komentarze
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.20, 23:47
Sylkis @ 2010.04.20 23:40  Post: 371205
Maniekk @ 2010.04.20 21:28  Post: 371138
Mnie dziwi raczej to, iż taniej jest kupić grę/film z zagranicy niż kupować u nas :/
Przykład:
http://hmv.com/hmvweb/displayProductDetail...&sku=846696
razem z przesyłką to jakieś 200pln
natomiast to samo w empiku:
http://www.empik.com/wladca-pierscieni-try...prod56410176,pj
czyli kupując w Anglii oszczędzam 100pln.
Dotyczy to większości gier/filmów, a jak już jest wyprzedaż to dopiero się dzieje :)
Minusem jest to, że trzeba znać angielski, ale to nie duży problem ;)
Pzodrawiam.

ta, dolicz clo i VAT, a sie zdziwisz, ze marza nie jest taka duza

w UK jest vat, a cła w unii nie płacisz.
SylkisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sylkis2010.04.20, 23:51
Amitoza @ 2010.04.20 23:47  Post: 371208
Sylkis @ 2010.04.20 23:40  Post: 371205
(...)

ta, dolicz clo i VAT, a sie zdziwisz, ze marza nie jest taka duza

w UK jest vat, a cła w unii nie płacisz.

a, my bad, sory. ale jak sie zamawia np z USA to juz clo i VAT sie licza...
CyrkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cyrk2010.04.21, 00:44
'Szef FOTA, w wywiadzie dla 'Dziennik Gazeta Prawna' powiedział, że większość firm działających w branży (filmy, seriale) niedługo upadnie. To skłania jego fundację do zaostrzenia walki z piractwem.' A powinno w pierwszej kolejności skłonić producentów do podniesienia jakości oferowanego towaru (filmy, seriale). A jak wypuszczają same gnioty to mają na co zasłużyli...

Teraz kolejna istotna sprawa dotycząca wyłącznie seriali. Najpopularniejsze seriale zachodnie trafiają do naszego pięknego kraju z kilku-sezonowym opóźnieniem, o ile w ogóle trafią. Nic dziwnego zatem, że co bardziej ciekawscy sobie ściągają odcinki na bieżąco. Z jednej strony niby piractwo, ale z drugiej brak alternatywy. Że nie wspomnę o tych serialach, które zostały zignorowane przez rodzimych bossów telewizji. I teraz pozostaje tylko pytanie, jak można kogokolwiek oskarżyć o kradzież (tak się szumnie ostatnio nazywa piractwo) serialu, którego by w żadnej inny sposób nie był w stanie obejrzeć? Gdzie tutaj utracone dochody?
rajkonkretZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rajkonkret2010.04.21, 00:50
nie dalej jak wczoraj rząd USA przyznał, że straty koncernów z powodu piractwa mogą byc znacznie mniejsze niż te koncerny szacują. Prosty przykład gier na konsole gdzie xbox360 ma piractwo a jednak z reguły sprzedaje się więcej gier na xbox360 niz na ps3:)
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 00:59
Cyrk @ 2010.04.21 00:44  Post: 371215
'Szef FOTA, w wywiadzie dla 'Dziennik Gazeta Prawna' powiedział, że większość firm działających w branży (filmy, seriale) niedługo upadnie. To skłania jego fundację do zaostrzenia walki z piractwem.' A powinno w pierwszej kolejności skłonić producentów do podniesienia jakości oferowanego towaru (filmy, seriale). A jak wypuszczają same gnioty to mają na co zasłużyli...

Teraz kolejna istotna sprawa dotycząca wyłącznie seriali. Najpopularniejsze seriale zachodnie trafiają do naszego pięknego kraju z kilku-sezonowym opóźnieniem, o ile w ogóle trafią. Nic dziwnego zatem, że co bardziej ciekawscy sobie ściągają odcinki na bieżąco. Z jednej strony niby piractwo, ale z drugiej brak alternatywy. Że nie wspomnę o tych serialach, które zostały zignorowane przez rodzimych bossów telewizji. I teraz pozostaje tylko pytanie, jak można kogokolwiek oskarżyć o kradzież (tak się szumnie ostatnio nazywa piractwo) serialu, którego by w żadnej inny sposób nie był w stanie obejrzeć? Gdzie tutaj utracone dochody?

Ale to nie jest traktowane jako kradzież. Jeżeli nie jest emitowany w naszym kraju to możesz pobrać to z sieci bez konsekwencji. Jednak, gdy jakaś firma polska wykupi sobie prawa do emitowania tego serialu/wydawania go na dvd, już teoretycznie łamiesz prawo. Utracone dochody są liczone w przypadku, gdy jakaś firma wykupiła sobie prawa do dystrybucji danego filmu/serialu na terenie Polski.
slawex1983Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
slawex19832010.04.21, 02:16
MIR4G3 @ 2010.04.20 16:58  Post: 371004
mam wrazenie ze zdecydowana wiekszosc tutaj to sami piraci... dlatego tak płacza jak ktos napisze ze czasy sielanki sie juz powolutku koncza :E tylko co wy wtedy zrobicie

Piraci nic nie zrobią i będzie ok. Najbardziej przechlapane będą miały wytwórnie, gdyż zainteresowanie filmami\muzyką znacznie spadnie.
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 02:27
slawex1983 @ 2010.04.21 02:16  Post: 371228
MIR4G3 @ 2010.04.20 16:58  Post: 371004
mam wrazenie ze zdecydowana wiekszosc tutaj to sami piraci... dlatego tak płacza jak ktos napisze ze czasy sielanki sie juz powolutku koncza :E tylko co wy wtedy zrobicie

Piraci nic nie zrobią i będzie ok. Najbardziej przechlapane będą miały wytwórnie, gdyż zainteresowanie filmami\muzyką znacznie spadnie.

Dla wytwórni/dystrybutora sytuacja się nie zmieni, albo zmieni się na lepsze, bo ściągniecie filmu/muzyki z torrentów oznacza dla nich tyle samo co brak zainteresowania. - nie ma zysku, to różnica w tym wypadku żadna. Jednak jeżeli nawet co 5 pirat zamiast ściągnąć z sieci (bo powiedźmy na tyle udało się wytępić piractwo, że ciężko wyszukać w sieci to co nas interesuje), kupi film/płytę CD, to zysk jest.
zain123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
zain1232010.04.21, 02:55
Przy takich cenach towarów na Polskim rynku (gry,filmy,mieszkania itd) najniższa krajowa powinna być w okolicach 7-8 tysięcy zł. żeby godnie żyć. Moja znajoma pracuje w urzędzie pracy już z 10 lat za nie cały 1500 zł (jest po studiach magisterskich) i weź tu utrzymaj rodzinę,dom i kup film za 100 zł czy grę za 200 zł :) Przecież to jest żałosne...
I co nam ta unia dała ? Tylko ceny europejskie bo zarobki ledwo się podniosły. Idziesz do sklepu,kupisz ze 3 jogurty, papier toaletowy, tuńczyka w puszce, kawałek sera i wędliny i już nie ma 50 zł, go gówniany tuńczyk w puszce kosztuje 5 zł. Byłem w UK to tuńczyk kosztował 20p 1/5 funta. Chory kraj,chore ceny,chore zarobki...
A myślicie,że policjanci nie ściągają filmów z neta,mp3 itd ? zdziwilibyście się :)
FunnyPunchZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
FunnyPunch2010.04.21, 04:22
DamianH @ 2010.04.20 23:17  Post: 371197
Amitoza @ 2010.04.20 23:04  Post: 371192


nie byłem jeszcze w mieście powyżej 20k mieszkańców gdzie wypożyczalni nie było ;) Nie mniej, we wschodniej części kraju wiele razy nie bywałem, za to w zachodniej czy południowej wypożyczalnie są. I żeby 60km do wypożyczalni czy dobrego kina? też trochę dziwne. No ale ja spędziłem większość życia w zagłębiu miedziowym na dolnym śląsku, więc to może z tego powodu ;)


Wschodniej, zobacz na samo województwo lubelskie, gdzie masz dobre kina (dla przykładu Helios, Cinema City), bo ja dobre znam tylko w Lublinie i Rzeszowie, a co z resztą miast? Takie same jak droga 835? W tym przypadku 60 km do kina to trochę mało... I boli mnie bardzo, że Polska nadal dzieli się na wschodnią i zachodnią, niestety...


No niestety. Najgorzej jest na terenach dawnego zaboru rosyjskiego. Ludziom się wydaje, że jak ten nie istnieje już od 100 lat prawie, to nie powinno być różnicy. Tyle, że niestety jak się przez 100 lat zostaje mocno w tyle, to potem trzeba odrabiać to tak z 300 lat. W sumie sytuacja wygląda tak: Ziemie dawnego zaboru pruskiego>Ziemie dawnego zaboru austriackiego>Ziemie dawnego zaboru rosyjskiego. Mieszkam w Krakowie, ale wystarczy, że wyjadę 20 km na wschód i już widać, że jest znacznie gorzej. Oczywiście jak się zjedzie z autostrady. Rzeszów i Lublin mają o tyle gorzej od Krakowa, że nie są jakimiś wielkimi atrakcjami turystycznymi. Lublin nadrabia to trochę uniwesytetem, do którego przyjeżdżają studenci z całej Polski. Do Rzeszowa ściągają praktycznie tylko ci mieszkający w Podkarpackim i to raczej na jego południowym wschodzie, bo jak mogą, to jadą do Lublina, albo Krakowa.
gorczakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
gorczak2010.04.21, 07:38
Polska dzieli się na Polskę A i Polskę B z uwzględnieniem Wałbrzycha :E
Nie bez powodu Wałbrzych nazywają Polską B Polski A :E
Johny318Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Johny3182010.04.21, 08:20
Nie mogą zrozumieć,że rynek wymusza spadek cen,jeżeli walną cenę 200 zł,to może 3 osoby kupią,a nie można o połowę obniżyć cen płyt,zwłaszcza starszych wydań ?,tylko być pazernym,sprzedając 2,3 letnie płyty w cenie nowości ?
VM-RexorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
VM-Rexor2010.04.21, 08:47
maslak @ 2010.04.20 14:59  Post: 370937
niech zajmą się ściganiem prawdziwych złodziei a dwa niech spadną ceny za filmy itp itd to i piractwo się zmniejszy (filmy BL za 100zł a DVD za 50zł) co przy naszych niskich pensjach jest wartością dość wysoką i nie każdego stać na taki wydatek, w szczególności, że filmy do 'dobra krótkiego czasu'.


Zgadzam się, ceny demotywują wielu potencjalnych klientów do zakupu, ale to NIE JEST USPRAWIEDLIWIENIEM nielegalnego (czyt. bez zgody autora) rozpowszechniania produktu - czy to filmu, czy oprogramowania jak i jego pozyskiwania z takich źródeł. Nie stać mnie na film ? Nie oglądam - taka powinna być odpowiedź, podobnie z płytami audio czy oprogramowaniem. Nie każdy musi oglądać nowości jak i mieć windowsa na kompie. Są bezpłatne alternatywy (serwisy muzyczne z ciekawą muzyką, lecz praktycznie nieznanych autorów a teraźniejszy linux jest coraz bardziej przyjazny użytkownikom) a i sami twórcy też urządzają raz na jakiś czas promocje - trzeba tylko chcieć.
Sam jestem autorem oprogramowania - fakt, wybrałem mało popularną branżę - obróbka video. W Polsce mój produkt nie sprzedaje się praktycznie wogóle. Ostatnio nawet zaoferowałem licencje niekomercyjne za 15 pln a jak ktoś chce się zaangażować w sieci to można nabyć go jeszcze taniej... Tylko co z tego, skoro w statystykach linków z wyszukiwarek widnieją zapytania z nazwą mojego produktu i słowem 'keygen' lub 'crack'... Mało tego, nawet wśród tych, którzy chcą kupić trafiają się ludzie, którzy używają fałszywych kart płatniczych narażając mnie na drakońskie koszty zwrotu jakie zdziera PayPal, z resztą dlatego zawiesiłem korzystanie z ich usług. A podatki, ZUS, za prąd, internet, hosting trzeba płacić. Jak na razie jestem ostro na minusie i zamierzam albo sprzedać pomysł komuś kto ma lepszą rękę do biznesu albo zamknąć/zawiesić firmę.
Ale to tak na marginesie. Zwykle ci co chcą kupić towar, znajdują środki i kupują go, a jaki procent 'poleci' na obniżkę cen? Czasem po prostu nie opłaca się obniżać - jeśli spadek ceny o połowę spowoduje wzrost sprzedaży o 10% to weź sobie przelicz jaki będzie wzrost, pomogę: przed obniżką wzór był taki: n*c (n - liczba sprzedanych produktów, c - cena za sztukę) a po obniżce (n + n*10%)*0.5c. Po przekształceniu otrzymamy 0.55* n * c ..... chyba bardziej opłaca się drożej sprzedawać i narzekać na piratów - nieprawdaż ?
kosa64Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kosa642010.04.21, 08:49
Funny Punch - zapraszam do Białegostoku. Nowe, czyste miasto. Kilka galerii handlowych, ludzie żyją naprawdę normalnie. Szczerze mówiąc, więcej biedaków, źle ubranych ludzi, żebraków zobaczyłem w Warszawie niż w Białymstoku.
kulekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kulek2010.04.21, 08:51
ktoś wcześniej pytał ile artyści mają z płyty.

Generalnie jak artysta dostaje jakieś pieniądze od sprzedanego egzemplarza to ma już bardzo dobry kontrakt. Kwota to w Polsce 1-2 zł za granicą 1-2$. Niestety większość artystów ma płacone za cały album ustaloną kwotę, czyli dostaje np za nagranie albumu 100 tyś i nic więcej. Nie ważne czy wytwórnia sprzeda 10 czy 1 mln kopii.
Obecnie artyści zarabiają głównie na koncertach. Piszę o muzykach.
arn2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
arn22010.04.21, 08:55
Nie jest żadną tajemnicą ,że najwięcej twórca filmu zarabia na gadżetach z tego filmu.
Czasami nawet kilka razy więcej niż na samym filmie.
Prosta sytuacja :
1. Bartuś nie poszedł na film do kina i oglądnął ten film na np. ekino.tv
2. Bartusiowi bardzo spodobał się film (podobnie jak jego kolegom)
3.Kolega Bartusia kupił sobie plecak / teczke lub inny gadżet z tego filmu
4.Bartuś też kupił ten sam gadżet płacąc nawet kilka razy więcej niż on kosztuje normalnie.(np piórnik z bohaterem z filmu kosztuje 25zl ,a podobny 15zl)
...
Różniej po kilku tygodniach większość klasy ma coś z tego filmu.Jedni plecak ,który jest droższy o 20 zł o podobnego.Inni mają breloczki , piórniki , gumki , flamastry , figurki itd.
___
Widziałem ostatnio w sklepie jak matka z dzieckiem kupowała cały zestaw takich gadżetów , bo dziecko chciało być na topie :)
****
Niech teraz mi ktoś powie ,że twórca filmu na oglądnięciu filmu nawet na jakimś ściągniętym z torrentów nie zarabia:) Oczywiście ,że zarabia ,ale tylko wtedy jak film jest bardzo dobry!
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 09:08
arn2 @ 2010.04.21 08:55  Post: 371247
Nie jest żadną tajemnicą ,że najwięcej twórca filmu zarabia na gadżetach z tego filmu.
Czasami nawet kilka razy więcej niż na samym filmie.
Prosta sytuacja :
1. Bartuś nie poszedł na film do kina i oglądnął ten film na np. ekino.tv
2. Bartusiowi bardzo spodobał się film (podobnie jak jego kolegom)
3.Kolega Bartusia kupił sobie plecak / teczke lub inny gadżet z tego filmu
4.Bartuś też kupił ten sam gadżet płacąc nawet kilka razy więcej niż on kosztuje normalnie.(np piórnik z bohaterem z filmu kosztuje 25zl ,a podobny 15zl)
...
Różniej po kilku tygodniach większość klasy ma coś z tego filmu.Jedni plecak ,który jest droższy o 20 zł o podobnego.Inni mają breloczki , piórniki , gumki , flamastry , figurki itd.
___
Widziałem ostatnio w sklepie jak matka z dzieckiem kupowała cały zestaw takich gadżetów , bo dziecko chciało być na topie :)
****
Niech teraz mi ktoś powie ,że twórca filmu na oglądnięciu filmu nawet na jakimś ściągniętym z torrentów nie zarabia:) Oczywiście ,że zarabia ,ale tylko wtedy jak film jest bardzo dobry!
piszesz o bajkach (lub filmach młodzieżowych... tak to się chyba zwie) i o dzieciach, a nie poważnych filmach dla poważnych ludzi :E tutaj ciężko zarobić na gadżetach. Bo że takie hany montany czy inne disnejowskie bzdety to żyła złota, to chyba każdy wie? :)
losiuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
losiu2010.04.21, 09:18
Amitoza @ 2010.04.21 02:27  Post: 371229
Dla wytwórni/dystrybutora sytuacja się nie zmieni, albo zmieni się na lepsze, bo ściągniecie filmu/muzyki z torrentów oznacza dla nich tyle samo co brak zainteresowania. - nie ma zysku, to różnica w tym wypadku żadna. Jednak jeżeli nawet co 5 pirat zamiast ściągnąć z sieci (bo powiedźmy na tyle udało się wytępić piractwo, że ciężko wyszukać w sieci to co nas interesuje), kupi film/płytę CD, to zysk jest.


To jest temat na całą serię książek, więc tylko wspomnę o tym co akurat napisałeś.

Pomijając różne prace, analizy i badania (patrz google), zdrowy rozsądek nakazuje mi absolutnie nie zgodzić się z Tobą. Internet rządzi się swoimi prawami, i tutaj nielegalne ściągnięcie czegoś (inaczej niż kradzież w 'realu";) ma wartość.

W wypadku gier i filmów, często działa 'bardziej mniej niż więcej:D' na zasadzie kolorowych magazynów i robienia szumu na temat jakiejś gwiazdy (np. co to do cholery za serial Spartacus, nigdzie w Polsce się o nim nie mówi, a sprawdę bo na TPB w komentarzach piszą, że naprawdę warto, a alternatywą jest M jak MyAss czy inny Clan).

BTW jak można pisać o STRATACH? Przy dobrym wietrze można wspomnieć o POTENCJALNYCH STRATACH, a najlepiej to nie pisać wcale, bo ściągnięcie przez kogoś jakiegoś filmu, którego i tak by dana osoba nie kupiła (a to jest IMHO 99% przypadków) to nie jest strata. To jest kradzież, fakt, ale strona 'poszkodowana' namacalnych strat nie odnosi.

Dalej, nie ma najmniejszych szans, żeby wytępić piractwo, ani odrobinę, jeśli przypatrzysz się historii piractwa komputerowego to zauważysz, że każda próba kończyła się powstaniem nowego, lepszego, bardziej zdecentralizowanego i bezpieczniejszego dla piratów systemu, to nie są bajki, to jest całkowita prawda. Spróbuj wyśledzić i złapać na ściąganiu teraz użytkownika np. Limewire albo kogoś ściągającego coś z użyciem DHT. Gdyby nie walka z piractwem to duża część softu nadal byłaby sprzedawana na rynku. Pokonać piractwo tzn. pokonać Internet... naprawdę, ktoś czuje się na tyle mocny? Chiny+USA razem mogą tyle co kot napłakał w tej dziedzinie.

To moja opinia, a Twoja? Prosimy o pełne kultury i poparcia dla piractwa wypowiedzi ;)
bozonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bozon2010.04.21, 09:49
arn2 @ 2010.04.21 08:55  Post: 371247
Niech teraz mi ktoś powie ,że twórca filmu na oglądnięciu filmu nawet na jakimś ściągniętym z torrentów nie zarabia:) Oczywiście ,że zarabia ,ale tylko wtedy jak film jest bardzo dobry!

Dokładnie - powiem więcej - film jest jak reklama: dobry zaraz go chcesz miec na DVD by puścić dziecku lub dla siebie, chcesz mieć gadżety, itd. To samo z muzyką - bądźmy szczerzy - wydawanie płyty to dogrywanie na siłę 40 minut jakichś dźwięków do 3-minutowego hitu!
AmitozaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Amitoza2010.04.21, 09:54
losiu @ 2010.04.21 09:18  Post: 371251

To moja opinia, a Twoja? Prosimy o pełne kultury i poparcia dla piractwa wypowiedzi ;)

A moje, jest takie, że to ludzie nie potrafią poszanować czyjejś pracy tylko z tego powodu, że mogą to bez problemu i konsekwencji ukraść (filmy/gry ukradnie - samochodu już nie) . Potencjalny pirat stwierdzi, że go nie stać na film/gre, to ściągnie z sieci. Gorzej jak coś jest namacalne - tego już nie ukradnie, ale dopóki jest w formie cyfrowej, to jak najbardziej można, tym bardziej, że inni to robią i zawsze ma przed sobą wytłumaczenie. I jeszcze większość z nich wielce się obraża gdy ktoś ich nazwie złodziejem, po czym zaczyna tłumaczyć, że to dlatego, że znajomi też tak robią,że ceny są takie a nie inne, i to firmy produkujące gry/filmy okradają ludzi, a nie piraci ich. No ale co z tego? Mnie nie stać na proshe, to nie kupuję, nie stać mnie na film który chcę zobaczyć, to czekam aż mnie będzie stać. Żeby było śmieszniej, to są tacy piraci, którzy ściągają co popadnie (a nie to co ich interesuje) tylko dlatego, że mogli to ukraść bez konsekwencji, więc im więcej ściągną, tym bardziej są z siebie dumni.

Sam uważam, że z piractwem walka siłą nic nie da i trzeba po prostu poszukać jakiegoś złotego środka i jedynie ludzie z komputerami zakupionymi na firmę jako tako dbają o to, aby był tam legalny soft.

bozon @ 2010.04.21 09:49  Post: 371256
arn2 @ 2010.04.21 08:55  Post: 371247
Niech teraz mi ktoś powie ,że twórca filmu na oglądnięciu filmu nawet na jakimś ściągniętym z torrentów nie zarabia:) Oczywiście ,że zarabia ,ale tylko wtedy jak film jest bardzo dobry!

Dokładnie - powiem więcej - film jest jak reklama: dobry zaraz go chcesz miec na DVD by puścić dziecku lub dla siebie, chcesz mieć gadżety, itd. To samo z muzyką - bądźmy szczerzy - wydawanie płyty to dogrywanie na siłę 40 minut jakichś dźwięków do 3-minutowego hitu!
dlatego pirat ściągnie sobie ten jeden hit w mp3 i oleje całą płytę. Z itunes też można pobrać tylko konkretne interesujące Cię utwory i nie musisz płacić za całą płytę.

A wracając do pierwszej części Twojej wypowiedzi... Jak ktoś sciągnie film z torrentu i nagra na płytę, to niby z jakiego powodu pójdzie do sklepu kupić oryginał? Pkt2. większość filmów nie ma gadżetów w sprzedaży, a jedynie jakieś młodzieżowe/kreskówki/familijne. No wybacz, ale rzadko takie oglądam. Ostatnio byłem na tym czymś o wampirach z dziewczyną - zwało się księżyc w nowiu bodaj i połowa niewiast do lat ~18 na sali kinowej reagowała och/ach na każdy kadr z Pattinsonem. A obecnie w empikach mamy miliard gadgetów z tego filmu... jednak to mimo wszystko był film młodzieżowy. Daj mi przykład filmu który ma masę gadgetów, a nie jest skierowany do młodzieży.
kosa64Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kosa642010.04.21, 10:05
Po to, by docenić twórców, sam taką zasadę wyznaję. Podoba się - kup. Nie podoba się - usuń.

Film? Ojciec chrzestny, rybę w gazecie kupisz w każdym sklepie.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.