Gadanie gadaniem, a jak przyjdzie co do czego to wszyscy polecą jak posłuszne psiaki do sklepu. Tak było z 'wielkim bojkotem' MW2, tak będzie i teraz. A nawet jeżeli ktoś się powstrzyma i będzie chciał ściągnąć grę z neta - nie tędy droga. Gracze są łatwi do zmanipulowania jak dzieci - ich chęć sięgnięcia po lizaka jest większa niż wszystko inne.
Niby tak, ale skoro oczekiwało się na daną grę przez dług czas, to nie zagrałoby się w nią tylko dlatego, że jej zabezpiczenia antypirackie 'nie spełniły oczekiwań'? Nawet jeśli spełniamy wymagania, by cieszyć się komfortową grą?
Inne zabezpieczenia (Steam, Live, wymagane połączenie z internetem, a nawet ograniczona liczba aktywacji) jakoś mi nie przeszkadzały, bo tak naprawdę nie odczułem ich (może poza problemami z Gears of War), ale nie tego spodziewałem się po Ubisofcie (zwłaszcza że np. ostatni Prince of Persia nie miał wcale zabezpieczeń...). Grubo przesadzili. ;/
Dużo się to nie różni od równie badziewnego Windows Live, który był wymagany do zapisania gry... co śmieszniejsze save i tak był na dysku, ale i tak trzeba było się zalogować. Jeżeli taki kretynizm jakim jest Windows Live Ci nie przeszkadzał to dlaczego to miałoby Ci przeszkadzać?
A co do Steam'a, to usługa prawie doskonała (w sensie jakości usługi)... gdyby nie fakt, że mają całkowitą władzę nad Twoim kontem.
POCZEKAJCIE.. LADA DZIEŃ PO PREMIERZE WYJDZIE JEDEN KOLO W GARNITURKU OD UBISOFTU NA SCENĘ, PRZYWITA SIĘ PO CZYM POWIE: 'No dlaczego to piractwo na PC tak się szerzy?! Sami piraci i złodzieje grają na PC! Teraz to już nie wydamy nic na tę badziewną platformę! Wydajmy na konsole! Bo są bardziej przychodowe... YY.. TZN LEPSZE!!'.
NO KURNA CO SIĘ TU DZIEJE! Irytacja i mnie dosięgnęła. Chciałem kupić oryginał.. ALE PO CO? Żeby kupić i ściągać pirata? Gdzie tu sens? .
Nie kupuję gier po to żeby się umoralnić, dodać sobie psychicznego + 'bo mam oryginał'. KUPUJĘ czyli płacę za towar! Skoro kupuję grę za ponad 100zł to chce mieć pewność żę będzie LEPSZA od pirata, wolna od wad i uprzykrzeń... A co otrzymuje? .. No jak powiedział TEDE: 'To jest jakaś żenada, ziom..' ..
Ktoś tutaj napomniał temat steama - tak tylko że w steama da się grać w trybie 'offline' - oczywiście mówiąc o singlu z powodu wiadomych
A tutaj benc, mlodsza siostra wlaczy 10 fotek na nk, zamuli mega szybkiego 512 kb/s neta na chwile i przerwa w grze
Tak się też zastanawiałem, co jak co ale ratunkiem dla rynku PC może być... Zewnętrzna karta graficzna, wtedy rynek bardzo urośnie, ponieważ aktualnie laptopy z uwagi na 'integry' średnia nadają się do komfortowej gry, a duża częśc osób które ma laptopy średnio się na nich zna, oznacza to że nawet niewie jak można by ściągnąć daną gre, czyli rynek rośnie, czyli wtedy może wkońcu się nim zajmą.
Tak jak napisałem w innym serwisie, proponuje utworzenie specjalnej służby w każdym kraju, która zajmowała by się wpisywaniem OSOBIŚCIE wchodząc do domu gracza kodów jednorazowych przy każdej instalacji gry,w super bezpieczny sposób, po formacie systemu za jedyne 5 euro można aktywować jeszcze raz! Oczywiście płacąc za gre normalną stawke!
Oni mają naprawde chore pomysły, ostatnio jakoś mówili że nie będą dodawać zabezpieczeń - patrz Prince of Persia , a teraz co?...
Gadanie gadaniem, a jak przyjdzie co do czego to wszyscy polecą jak posłuszne psiaki do sklepu. Tak było z 'wielkim bojkotem' MW2, tak będzie i teraz. A nawet jeżeli ktoś się powstrzyma i będzie chciał ściągnąć grę z neta - nie tędy droga. Gracze są łatwi do zmanipulowania jak dzieci - ich chęć sięgnięcia po lizaka jest większa niż wszystko inne.
Niby tak, ale skoro oczekiwało się na daną grę przez dług czas, to nie zagrałoby się w nią tylko dlatego, że jej zabezpiczenia antypirackie 'nie spełniły oczekiwań'? Nawet jeśli spełniamy wymagania, by cieszyć się komfortową grą?
Trochę honoru trzeba mieć mimo wszystko - jeżeli chcemy cokolwiek zdziałać to trzeba przestać kierować się własnym JA, a zacząć współpracować. Nie piję do nikogo konkretnie, a kieruję słowa do ogółu, ale powiedz - naprawdę musisz teraz, zaraz, już natychmiast? Popatrz na de99iala. On do tej pory w wyczekiwane RA3 nawet nie zagrał, bo nie daje się traktować jak potencjalny złodziej.
Żeby te zabezpieczenia antypirackie jeszcze coś działały to nic bym nie mówił, ale to jest czyste skurwysyństwo.
(jak by ktoś mądry, jak już wiele razy na tym forum się zdarzało, zaraz chciał wyskoczyć, że najgłośniej krzyczą w takich wypadkach piraci - oni nie krzyczą, bo mają to totalnie w dupie. W dniu premiery pojawi się crack, albo jescze przed nią)
Dużo się to nie różni od równie badziewnego Windows Live, który był wymagany do zapisania gry... co śmieszniejsze save i tak był na dysku, ale i tak trzeba było się zalogować. Jeżeli taki kretynizm jakim jest Windows Live Ci nie przeszkadzał to dlaczego to miałoby Ci przeszkadzać?
A co do Steam'a, to usługa prawie doskonała (w sensie jakości usługi)... gdyby nie fakt, że mają całkowitą władzę nad Twoim kontem.
Owszem, wiele się nie różni, ale jednak - różni.
Po pierwsze, jak już sam napisałeś, mieliśmy możliwość kontrolowania save'ów, bo były one na dysku.
Po drugie, w przypadku Live'a mogliśmy grę właczyć, ba, nawet w nią pograć, jedynie nie dało się zapisywać stanów gry (wyjątkiem jest np. nowy Batman, ale nie wiem, czy w jego przypadku, gdy stracimy połączenie z internetem, przerywa także rozgrywkę). Assassin's Creeda 2 nie pogramy w ogóle, a na dodatek każde przerwane polaczenie z siecią oznacza de facto koniec gry. Nawet więcej! Problem nie musi być po naszej stronie, tylko również wydawcy - gdy serwery Ubi leżą, nasza gra też 'leży'.
Podsumowując: nowe zabezpieczenia Ubisoftu są znacznie bardziej drastyczne.
Wszelkie zabezpieczenia w postaci różnorakich autoryzacji to cios wymierzony w uczciwego klienta - piratów ten problem w żadnym wypadku nie dotyczy... co najwyżej cracker się napoci przy nim parę godzin. Wyjątkiem od tej reguły jest system zabezpieczeń w PS3, który nie przeszkadza użytkownikowi w używaniu produktu i jest nie do ruszenia. Chociaż tam producenci idą o krok dalej - piracić nie mogą, ale gry odsprzedają, przecież to są dla nas xxxx straty (uwielbiam wyliczanie potencjalnych zysków, większej bzdury w życiu nie słyszałem, chociaż w sumie krótko żyję)
Trochę honoru trzeba mieć mimo wszystko - jeżeli chcemy cokolwiek zdziałać to trzeba przestać kierować się własnym JA, a zacząć współpracować. Nie piję do nikogo konkretnie, a kieruję słowa do ogółu, ale powiedz - naprawdę musisz teraz, zaraz, już natychmiast? Popatrz na de99iala. On do tej pory w wyczekiwane RA3 nawet nie zagrał, bo nie daje się traktować jak potencjalny złodziej.
Naprawdę myślisz, że nie kupowanie gier w okolicach premiery (czy nawet w ogóle) z tego typu drastycznymi zabezpieczeniami coś by dało? Producent stwierdzi, że jak gra się nie sprzeda, to nie bedzie następnej częsci na PC. I tyle z grania... Możemy sobie jedynie pomarudzić. Możemy ocenić tego typu zagrania, ale szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele do gadania. Popatrz na Activision i ich MW2 - w ogóle sie nie przejmowali opiniami fanów. Mimo dezaprobaty na szeroką skalę - tytuł sprzedał się jak żaden inny.
Osobiście nie mam zamiaru rezygnować z kupna fajnego tytułu tylko dlatego, że nie odpowiadają mi zabezpieczenia. Co innego, gdybym nie spełniał wymagań do jej uruchomienia...
Trochę honoru trzeba mieć mimo wszystko - jeżeli chcemy cokolwiek zdziałać to trzeba przestać kierować się własnym JA, a zacząć współpracować. Nie piję do nikogo konkretnie, a kieruję słowa do ogółu, ale powiedz - naprawdę musisz teraz, zaraz, już natychmiast? Popatrz na de99iala. On do tej pory w wyczekiwane RA3 nawet nie zagrał, bo nie daje się traktować jak potencjalny złodziej.
Naprawdę myślisz, że nie kupowanie gier w okolicach premiery (czy nawet w ogóle) z tego typu drastycznymi zabezpieczeniami coś by dało? Producent stwierdzi, że jak gra się nie sprzeda, to nie bedzie następnej częsci na PC. I tyle z grania... Możemy sobie jedynie pomarudzić. Możemy ocenić tego typu zagrania, ale szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele do gadania. Popatrz na Activision i ich MW2 - w ogóle sie nie przejmowali opiniami fanów. Mimo dezaprobaty na szeroką skalę - tytuł sprzedał się jak żaden inny.
Osobiście nie mam zamiaru rezygnować z kupna fajnego tytułu tylko dlatego, że nie odpowiadają mi zabezpieczenia. Co innego, gdybym nie spełniał wymagań do jej uruchomienia...
Electronic Arts dzięki skali piractwa jaka była w związku z paroma grami powoli odchodzi od głupich zabezpieczeń.
EDIT: a co do MW2 to znam ludzi którzy nawet piratami pocinają na 'legalnych' multi więc też zabezpieczenia do bani.
ale oni są głupi,prawdę mówiąc. Zniechęcają tylko tych co chcieliby kupić oryginały... Ci co nie chcą to i tak poczekają, aż witaminka zostanie wydana... No cóż niektóre firmy się nigdy nie nauczą, a później tłumaczenie,że gra nie zostanie wydana na PC ze względu na skalę piractwa... No cóż.. Nie mój problem na szczęście... Nikt mi nie każe grać w AC2, zawsze można pograć w inne gry...
Zamiast wylewać żale, należy gry które mają upierdliwe systemy DRM potraktować jak trolla. Nie pisać o nich, nie przeprowadzać testów na nich. Stosować solidarnie w necie DRM-Ban. Obecnie to wszytko działa na zasadzie, że im więcej się mówi/pisze tym większa reklama. Stworzyć DRM-ban listę. Na początku listy napisać, że znajdują się na niej gry, w których ich wydawcy podchodzą nieuczciwie do nabywców własnych produktów. Żadnych więcej informacji. Dalej tylko lista - 'Nie polecamy zakupu -tytuł-'. Nie rozdrabniać się co do platformy, jeśli wydawca leci sobie w kulki na jednej platformie - tytuł jest napiętnowany na wszystkich. Należy się bronić zdecydowanie przed takimi zagrywkami, a nie wpisywać się w ich biznes plany. Przy prezentowanych zapowiedziach od razu pytać o DRM i domagać się konkretnych wypowiedzi. Jeśli wydawca zrobił co innego niż powiedział - ograniczyć recenzję do tego że wydawca skłamał i to ma być głównym przekazem recenzji.
Inaczej będzie tylko gorzej.
W Empire Total War jest Steam ale też chyba trzeba mieć neta zeby zagrać w single player? To samo z Mass Effect 2. DLa mnie to nie jest promowanie legalnego oprogramowania tylko zachęcanie do pirackich gier
gry na steam wystarczy raz aktywowac a potem mozesz grac w trybie offline
To i tak jest chore. Przecież nie kazdy musi miec internet. Tym bardziej jesli ktos chce zagrac w single player to nie powinno tego byc.
Największą szansę na naprawę tego mają hackerzy. Gdyby w tydzień po nadesłali do siedziby Ubi scrackowaną wersję, bez uniedogodnień i kontynuowali to z następnymi produkcjami i innymi firmami to może nauczyłoby to producentów, że to tylko wrzucanie kasy w błoto.
Gdyby dało się do nich napisać zbiorową petycję, podpisujący oświadczałby, że spiracił przez DRM, to też mogliby mieć skalę sprzeciwu w stosunku do zjawiska. Tylko, że zamiast przemyśleć sprawę to od razu przekazaliby to innym organom żądając 3x większego odszkodowania, w końcu tylko kasa się licy, panocki
Nie mamy zbyt wiele do gadania, bo gadamy, zamiast głosować portfelem. Activision ruszyło na czołowe zderzenie z graczami, ale to graczom popuściły zwieracze i skręciliśmy na pobocze - skąd wiesz jak sprawa by się rozwiązała, gdyby jednak doszło do kraksy i Bobby jednak musiał trochę uszanować zdanie graczy? (tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że Battlefield Bad Company 2 sprzeda się na PC bardzo przyzwoicie i nawet mimo dupnej optymalizacji i miliarda bugów został w sporej większości przyjęty z entuzjazmem). Activ już teraz wie napewno, że może dymać graczy jak chce, bo co by nie mówili to swoje najważniejsze zadanie spełnią - wrzucą $$ na tacę i zadowolą się ochłapem. Nie zdziwiłbym się gdyby śmiałe postanowienia Ubi względem graczy miały związek ze słownością graczy w ostatnim czasie.
Tekst z Gry-online od przedstawiciela UbiSoft Polska:
'Jeśli połączenie z Internetem zostanie utracone jedynie na kilka sekund, gra będzie nadal kontynuowana. Jeśli połączenie zostanie utracone na dłużej niż kilka sekund, gra się zastopuje i będzie próbowała przywrócić połączenie. Dopóki gracz sam nie wyjdzie z gry, gra będzie cały czas próbować połączyć się z serwerem. W czasie próby przywrócenia połączenia będzie widoczny ekran pauzy. Po przywróceniu połączenia gracz będzie mógł od razu wrócić do gry.'
A ja będę panikował, bo router (przynajmniej u mnie) potrzebuje około 30 sekund na ponowne nawiązanie połączenia, a dodatkowo co minutę sprawdza czy połączenie jest aktywne, daje to łącznie 90 sekund... Więc chyba mogę trochę po panikować...
Tekst z Gry-online od przedstawiciela UbiSoft Polska:
'Jeśli połączenie z Internetem zostanie utracone jedynie na kilka sekund, gra będzie nadal kontynuowana. Jeśli połączenie zostanie utracone na dłużej niż kilka sekund, gra się zastopuje i będzie próbowała przywrócić połączenie. Dopóki gracz sam nie wyjdzie z gry, gra będzie cały czas próbować połączyć się z serwerem. W czasie próby przywrócenia połączenia będzie widoczny ekran pauzy. Po przywróceniu połączenia gracz będzie mógł od razu wrócić do gry.'
Więc nie panikował bym tak bardzo...
Ale po kiego grzyba to potrzebne posiadaczom oryginału? Jak by na torrentach takie wersje zamieścili to OK... ale Ci na torrentach problemu mieć nie będą...
Niby tak, ale skoro oczekiwało się na daną grę przez dług czas, to nie zagrałoby się w nią tylko dlatego, że jej zabezpiczenia antypirackie 'nie spełniły oczekiwań'? Nawet jeśli spełniamy wymagania, by cieszyć się komfortową grą?
Dużo się to nie różni od równie badziewnego Windows Live, który był wymagany do zapisania gry... co śmieszniejsze save i tak był na dysku, ale i tak trzeba było się zalogować. Jeżeli taki kretynizm jakim jest Windows Live Ci nie przeszkadzał to dlaczego to miałoby Ci przeszkadzać?
A co do Steam'a, to usługa prawie doskonała (w sensie jakości usługi)... gdyby nie fakt, że mają całkowitą władzę nad Twoim kontem.
NO KURNA CO SIĘ TU DZIEJE! Irytacja i mnie dosięgnęła. Chciałem kupić oryginał.. ALE PO CO? Żeby kupić i ściągać pirata? Gdzie tu sens?
Nie kupuję gier po to żeby się umoralnić, dodać sobie psychicznego + 'bo mam oryginał'. KUPUJĘ czyli płacę za towar! Skoro kupuję grę za ponad 100zł to chce mieć pewność żę będzie LEPSZA od pirata, wolna od wad i uprzykrzeń... A co otrzymuje? .. No jak powiedział TEDE: 'To jest jakaś żenada, ziom..' ..
A tutaj benc, mlodsza siostra wlaczy 10 fotek na nk, zamuli mega szybkiego 512 kb/s neta na chwile i przerwa w grze
Tak się też zastanawiałem, co jak co ale ratunkiem dla rynku PC może być... Zewnętrzna karta graficzna, wtedy rynek bardzo urośnie, ponieważ aktualnie laptopy z uwagi na 'integry' średnia nadają się do komfortowej gry, a duża częśc osób które ma laptopy średnio się na nich zna, oznacza to że nawet niewie jak można by ściągnąć daną gre, czyli rynek rośnie, czyli wtedy może wkońcu się nim zajmą.
Tak jak napisałem w innym serwisie, proponuje utworzenie specjalnej służby w każdym kraju, która zajmowała by się wpisywaniem OSOBIŚCIE wchodząc do domu gracza kodów jednorazowych przy każdej instalacji gry,w super bezpieczny sposób, po formacie systemu za jedyne 5 euro można aktywować jeszcze raz! Oczywiście płacąc za gre normalną stawke!
Oni mają naprawde chore pomysły, ostatnio jakoś mówili że nie będą dodawać zabezpieczeń - patrz Prince of Persia , a teraz co?...
Niby tak, ale skoro oczekiwało się na daną grę przez dług czas, to nie zagrałoby się w nią tylko dlatego, że jej zabezpiczenia antypirackie 'nie spełniły oczekiwań'? Nawet jeśli spełniamy wymagania, by cieszyć się komfortową grą?
Trochę honoru trzeba mieć mimo wszystko - jeżeli chcemy cokolwiek zdziałać to trzeba przestać kierować się własnym JA, a zacząć współpracować. Nie piję do nikogo konkretnie, a kieruję słowa do ogółu, ale powiedz - naprawdę musisz teraz, zaraz, już natychmiast? Popatrz na de99iala. On do tej pory w wyczekiwane RA3 nawet nie zagrał, bo nie daje się traktować jak potencjalny złodziej.
Żeby te zabezpieczenia antypirackie jeszcze coś działały to nic bym nie mówił, ale to jest czyste skurwysyństwo.
(jak by ktoś mądry, jak już wiele razy na tym forum się zdarzało, zaraz chciał wyskoczyć, że najgłośniej krzyczą w takich wypadkach piraci - oni nie krzyczą, bo mają to totalnie w dupie. W dniu premiery pojawi się crack, albo jescze przed nią)
jak ci sie nie podoba to idz sie zabij... mamy 18 gospodarke na swiecie i 6 w europie
Za PRL mieliśmy 10tą na świecie i jakoś tego widać nie było, daj spokój z polityczną propagandą.
Dużo się to nie różni od równie badziewnego Windows Live, który był wymagany do zapisania gry... co śmieszniejsze save i tak był na dysku, ale i tak trzeba było się zalogować. Jeżeli taki kretynizm jakim jest Windows Live Ci nie przeszkadzał to dlaczego to miałoby Ci przeszkadzać?
A co do Steam'a, to usługa prawie doskonała (w sensie jakości usługi)... gdyby nie fakt, że mają całkowitą władzę nad Twoim kontem.
Owszem, wiele się nie różni, ale jednak - różni.
Po pierwsze, jak już sam napisałeś, mieliśmy możliwość kontrolowania save'ów, bo były one na dysku.
Po drugie, w przypadku Live'a mogliśmy grę właczyć, ba, nawet w nią pograć, jedynie nie dało się zapisywać stanów gry (wyjątkiem jest np. nowy Batman, ale nie wiem, czy w jego przypadku, gdy stracimy połączenie z internetem, przerywa także rozgrywkę). Assassin's Creeda 2 nie pogramy w ogóle, a na dodatek każde przerwane polaczenie z siecią oznacza de facto koniec gry. Nawet więcej! Problem nie musi być po naszej stronie, tylko również wydawcy - gdy serwery Ubi leżą, nasza gra też 'leży'.
Podsumowując: nowe zabezpieczenia Ubisoftu są znacznie bardziej drastyczne.
Trochę honoru trzeba mieć mimo wszystko - jeżeli chcemy cokolwiek zdziałać to trzeba przestać kierować się własnym JA, a zacząć współpracować. Nie piję do nikogo konkretnie, a kieruję słowa do ogółu, ale powiedz - naprawdę musisz teraz, zaraz, już natychmiast? Popatrz na de99iala. On do tej pory w wyczekiwane RA3 nawet nie zagrał, bo nie daje się traktować jak potencjalny złodziej.
Naprawdę myślisz, że nie kupowanie gier w okolicach premiery (czy nawet w ogóle) z tego typu drastycznymi zabezpieczeniami coś by dało? Producent stwierdzi, że jak gra się nie sprzeda, to nie bedzie następnej częsci na PC. I tyle z grania... Możemy sobie jedynie pomarudzić. Możemy ocenić tego typu zagrania, ale szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele do gadania. Popatrz na Activision i ich MW2 - w ogóle sie nie przejmowali opiniami fanów. Mimo dezaprobaty na szeroką skalę - tytuł sprzedał się jak żaden inny.
Osobiście nie mam zamiaru rezygnować z kupna fajnego tytułu tylko dlatego, że nie odpowiadają mi zabezpieczenia. Co innego, gdybym nie spełniał wymagań do jej uruchomienia...
Trochę honoru trzeba mieć mimo wszystko - jeżeli chcemy cokolwiek zdziałać to trzeba przestać kierować się własnym JA, a zacząć współpracować. Nie piję do nikogo konkretnie, a kieruję słowa do ogółu, ale powiedz - naprawdę musisz teraz, zaraz, już natychmiast? Popatrz na de99iala. On do tej pory w wyczekiwane RA3 nawet nie zagrał, bo nie daje się traktować jak potencjalny złodziej.
Naprawdę myślisz, że nie kupowanie gier w okolicach premiery (czy nawet w ogóle) z tego typu drastycznymi zabezpieczeniami coś by dało? Producent stwierdzi, że jak gra się nie sprzeda, to nie bedzie następnej częsci na PC. I tyle z grania... Możemy sobie jedynie pomarudzić. Możemy ocenić tego typu zagrania, ale szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele do gadania. Popatrz na Activision i ich MW2 - w ogóle sie nie przejmowali opiniami fanów. Mimo dezaprobaty na szeroką skalę - tytuł sprzedał się jak żaden inny.
Osobiście nie mam zamiaru rezygnować z kupna fajnego tytułu tylko dlatego, że nie odpowiadają mi zabezpieczenia. Co innego, gdybym nie spełniał wymagań do jej uruchomienia...
Electronic Arts dzięki skali piractwa jaka była w związku z paroma grami powoli odchodzi od głupich zabezpieczeń.
EDIT: a co do MW2 to znam ludzi którzy nawet piratami pocinają na 'legalnych' multi więc też zabezpieczenia do bani.
Inaczej będzie tylko gorzej.
gry na steam wystarczy raz aktywowac a potem mozesz grac w trybie offline
To i tak jest chore. Przecież nie kazdy musi miec internet. Tym bardziej jesli ktos chce zagrac w single player to nie powinno tego byc.
Gdyby dało się do nich napisać zbiorową petycję, podpisujący oświadczałby, że spiracił przez DRM, to też mogliby mieć skalę sprzeciwu w stosunku do zjawiska. Tylko, że zamiast przemyśleć sprawę to od razu przekazaliby to innym organom żądając 3x większego odszkodowania, w końcu tylko kasa się licy, panocki
'Jeśli połączenie z Internetem zostanie utracone jedynie na kilka sekund, gra będzie nadal kontynuowana. Jeśli połączenie zostanie utracone na dłużej niż kilka sekund, gra się zastopuje i będzie próbowała przywrócić połączenie. Dopóki gracz sam nie wyjdzie z gry, gra będzie cały czas próbować połączyć się z serwerem. W czasie próby przywrócenia połączenia będzie widoczny ekran pauzy. Po przywróceniu połączenia gracz będzie mógł od razu wrócić do gry.'
Więc nie panikował bym tak bardzo...
Więc nie panikował bym tak bardzo...
A ja będę panikował, bo router (przynajmniej u mnie) potrzebuje około 30 sekund na ponowne nawiązanie połączenia, a dodatkowo co minutę sprawdza czy połączenie jest aktywne, daje to łącznie 90 sekund... Więc chyba mogę trochę po panikować...
'Jeśli połączenie z Internetem zostanie utracone jedynie na kilka sekund, gra będzie nadal kontynuowana. Jeśli połączenie zostanie utracone na dłużej niż kilka sekund, gra się zastopuje i będzie próbowała przywrócić połączenie. Dopóki gracz sam nie wyjdzie z gry, gra będzie cały czas próbować połączyć się z serwerem. W czasie próby przywrócenia połączenia będzie widoczny ekran pauzy. Po przywróceniu połączenia gracz będzie mógł od razu wrócić do gry.'
Więc nie panikował bym tak bardzo...
Ale po kiego grzyba to potrzebne posiadaczom oryginału? Jak by na torrentach takie wersje zamieścili to OK... ale Ci na torrentach problemu mieć nie będą...