Jakiś czas temu proponowano 'hybrydowe' dyski 2.5', po prostu miały b duży cache, coś chyba ok. 256MB nawet. W praktyce pręta to dawało, były tylko kilka % szybsze niż zwykłe 2,5'. Teraz jakiś kolejny brainfart technologiczny. No ale nie samymi sukcesami i udanymi technologiami świate IT żyje.
Jakiś czas temu proponowano 'hybrydowe' dyski 2.5', po prostu miały b duży cache, coś chyba ok. 256MB nawet. W praktyce pręta to dawało, były tylko kilka % szybsze niż zwykłe 2,5'. Teraz jakiś kolejny brainfart technologiczny. No ale nie samymi sukcesami i udanymi technologiami świate IT żyje.
Te dyski wprowadził samsung - miały 128 lub 256 MB - teraz samsung zamierza wprowadzić dyski z 1GB - efektem będzie zatrzymanie głowic i wg samsunga talerze będą uruchamiane na minutę w czasie godziny by zapisać dane.
Hmmm, jakoś bardziej opłacalne wydaje mi się kupno jakieś szybkiej 30 SSD na system, w tym momencie cały OS zajmuje mi jakieś 18GB z plikami użytkownika i zainstalowanymi programami, a to można przeciez instalować na tradycyjnym dysku.
Ja poprosze o dysk SSD taki ze pierwsze 20GB bedzie widoczne jako partycja o stalym rozmiarze bez mozliwosci zmiany z najwieksza predkoscia jaka sie da wycisnac na system a reszta powiedzmy 500gb jako druga partycja o odczycie zapisie nawet 20mb/sek na dane. I jest git.
Jakiś czas temu proponowano 'hybrydowe' dyski 2.5', po prostu miały b duży cache, coś chyba ok. 256MB nawet. W praktyce pręta to dawało, były tylko kilka % szybsze niż zwykłe 2,5'. Teraz jakiś kolejny brainfart technologiczny. No ale nie samymi sukcesami i udanymi technologiami świate IT żyje.
Te dyski wprowadził samsung - miały 128 lub 256 MB - teraz samsung zamierza wprowadzić dyski z 1GB - efektem będzie zatrzymanie głowic i wg samsunga talerze będą uruchamiane na minutę w czasie godziny by zapisać dane.
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
Lepsza godzina niż całodniowa wypocina - po za tym mamy przecież automatyczne zapisywanie w tempach co 5-10 min- ale wówczas jak to będzie działać? chyba że przejmie rolę ssd to takich zadań ten 1GB a bufor to inna pamiątka
Więc do zestawu bedzie potrzeba dołożyć takiego małego UPS-a
Sam pomysł intrygujący, ale przecież użytkownik może coą podobnego sam zrobić i dane nie będą niepotzrebnie kopiowane z HDD na SSD Tak jak ktoś już napisał SSD na OS, a HDD na dane i wszyscy zadowoleni ^^
A to urzadzonko... hmmm... chyba faktycznie dla mega leniwych, by mając SSD i HDD nie walnąć systemówki na SSD?
Wiem gdzie może się to przydać Dla XP-eka jak znalazł, taki sprzętowy Ready-Boost ;p
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
Ten bufor jest na SSD, wiec nic nie 'pójdzie się fakać', po prostu przy kolejnym uruchomieniu dane zostaną automatycznie zrzucone z flash na HDD.
Podobne rozwiązanie stosuje sie od lat w serwerach, tam tylko zamiast SSD jako cache funkcjonuje 'zwykły' RAM + bateryjka podtrzymująca jego zawartości w razie nagłej awarii zasilania.
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
Ten bufor jest na SSD, wiec nic nie 'pójdzie się fakać', po prostu przy kolejnym uruchomieniu dane zostaną automatycznie zrzucone z flash na HDD.
Podobne rozwiązanie stosuje sie od lat w serwerach, tam tylko zamiast SSD jako cache funkcjonuje 'zwykły' RAM + bateryjka podtrzymująca jego zawartości w razie nagłej awarii zasilania.
Flash'kę można zajechać w ciągu jednego dnia - wystarczy instalnąć na niej OS ze swapem na flashu. SSD mają ten sam problem - kilkaset tysięcy cykli zapisu i nara. Ile taki SSD używany jako cache ci wytrzyma? Miesiąc? Dwa? Pół roku?
Flash'kę można zajechać w ciągu jednego dnia - wystarczy instalnąć na niej OS ze swapem na flashu. SSD mają ten sam problem - kilkaset tysięcy cykli zapisu i nara. Ile taki SSD używany jako cache ci wytrzyma? Miesiąc? Dwa? Pół roku?
Potencjalnie dziesiątki lat, spójrz sobie na poniższy dokument (ostatnia strona):
Przerost formy nad treścią, niepotrzebny bajer. A podstawowy problem jest taki, że pliki na dysku C wcale nie są zapisywane od początku (włączcie sobie jakiś defragmenter z wizualizacją to zobaczycie).
Rozwiązanie sam nie wiem dla kogo, jak komuś zależy to kupi dysk ssd i wio z systemem.
Tylko cena przystępniejsza niż najtańszy SSD.
Tak w ogóle to nawet wrzucanie całego systemu na SSD w przeciętnym stacjonarnym komputerze to przerost formy nad treścią. Sam restartuje windowsa od święta, zwykle go usypiam, gdyby zrezygnować z swapa, instalować wszystkie aplikacje na innym dysku, przerzucić folder z plikami tymczasowymi też na inny dysk, i w jakiś sposób (jakiś jest, ale wymaga grzebania po rejestrze) zmusić windows aby zapisywał prywatne profil użytkownika na innej partycji, to w sumie by wystarczyło aby poprawić komfort pracy z pomocą SSD jako tym innym dyskiem/partycją.
Po co marnować około 15GB cennego miejsca na SSD na pliki, które są wykorzystywane prawie wyłącznie podczas startu systemu i dokonywania w nim zmian?
'i w jakiś sposób (jakiś jest, ale wymaga grzebania po rejestrze) zmusić windows aby zapisywał prywatne profil użytkownika na innej partycji, '
Podmontowanie partycji jako folder użytkownika?
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
To jest opcja dla naprawdę leniwych, którzy nienawidzą reinstalacji Windowsa.
Te dyski wprowadził samsung - miały 128 lub 256 MB - teraz samsung zamierza wprowadzić dyski z 1GB - efektem będzie zatrzymanie głowic i wg samsunga talerze będą uruchamiane na minutę w czasie godziny by zapisać dane.
Miesiąc testów powiedziałby wszystko. Trudne wyzwanie dla PCLabu :+)
P.S. Uwielbiam duże cache dysku. 1 GB - świetny pomysł. W SSD też powinni go wprowadzić.
Mi podobnie.
Te dyski wprowadził samsung - miały 128 lub 256 MB - teraz samsung zamierza wprowadzić dyski z 1GB - efektem będzie zatrzymanie głowic i wg samsunga talerze będą uruchamiane na minutę w czasie godziny by zapisać dane.
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
Lepsza godzina niż całodniowa wypocina
Więc do zestawu bedzie potrzeba dołożyć takiego małego UPS-a
Sam pomysł intrygujący, ale przecież użytkownik może coą podobnego sam zrobić i dane nie będą niepotzrebnie kopiowane z HDD na SSD
A to urzadzonko... hmmm... chyba faktycznie dla mega leniwych, by mając SSD i HDD nie walnąć systemówki na SSD?
Wiem gdzie może się to przydać
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
Ten bufor jest na SSD, wiec nic nie 'pójdzie się fakać', po prostu przy kolejnym uruchomieniu dane zostaną automatycznie zrzucone z flash na HDD.
Podobne rozwiązanie stosuje sie od lat w serwerach, tam tylko zamiast SSD jako cache funkcjonuje 'zwykły' RAM + bateryjka podtrzymująca jego zawartości w razie nagłej awarii zasilania.
...a jak po 58 minutach padnie ci zasilanie, to ostatnia godzina pracy nad magisterką pójdzie się fakać ;]
Ten bufor jest na SSD, wiec nic nie 'pójdzie się fakać', po prostu przy kolejnym uruchomieniu dane zostaną automatycznie zrzucone z flash na HDD.
Podobne rozwiązanie stosuje sie od lat w serwerach, tam tylko zamiast SSD jako cache funkcjonuje 'zwykły' RAM + bateryjka podtrzymująca jego zawartości w razie nagłej awarii zasilania.
Flash'kę można zajechać w ciągu jednego dnia - wystarczy instalnąć na niej OS ze swapem na flashu. SSD mają ten sam problem - kilkaset tysięcy cykli zapisu i nara. Ile taki SSD używany jako cache ci wytrzyma? Miesiąc? Dwa? Pół roku?
Flash'kę można zajechać w ciągu jednego dnia - wystarczy instalnąć na niej OS ze swapem na flashu. SSD mają ten sam problem - kilkaset tysięcy cykli zapisu i nara. Ile taki SSD używany jako cache ci wytrzyma? Miesiąc? Dwa? Pół roku?
Potencjalnie dziesiątki lat, spójrz sobie na poniższy dokument (ostatnia strona):
http://www.imation.com/PageFiles/83/SSD-Re...White-Paper.pdf
W SSD stosuje się rozmaite algorytmy wear-levelingu + dodatkowe bufory, które minimalizują potrzebę wykonywania faktycznego zapisu do kości NAND.
Tylko cena przystępniejsza niż najtańszy SSD.
Tak w ogóle to nawet wrzucanie całego systemu na SSD w przeciętnym stacjonarnym komputerze to przerost formy nad treścią. Sam restartuje windowsa od święta, zwykle go usypiam, gdyby zrezygnować z swapa, instalować wszystkie aplikacje na innym dysku, przerzucić folder z plikami tymczasowymi też na inny dysk, i w jakiś sposób (jakiś jest, ale wymaga grzebania po rejestrze) zmusić windows aby zapisywał prywatne profil użytkownika na innej partycji, to w sumie by wystarczyło aby poprawić komfort pracy z pomocą SSD jako tym innym dyskiem/partycją.
Po co marnować około 15GB cennego miejsca na SSD na pliki, które są wykorzystywane prawie wyłącznie podczas startu systemu i dokonywania w nim zmian?
Podmontowanie partycji jako folder użytkownika?