Wszystko fajnie, ładne transfery, ale przy takiej cenie i takiej pojemności, to jak na razie taki dysk sobie można wsadzić w... wiadome miejsce, w które słońce nie dochodzi.
Prosta propozycja cenowa. Liczmy tak na oko że 500gb HDD SATA 2 kosztuje około 200zł - 250zł a jego ''realny'' transfer to około 80mb/s. Cena 1 GB tego dysku to około 0,50gr. Teraz biorąc transfer dysku SSD około 200mb/s czyli jest szybszy około 2,5 raza tak? A więc jeżeli jest szybszy 2,5 raza niech i cena 1 giga będzie 2,5 raza większa czyli dysk SSD 100gb powinien kosztować 250zł. Cena 500gb 1250zł. Sprawiedliwie
Kolejne dziecko ktore nie kmini. W SSD nie patrzy sie na transfery czlowieczku, tylko na czas dostępu.
W dobrym HDD, ile masz czas dostępu? 8-9ms? A ssd ma 0,1ms czyli 80 razy mniej. W zwiazku z czym moze przemnozymy rowniez ta cene gigabajta x 80 jeszcze?
no wlasnie... patrzac na transfery w SSD tylko sie pograzasz, bo widac, ze nie rozumiesz idei tych dyskow. Z ssd nie budujesz raid0 do obrabiania filmow, wiec transfery ci niepotrzebne. Potrzebny ci za to czas dostępu i IOPS czyli ilosc operacji na sekunde - i tu zwykly HDD lezy na lopatkach. Dlatego ta cena i bardzo dobrze, bo inaczej wszyscy mieliby ssd.
I to jest dysk pod system, po to, zebys po zobaczeniu pulpitu od razu mogl pracowac, a nie czekac ani pol sekundy dluzej az doczyta antyvira i inne pierdoly z autostartu, oraz po to, zebys klikajac w cokolwiek od razu mial to wyswietlone, (wlasnie 0,1ms dostepu) i nie czekal.
Wezmy prosty przyklad: lista dodaj/usun programy windowsowa.. Szczegolnie w XP... ile teraz czekasz? 2-3 sekundy? w SSD masz od razu. To jest ta roznica. Uruchamiasz przegladarke internetowa, ile czekasz? Sekunde? W ssd masz od razu.
To jest idea ssd, a nie transfery. Nikt tych dyskow nie kupuje dla samych transferow, bo za cene dobrego ssd 160GB (1600zl) z transferem 250mb/s, masz 8 zwyklych hdd, laczysz je w raid0 i masz 640mb/s.
Te dyski kupuje sie dla IOPSow i czasu dostepu, dla komfortu pracy, responsywnosci systemu i po to, zeby klikajac od razu miec uruchomiony program przed nosem.
Kminisz juz cos?
Najlepiej zobaczyć to na własne oczy, bardziej rozgarnięty człowiek może to sobie wyobrazić, niestety większość osobników nie załapie nawet idei - no i póżniej mamy porównania
Edit: domowe dyski mają czas dostępu co najmniej 13ms, dopiero Raptory wyciągną 8ms (ale to już też inna cena).
Te dyski kupuje sie dla IOPSow i czasu dostepu, dla komfortu pracy, responsywnosci systemu i po to, zeby klikajac od razu miec uruchomiony program przed nosem.
Kminisz juz cos?
Dokladnie mialem to samo napisac... Transfer tu sie nie liczy tylko ponad 100x lepszy czas dostepu niz w F3... Nie mowiac juz o odczycie 4kB plikow... A to sie przeklada na natychmiastowe wczytywanie aplikacji.
Prosta propozycja cenowa. Liczmy tak na oko że 500gb HDD SATA 2 kosztuje około 200zł - 250zł a jego ''realny'' transfer to około 80mb/s. Cena 1 GB tego dysku to około 0,50gr. Teraz biorąc transfer dysku SSD około 200mb/s czyli jest szybszy około 2,5 raza tak? A więc jeżeli jest szybszy 2,5 raza niech i cena 1 giga będzie 2,5 raza większa czyli dysk SSD 100gb powinien kosztować 250zł. Cena 500gb 1250zł. Sprawiedliwie
I tak i nie. Dlatego że ceny podałeś za dyski 3.5' a rozmawiamy o dysku 2.5' czyli wersji bardziej mobilnej. Czasy dostępu w przypadku SSD tworzą przepaść w stosunku do HDD. Kolejna sprawa to całkowita cisza bez chrupotania głowic. Szczególnie w laptopach ma to spore znaczenie. Następna sprawa to podatność na uszkodzenia która jest dużo niższa w przypadku dysków stałych. Dodać jeszcze można emisje ciepła i zużycie energii która przy dyskach stałych jest praktycznie żadna. Coś za coś...
Taka sama obsesja jak na punkcie megaherców czy megabajtów na karcie graficznej Ciekawe ilu 'znawców' bez wahania wymieniłoby swoje talerzowce np. na dyski o sekwencyjnym transferze 400MB/s, ale czasie dostępu 10s
Gdy przeczytałem 'Producentem scalaków (29F64G08CAMD8) jest firma Intel' i wróciłem do tytułu artykułu odechciało mi się trochę czytać dalej..
Zrobilibyście jakieś ciekawe porównanie np. Intel vs Toshiba a nie o detronizacji firmy przez tą samą firmę. Przecież to logiczne, że do produkcji kości nand potrzeba fabryki, a nie garażu.
Gdy przeczytałem 'Producentem scalaków (29F64G08CAMD8) jest firma Intel' i wróciłem do tytułu artykułu odechciało mi się trochę czytać dalej..
Zrobilibyście jakieś ciekawe porównanie np. Intel vs Toshiba a nie o detronizacji firmy przez tą samą firmę. Przecież to logiczne, że do produkcji kości nand potrzeba fabryki, a nie garażu.
Emmm, ale przecież od kości nand ważniejsze w SSD-ku są kontrolery. A SandForce != Intel
Prosta propozycja cenowa. Liczmy tak na oko że 500gb HDD SATA 2 kosztuje około 200zł - 250zł a jego ''realny'' transfer to około 80mb/s. Cena 1 GB tego dysku to około 0,50gr. Teraz biorąc transfer dysku SSD około 200mb/s czyli jest szybszy około 2,5 raza tak? A więc jeżeli jest szybszy 2,5 raza niech i cena 1 giga będzie 2,5 raza większa czyli dysk SSD 100gb powinien kosztować 250zł. Cena 500gb 1250zł. Sprawiedliwie
Kolejne dziecko ktore nie kmini. W SSD nie patrzy sie na transfery czlowieczku, tylko na czas dostępu.
W dobrym HDD, ile masz czas dostępu? 8-9ms? A ssd ma 0,1ms czyli 80 razy mniej. W zwiazku z czym moze przemnozymy rowniez ta cene gigabajta x 80 jeszcze?
no wlasnie... patrzac na transfery w SSD tylko sie pograzasz, bo widac, ze nie rozumiesz idei tych dyskow. Z ssd nie budujesz raid0 do obrabiania filmow, wiec transfery ci niepotrzebne. Potrzebny ci za to czas dostępu i IOPS czyli ilosc operacji na sekunde - i tu zwykly HDD lezy na lopatkach. Dlatego ta cena i bardzo dobrze, bo inaczej wszyscy mieliby ssd.
I to jest dysk pod system, po to, zebys po zobaczeniu pulpitu od razu mogl pracowac, a nie czekac ani pol sekundy dluzej az doczyta antyvira i inne pierdoly z autostartu, oraz po to, zebys klikajac w cokolwiek od razu mial to wyswietlone, (wlasnie 0,1ms dostepu) i nie czekal.
Wezmy prosty przyklad: lista dodaj/usun programy windowsowa.. Szczegolnie w XP... ile teraz czekasz? 2-3 sekundy? w SSD masz od razu. To jest ta roznica. Uruchamiasz przegladarke internetowa, ile czekasz? Sekunde? W ssd masz od razu.
To jest idea ssd, a nie transfery. Nikt tych dyskow nie kupuje dla samych transferow, bo za cene dobrego ssd 160GB (1600zl) z transferem 250mb/s, masz 8 zwyklych hdd, laczysz je w raid0 i masz 640mb/s.
Te dyski kupuje sie dla IOPSow i czasu dostepu, dla komfortu pracy, responsywnosci systemu i po to, zeby klikajac od razu miec uruchomiony program przed nosem.
Kminisz juz cos?
Wszystko sie zgadza . Tylko czy Ty jestes z Intela? jak normalnego uzytkownika moze cieszyc fakt ze ssd jest drogie???
Kolejne dziecko ktore nie kmini. W SSD nie patrzy sie na transfery czlowieczku, tylko na czas dostępu.
W dobrym HDD, ile masz czas dostępu? 8-9ms? A ssd ma 0,1ms czyli 80 razy mniej. W zwiazku z czym moze przemnozymy rowniez ta cene gigabajta x 80 jeszcze?
no wlasnie... patrzac na transfery w SSD tylko sie pograzasz, bo widac, ze nie rozumiesz idei tych dyskow. Z ssd nie budujesz raid0 do obrabiania filmow, wiec transfery ci niepotrzebne. Potrzebny ci za to czas dostępu i IOPS czyli ilosc operacji na sekunde - i tu zwykly HDD lezy na lopatkach. Dlatego ta cena i bardzo dobrze, bo inaczej wszyscy mieliby ssd.
I to jest dysk pod system, po to, zebys po zobaczeniu pulpitu od razu mogl pracowac, a nie czekac ani pol sekundy dluzej az doczyta antyvira i inne pierdoly z autostartu, oraz po to, zebys klikajac w cokolwiek od razu mial to wyswietlone, (wlasnie 0,1ms dostepu) i nie czekal.
Wezmy prosty przyklad: lista dodaj/usun programy windowsowa.. Szczegolnie w XP... ile teraz czekasz? 2-3 sekundy? w SSD masz od razu. To jest ta roznica. Uruchamiasz przegladarke internetowa, ile czekasz? Sekunde? W ssd masz od razu.
To jest idea ssd, a nie transfery. Nikt tych dyskow nie kupuje dla samych transferow, bo za cene dobrego ssd 160GB (1600zl) z transferem 250mb/s, masz 8 zwyklych hdd, laczysz je w raid0 i masz 640mb/s.
Te dyski kupuje sie dla IOPSow i czasu dostepu, dla komfortu pracy, responsywnosci systemu i po to, zeby klikajac od razu miec uruchomiony program przed nosem.
Kminisz juz cos?
Edit: domowe dyski mają czas dostępu co najmniej 13ms, dopiero Raptory wyciągną 8ms (ale to już też inna cena).
Te dyski kupuje sie dla IOPSow i czasu dostepu, dla komfortu pracy, responsywnosci systemu i po to, zeby klikajac od razu miec uruchomiony program przed nosem.
Kminisz juz cos?
Dokladnie mialem to samo napisac... Transfer tu sie nie liczy tylko ponad 100x lepszy czas dostepu niz w F3... Nie mowiac juz o odczycie 4kB plikow... A to sie przeklada na natychmiastowe wczytywanie aplikacji.
Prosze zobaczyc te wykresy:
http://images.anandtech.com/reviews/storag.../randomread.png
http://images.anandtech.com/reviews/storag...randomwrite.png
Dwie ostatnie pozycje to HDD, w tym jeden velociraptor, nawet najtansze SSD go ZMIAŻDŻYŁO.
I tak i nie. Dlatego że ceny podałeś za dyski 3.5' a rozmawiamy o dysku 2.5' czyli wersji bardziej mobilnej. Czasy dostępu w przypadku SSD tworzą przepaść w stosunku do HDD. Kolejna sprawa to całkowita cisza bez chrupotania głowic. Szczególnie w laptopach ma to spore znaczenie. Następna sprawa to podatność na uszkodzenia która jest dużo niższa w przypadku dysków stałych. Dodać jeszcze można emisje ciepła i zużycie energii która przy dyskach stałych jest praktycznie żadna. Coś za coś...
Tak, tylko że Samsung F3 omija rynek mobilny a to już spory minus bo taki SSD możesz sobie włożyć i do stacji i do laptopa ect.
Nie, gdy ktoś lubi multitasking
Ja mam 11TB i właśnie dokładam 2TB bo niekiedy brakuje mi miejsca. To nie jest żart.
Zrobilibyście jakieś ciekawe porównanie np. Intel vs Toshiba a nie o detronizacji firmy przez tą samą firmę. Przecież to logiczne, że do produkcji kości nand potrzeba fabryki, a nie garażu.
Zrobilibyście jakieś ciekawe porównanie np. Intel vs Toshiba a nie o detronizacji firmy przez tą samą firmę. Przecież to logiczne, że do produkcji kości nand potrzeba fabryki, a nie garażu.
Emmm, ale przecież od kości nand ważniejsze w SSD-ku są kontrolery. A SandForce != Intel
Kolejne dziecko ktore nie kmini. W SSD nie patrzy sie na transfery czlowieczku, tylko na czas dostępu.
W dobrym HDD, ile masz czas dostępu? 8-9ms? A ssd ma 0,1ms czyli 80 razy mniej. W zwiazku z czym moze przemnozymy rowniez ta cene gigabajta x 80 jeszcze?
no wlasnie... patrzac na transfery w SSD tylko sie pograzasz, bo widac, ze nie rozumiesz idei tych dyskow. Z ssd nie budujesz raid0 do obrabiania filmow, wiec transfery ci niepotrzebne. Potrzebny ci za to czas dostępu i IOPS czyli ilosc operacji na sekunde - i tu zwykly HDD lezy na lopatkach. Dlatego ta cena i bardzo dobrze, bo inaczej wszyscy mieliby ssd.
I to jest dysk pod system, po to, zebys po zobaczeniu pulpitu od razu mogl pracowac, a nie czekac ani pol sekundy dluzej az doczyta antyvira i inne pierdoly z autostartu, oraz po to, zebys klikajac w cokolwiek od razu mial to wyswietlone, (wlasnie 0,1ms dostepu) i nie czekal.
Wezmy prosty przyklad: lista dodaj/usun programy windowsowa.. Szczegolnie w XP... ile teraz czekasz? 2-3 sekundy? w SSD masz od razu. To jest ta roznica. Uruchamiasz przegladarke internetowa, ile czekasz? Sekunde? W ssd masz od razu.
To jest idea ssd, a nie transfery. Nikt tych dyskow nie kupuje dla samych transferow, bo za cene dobrego ssd 160GB (1600zl) z transferem 250mb/s, masz 8 zwyklych hdd, laczysz je w raid0 i masz 640mb/s.
Te dyski kupuje sie dla IOPSow i czasu dostepu, dla komfortu pracy, responsywnosci systemu i po to, zeby klikajac od razu miec uruchomiony program przed nosem.
Kminisz juz cos?
Wszystko sie zgadza . Tylko czy Ty jestes z Intela? jak normalnego uzytkownika moze cieszyc fakt ze ssd jest drogie???
a nie lepiej kupić dysk SAS?