'Czasami problematyczny system zabezpieczeń' - jest problematyczny tylko dla złodziei, którzy zakupili grę. Niestety kupując oryginał automatycznie się nim stajesz i tak jesteś traktowany.
W sumie gra może jest ciekawa. Trzeba będzie spróbować.
Z zabezpieczeniami kombinowali tak jak w przypadku GTA IV, tylko teraz problem mają nawet ci z oryginałami.
Ok, a jak wygląda sprawa, kiedy kupiłem grę, jadę na wakacje, biorę lapka ze sobą i chcę tam pograć ale nie mam możliwości podłączenia do netu? Jest to totalna beznadzieja jak dla mnie.
eh. strasznie narzekacie, ja nie miałem jeszcze problemu z zabezpieczeniami, nigdy mnie nie wywaliło, nie rozłączyło. Więc wasze problemy są mi obce, btw. mało osób gra na laptopach, no, chyba że ma lapka za 10k.
Jak napisali w arcie, gra nie wymaga super sprzętu do odpalenia a takiego lapka kupisz za 2500-3000zł. Niedługo wymyślą, że musisz rozpalić ognisko na środku pokoju, żeby pograć w gierkę :/
Z zabezpieczeniami kombinowali tak jak w przypadku GTA IV, tylko teraz problem mają nawet ci z oryginałami.
Problemy pojawiały się wyłącznie przez dwa dni (nie przez cały czas). Spowodowane były atakiem na serwery Ubi. Innych kłopotów z zabezpieczeniami nie ma. Ponadto nie trzeba wysyłać zapisanych stanów gry na serwery Ubi, bo zapisują się również na dysku twardym.
Owszem, zabezpieczenie jest kontrowersyjne. Pograć nie będą mogli ci, co nie mają stałego łącza, a narzekać mogą jedyne te osoby, których internet nie jest stabilny. W innych przypadkach - zabezpieczenie w niczym nie przeszkadza.
danon1948 @ 2010.03.14 11:10
widać część 2 powtórzyła sukces części 1 . Szkoda tylko że taka krótka
Krótka? Jedna z dłuższych gier ostatniej dekady. Ba, zdecydowanie dłuższa od 'jedynki' i co ważniejsze - bardziej zróżnicowana, więc aż chce sie wycisnąć ostatnie soki z produkcji.
Okres renesansu i Półwysep Apeniński oznaczają, że musimy pożegnać się z Altairem
Co prawda osadzenie akcji w takim, a nie innym czasie i miejscu sprawia, że Altairowi mówimy bye, bye, ale wcale nie musimy się z nim żegnać, bo przecież pojawia się.... A dla tych bardziej tęskniących jest jego wdzianko do odblokowania przez usługę Uplay.
Według Davida Champagne'a, głównego programisty, próba dodania nowszych wersji bibliotek wiązałaby się z dodatkowymi kosztami oraz kolejnymi miesiącami oczekiwania na grę
'Kolejnymi miesiącami'. Jakoś AC I mogli wydać z DX 10 (mniejsza oto, że zupełnie zbędny bajer), a przecież powstawał tylko miesiąc dłużej w stosunku do konwersji AC II.
Muzyka - podobnie jak w 'jedynce' - nie uwiodła mnie, jakaś taka nieobecna. Dopiero 'rozwinęła skrzydła' w Wenecji.
Co do płynności - w AC II mocno niestety odczuwa się spadki do 30 paru klatek, nie mówiąc już o mniejszej wartości. Co ciekawe, w przeciwieństwie do częśći pierwszej, lubi sobie 'chrupać' w najmniej spodziewanych momentach (w których w sumie niczego szczególnego nie ma). O dziwo - w największej Wenecji gra chodziła na moim sprzęcie lepiej niż w innych miastach i nie było mowy o zwolnieniach. Mimo że grafika nie zmieniła się znacząco od czasu wydania poprzedniczki (a obrzeża Toskanii prezentują się bardzo, ale to bardzo ubogo, nie mówiąc już o doczytywaniu tekstur), to wymagania wzrosły. Po prostu Ubisoft nie do końca zoptymalizował kod silnika.
Sama gra zdecydowanie lepsza od monotonnej 'jedynki'. Właściwie pod każdym względem. AC II jest tym, czym powinna być część pierwsza (tak, jak w przypadku Mass Effekta).
Ok, a jak wygląda sprawa, kiedy kupiłem grę, jadę na wakacje, biorę lapka ze sobą i chcę tam pograć ale nie mam możliwości podłączenia do netu? Jest to totalna beznadzieja jak dla mnie.
A co do nowego systemu zabezpieczeń, to najwięcej narzekają na niego osoby, które nie miały żadnego kontaktu z grą. Dajmy Ubisoftowi trochę czasu i kredytu zaufania. Platforma dopiero się rozwija. Być może niedługo, mimo zapowiedzi, pojawi się tryb pozwalający na granie bez aktywnego przez cały czas połączenia z internetem.
Oj tam, zaraz spoiler, bez szczegółów było. Poza tym w grze jest masa odwołań do dziejów Altaira, on sam może nie jest namacalny, ale wciąż 'żywy' . Po prostu sam miód dla tych, co ukończyli 'jedynkę'.
Tak w ogóle to bardzo podoba mi się cała ta otoczka fabularna. Jeśli kogoś zainteresowały tamte czasy, to gorąco polecam powieść Puzo 'Rodzina Borgiów'.
Runelord @ 2010.03.14 11:45
A co do nowego systemu zabezpieczeń, to najwięcej narzekają na niego osoby, które nie miały żadnego kontaktu z grą.
Tak w ogóle to bardzo podoba mi się cała ta otoczka fabularna. Jeśli kogoś zainteresowały tamte czasy, to gorąco polecam powieść Puzo 'Rodzina Borgiów'.
Zakonotowane.
Ale fabularnie i pod względem treści faktycznie jest miodnie. Specjalnie zatrzymywałem się przy każdym ważniejszym miejscu lub postaci i po dwa-trzy razy czytałem informacje z 'podręcznej biblioteczki' vel. brzydki pan z brytyjskim akcentem
Z zabezpieczeniami kombinowali tak jak w przypadku GTA IV, tylko teraz problem mają nawet ci z oryginałami.
Z zabezpieczeniami kombinowali tak jak w przypadku GTA IV, tylko teraz problem mają nawet ci z oryginałami.
Problemy pojawiały się wyłącznie przez dwa dni (nie przez cały czas). Spowodowane były atakiem na serwery Ubi. Innych kłopotów z zabezpieczeniami nie ma. Ponadto nie trzeba wysyłać zapisanych stanów gry na serwery Ubi, bo zapisują się również na dysku twardym.
Owszem, zabezpieczenie jest kontrowersyjne. Pograć nie będą mogli ci, co nie mają stałego łącza, a narzekać mogą jedyne te osoby, których internet nie jest stabilny. W innych przypadkach - zabezpieczenie w niczym nie przeszkadza.
Krótka? Jedna z dłuższych gier ostatniej dekady.
Co prawda osadzenie akcji w takim, a nie innym czasie i miejscu sprawia, że Altairowi mówimy bye, bye, ale wcale nie musimy się z nim żegnać, bo przecież pojawia się....
'Kolejnymi miesiącami'. Jakoś AC I mogli wydać z DX 10 (mniejsza oto, że zupełnie zbędny bajer), a przecież powstawał tylko miesiąc dłużej w stosunku do konwersji AC II.
Muzyka - podobnie jak w 'jedynce' - nie uwiodła mnie, jakaś taka nieobecna. Dopiero 'rozwinęła skrzydła' w Wenecji.
Co do płynności - w AC II mocno niestety odczuwa się spadki do 30 paru klatek, nie mówiąc już o mniejszej wartości. Co ciekawe, w przeciwieństwie do częśći pierwszej, lubi sobie 'chrupać' w najmniej spodziewanych momentach (w których w sumie niczego szczególnego nie ma). O dziwo - w największej Wenecji gra chodziła na moim sprzęcie lepiej niż w innych miastach i nie było mowy o zwolnieniach. Mimo że grafika nie zmieniła się znacząco od czasu wydania poprzedniczki (a obrzeża Toskanii prezentują się bardzo, ale to bardzo ubogo, nie mówiąc już o doczytywaniu tekstur), to wymagania wzrosły. Po prostu Ubisoft nie do końca zoptymalizował kod silnika.
Sama gra zdecydowanie lepsza od monotonnej 'jedynki'. Właściwie pod każdym względem. AC II jest tym, czym powinna być część pierwsza (tak, jak w przypadku Mass Effekta).
http://www.sadistic.pl/ubisoft-vs-piraci-vt34065.htm
A prąd na wakacjach masz?
A co do nowego systemu zabezpieczeń, to najwięcej narzekają na niego osoby, które nie miały żadnego kontaktu z grą. Dajmy Ubisoftowi trochę czasu i kredytu zaufania. Platforma dopiero się rozwija. Być może niedługo, mimo zapowiedzi, pojawi się tryb pozwalający na granie bez aktywnego przez cały czas połączenia z internetem.
A prąd na wakacjach masz?[/quote]
Nie jeżdżę pod namioty, więc prąd mam... A nawet na polu namiotowym zdobycie prądu to dziś nie problem.
A prąd na wakacjach masz?
Nie jeżdżę pod namioty, więc prąd mam... A nawet na polu namiotowym zdobycie prądu to dziś nie problem.
A ja myślałem, że internet to nie problem - skoro tak to pytam o prąd.
Oj tam, zaraz spoiler, bez szczegółów było.
Tak w ogóle to bardzo podoba mi się cała ta otoczka fabularna. Jeśli kogoś zainteresowały tamte czasy, to gorąco polecam powieść Puzo 'Rodzina Borgiów'.
A co do nowego systemu zabezpieczeń, to najwięcej narzekają na niego osoby, które nie miały żadnego kontaktu z grą.
Dokładnie.
Na konsoli - a i owszem.
Zakonotowane.
Ale fabularnie i pod względem treści faktycznie jest miodnie. Specjalnie zatrzymywałem się przy każdym ważniejszym miejscu lub postaci i po dwa-trzy razy czytałem informacje z 'podręcznej biblioteczki' vel. brzydki pan z brytyjskim akcentem
Lub osoby ktore chca ukrasc gre
Czuje, ze zaraz posypia sie minusy, tak jak w wypowiedziach wszystkich osob ktore pozytywnie wypowiadaja sie na temat tego zabezpieczenia