Już któryś raz w komentarzach czytam o niedoścignionej od 4 serii kart architekturze NV, tylko jakoś nie ma to potwierdzenia ani w cenach ani w wydajności,
rynek bardzo dobrze weryfikuje ten twoj 'lomot' - 30 vs 60% udzialu.
Powiedźcie, czy to wina NVIDII, że przygotowali taką rewolucyjną architekturę i mogą na niej ciągnąć przez 3 lata bez większych zmian? Skoro ATI się obija i wydaje 4 generacje kart, i dalej nie może wyprzedzić NVIDII, to ich powinniście winić. Jak na razie oferują odrobinę wolniejsze karty (bez dodatków, które jednak mogą się przydać CUDA, OpenCL, PhysX itd.) w średnim i wysokim segmencie w podobnej cenie, czyli serię HD4000, a w najniższym segmencie są trochę szybsi. HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000. Niestety to ATI narzuciło chore tempo wydawania jak najszybciej nowych układów po malutkich zmianach, a nV musi dotrzymać im kroku, bo inaczej o nich zapomną i również musi wypuszczać na rynek nowe serie. Tylko w przypadku nV wystarcza zmiana nazwy, a ATI lekko poprawia architekturę, co fanboje dość odważnie określają 'nową generacją' układów graficznych.
Przepraszam bardzo, ale co Ty pitolisz? ATI 'dogoniło' architekturę NV już dwie generacje temu jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości, brakowało tylko w trzeciej serii karty, która by się zrównała wydajnościowo z kanapką 9800 GX2, czy starym 8800 Ultra, no, ale taki 3870 X2 nadrabiał ceną. W kolejnej serii to już regularny łomot pod względem stosunku ceny do wydajności, aż do aktualnej serii, która nie dość, że zajęła wszystkie najwyższe podia w kategorii high-end, to wychodzi od producenta w śmiesznie niskich (w porównaniu do NV) cenach, jak i podobnie wypadającą siłą grzewczą.
Owszem, w naszym pięknym kraju nad Wisłą płacisz 30-40% marży, ale nie w porównaniu do kart z serii 4 i tych od NV, i nie za DX11, tylko w porównaniu do właściwej ceny kart graficznych, i za zdzierstwo i polaczkowatość rodzimych sprzedawców, bo cena takiego HD5850 to na rynek detaliczny 259$. Czyli cena oscylująca wokół tego za ile jest GTX 275, brat inwalida GTX'a 285, i mimo, że u nas kosztuje tyle co ten drugi, to i tak go leje jak chce i gdzie chce pozostając najlepszą kartą w swojej kategorii cenowej.
Za cenę 900-1000zł, czyli taką za jaką ta karta była na początku w sprzedaży nawet u nas, masz u nas w kraju GTXa 280... Więc gdzie te dopłacanie 30-40% do wydajności kart NV?
Jedynie kupujący w kraju takiego HD 5770 mogą czuć się 'poszkodowani wydajnościowo', bo czasem ceny (u nas) są równe tymi od HD 4890 i najdroższe modele zahaczają o najtańsze dostępne GTX 260, ale po pierwsze - to wina cen u nas, po drugie - to żadne 30-40%, po trzecie i tak znacznie gorzej wypada cena/wydajności w porównaniu do HD4890, niż do GTX 260.
Już któryś raz w komentarzach czytam o niedoścignionej od 4 serii kart architekturze NV, tylko jakoś nie ma to potwierdzenia ani w cenach ani w wydajności, a od jakichś dwóch serii kart wydaje się, że jedynym powodem dla, którego ktoś miałby kupić coś nowego od NV (poza oczywistymi fanboyami, no i z wyłączeniem mega kanapki GTX 295 w czasach radeonów HD4***) to właśnie ta zmiana numerka, bo z puntu widzenia stosunku ceny do wydajności ta stara architektura dostaje regularne i coraz mocniejsze, baty.
Po co Fermi w laptopie skoro to powiekszone GT200 i jest to nierealne. Wystarczy mocna wersja starszych chipow w 40nm, w laptopach CUDA niepotrzebne, wiec ulepszenia DP tez, a do DX11 potrzeba wiekszej wydajnosci wiec tez bez sensu. Moim zdaniem to dowod na to ze Fermi nic poza dodaniem DX11, wiekszej wydajnosci DP i powiekszeniem ilosci SP (dzieki 40nm) niewniesie..ot wieksze i tyle.
Tak samo można powiedzieć o HD5xxx....
Nic nowego, w efekcie, poza dodaniem DX11, który de`facto jeśli chodzi o jego jedyny użyteczny aspekt, czyli teselację - jest bezużyteczny we wszystkich kartach, poza najwyższym modelem...
W mobilnych jest jeszcze przejście z 55nm na 40 (co nvidia zrobiła już w serii 2xx) i na przykład taki mobilny 5650 to rozwinięcie 4650, które łatwo dostrzec (w sensie nazwy) i który już prawie dorównuje mobilnemu 4670. Więc nie ma tu takiego zamieszania, chociaż rzeczywiście postęp jest nieznaczny tj trochę wyższa wydajność i zmniejszenie poboru prądu.
Po co Fermi w laptopie skoro to powiekszone GT200 i jest to nierealne. Wystarczy mocna wersja starszych chipow w 40nm, w laptopach CUDA niepotrzebne, wiec ulepszenia DP tez, a do DX11 potrzeba wiekszej wydajnosci wiec tez bez sensu. Moim zdaniem to dowod na to ze Fermi nic poza dodaniem DX11, wiekszej wydajnosci DP i powiekszeniem ilosci SP (dzieki 40nm) niewniesie..ot wieksze i tyle.
Tak samo można powiedzieć o HD5xxx....
Nic nowego, w efekcie, poza dodaniem DX11, który de`facto jeśli chodzi o jego jedyny użyteczny aspekt, czyli teselację - jest bezużyteczny we wszystkich kartach, poza najwyższym modelem...
Przez ostatnie parę lat było wiele rewolucji sprzętowych z różnych segmentów. Po prostu za bardzo się do przyzwyczailiście. Wszystko co się dało wymyśleć zostało już wymyślone właściwie.
Po co Fermi w laptopie skoro to powiekszone GT200 i jest to nierealne. Wystarczy mocna wersja starszych chipow w 40nm, w laptopach CUDA niepotrzebne, wiec ulepszenia DP tez, a do DX11 potrzeba wiekszej wydajnosci wiec tez bez sensu. Moim zdaniem to dowod na to ze Fermi nic poza dodaniem DX11, wiekszej wydajnosci DP i powiekszeniem ilosci SP (dzieki 40nm) niewniesie..ot wieksze i tyle.
Zero rewolucji, zmian w konstrukcji.
Byc moze jedynie zmiany podobne stylem do i7, blokowosc ulatwiajaca krojenie i smazenie przez najblizsze kilka lat.
Tak patrze na te komentarze i przypomina mi sie jak mialem kilkanascie
lat i przygasala juz wojna Commodore vs. Atari, wojna pomiedzy PC a Amiga byla w rozkwicie a juz niedlugo miala wybuchnac kolejna pomiedzy fanami Saturn'a a fanami PSX'a. Latka leca ale nic sie wokol nie zmienia, ludzie nadal pluja na siebie tylko dlatego ze ktos uzywa procka lub grafy innej niz oni sami. Dorosnijcie panowie ( i panie jesli jakies tu sa )!
Czasami brak mi slow jak czytam wypociny niektorych fanatykow i zastanawiam sie czy ludzie z takimi pogladami rzeczywiscie istnieja, czy to tylko czysta prowokacja, chec wywolania kolejnej zadymy, ktora i tak do nieczego nie prowadzi.
A czym się różni fanatyzm na punkcie karty graficznej od fanatyzmu na punkcie opcji politycznej (popieram jakąś partię, chociaż wiem, że kiedy dorwie się do koryta, rozkradnie wszystko, co się da), nacji, religii, państwa? Do tekstu kapitanabomby wystarczy wstawić inne rzeczowniki i będzie islamski fanatyk czy Wszechpolak. To wszystko te same mechanizmy.
Tak sobie myślę, po co oni tak kombinują? Mogliby się skupić na Fermi, o jak to w końcu wyjdzie, to 2 miechy po tym wejdą Radeony 6000. Chyba, że chodzi o zadowolenie producentów, którzy to plują się (pluli) o brak high-endowych GTX 2xx w magazynach.
Tak patrze na te komentarze i przypomina mi sie jak mialem kilkanascie
lat i przygasala juz wojna Commodore vs. Atari, wojna pomiedzy PC a Amiga byla w rozkwicie a juz niedlugo miala wybuchnac kolejna pomiedzy fanami Saturn'a a fanami PSX'a. Latka leca ale nic sie wokol nie zmienia, ludzie nadal pluja na siebie tylko dlatego ze ktos uzywa procka lub grafy innej niz oni sami. Dorosnijcie panowie ( i panie jesli jakies tu sa )!
Czasami brak mi slow jak czytam wypociny niektorych fanatykow i zastanawiam sie czy ludzie z takimi pogladami rzeczywiscie istnieja, czy to tylko czysta prowokacja, chec wywolania kolejnej zadymy, ktora i tak do nieczego nie prowadzi.
kotlet nie kotlet ale przeciętny mało zorientowany user kupi od mało rozgarniętego sprzedawcy takiego GT3XX w dobrej dla NV cenie i wszyscy będą zadowoleni.
Oczywiście takie postępowanie to zwykłe nabijanie ludzi w butelkę !!!
Nigdy nie byłem fanboyem ale takie postępowanie zraża mnie do NV!!!
Ale wyjaśnijcie mi - dlaczego to nabijanie ludzi w butelkę? Człowiek kupi kartę od ATI o danej wydajności i będzie fajny, a drugi człowiek kupi kartę od NVIDII o takiej samej wydajności, ale po którejś zmianie nazwy i już będzie największym złem na świecie? Jak na razie to Wy udajecie chyba mało rozgarniętych, bo patrzycie tylko na numeracje i czy zachodzą jakiekolwiek zmiany w architekturze (nawet niewielkie jak u ATI), zamiast po prostu spojrzeć na realną wydajność.
Powiedźcie, czy to wina NVIDII, że przygotowali taką rewolucyjną architekturę i mogą na niej ciągnąć przez 3 lata bez większych zmian? Skoro ATI się obija i wydaje 4 generacje kart, i dalej nie może wyprzedzić NVIDII, to ich powinniście winić. Jak na razie oferują odrobinę wolniejsze karty (bez dodatków, które jednak mogą się przydać CUDA, OpenCL, PhysX itd.) w średnim i wysokim segmencie w podobnej cenie, czyli serię HD4000, a w najniższym segmencie są trochę szybsi. HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000. Niestety to ATI narzuciło chore tempo wydawania jak najszybciej nowych układów po malutkich zmianach, a nV musi dotrzymać im kroku, bo inaczej o nich zapomną i również musi wypuszczać na rynek nowe serie. Tylko w przypadku nV wystarcza zmiana nazwy, a ATI lekko poprawia architekturę, co fanboje dość odważnie określają 'nową generacją' układów graficznych.
PS. Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkim PCLabowiczom, a naszemu redaktorowi, Piotrowi Gontarczykowi życzę, aby wrócił do dawnej formy. Kiedyś pisał Pan newsy na poziomie, a teraz tanie, tandetne sensacje dla rozwrzeszczanych dzieci. Życzę dawnego obiektywizmu i realnego spojrzenia na wszelkie sprawy, bo niegdyś naprawdę był Pan doceniany przez czytelników i uważany za jednego z lepszych redaktorów. Naprawdę szkoda tego marnować, aby głupimi newsami sztucznie podbijać oglądalność.
Jesli nie rozumiesz, dlaczego jest to nabijanie ludzi w butelke, to raczej ciezko Ci to bedzie wytlumaczyc. Fajnie, ze my wiemy jak jest, ale 95% ludzi uzywajacych komputery nie ma zielonego pojecia co jest grane. I teraz moze gosc kupic karte za 300zl, albo 'nowsza' za 600zl, ktora okaze sie mniej wydajna. Naprawde tego nie widzisz ? Wydali 8800GT, karta juz staniala do 300zl, to wydali 9800GT, ktora znowu kosztowala 600zl. Cena spadla, to poszla kolejna seria, GTS250, ktora to znowu podniosla cene do 600zl. Moim zdaniem takimi zagraniami powinien sie zajac jakis urzad i ponakladac odpowiednie kary.
http://puzz.org.pl/?p=PsfF39s0pJNV - inwestujesz 2zlote za smsa ale mozna wygrac od 10 do 200zl w 5 minut, jedynie co trzeba robic to ukladac puzle, proste nie ?
Takie postępowanie nVidia'i to tworzenie zamieszania. Architektura GT300 to dla mnie jednoznacznie DirectX 11 oraz OpenGL 3.2. Sytuacja jest trochę dziwna, ATI zdobywa rynek Radeon'ami serii 5xxx (z DX 11) na coraz niższe segmenty cenowe, a nVidia 'leci w kólki'.
kotlet nie kotlet ale przeciętny mało zorientowany user kupi od mało rozgarniętego sprzedawcy takiego GT3XX w dobrej dla NV cenie i wszyscy będą zadowoleni.
Oczywiście takie postępowanie to zwykłe nabijanie ludzi w butelkę !!!
Nigdy nie byłem fanboyem ale takie postępowanie zraża mnie do NV!!!
Ale wyjaśnijcie mi - dlaczego to nabijanie ludzi w butelkę? Człowiek kupi kartę od ATI o danej wydajności i będzie fajny, a drugi człowiek kupi kartę od NVIDII o takiej samej wydajności, ale po którejś zmianie nazwy i już będzie największym złem na świecie? Jak na razie to Wy udajecie chyba mało rozgarniętych, bo patrzycie tylko na numeracje i czy zachodzą jakiekolwiek zmiany w architekturze (nawet niewielkie jak u ATI), zamiast po prostu spojrzeć na realną wydajność.
Powiedźcie, czy to wina NVIDII, że przygotowali taką rewolucyjną architekturę i mogą na niej ciągnąć przez 3 lata bez większych zmian? Skoro ATI się obija i wydaje 4 generacje kart, i dalej nie może wyprzedzić NVIDII, to ich powinniście winić. Jak na razie oferują odrobinę wolniejsze karty (bez dodatków, które jednak mogą się przydać CUDA, OpenCL, PhysX itd.) w średnim i wysokim segmencie w podobnej cenie, czyli serię HD4000, a w najniższym segmencie są trochę szybsi. HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000. Niestety to ATI narzuciło chore tempo wydawania jak najszybciej nowych układów po malutkich zmianach, a nV musi dotrzymać im kroku, bo inaczej o nich zapomną i również musi wypuszczać na rynek nowe serie. Tylko w przypadku nV wystarcza zmiana nazwy, a ATI lekko poprawia architekturę, co fanboje dość odważnie określają 'nową generacją' układów graficznych.
PS. Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkim PCLabowiczom, a naszemu redaktorowi, Piotrowi Gontarczykowi życzę, aby wrócił do dawnej formy. Kiedyś pisał Pan newsy na poziomie, a teraz tanie, tandetne sensacje dla rozwrzeszczanych dzieci. Życzę dawnego obiektywizmu i realnego spojrzenia na wszelkie sprawy, bo niegdyś naprawdę był Pan doceniany przez czytelników i uważany za jednego z lepszych redaktorów. Naprawdę szkoda tego marnować, aby głupimi newsami sztucznie podbijać oglądalność.
Hm... może inaczej - jesteś sobie właścicielem starego poczciwego 8800gt. Po dłuższych namysłach uważasz że czas na zmianę i kupujesz coś pokroju gt330 (nie wiem czy istnieje, ale to nie ważne), 3 lata różnicy, spory numer, również gt - spodziewasz się wzrostu, energooszczędności itd. Otrzymujesz 8600gt w panierce z DX 10.1 - czy jesteś zadowolonym klientem, czy raczej czujesz się oszukany? U ati tak na nie ma Masz HD 3670, wymieniasz na HD4670 potem na HD5670 - róznice zawsze są, każdy wie że HD 5670 wcale nie musi być wydajniejszy od HD4890 bo ma pierwszy numerek wyższy. Jest to po prostu dobra numeracja. A wobraź sobie że teraz Ati nazywa kartę HD5850 tak naprawdę... HD4850! Czy nie czułbyś się oszukany? Numerek wyższy, a to stara karta.
Więc skoro nvidia wydała akrtę którą może konkurować 3 lata, to niech nie oszukuje na nazwach, albo chociaż zrobi inne nazewnictwo chocby 8800gt to nie 9800gt tylko np. 9600gt. Nowsza seria, niższy proces i nizszy numerek, bo wydajnosć ta sama.
Amitoza - właściwie HD5850 bije gtx285, a HD5870 jest tylko 5-10% lub mniej wolniejsze od tej grzałki, ale patrząc na cene i oszczędności na prądzie to HD5870 wymiata, choc spokojnie mogłaby kosztować 1200zł gdyby nie marże, wysoki popyt, niska podaż.
zsx111
'HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000'
Może podaj przykłady?
hd5850 kosztuje około 1100-1200zł, GTX285 od 1100-1400zł. W większości przypadków radeon jest szybszy, za GF przemawia physX, za radeonem dx11. Gdzie tutaj te 40%?
HD5870 to wydatek 1500-1600zł, a GTX295 od 1600zł w górę o ile gdziekolwiek jest jeszcze w tej cenie dostępny. Wydajność wyższa po stronie GF (średnio 10-15%, czsasami mniej), ale razem z wydajnością dostajemy mikro-przycięcia jak we wszystkich kartach z 2 GPU.
5770 i 5750 były by okej, gdyby sprzedawcy w Polsce nie nakładali na nie podatku od nowości w wysokości około 50/70zł na sztuce.
Już któryś raz w komentarzach czytam o niedoścignionej od 4 serii kart architekturze NV, tylko jakoś nie ma to potwierdzenia ani w cenach ani w wydajności,
rynek bardzo dobrze weryfikuje ten twoj 'lomot' - 30 vs 60% udzialu.
Powiedźcie, czy to wina NVIDII, że przygotowali taką rewolucyjną architekturę i mogą na niej ciągnąć przez 3 lata bez większych zmian? Skoro ATI się obija i wydaje 4 generacje kart, i dalej nie może wyprzedzić NVIDII, to ich powinniście winić. Jak na razie oferują odrobinę wolniejsze karty (bez dodatków, które jednak mogą się przydać CUDA, OpenCL, PhysX itd.) w średnim i wysokim segmencie w podobnej cenie, czyli serię HD4000, a w najniższym segmencie są trochę szybsi. HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000. Niestety to ATI narzuciło chore tempo wydawania jak najszybciej nowych układów po malutkich zmianach, a nV musi dotrzymać im kroku, bo inaczej o nich zapomną i również musi wypuszczać na rynek nowe serie. Tylko w przypadku nV wystarcza zmiana nazwy, a ATI lekko poprawia architekturę, co fanboje dość odważnie określają 'nową generacją' układów graficznych.
Owszem, w naszym pięknym kraju nad Wisłą płacisz 30-40% marży, ale nie w porównaniu do kart z serii 4 i tych od NV, i nie za DX11, tylko w porównaniu do właściwej ceny kart graficznych, i za zdzierstwo i polaczkowatość rodzimych sprzedawców, bo cena takiego HD5850 to na rynek detaliczny 259$. Czyli cena oscylująca wokół tego za ile jest GTX 275, brat inwalida GTX'a 285, i mimo, że u nas kosztuje tyle co ten drugi, to i tak go leje jak chce i gdzie chce pozostając najlepszą kartą w swojej kategorii cenowej.
Za cenę 900-1000zł, czyli taką za jaką ta karta była na początku w sprzedaży nawet u nas, masz u nas w kraju GTXa 280... Więc gdzie te dopłacanie 30-40% do wydajności kart NV?
Jedynie kupujący w kraju takiego HD 5770 mogą czuć się 'poszkodowani wydajnościowo', bo czasem ceny (u nas) są równe tymi od HD 4890 i najdroższe modele zahaczają o najtańsze dostępne GTX 260, ale po pierwsze - to wina cen u nas, po drugie - to żadne 30-40%, po trzecie i tak znacznie gorzej wypada cena/wydajności w porównaniu do HD4890, niż do GTX 260.
Już któryś raz w komentarzach czytam o niedoścignionej od 4 serii kart architekturze NV, tylko jakoś nie ma to potwierdzenia ani w cenach ani w wydajności, a od jakichś dwóch serii kart wydaje się, że jedynym powodem dla, którego ktoś miałby kupić coś nowego od NV (poza oczywistymi fanboyami, no i z wyłączeniem mega kanapki GTX 295 w czasach radeonów HD4***) to właśnie ta zmiana numerka, bo z puntu widzenia stosunku ceny do wydajności ta stara architektura dostaje regularne i coraz mocniejsze, baty.
Tak samo można powiedzieć o HD5xxx....
Nic nowego, w efekcie, poza dodaniem DX11, który de`facto jeśli chodzi o jego jedyny użyteczny aspekt, czyli teselację - jest bezużyteczny we wszystkich kartach, poza najwyższym modelem...
W mobilnych jest jeszcze przejście z 55nm na 40 (co nvidia zrobiła już w serii 2xx) i na przykład taki mobilny 5650 to rozwinięcie 4650, które łatwo dostrzec (w sensie nazwy) i który już prawie dorównuje mobilnemu 4670. Więc nie ma tu takiego zamieszania, chociaż rzeczywiście postęp jest nieznaczny tj trochę wyższa wydajność i zmniejszenie poboru prądu.
Tak samo można powiedzieć o HD5xxx....
Nic nowego, w efekcie, poza dodaniem DX11, który de`facto jeśli chodzi o jego jedyny użyteczny aspekt, czyli teselację - jest bezużyteczny we wszystkich kartach, poza najwyższym modelem...
Zero rewolucji, zmian w konstrukcji.
Byc moze jedynie zmiany podobne stylem do i7, blokowosc ulatwiajaca krojenie i smazenie przez najblizsze kilka lat.
lat i przygasala juz wojna Commodore vs. Atari, wojna pomiedzy PC a Amiga byla w rozkwicie a juz niedlugo miala wybuchnac kolejna pomiedzy fanami Saturn'a a fanami PSX'a. Latka leca ale nic sie wokol nie zmienia, ludzie nadal pluja na siebie tylko dlatego ze ktos uzywa procka lub grafy innej niz oni sami. Dorosnijcie panowie ( i panie jesli jakies tu sa )!
Czasami brak mi slow jak czytam wypociny niektorych fanatykow i zastanawiam sie czy ludzie z takimi pogladami rzeczywiscie istnieja, czy to tylko czysta prowokacja, chec wywolania kolejnej zadymy, ktora i tak do nieczego nie prowadzi.
A czym się różni fanatyzm na punkcie karty graficznej od fanatyzmu na punkcie opcji politycznej (popieram jakąś partię, chociaż wiem, że kiedy dorwie się do koryta, rozkradnie wszystko, co się da), nacji, religii, państwa? Do tekstu kapitanabomby wystarczy wstawić inne rzeczowniki i będzie islamski fanatyk czy Wszechpolak. To wszystko te same mechanizmy.
W internecie nie ma kobiet
lat i przygasala juz wojna Commodore vs. Atari, wojna pomiedzy PC a Amiga byla w rozkwicie a juz niedlugo miala wybuchnac kolejna pomiedzy fanami Saturn'a a fanami PSX'a. Latka leca ale nic sie wokol nie zmienia, ludzie nadal pluja na siebie tylko dlatego ze ktos uzywa procka lub grafy innej niz oni sami. Dorosnijcie panowie ( i panie jesli jakies tu sa )!
Czasami brak mi slow jak czytam wypociny niektorych fanatykow i zastanawiam sie czy ludzie z takimi pogladami rzeczywiscie istnieja, czy to tylko czysta prowokacja, chec wywolania kolejnej zadymy, ktora i tak do nieczego nie prowadzi.
Oczywiście takie postępowanie to zwykłe nabijanie ludzi w butelkę !!!
Nigdy nie byłem fanboyem ale takie postępowanie zraża mnie do NV!!!
Ale wyjaśnijcie mi - dlaczego to nabijanie ludzi w butelkę? Człowiek kupi kartę od ATI o danej wydajności i będzie fajny, a drugi człowiek kupi kartę od NVIDII o takiej samej wydajności, ale po którejś zmianie nazwy i już będzie największym złem na świecie? Jak na razie to Wy udajecie chyba mało rozgarniętych, bo patrzycie tylko na numeracje i czy zachodzą jakiekolwiek zmiany w architekturze (nawet niewielkie jak u ATI), zamiast po prostu spojrzeć na realną wydajność.
Powiedźcie, czy to wina NVIDII, że przygotowali taką rewolucyjną architekturę i mogą na niej ciągnąć przez 3 lata bez większych zmian? Skoro ATI się obija i wydaje 4 generacje kart, i dalej nie może wyprzedzić NVIDII, to ich powinniście winić. Jak na razie oferują odrobinę wolniejsze karty (bez dodatków, które jednak mogą się przydać CUDA, OpenCL, PhysX itd.) w średnim i wysokim segmencie w podobnej cenie, czyli serię HD4000, a w najniższym segmencie są trochę szybsi. HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000. Niestety to ATI narzuciło chore tempo wydawania jak najszybciej nowych układów po malutkich zmianach, a nV musi dotrzymać im kroku, bo inaczej o nich zapomną i również musi wypuszczać na rynek nowe serie. Tylko w przypadku nV wystarcza zmiana nazwy, a ATI lekko poprawia architekturę, co fanboje dość odważnie określają 'nową generacją' układów graficznych.
PS. Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkim PCLabowiczom, a naszemu redaktorowi, Piotrowi Gontarczykowi życzę, aby wrócił do dawnej formy. Kiedyś pisał Pan newsy na poziomie, a teraz tanie, tandetne sensacje dla rozwrzeszczanych dzieci. Życzę dawnego obiektywizmu i realnego spojrzenia na wszelkie sprawy, bo niegdyś naprawdę był Pan doceniany przez czytelników i uważany za jednego z lepszych redaktorów. Naprawdę szkoda tego marnować, aby głupimi newsami sztucznie podbijać oglądalność.
Jesli nie rozumiesz, dlaczego jest to nabijanie ludzi w butelke, to raczej ciezko Ci to bedzie wytlumaczyc. Fajnie, ze my wiemy jak jest, ale 95% ludzi uzywajacych komputery nie ma zielonego pojecia co jest grane. I teraz moze gosc kupic karte za 300zl, albo 'nowsza' za 600zl, ktora okaze sie mniej wydajna. Naprawde tego nie widzisz ? Wydali 8800GT, karta juz staniala do 300zl, to wydali 9800GT, ktora znowu kosztowala 600zl. Cena spadla, to poszla kolejna seria, GTS250, ktora to znowu podniosla cene do 600zl. Moim zdaniem takimi zagraniami powinien sie zajac jakis urzad i ponakladac odpowiednie kary.
Oczywiście takie postępowanie to zwykłe nabijanie ludzi w butelkę !!!
Nigdy nie byłem fanboyem ale takie postępowanie zraża mnie do NV!!!
Ale wyjaśnijcie mi - dlaczego to nabijanie ludzi w butelkę? Człowiek kupi kartę od ATI o danej wydajności i będzie fajny, a drugi człowiek kupi kartę od NVIDII o takiej samej wydajności, ale po którejś zmianie nazwy i już będzie największym złem na świecie? Jak na razie to Wy udajecie chyba mało rozgarniętych, bo patrzycie tylko na numeracje i czy zachodzą jakiekolwiek zmiany w architekturze (nawet niewielkie jak u ATI), zamiast po prostu spojrzeć na realną wydajność.
Powiedźcie, czy to wina NVIDII, że przygotowali taką rewolucyjną architekturę i mogą na niej ciągnąć przez 3 lata bez większych zmian? Skoro ATI się obija i wydaje 4 generacje kart, i dalej nie może wyprzedzić NVIDII, to ich powinniście winić. Jak na razie oferują odrobinę wolniejsze karty (bez dodatków, które jednak mogą się przydać CUDA, OpenCL, PhysX itd.) w średnim i wysokim segmencie w podobnej cenie, czyli serię HD4000, a w najniższym segmencie są trochę szybsi. HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000. Niestety to ATI narzuciło chore tempo wydawania jak najszybciej nowych układów po malutkich zmianach, a nV musi dotrzymać im kroku, bo inaczej o nich zapomną i również musi wypuszczać na rynek nowe serie. Tylko w przypadku nV wystarcza zmiana nazwy, a ATI lekko poprawia architekturę, co fanboje dość odważnie określają 'nową generacją' układów graficznych.
PS. Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkim PCLabowiczom, a naszemu redaktorowi, Piotrowi Gontarczykowi życzę, aby wrócił do dawnej formy. Kiedyś pisał Pan newsy na poziomie, a teraz tanie, tandetne sensacje dla rozwrzeszczanych dzieci. Życzę dawnego obiektywizmu i realnego spojrzenia na wszelkie sprawy, bo niegdyś naprawdę był Pan doceniany przez czytelników i uważany za jednego z lepszych redaktorów. Naprawdę szkoda tego marnować, aby głupimi newsami sztucznie podbijać oglądalność.
Hm... może inaczej - jesteś sobie właścicielem starego poczciwego 8800gt. Po dłuższych namysłach uważasz że czas na zmianę i kupujesz coś pokroju gt330 (nie wiem czy istnieje, ale to nie ważne), 3 lata różnicy, spory numer, również gt - spodziewasz się wzrostu, energooszczędności itd. Otrzymujesz 8600gt w panierce z DX 10.1 - czy jesteś zadowolonym klientem, czy raczej czujesz się oszukany? U ati tak na nie ma Masz HD 3670, wymieniasz na HD4670 potem na HD5670 - róznice zawsze są, każdy wie że HD 5670 wcale nie musi być wydajniejszy od HD4890 bo ma pierwszy numerek wyższy. Jest to po prostu dobra numeracja. A wobraź sobie że teraz Ati nazywa kartę HD5850 tak naprawdę... HD4850! Czy nie czułbyś się oszukany? Numerek wyższy, a to stara karta.
Więc skoro nvidia wydała akrtę którą może konkurować 3 lata, to niech nie oszukuje na nazwach, albo chociaż zrobi inne nazewnictwo chocby 8800gt to nie 9800gt tylko np. 9600gt. Nowsza seria, niższy proces i nizszy numerek, bo wydajnosć ta sama.
Amitoza - właściwie HD5850 bije gtx285, a HD5870 jest tylko 5-10% lub mniej wolniejsze od tej grzałki, ale patrząc na cene i oszczędności na prądzie to HD5870 wymiata, choc spokojnie mogłaby kosztować 1200zł gdyby nie marże, wysoki popyt, niska podaż.
'HD5000 to drożyzna i za DX11 płacimy 30-40% marży w porównaniu wydajności do kart NVIDII lub serii HD4000'
Może podaj przykłady?
hd5850 kosztuje około 1100-1200zł, GTX285 od 1100-1400zł. W większości przypadków radeon jest szybszy, za GF przemawia physX, za radeonem dx11. Gdzie tutaj te 40%?
HD5870 to wydatek 1500-1600zł, a GTX295 od 1600zł w górę o ile gdziekolwiek jest jeszcze w tej cenie dostępny. Wydajność wyższa po stronie GF (średnio 10-15%, czsasami mniej), ale razem z wydajnością dostajemy mikro-przycięcia jak we wszystkich kartach z 2 GPU.
5770 i 5750 były by okej, gdyby sprzedawcy w Polsce nie nakładali na nie podatku od nowości w wysokości około 50/70zł na sztuce.