komentarze
ZiomeXZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ZiomeX2009.07.05, 00:23
To jest bezsens... Zamiast w szkołach (takich podstawówkach, gdzie uczniowie uczyli się painta i worda) dawać windowsa, żeby było im łatwiej to Ci wrzucą linuxa i teraz męcz się :P (no może przesadzam, ale każdemu będzie 'trochę' ciężej z tego powodu)...

Eee u mnie w gim wymieniali w tamtym roku pracownię na nową i same visty + jeden serwer (2003 :O) w LO do którego idę z tego co wiem są XP. PS. Jak nie chcą wymieniać to niech zostaiwą co jest, po co im vista do szkół, XP wystarczy ;)
LameismynameZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Lameismyname2009.07.05, 02:02
E tam gadacie że linux jest trudny.... jest łatwy tylko jak ma się przyzwyczajenia z windy to nie mój problem :)
CyrkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cyrk2009.07.05, 04:07
'Jeżeli chcesz programować to polecam Ci Linuksa bo jest o wiele lepszy do tego niż winda. Przy odpowiednim kompilatorze pod Linuksem skompilujesz program i pod Linuksa i pod winde, co z tego co mi wiadomo nie ma miejsca pod windą.'

Żartujesz prawda? Albo celowo pominąłeś niewygodne fakty, albo próbujesz udawać eksperta przy znikomej wiedzy.
ZahariashZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Zahariash2009.07.05, 07:26
Z doświadczenia wiem, że nie jest problemem nauka innego systemu niż windows.

Dla ludzi problemem jest to, że windowsa już dzieciaki w szkole znają. Większość jest ograna w skrackowane gry i samą obsługę systemu ma opanowaną. One po prostu w ogóle nie chcą się uczyć nowych rzeczy, tylko wydrzeć się na nauczyciela, że to to oni już znają i chcą na necie siedzieć. Takie wrażenia wyniosłem z praktyk w trzech szkołach od podstawówki do liceum. Przeraża je fakt, że będzie nieco inny system i trzeba będzie choć odrobinę się wysilić. No i nie pójdzie na nim najnowszy nfs... To o to chodzi a nie o jakieś użycie windowsa w późniejszej pracy.

Popieram takie inicjatywy w całej rozciągłości. Aktualnie w pracy m.in. obsługuję kilkuset uzytkowników windows (helpdesk). Generalnie nie jest źle... ale w 20% przypadków ręce opadają. Ludzie ŻĄDAJĄ, aby im pokazać co kliknąć i w jakiej kolejności. Przerywają, gdy się im próbuje wytłumaczyć zasadę działania programu aby załapali o co biega. Im to nie potrzebne. Wolą dzwonić co 3 dni z tym samym problemem. Tu nie chodzi o system. To jest cholerne lenistwo wyniesione często jeszcze ze szkoły. Ma być Word, bez niego nie da się przecież napisać nawet jednego zdania i zapisać do pliku. Zero wyobraźni, zero samodzielności. Nauka innego systemu w szkole wymusiłaby głębszą refleksję po co są style w dokumentach, co się dzieje z plikami i czym one w ogóle są. Parę osób może by się nauczyło, że komunikaty się czyta i reaguje na nie a nie dzwoni do admina bo wyskoczył 'jakiś' błąd. Oczywiście nie wiadomo jaki, bo od razu się kliknęło w pierwszy lepszy przycisk.

I jeszcze uwaga co do wielkiej trudności w obsłudze alternatywnych programów.
Miesiąc temu znajomi, którzy niedawno otworzyli swoją firmę, poprosili o wyczyszczenie laptopa ze śmieci - aby mieć pewność, że cały soft jest legalny. Windows BOX - ok. Office - brak. Zaproponowałem 2 opcje: Office za xxx zł lub OO za darmo (z uwagą, że jest nieco inny). Wybrali OO. Zainstalowałem, skonfigurowałem. Do dzisiaj nie dzwonili do mnie z żadnym problemem. Nie potrzebne były żadne szkolenia. Po kilku latach używania Worda przesiedli się na Writera nie czując żadnego dyskomfortu. Mało tego, nie mieli problemów z odczytem doc'ów wysyłanych przez klientów. A podobno to nie ma prawa działać.

Proponuję, aby malkontenci trochę się zastanowili na bredniami, które wygadują. Trochę dobrej woli naprawdę wystarczy aby zmienić jeden, kilka lub wszystkie programy na zamienniki tworzone nie przez Microsoft. Nikt tu nie każe robić formatu i wywalać windowsa ostentacyjnie... Trochę rozsądku.
KamileqZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kamileq2009.07.05, 08:46
rcicho @ 2009.07.04 13:22  Post: 280950
Ciekawe czy panie siedzące za urzędowymi biurkami dadzą sobie radę z obslugą Ubuntu czy Suse?



Pytanie powinno brzmieć :
Ciekawe jak panie siedzące za urzędowymi biurkami poradzą sobie bez pasjansa i innych zabijających czas gier windowsowych?
stilgarZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
stilgar2009.07.05, 09:25
Kamileq @ 2009.07.05 08:46  Post: 281099
rcicho @ 2009.07.04 13:22  Post: 280950
Ciekawe czy panie siedzące za urzędowymi biurkami dadzą sobie radę z obslugą Ubuntu czy Suse?



Pytanie powinno brzmieć :
Ciekawe jak panie siedzące za urzędowymi biurkami poradzą sobie bez pasjansa i innych zabijających czas gier windowsowych?

akurat w ubuntu mają jeszcze więcej zabijających czas gier :P ;-)
B.E.LZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
B.E.L2009.07.05, 10:14
No pięknie pięknie :d

Tylko czy owe władze i ich prze świetni informatycy wzieli pod uwagę swoją krótko wzroczność pozostania na starych platformach komputerowych. Co zrobią owi mondrale jak owy sprzet zakończy swoje życie -napisza do producenta o wyprodukowanie płyty głównej pod stary socket, po pamięci i procesor ? -ach no tak na alegrosie kupi się P4 zestawy wraz z monitorem :D. Sam pomysł Linux tylko nie jest też złotym środkiem -no ale Tam sztab ludzi debatował doktorat robił no to chyba jest to wyśmienity pomysł :D hehehhe -spoko pożyjemy zobaczymy. Nie chce być zrozumiany żle , że jestem na nie takim eksperymentom. Jak najbardziej TAK
GrendelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grendel2009.07.05, 10:47
No to ja powiem w czym jest problem i opór materii wśród uczniów (6 lat doświadczenia :)).
1. Na windowsa jest CS/Quake/Tibia/Soldat/Elastomania i co tam jeszcze u uczniów było 'na topie' przez ostatnie parę lat
2. Na windowsa są programiki do wyszukiwania open-proxy żeby obchodzić zabezpieczenia ministerialne
3. Na windowsach 'się znają' (czytaj: potrafią uruchomić, zamknąć, coś po drodze nieświadomie sp...

Co do 'oporu' nauczycieli itd... To wynika to po części z podejścia praktycznego - mając do wyboru pracownię z serwerem novellowskim albo 2003srv, nauczyciel wybiera windowsa z błędnego założenia że 'linuksa to sobie mogę sam zainstalować' (problem w tym że w powszechnie dostępnych dystrybucjach nie ma kilku ważnych narzędzi ułatwiających stworzenie czegoś na kształt ActiveDirectory z Win2003srv).

Co do oporu pozostałej kadry nauczycielskiej: patrz punkty dot. uczniów. :)
Ja od 6 lat równolegle z windowsami mam zainstalowane linuksy i mimo jęków uczniów, staram się go wprowadzać na każdym przedmiocie.
MILANSZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MILANS2009.07.05, 10:49
Zajmuję się obsługą informatyczną jednej z największych (i najbogatszych) szkół w powiecie. Czytam wasze komentarze i nasuwa mi się kilka przemyśleń.

Po 1.
To nie jest tak, że szkoła kupuje sprzęt, bo bardzo często dostaje cale pracownie z funduszy europejskich. W takiej pracowni wszystki stacje robocze mają zainstalowany system Windows, pracownia taka posiada również serwer na windowsie.
Po 2.
Nie wyobrażam sobie szkolenia wszystkich nauczycieli z zakresu pracy w Linuxie. Co prawda jestem zewnętrznym pracownikiem szkoły i z pewnością miałbym z tego sowite wynagrodzenie, ale przeszkolenie 60-70 nauczycieli którzy mają problem z obsługą wszechobecnego windowsa jest awykonalne.
Po 3.
Większosci szkól nie stac na obsluge informatyczną - całą tę prace wykonują nauczyciele informatyki. Problem jest taki, ze nie otrzymują oni z tego tytułu żadnych dodatkowych profitow. Do ich obowiązków należy jedynie nauczanie przedmiotu, a nie administracja szkoły. Teoretycznie po zakończeniu wszystkich lekcji są wolni i mogą iść do domu.
Po 4.
Licencje dla szkoł są zdecydowanie tańsze. Dla przykładu podam, że ostatnio kupowałem dla szkoły licencje na Microsoft Office 2007 za 59zł brutto. Czy to jest duzo? Myślę że przeszkolenie wszystkich pracowników szkoły wyniosłoby więcej, niż zakup licencji na wszystkie stanowsika w szkole.

To tyle z moich refleksji. Pisaliście też, że przynajmniej uczniowie się czegoś nowego nauczą. Nie! Program nauczania i tak jest bardzo napięty. Obsługa edytora tekstowego, arkusza kalkulacyjnego, tworzenie baz danych, system dwójkowy, algorytmy, programowanie - nie ma czasu na wprowadzanie dodatkowych rzeczy. To, że wy się nudzicie na swoich lekcjach informatyki oznacza jedynie, że wasz nauczyciel się obija - w takim przypadku, jeżeli jestescie głodni wiedzy powinniscie zglosić to dyrekcji.

karlito123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
karlito1232009.07.05, 10:52
Otóż to Milans, ale co propaganda robi z ludźmi...
Z jednej strony super, bo przez jakiś krótszy niż dłuższy czas nie będą musieli wymieniać sprzętu... Ale trzymanie tego wszystkiego na Linuxie samo w sobie będzie więcej kosztowało, bo trudniej o ludzi którzy zrobią taki system pod Linuxem niż pod windą. Ja zostaje przy systemach MS, jak mnie coś wybitnie wnerwi to im pomacham, na razie wszystko jest OK a wydanie raz na parę lat na system czy Office paru baniek to jest nic. Wymiana sprzętu i tak ich czeka więc to durny argument, zaczną się te starocie sypać i tak będzie bardziej opłacała się wymiana na nowy niż szukanie nowych części w starej technologii których ceny szybko rosną po zakończeniu produkcji zazwyczaj.
Promocje dla szkół czy dla urzędów są pewnie nie małe, a argument wymiany sprzętu jest śmieszny bo to normalna sprawa.
ppiioottrreekkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ppiioottrreekk2009.07.05, 10:52
Gdybym mógł ściągnąć z neta dowolny program (albo prawie dowolny) i uruchomić go szybko na linuxie, to może bym go używał.
Jak jest w rzeczywistości każdy wie. System do postawienia serwera oraz do netu, filmów i muzyki może być, ale nic poza tym.
KwantZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kwant2009.07.05, 10:58
Zahariash @ 2009.07.05 07:26  Post: 281097
Z doświadczenia wiem, że nie jest problemem nauka innego systemu niż windows.

Dla ludzi problemem jest to, że windowsa już dzieciaki w szkole znają. Większość jest ograna w skrackowane gry i samą obsługę systemu ma opanowaną. One po prostu w ogóle nie chcą się uczyć nowych rzeczy, tylko wydrzeć się na nauczyciela, że to to oni już znają i chcą na necie siedzieć. Takie wrażenia wyniosłem z praktyk w trzech szkołach od podstawówki do liceum. Przeraża je fakt, że będzie nieco inny system i trzeba będzie choć odrobinę się wysilić. No i nie pójdzie na nim najnowszy nfs... To o to chodzi a nie o jakieś użycie windowsa w późniejszej pracy.

Popieram takie inicjatywy w całej rozciągłości. Aktualnie w pracy m.in. obsługuję kilkuset uzytkowników windows (helpdesk). Generalnie nie jest źle... ale w 20% przypadków ręce opadają. Ludzie ŻĄDAJĄ, aby im pokazać co kliknąć i w jakiej kolejności. Przerywają, gdy się im próbuje wytłumaczyć zasadę działania programu aby załapali o co biega. Im to nie potrzebne. Wolą dzwonić co 3 dni z tym samym problemem. Tu nie chodzi o system. To jest cholerne lenistwo wyniesione często jeszcze ze szkoły. Ma być Word, bez niego nie da się przecież napisać nawet jednego zdania i zapisać do pliku. Zero wyobraźni, zero samodzielności. Nauka innego systemu w szkole wymusiłaby głębszą refleksję po co są style w dokumentach, co się dzieje z plikami i czym one w ogóle są. Parę osób może by się nauczyło, że komunikaty się czyta i reaguje na nie a nie dzwoni do admina bo wyskoczył 'jakiś' błąd. Oczywiście nie wiadomo jaki, bo od razu się kliknęło w pierwszy lepszy przycisk.


Trafiłeś w sedno. Ja mam bardzo podobne obserwacje i odczucia. Zdecydowana większość ludzi nie chce się uczyć nowych ,,sztuczek''. Pomijając zupełnie wątek Windows-Linux to rodzi zupełnie nietrywialne pytania.

Uczą się głównie ludzie młodzi a jak dorosną to chcą już tylko wykorzystywać to czego się nauczyli. Czy to oznacza, że oprogramowanie powinno zmieniać się wraz ze zmianą pokoleń (będzie to trwało bardzo długo)? Czy trzeba zachęcać (przymuszać) ludzi do uczenia się czegoś nowego. Z jednej strony postęp będzie szybszy z drugiej więcej będzie niezadowolonych (a przecież klient nasz pan) tak jak w przypadku zmiany wyglądu nowego Office. Funkcjonalność się nie zmieniła ale sposób użycia już tak, znalezienie na początku opcji ,,save as'' trwało dość długo (ewidentny spadek efektywności).

Według mnie, niestety jeżeli chcemy, żeby więcej ludzi wykorzystywało do pracy komputery to ich oprogramowanie będzie ulegać trywializacij i unifikacji. Szkoda bo to zabija kreatywność, na szczęście jest Linux i dostępny jest na takiej licencji, że nigdy nie zniknie żadna jego część w żadnej jego wersji. Praktycznie niemożliwe jest zabronienie jego dystrybucji. I to jest dla mnie bardzo optymistyczne :)
*Konto usunięte*2009.07.05, 11:16
MILANS @ 2009.07.05 10:49  Post: 281107
Zajmuję się obsługą informatyczną jednej z największych (i najbogatszych) szkół w powiecie. Czytam wasze komentarze i nasuwa mi się kilka przemyśleń.

Po 1.
To nie jest tak, że szkoła kupuje sprzęt, bo bardzo często dostaje cale pracownie z funduszy europejskich. W takiej pracowni wszystki stacje robocze mają zainstalowany system Windows, pracownia taka posiada również serwer na windowsie.
Po 2.
Nie wyobrażam sobie szkolenia wszystkich nauczycieli z zakresu pracy w Linuxie. Co prawda jestem zewnętrznym pracownikiem szkoły i z pewnością miałbym z tego sowite wynagrodzenie, ale przeszkolenie 60-70 nauczycieli którzy mają problem z obsługą wszechobecnego windowsa jest awykonalne.
Po 3.
Większosci szkól nie stac na obsluge informatyczną - całą tę prace wykonują nauczyciele informatyki. Problem jest taki, ze nie otrzymują oni z tego tytułu żadnych dodatkowych profitow. Do ich obowiązków należy jedynie nauczanie przedmiotu, a nie administracja szkoły. Teoretycznie po zakończeniu wszystkich lekcji są wolni i mogą iść do domu.
Po 4.
Licencje dla szkoł są zdecydowanie tańsze. Dla przykładu podam, że ostatnio kupowałem dla szkoły licencje na Microsoft Office 2007 za 59zł brutto. Czy to jest duzo? Myślę że przeszkolenie wszystkich pracowników szkoły wyniosłoby więcej, niż zakup licencji na wszystkie stanowsika w szkole.

To tyle z moich refleksji. Pisaliście też, że przynajmniej uczniowie się czegoś nowego nauczą. Nie! Program nauczania i tak jest bardzo napięty. Obsługa edytora tekstowego, arkusza kalkulacyjnego, tworzenie baz danych, system dwójkowy, algorytmy, programowanie - nie ma czasu na wprowadzanie dodatkowych rzeczy. To, że wy się nudzicie na swoich lekcjach informatyki oznacza jedynie, że wasz nauczyciel się obija - w takim przypadku, jeżeli jestescie głodni wiedzy powinniscie zglosić to dyrekcji.


i tu jest właśnie problem
tam, gdzie nauczyciel się 'przykłada' czuje się zmuszony do pracy pod M$ bo niby nie mam czasu na 'inne rzeczy', a tam, gdzie olewa sprawę M$ zapewnia dzieciarni rozrywkę i 'święty spokój' nauczycielowi
Czy program mówi wyraźnie, że nauka ma się odbywać w oparciu o systemy i programy komercyjne??
Kto płaci za systemy i oprogramowanie zainstalowane na kompach domowych?? Wszystko jest full legal??
A dlaczego licencje edukacyjne są aż tak tanie, i czemu nie mogły by być tak tanie komercyjne. Przecież aż bije w oczu analogia do wkręcania ludzi w narkotyki: 'pierwsza działka gratis, za następne zapłacisz - SŁONO...' Polityka M$ jest jasna: 'jak się dzieciaki przyzwyczają do naszego, to jak pójdą do roboty, to jakiego oprogramowania będą chcieli??
Bez generalnej zmiany podejścia 'z góry' oczywiście nic się nie zmieni i nawet, gdyby miało to kosztować więcej, to jestem za takimi inicjatywami. Szkoła ma uczyć myślenia, a stawianie wyzwań przed uczniem, chociażby w postaci nieznanego systemu jest najlepszą droga do tego. Niech zaczyna kombinować,i obchodzić ograniczenia i szukać rozwiązań, przynajmniej zaczną MYSLEĆ...
KwantZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kwant2009.07.05, 11:17
ppiioottrreekk @ 2009.07.05 10:52  Post: 281109
Gdybym mógł ściągnąć z neta dowolny program (albo prawie dowolny) i uruchomić go szybko na linuxie, to może bym go używał.
Jak jest w rzeczywistości każdy wie. System do postawienia serwera oraz do netu, filmów i muzyki może być, ale nic poza tym.


Ech... widać że ostatnio widziałeś Linuxa jakieś 5 lat temu albo dawniej. Wypróbuj choćby najnowsze Ubuntu. Tam jest właśnie taki mechanizm, a nawet jeszcze lepszy. Jest taka aplikacja, która pokazuje Ci jakie programy możesz zainstalować, wystarczy że klikniesz i zatwierdzisz a program sam zostanie ściągnięty z internetu i zainstalowany.

To jest znacznie prostsze niż pod Windows!!! Nie musisz w googlach szukać programu, nie musisz szukać najnowszej wersji, nie musisz obawiać się o trojany które mogą być podczepione pod instalkę z niepewnego miejsca, nie musisz tego ściągać na pulpit uruchamiać instalki, klikać next next next, etc.. To wszystko zrobi za Ciebie system! Spróbuj, naprawdę warto!

Dodatkowo instalator pod Ubuntu zadba żeby ściągnąć najnowszą wersję, przed zainstalowaniem dodatkowo sprawdzi czy przypadkiem pakiet nie został zmieniony względem oryginalnego (czy ktoś po drodze przy nim nie majstrował), uaktualni wszystkie zainstalowane programy do najnowszej wersji mając na uwadze bezpieczeństwo (zauważone i załatane dziury) oraz nowe funkcje, ściągnie nową listę programów do instalacji - system się rozwija więc programów jest coraz więcej. W standardowym repozytorium jest KILKA TYSIĘCY programów - tam jest praktycznie wszystko co jest niezbędne do pracy z komputerem a są jeszcze inne niż firmowe repozytoria ale to już dla bardziej zaawansowanych. Te programy które możesz zainstalować to nie są te same programy których używasz pod Windows tylko ich funkcjonalne odpowiedniki. Nie da się bezpośrednio zainstalować programu napisanego pod Windows na innym systemie (Linux, MacOS).

Instalowanie programów pod Linux nigdy nie było tak proste jak dzisiaj, system przeszedł ogromną zmianę w ciągu kilku ostatnich lat. Twierdzę, że instalowanie programów pod Linux jest obecnie znacznie prostsze niż pod Windows! Taki system instalacji jest dostępny w we wszystkich nowych dystrybucjach takich jak Ubuntu, OpenSuse, RedHat i innych. No i jeszcze jedna zaleta, wszystko masz legalne, darmowe, na wieki (brak upierdliwych wersji 30 dniowych) i możesz używać ten soft do celów komercyjnych bez żadnych ograniczeń.
kerios83Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kerios832009.07.05, 11:26
ext73 - jako audytow wewn. w mojej firmie moge powiedziec to samo - tylko Open Source. Ilosc kasy jaka idzie do producentow Windy mnie rozbraja...
*Konto usunięte*2009.07.05, 11:28
Osobiście uważam że władze miasta z ekspertami wiedzą co robią i mają wszystko wykalkukowane - a nie wy za przeproszeniem, mając tylko garstkę informacji, a piszecie już prawie referaty w komentarzach.

Oczywiście połowa komentarzy jak zawsze wojna fanboy linux vs. fanboy windows
dadalesZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
dadales2009.07.05, 11:31
no i bardzo dobrze oby tak dalej bo microsoft przesadza ostatnio z tymi cenami
ext2009.07.05, 11:42
Jak niektórzy trafnie zauważyli - system operacyjny nie jest po to żeby się go uczyć - to jest tylko środowisko uuchomieniowe dla narzędzi. Jeśli kiedykolwiek doczekamy się w świecie linuxa:
a) pełnego wsparcia dla wszystkich urządzeń I/O bez kombinowania i z możliwością rozwinięcia skrzydeł (jak sobie pomyślę jaką funkcjonalność oferuje linux na kartach X-Fi albo Xonarach to tylko płakać)
b) pełnej zgodności softu (skompilowanego) pomiędzy wszystkimi dystrubucjami
c) stabilnych jąder i bibliotek (obecnie w bardziej aktywnych dystrybucjach tygodniowy update to setki MB)
d) oprogramowanie komercyjne będzie tworzone z tym samym rozmachem na linuxa co na windows
...to dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że jest to system opracyjny. Póki co używa tego tylko garstka zapaleńców (z faktami się nie dyskutuje).
Do osobników uważających się za speców od liny - odpalcie na kartach nv np. sprzętową akcelerację odtwarzaina materiału HD ze wszystkimi związanymi z tym 'ficzerami' ;) Albo jakąkolwiek grę która skorzysta z SLI ;) ew. odpalcie przez tego wychalanego wine np. MS SQL server 2005 albo chociażby photoshopa i spróbujcie coś w tym zrobić, żeby krew nie zalewała...
ttommyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ttommy2009.07.05, 11:46
te 3,5 mln zł to zapewne koszt zakupu sprzętu z oprogramowaniem brutto. Jednostka + windows + office + antywirus. W przypadku Linuxa wymagania nie są może takie małe, bo potrzeba dużo pamięci RAM i w miarę rozsądny procesor, ale dysk wystarczy 15-20Gb, system=0zł, Office =0zł (open office), zabezpieczenie= 0zł - i tu się wygrywa. Obsługa okienkowa jest prawie identyczna jak M$, internet, media, część gier- to działa. CO WIĘC NIE DZIAŁA???? Najnowszy sprzęt, który nie dostał wsparcia od producenta. TYLKO TYLE.
Ciekaw jestem czy pomysł wypali
ext2009.07.05, 11:50
ttommy @ 2009.07.05 11:46  Post: 281123
te 3,5 mln zł to zapewne koszt zakupu sprzętu z oprogramowaniem brutto. Jednostka + windows + office + antywirus. W przypadku Linuxa wymagania nie są może takie małe, bo potrzeba dużo pamięci RAM i w miarę rozsądny procesor, ale dysk wystarczy 15-20Gb, system=0zł, Office =0zł (open office), zabezpieczenie= 0zł - i tu się wygrywa. Obsługa okienkowa jest prawie identyczna jak M$, internet, media, część gier- to działa. CO WIĘC NIE DZIAŁA???? Najnowszy sprzęt, który nie dostał wsparcia od producenta. TYLKO TYLE.
Ciekaw jestem czy pomysł wypali

W newsie mowa była o zaoszczędzeniu 3,5mln PLN. Poza tym jak wspominałem - w szkołach podstawowych i gimnazjum nie korzysta się wyłącznie z systemu i office - jest naprawdę sporo dobrze przygotowanego softu edukacyjnego na wiele innych leckcji poza tzw. informatyką ;)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.