonano kopię, lub jakiś inny z oryginalnej gry.
Amitoza jeszcze nie słyszał o ACTA. Jeszcze nie wie, że jest kryminalistą.
Ale usilnie stara się o etykietkę 'niewinny'.
Amitoza jeszcze nie słyszał o ACTA. Jeszcze nie wie, że jest kryminalistą.
Ale usilnie stara się o etykietkę 'niewinny'.
Nie muszę się starać. Płacę za wszystkie gry/filmy/programy/muzykę lub jak mogę korzystam z licencji studenckich.
Amitoza jeszcze nie słyszał o ACTA. Jeszcze nie wie, że jest kryminalistą.
Ale usilnie stara się o etykietkę 'niewinny'.
Nie muszę się starać. Płacę za wszystkie gry/filmy/programy/muzykę lub jak mogę korzystam z licencji studenckich.
Nie wybielaj się chytry lisie. Według producentów i dystrybutorów filmów/muzyki już wiele Twoich komentarzy pod tym artykułem kwalifikuje Cię jak przyszłego podnosiciela mydła.
Według nich są tylko dojne krowy i przestępcy. Czas się określić.
Nie muszę się starać. Płacę za wszystkie gry/filmy/programy/muzykę lub jak mogę korzystam z licencji studenckich.
Nie wybielaj się chytry lisie. Według producentów i dystrybutorów filmów/muzyki już wiele Twoich komentarzy pod tym artykułem kwalifikuje Cię jak przyszłego podnosiciela mydła.
Według nich są tylko dojne krowy i przestępcy. Czas się określić.
No to właśnie dowiedziałem się, że płacąc za wszystko jestem przestępcą
pclab <3
tani sprzet, drogie gry = konsola
drogi sprzet, tanie gry = komp
Tak jakby na Xpudle nie było piractwa, PS3 jeszcze się trzyma, ale nawet gdyby zrobiono modchipa, to nic to by nie dało z powodu cen nośników i nagrywarek BR.
Co z tego że gry są najnowsze, jeżeli mają grafikę z 2005 roku?
Poza tym konsole mają bardzo mało pamięci RAM, co ogranicza programistów i utrudnia stworzenie rozległych map.
Te zachwalane optymalizacje, takie jak emulowanie jednostek cieniujących za pomocą procesorów pomocniczych SPE Cell'a, pozwalają z odpowiednika GF 7900 zrobić odpowiednik GF 9600, też niezbyt imponująco.
Dlatego pecet do gier (głównie portów z konsol) wcale nie musi być super wydajny i drogi, jeżeli zgodzimy się grać w tej samej rozdzielczości (720p) i z tą samą jakością grafiki (np. gęstość ruchu ulicznego w GTA IV na konsoli jest znacznie mniejsza niż możliwa do uzyskania na nowoczesnym PC-cie). Powiedziałbym że jego cena byłaby podobna. Ale gracze PC-towi wcale nie chą mieć takej grafiki jak konsolowi, chcą mieć znacznie lepszą, dlatego kupują droższy sprzęt, a na grach 'oszczędzają'.
No to właśnie dowiedziałem się, że płacąc za wszystko jestem przestępcą
pclab <3
To zależy komu płacisz. Kupując płytę CD z muzyką opłacasz pośredników i producentów. A artysta dzięki takim ludziom jak Ty zdycha z głodu. Jakbyś wpłacił pieniądze bezpośrednio twórcy to nie byłbyś współwinny jego śmierci.
Jesteś o wiele gorszy od tych, których nazywasz złodziejami.
No to właśnie dowiedziałem się, że płacąc za wszystko jestem przestępcą
pclab <3
To zależy komu płacisz. Kupując płytę CD z muzyką opłacasz pośredników i producentów. A artysta dzięki takim ludziom jak Ty zdycha z głodu. Jakbyś wpłacił pieniądze bezpośrednio twórcy to nie byłbyś współwinny jego śmierci.
Jesteś o wiele gorszy od tych, których nazywasz złodziejami.
artysta zarabia na koncertach przede wszystkim. (i rozumiem, że na piratach też zarabia, tak? ;]) Jeżeli jakiś artysta udostępnia swoją płytę przez neta i do tego daje kilka kawałków do przesłuchania, a mi się spodoba, to wpłacam jemu. Ostatnio niewielu takich artystów jest, ale jak radiohead wrzucili swoją genialną płytę na neta za free, to z wielką chęcią im zapłaciłem, bo był to kawał świetnej roboty. Podobnie sytuacja miała się z NiN.
zauważ, że producent/wydawca też ponoszą koszty wydania płyty. Bez promocji nikt by nawet o niektórych zespołach nie usłyszał, a to też kosztuje.
artysta zarabia na koncertach przede wszystkim. (i rozumiem, że na piratach też zarabia, tak? ;]) Jeżeli jakiś artysta udostępnia swoją płytę przez neta i do tego daje kilka kawałków do przesłuchania, a mi się spodoba, to wpłacam jemu. Ostatnio niewielu takich artystów jest, ale jak radiohead wrzucili swoją genialną płytę na neta za free, to z wielką chęcią im zapłaciłem, bo był to kawał świetnej roboty. Podobnie sytuacja miała się z NiN.
zauważ, że producent/wydawca też ponoszą koszty wydania płyty. Bez promocji nikt by nawet o niektórych zespołach nie usłyszał, a to też kosztuje.
RadioHead i NiN. A reszta artystów, których okradłeś? Jak się z tego wytłumaczysz? Dociera do Ciebie, że niektóre wytwórnie sprzedają CD Audio, mimo, że już utracili do tego prawa? Wiesz, że twórcy/artyści muszą z wytwórniami walczyć o swoje w sądach? Dla mnie jest jasne - kupujesz oryginalne CD Audio: kradniesz i wspierasz mafię, która to napędza.
Nie wiem jak możesz patrzeć w lustro bez odruchu obrzydzenia, ja nie potrafię jak Ty z tak lekkim sumieniem podchodzić do tych spraw.
Może moja wypowiedź nie spowoduje, że staniesz się choć odrobinę uczciwszy, ale może zasieję jakieś małe ziarnko wątpliwości w rycerskiej głowie.
artysta zarabia na koncertach przede wszystkim. (i rozumiem, że na piratach też zarabia, tak? ;]) Jeżeli jakiś artysta udostępnia swoją płytę przez neta i do tego daje kilka kawałków do przesłuchania, a mi się spodoba, to wpłacam jemu. Ostatnio niewielu takich artystów jest, ale jak radiohead wrzucili swoją genialną płytę na neta za free, to z wielką chęcią im zapłaciłem, bo był to kawał świetnej roboty. Podobnie sytuacja miała się z NiN.
zauważ, że producent/wydawca też ponoszą koszty wydania płyty. Bez promocji nikt by nawet o niektórych zespołach nie usłyszał, a to też kosztuje.
RadioHead i NiN. A reszta artystów, których okradłeś? Jak się z tego wytłumaczysz? Dociera do Ciebie, że niektóre wytwórnie sprzedają CD Audio, mimo, że już utracili do tego prawa? Wiesz, że twórcy/artyści muszą z wytwórniami walczyć o swoje w sądach? Dla mnie jest jasne - kupujesz oryginalne CD Audio: kradniesz i wspierasz mafię, która to napędza.
Nie wiem jak możesz patrzeć w lustro bez odruchu obrzydzenia, ja nie potrafię jak Ty z tak lekkim sumieniem podchodzić do tych spraw.
Może moja wypowiedź nie spowoduje, że staniesz się choć odrobinę uczciwszy, ale może zasieję jakieś małe ziarnko wątpliwości w rycerskiej głowie.
kupuję przez itunes. 10% od każdego utworu/płyty jest dla artysty. To już nie moja wina, że artyści nie nagrywają muzyki w zaciszach domowych i samemu ich nie promują. Skoro podpisują umowy z wytwórniami to widocznie tak im wygodniej, bo mają łatwą reklamę. Gdyby sami mieli się reklamować, to w życiu nic by na siebie nie zarobili a jedynie ponieśli straty. Wyjątkami są zespoły, które nagrały 1/2 dobre płyty pod skrzydłami wytworni, która zapewniła im dobrą reklamę i sławę, a potem każdą następną wydają we własnym zakresie nagraną np we własnym studio nagraniowym i np prowadzą dystrybucję przez sieć na własnej stronie.
kupuję przez itunes. 10% od każdego utworu/płyty jest dla artysty. To już nie moja wina, że artyści nie nagrywają muzyki w zaciszach domowych i samemu ich nie promują. Skoro podpisują umowy z wytwórniami to widocznie tak im wygodniej, bo mają łatwą reklamę. Gdyby sami mieli się reklamować, to w życiu nic by na siebie nie zarobili a jedynie ponieśli straty. Wyjątkami są zespoły, które nagrały 1/2 dobre płyty pod skrzydłami wytworni, która zapewniła im dobrą reklamę i sławę, a potem każdą następną wydają we własnym zakresie nagraną np we własnym studio nagraniowym i np prowadzą dystrybucję przez sieć na własnej stronie.
aaa... teraz to już nie Twoja wina? Wiesz, że za najbliższą zachodnią granicą vlepki OEM Windowsa są całkowicie legalnie odsprzedawane. Tam takie jest prawo. Nie wiesz dlaczego, prawda?
Wracając do Audio - co to jest itunes i czy jest u nas dostępne?
nie. Jeżeli nie ma na terenie naszego kraju kogoś z prawem własności do tych seriali, to jest to moim zdaniem zupełnie legalne. (o ile to serial z jakiegoś kanału niedostępnego w Polsce). Bo jak masz dla przykładu takie HBO, to gdy serial jest emitowany na amerykańskim, to polskie HBO ma tak samo do tego prawo i serial znajdzie się u nas w późniejszym terminie.
nie wiem czy to dobry tok myślenia, ale ja w nim poszedłem kapkę dalej i stwierdziłem, że skoro płacę abonament za cały pakiet HBO w cyfrze+, to mogę pobrać z sieci odcinki w wersji amerykańskiej, skoro prawa do serialu ma HBO, bo działa to na takiej samej zasadzie jak bym nagrał je na dysk dekodera podczas oglądania.
pewnie błędny tok myślenia, ale mówi się już trudno, najwyżej nie będę czysty jak łza... haha
pewnie błędny tok myślenia, ale mówi się już trudno, najwyżej nie będę czysty jak łza... haha
no widzisz, to nie takie trudne. masz brudne łapska. każdy ma podobną wymówkę do Twojej. Niczym się nie różnisz.
Witamy!
kupuję przez itunes. 10% od każdego utworu/płyty jest dla artysty. To już nie moja wina, że artyści nie nagrywają muzyki w zaciszach domowych i samemu ich nie promują. Skoro podpisują umowy z wytwórniami to widocznie tak im wygodniej, bo mają łatwą reklamę. Gdyby sami mieli się reklamować, to w życiu nic by na siebie nie zarobili a jedynie ponieśli straty. Wyjątkami są zespoły, które nagrały 1/2 dobre płyty pod skrzydłami wytworni, która zapewniła im dobrą reklamę i sławę, a potem każdą następną wydają we własnym zakresie nagraną np we własnym studio nagraniowym i np prowadzą dystrybucję przez sieć na własnej stronie.
aaa... teraz to już nie Twoja wina? Wiesz, że za najbliższą zachodnią granicą vlepki OEM Windowsa są całkowicie legalnie odsprzedawane. Tam takie jest prawo. Nie wiesz dlaczego, prawda?
Wracając do Audio - co to jest itunes i czy jest u nas dostępne?
nie nie jest u nas dostępne, a konto mam w USA na kuzyna założone, jednak sam je doładowuję. Nawet jeżeli twoim zdaniem jest to nielegalne to w świetle prawa polskiego jestem czysty, bo posiadam tę muzykę na własny użytek. Poza tym jestem czysty też względem siebie samego, bo wiem, że zapłaciłem za to co posiadam.
a wracając do artystów. Tak, to ich wina. Skoro chcą zgarniać całą kasę, to niech sami wszystko nagrają i rozreklamują. Nie chcą? Zostaje wytwórnia i wydawca którzy zdzierają z nich za to kasę. I tak zarabiają na tym więcej niż gdyby starali się sami siebie wypromować. Gdy jednak już dana wytwórnia ich wypromuje, to reklama jest nie potrzebna i mogą sami zgarniać większość kasy. Więc żeby się wybić trzeba trochę pocierpieć niestety, albo zrezygnować z życia na samej muzyce.
pewnie błędny tok myślenia, ale mówi się już trudno, najwyżej nie będę czysty jak łza... haha
no widzisz, to nie takie trudne. masz brudne łapska. każdy ma podobną wymówkę do Twojej. Niczym się nie różnisz.
Witamy!
mnie to jakoś nie martwi - płacę za pakiet HBO to i pobranie czy też nagranie odcinków jest dla mnie jak najbardziej legalne. Jednak jak nie mam jakiegoś kanału, który ma prawa do emisji, to w ruch leci itunes i pobieranie odcinków za $2.99 sztuka...
a dlaczego wolę pobrać niż nagrać?
screena jak kupuję, czy screena że po $3?
nie ma w tej chwili serialu który mnie interesuje na itunes, a na koncie mam całe $12, więc nie będę wydawał tego na jakiś bzdurny serial
ps. nie kupuję kilkunastu różnych seriali, tylko te które mnie mocno interesują