komentarze
krzysiakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzysiak2010.04.21, 11:53
Amitoza @ 2010.04.21 11:51  Post: 371296
krzysiak @ 2010.04.21 11:48  Post: 371295

To już by trzeba sądu pytać :P Też w to nie wierzyłem, dopóki nie dotknęło to kogoś kogo dobrze znam :P

czyli jak masz 2TB filmów z torrentów, które udostępniasz za każdym połączeniem, to nic Ci nie grozi, a jak nagrasz jedną płytkę i komuś dasz to już tak? Troche chore, bo piractwo, to przede wszystkim torrenty.

Ja tylko piszę co mi powiedział policjant, oraz to co widziałem na przykładzie kuzyna, którego sprawa ciągnęła się przez rok... tak za 2TB filmów nie został w ogóle ukarany, gdyż jak to określił sąd mógł je posiadać na dysku twardym do użytku własnego. A kto powiedział że nasze prawo nie jest chore i często sobie nie przeczy?? ;)
Karol RZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Karol R2010.04.21, 12:02
kosa64 @ 2010.04.21 11:00  Post: 371278


Ami, nie powinieneś sprzedawać gier, bo w ten sposób okradasz wydawcę i twórców.
.


A czy oni nas nie okradają sprzedając kota w worku (gry które nie mają wersji demo i nie ma jak sprawdzić czy warto wydać na nie kasę)

Kupuję samochud i po kilku latach go sprzedaję to jego nabywca też okrada producenta aut bo nie kupił nowego?
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 12:10
Karol R @ 2010.04.21 12:02  Post: 371298
kosa64 @ 2010.04.21 11:00  Post: 371278


Ami, nie powinieneś sprzedawać gier, bo w ten sposób okradasz wydawcę i twórców.
.


A czy oni nas nie okradają sprzedając kota w worku (gry które nie mają wersji demo i nie ma jak sprawdzić czy warto wydać na nie kasę)



od tego są recenzje, aby kota w worku nie kupić.
krzysiakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzysiak2010.04.21, 12:13
Amitoza @ 2010.04.21 12:10  Post: 371299
Karol R @ 2010.04.21 12:02  Post: 371298
(...)


A czy oni nas nie okradają sprzedając kota w worku (gry które nie mają wersji demo i nie ma jak sprawdzić czy warto wydać na nie kasę)



od tego są recenzje, aby kota w worku nie kupić.

Tyle że fakt iż recenzentowi się coś podoba, nie oznacza że musi też i mnie ;)


Wracając jeszcze do procederu piractwa, to niech może się najpierw wezmą za tych, którzy mają egzekwować to prawo, a sami nie mają ani jednej oryginalnej płyty w domu (znam to z autopsji) :E Jak to mówią, pod latarnią najciemniej :P
RealChiefZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RealChief2010.04.21, 12:21
Proste. W polskim prawie istnieje coś takiego jak dowolny użytek, z którego wyłączone są jedynie programy komputerowe.
Bez takowego dowolnego użytku w zasadzie nie można by funkcjonować. Koncerny zaś robią wszystko by także on w powszechnej świadomości kojarzył się z działaniem nielegalnym, co jak widać powoli się im udaje, dążą też do tego by dowolny użytek zlikwidować.
Obecnie kupując np. film na DVD stajesz się jego właścicielem. Koncerny starają się jednak nas przekonać, tudzież forsować rozwiązania, że wcale tak nie jest (docelowo oczywiście ma być tak faktycznie). Według koncernów taki zakupiony na DVD film jest jedynie wypożyczony i pozostaje własnością właściciela praw autorskich, który decyduje w jakim zakresie ma być użytkowany (docelowo ma to być jednorazowe użycie z którego będzie mogła skorzystać jedynie osoba dokonująca zakupu).
Wizja niezbyt piękna ale realna za powiedzmy kilkanaście lat albo alternatywa bycia przestępcą. Na szczęście zdaje się, że ostatnio zarówno sądy jak i władze państwowe (w USA) zaczynają przeglądać na oczy i pojmować co się dzieje. Na razie nieśmiało ale to jakaś jaskółka.
arn2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
arn22010.04.21, 12:31
RealChief @ 2010.04.21 12:21  Post: 371302
Proste. W polskim prawie istnieje coś takiego jak dowolny użytek, z którego wyłączone są jedynie programy komputerowe.
Bez takowego dowolnego użytku w zasadzie nie można by funkcjonować. Koncerny zaś robią wszystko by także on w powszechnej świadomości kojarzył się z działaniem nielegalnym, co jak widać powoli się im udaje, dążą też do tego by dowolny użytek zlikwidować.
Obecnie kupując np. film na DVD stajesz się jego właścicielem. Koncerny starają się jednak nas przekonać, tudzież forsować rozwiązania, że wcale tak nie jest (docelowo oczywiście ma być tak faktycznie). Według koncernów taki zakupiony na DVD film jest jedynie wypożyczony i pozostaje własnością właściciela praw autorskich, który decyduje w jakim zakresie ma być użytkowany (docelowo ma to być jednorazowe użycie z którego będzie mogła skorzystać jedynie osoba dokonująca zakupu).
Wizja niezbyt piękna ale realna za powiedzmy kilkanaście lat albo alternatywa bycia przestępcą. Na szczęście zdaje się, że ostatnio zarówno sądy jak i władze państwowe (w USA) zaczynają przeglądać na oczy i pojmować co się dzieje. Na razie nieśmiało ale to jakaś jaskółka.

Lepiej sam bym tego nie powiedział!
Dla twórców filmów/muzy jest szklanka do połowy pusta ,bo nie mają takich praw jak programy.
Dla piratów i części ludzi szklanka jest do połowy pełna ,bo mogą dowolnie kopiować film z TV /Netu/DVD/CD i podzielić się z kolega ,a nie mogą tego zrobić z programem.

Obie te 'frakcje ' walczą o swoje : jedni aby było tak jak teraz ,a drudzy aby ich dzieło obwarować jeszcze bardziej ochrona prawną.

Prawo które obecnie jest W Polsce w tej kwestii jest chyba najlepszym rozwiązaniem : i wilk syty i owca cała
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 12:41
arn2 @ 2010.04.21 12:31  Post: 371304
RealChief @ 2010.04.21 12:21  Post: 371302
Proste. W polskim prawie istnieje coś takiego jak dowolny użytek, z którego wyłączone są jedynie programy komputerowe.
Bez takowego dowolnego użytku w zasadzie nie można by funkcjonować. Koncerny zaś robią wszystko by także on w powszechnej świadomości kojarzył się z działaniem nielegalnym, co jak widać powoli się im udaje, dążą też do tego by dowolny użytek zlikwidować.
Obecnie kupując np. film na DVD stajesz się jego właścicielem. Koncerny starają się jednak nas przekonać, tudzież forsować rozwiązania, że wcale tak nie jest (docelowo oczywiście ma być tak faktycznie). Według koncernów taki zakupiony na DVD film jest jedynie wypożyczony i pozostaje własnością właściciela praw autorskich, który decyduje w jakim zakresie ma być użytkowany (docelowo ma to być jednorazowe użycie z którego będzie mogła skorzystać jedynie osoba dokonująca zakupu).
Wizja niezbyt piękna ale realna za powiedzmy kilkanaście lat albo alternatywa bycia przestępcą. Na szczęście zdaje się, że ostatnio zarówno sądy jak i władze państwowe (w USA) zaczynają przeglądać na oczy i pojmować co się dzieje. Na razie nieśmiało ale to jakaś jaskółka.

Lepiej sam bym tego nie powiedział!
Dla twórców filmów/muzy jest szklanka do połowy pusta ,bo nie mają takich praw jak programy.
Dla piratów i części ludzi szklanka jest do połowy pełna ,bo mogą dowolnie kopiować film z TV /Netu/DVD/CD i podzielić się z kolega ,a nie mogą tego zrobić z programem.

Obie te 'frakcje ' walczą o swoje : jedni aby było tak jak teraz ,a drudzy aby ich dzieło obwarować jeszcze bardziej ochrona prawną.

Prawo które obecnie jest W Polsce w tej kwestii jest chyba najlepszym rozwiązaniem : i wilk syty i owca cała

Tak. Najbardziej syty jest złodziej który 'za darmo ściągnął sobie z torrentów na własny użytek' film/grę, zamiast zapłacić 40, 60, czy 90zł w sklepie. I jest tak samo uczciwy w świetle prawa jak ten który wydał na ten film czy grę ciężko zarobione pieniądze. No na prawdę nic dziwnego w tym nie ma. toż to tak powinno być na porządku dziennym, a filmy powinny być robione za darmo, gry z resztą tak samo ;]
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 12:41
dodało sie 2razy.
krzysiakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzysiak2010.04.21, 12:42
@Amitoza
Jeśli prawo tego nie zabrania to nie można osoby posiadającej ściągnięte filmy nazwać złodziejem :P
sarsaparillaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sarsaparilla2010.04.21, 12:53
'...administratorów chroni między innymi artykuł 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. W myśl tego przepisu, administratorzy serwisów internetowych nie ponoszą odpowiedzialności za nielegalność przechowywanych danych, o ile nie mają takiej świadomości. Przesłanie ostrzeżeń przez konkretne organizacje, na przykład zrzeszające właścicieli treści powoduje, że na artykuł ten powołać się już nie można.'
otóż nie jest to zgodne z prawdą,takie ostrzeżenie musiałoby bowiem zostać wysłane nie drogą mailową,a pocztą,na piśmie,za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.W przeciwnym wypadku odbiorca może się wytłumaczyć,że maila nie czytał i nawet nie wie,czy coś takiego w ogóle do niego dotarło, bo nie czyta spamu.I to wszystko.
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 13:00
krzysiak @ 2010.04.21 12:42  Post: 371310
@Amitoza
Jeśli prawo tego nie zabrania to nie można osoby posiadającej ściągnięte filmy nazwać złodziejem :P

Jeżeli coś jest legalnie w sprzedaży i trzeba za to ZAPŁACIĆ, a Ty to sobie bierzesz za darmo z torrentów to nie kradniesz? Nadal kradniesz, ale dzięki luce prawnej jesteś czysty, bo stwierdzasz, że to co masz na dysku jest na użytek własny.
StanleyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Stanley2010.04.21, 13:02
Ciekaw jestem czy znajdzie sie bat na Chomika i jego userów, bo to już jawna kradzież na masowa skale, a Chomik niczym paser zyskuje na tym transferze poprzez sprzedaż GB.

Że coś takiego istnieje w Polskim internecie to mnie wcale nie dziwi, to że istnieje w takiej formie i to że wciaż istnieje.
krzysiakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzysiak2010.04.21, 13:02
Amitoza @ 2010.04.21 13:00  Post: 371316
krzysiak @ 2010.04.21 12:42  Post: 371310
@Amitoza
Jeśli prawo tego nie zabrania to nie można osoby posiadającej ściągnięte filmy nazwać złodziejem :P

Jeżeli coś jest legalnie w sprzedaży i trzeba za to ZAPŁACIĆ, a Ty to sobie bierzesz za darmo z torrentów to nie kradniesz? Nadal kradniesz, ale dzięki luce prawnej jesteś czysty, bo stwierdzasz, że to co masz na dysku jest na użytek własny.

A czy ja mówię że biorę z torrentów cokolwiek?? :P Jeśli wedle prawa to nie jest przestępstwo to o co kaman?? :P


ps.
Co do gier, to mam tylko jedną legalną i tylko w nią gram, a jest to poczciwe Diablo 2 :P
XaradasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Xaradas2010.04.21, 13:28
mergol @ 2010.04.20 16:13  Post: 370977

Z resztą jakby popatrzeć na wypożyczalnie to też są nie legalne, kupują film x5 i wypożyczają, a pirat kupi x1 i też 'wypożycza' innym piratom, przy czym nie zarabia na tym, a wypożyczalnia tak.

A wiesz, że cena takiego filmu jest o wiele większa i musi posiadać odpowiednie prawa do wypożyczania ?? To nie są wersje z Empika.
VM-RexorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
VM-Rexor2010.04.21, 13:41
Za ściąganie z torrentów można 'beknąć' jeśli nie zna się specyfiki protokołu wedle którego ściągający klient jednocześnie rozpowszechnia to, co ściągnął (i nie umie się wyłączyć/ograniczyć tej opcji). Za rozpowszechnianie bez opłat w najbardziej pechowym wariancie można dostać 2 latka (w zawiasach, jeśli to nie recydywa). Ale zanim to nastąpi, zazwyczaj muszą zrobić najpierw nalot aby upewnić się, że ścigają właściwą osobę (tylko, że wtedy jak przeczeszą komputer, to i sprawdzą czy windowsiki legalne itd).
Sam wyznaję zasadę - nie stać mnie, nie kupuję i nie szukam piratów, a jak mi się coś podoba, to jak nie zbieram kaski, to zawsze mogę pójść do wypożyczalni lub kina, ewentualnie czekam cierpliwie na tańszą edycję bądź używańca na allegro.
konkuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
konku2010.04.21, 13:53
Wszyscy mylą pojęcia 'kradzież', 'naruszenie praw autorskich osobistych/majątkowych', 'naruszenie praw do rozpowszechniania i dystrybucji' itd...
Szkoda...
Na marginesie powiem,że np materiał video upubliczniony (chociażby emisja odcinka serialu/filmu) może być skopiowany na własny użytek. Nie wolno natomiast rozpowszechniać tego materiału poza gronem osób pozostających w związku osobistym.

Art. 23. ustawy z dnia z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
CamisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Camis2010.04.21, 13:54
Dokładnie, ściąganie na własny użytek muzyki i filmów (nie tyczy się oprogramowania) w Polsce jest całkowicie legalne. Absolutnie nie można udostępniać tego stuffu, wiec ściąganie z rapida/chomika etc... jest nie karalne.

Ale uploader który wrzuca tam materiał podlega już karze.

Poza tym zawsze pozostaje truecrypt.
de99ialZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
de99ial2010.04.21, 14:23
Płonna dyskusja, która NIE MA SENSU. Argumenty powtarzają się nieustannie te same a jakoś nikt nie dostrzega pewnych drobiazgów, w których jak zwykle siedzi diabeł.

1. Piractwo to niezupełnie kradzież. Kradzież sprawia, że kogoś pozbywamy jakiejś rzeczy i sobie ja przywłaszczamy a on jej od tej chwili nie ma.
2. Gdybyś mógł skopiować samochód od sąsiada, kupiłbyś nowy w salonie?
3. Piractwo to kopiowanie. Przede wszystkim.
4. Kopiować na własny użytek i do rozprowadzania pośród znajomych możesz bo masz do tego prawo.
5. Masz także prawo do pobierania (nie udostępniania) filmów, muzyki i plików graficznych. Ważne jest abyś nie udostępniał.
6. Walka z piractwem to przede wszystkim walka z udostępniającymi, nie ściągającymi. Tak samo jak walka z przestępczością to walka z wykonawcami procederów a nie ofiarami czy nieświadomymi użytkownikami.
7. Piractwo to forma przestępstwa. ALE nie pasująca do obecnych przepisów, które trzeba zmodyfikować. Aby zmodyfikować trzeba zrozumieć zjawisko jakim jest internet.
8. Piracąc nie kradniesz, ale pozbawiasz zarobku autora danego dzieła (zaznaczam - oprogramowanie nie podpada pod dowolny użytek ale piracąc je skutek jest taki sam - autor nie zarabia). Pozbawiasz dochodu człowieka, którego pracę doceniasz lub lubisz i którego powinieneś wspierać. Dlatego np. ja kupuję filmy, książki czy muzykę. Bo wspieram tych których lubię, cenię i szanuję.

Ponownie polecę: http://polter.pl/de99ial,blog.html?8301 bo gdyby chociaż połowa przeczytała dyskusja mogłaby nabrać sensu - a tak jest w koło Macieju.

Bill G jest najbardziej okradanym człowiekiem na świecie a i tak jest w czołówce najbogatszych. To już samo dużo mówi o zjawisku piractwa, bo normalnie okradany człowiek ląduje z niczym.
zain123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
zain1232010.04.21, 14:53
Pamiętam jak na rynek weszła konsola Nintendo 64, niektóre gry kosztowały 400 zł :)
Zastanawia mnie tylko cena gier. Na konsolę kosztuje 200 zł a na PC ta sama 99 zł. dziwne...
czulloZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czullo2010.04.21, 15:26
konsole kupujesz w 2005 roku za 1600zł i najnowsze gry z 2010 i kolejnych lat ci dzialaja. A teraz spróbuj odpalić grę na kompie z 2005 roku wartego wtedy 1600zł życzę powodzenia.

tani sprzet, drogie gry = konsola
drogi sprzet, tanie gry = komp
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.