Nie wiem czego tu gratulować, rozumiem że niechęć do MS jest potężna ale czy się komu to podoba czy nie jest to standard i te dzieciaki będą miały ewidentne braki w edukacji bo pierwszeństwo znalezienia pracy będzie miala osoba znająca np. pakiet MS Office niż jakieś open sourcowe wynalazki. Nie wiem też skąd im wyszły takie wielomilionowe oszczędności, przecież jakieś licencje mają już zakupione a do celów edukacyjnych wystarczy WIN98, nie trzeba wcale wymieniać na XP czy 7.
I ciekawe gdzie znajdziesz prace ze znajomością Windowsa 98 i jakiegoś archaicznego Office'a, zastanów się co piszesz.
Oby migracja Jaworzna na Linuxa nie zakończyła się wielką klapą.. Słynny już przypadek migracji w Monachium pokazuje, że nie wygląda to tak różowo jak mogłoby się wydawać. http://limuxwatch.blogspot.com/ ; http://linuxnews.pl/historia-linuksa-w-monachium/
Jest jeszcze nadzieja dla mieszkańców Jaworzna, że ktoś pójdzie tam po rozum do głowy i powstrzyma migracje tej choroby.
Miło jest poczytać, że ktoś rezygnuje z MS Windows na rzecz dystrybucji Linux
I dobrze, że wzięto pod uwagę przeszkolenie pod kątem obsługi tego systemu. Wbrew pozorom, raz dobrze ustawiony system uczniowie nie będą mieli jak to spierdzielić
Nie wiem czego tu gratulować, rozumiem że niechęć do MS jest potężna ale czy się komu to podoba czy nie jest to standard i te dzieciaki będą miały ewidentne braki w edukacji bo pierwszeństwo znalezienia pracy będzie miala osoba znająca np. pakiet MS Office niż jakieś open sourcowe wynalazki. Nie wiem też skąd im wyszły takie wielomilionowe oszczędności, przecież jakieś licencje mają już zakupione a do celów edukacyjnych wystarczy WIN98, nie trzeba wcale wymieniać na XP czy 7.
nawet nie zdajesz sobie sprawy z własnego ograniczenia pola widzenia
skoro administracja państwa przeszła by na 'darmowe wynalazki' to w cenie byli by właśnie ci, którzy znali by ich obsługę
widać też, że z owymi 'wynalazkami' nie za wiele masz doczyszczania chyba, bo maja one taką samą funkcjonalność jak płatna konkurencja
Ale on ma niestety rację. Jakby administracja państwowa przeszła...- ale nie przejdzie. Ewentualna słabsza znajomość Windows i programów pisanych pod niego będzie pewnym ograniczeniem. Chociaż z drugiej strony... niedawno miałem do czynienia pierwszy raz w życiu z Linuxem i podstawowa obsługa niego nie sprawiała mi problemu, w drugą stronę pewnie by było tak samo. No nic prawda leży w okolicy środka. Na teraz jednak lepiej 'jechać' na windzie. Jednak gdyby opensource - owe oprogramowanie się stało bardziej powszechne to kto go tam wie.
Ciekawe ile wydadza na szkolenia w zwiazku z Linux, moze tez sa 'darmowe'. Perspektywiczne myslenie byloby takie, ze panie z urzedow powinny je odbyc przed uplywem licencji, ale to widac tylko dzialanie medialne.
1. Integrator, który zrobi wszystko na linuxie krzyknie kilkaset tys PLN (dodatkowo jeszcze słona opłata roczna za utrzymanie (przecież to spora sieć = gruba kasa), wsparcie i szkolenia)
2. Będzie się walić aż miło bo utrzymanie takiej sieci w szkołach graniczy z cudem
3. Miesiąc po migracji okaże się, że 90% zakupionego softu edukacyjnego za 35mln można sobie w trampki wsadzić
4. Wrócą na kolanach do MS najpóźniej za rok, tym razem po cichu
5. Jak to zwykle w PL bywa, ktoś liczyć nie potrafi - MS dla oświaty stosuje zniżki 80% na wszystkie produkty (z drugiej strony niektórzy 'integratorzy' celowo zapominają o tym wspomnieć bo mają przychód od obrotu
Po w szkołach komputery bez oprogramowania? Po to żeby sobie ikonki systemowe myszką poprzeciągać? Nikt o zdrowych zmysłach w PL nie tworzy softu dla oświaty działającego w środowisku linux bo nie ma na to rynku.
Moje miasto ^^
Nowe pracownie, będą na Linuxie, te które już są na Windowsie będą nadal na nim.
Nie myślałem, że zobaczę tutaj ten news
Apropo zniżek dla oświaty. Mieszkam w Jaworznie i uczę się, dokładniej w szkole informatycznej (jedynej w mieście). Zniżek praktycznie nie ma, chcąc kupić licencję na Offica nowego do jednej pracowni szkoła zapłaciła 6 tyś zł.
'W każdej szkole zlokalizowany byłby co najmniej jeden wspólny serwer dla wszystkich stanowisk komputerowych, a te de facto pracowałyby jako terminale. '
CONAJMNIEJ jeden, a nie jeden - bład w pisaniu?
nawet nie zdajesz sobie sprawy z własnego ograniczenia pola widzenia
skoro administracja państwa przeszła by na 'darmowe wynalazki' to w cenie byli by właśnie ci, którzy znali by ich obsługę
widać też, że z owymi 'wynalazkami' nie za wiele masz doczyszczania chyba, bo maja one taką samą funkcjonalność jak płatna konkurencja
Ale on ma niestety rację. Jakby administracja państwowa przeszła...- ale nie przejdzie. Ewentualna słabsza znajomość Windows i programów pisanych pod niego będzie pewnym ograniczeniem. Chociaż z drugiej strony... niedawno miałem do czynienia pierwszy raz w życiu z Linuxem i podstawowa obsługa niego nie sprawiała mi problemu, w drugą stronę pewnie by było tak samo. No nic prawda leży w okolicy środka. Na teraz jednak lepiej 'jechać' na windzie. Jednak gdyby opensource - owe oprogramowanie się stało bardziej powszechne to kto go tam wie.
Akurat znam bardzo dobrze sprawę państwowej administracji we Francji, która kilka ładnych lat temu zmigrowała w stronę OpenSource - suma sumarum koszty wzrosły kilkukrotnie, ale znacząco wzrosło również zatrudnienie informatyków w sektorze publicznym a o to przecież właśnie chodziło (nowe miejsca pracy ). W przypadku tak ubogiego kraju jak PL niestety musze stwierdzić że NIE STAĆ NAS NA 'DARMOWE' OPROGRAMOWANIE.
oczywiście szkolenie pani Zosi, która uczyła się windowsa przez ostanie 5 lat i dalej ma z nim problemy, nie kosztuje nic. Szkolenie będzie przeprowadzone w ciągu jej czasu wolnego przez pracownika z wyższym wykształceniem IT który zrobi to jako wolontariusz. Od pierwszego dnia pani Zosia będzie przebijała sama siebie wydajnością na poziomo około 150% z powodu szybkiego pochłaniania wiedzy i nowych umiejętności nabywanych każdego dnia. Oprogramowanie specjalistyczne z którego korzysta pani Zosia teraz, również zostanie napisane od nowa na nową platformę przez tego samego producenta i to w dodatku ZA DARMO.........
Pomysł nietrafiony, nie w naszych realiach.
Pomysł nie przejdzie, a ks. Lenda nie jest zbyt lubiany w swojej parafii ;]
Jaworznicki herb nawiązuje do powstania Jaworzna, a to że Matka Boska jest patronką nie ma większego znaczenia. Zresztą Jaworznianie by się nie zgodzili ;]
Nie wiem czego tu gratulować, rozumiem że niechęć do MS jest potężna ale czy się komu to podoba czy nie jest to standard i te dzieciaki będą miały ewidentne braki w edukacji bo pierwszeństwo znalezienia pracy będzie miala osoba znająca np. pakiet MS Office niż jakieś open sourcowe wynalazki. Nie wiem też skąd im wyszły takie wielomilionowe oszczędności, przecież jakieś licencje mają już zakupione a do celów edukacyjnych wystarczy WIN98, nie trzeba wcale wymieniać na XP czy 7.
A może właśnie teraz mają braki w edukacji bo znają tylko jeden system operacyjny??? Jeżeli ich stać to niech mają w domu Win a w szkole uczą się na Linuksie. Będą więc znali oba systemy, będą mieli szerszy wybór pracy.
PS. Win98 nie da się kupić, WinXP również nie da się kupić bo nie są już ,,produkowane''. Spróbuj zainstalować nowego Office na Win98, nie da się trzeba kupić Windows Vista, a za rok będziesz musiał zrobić migrację do Windows 7 (oczywiście nie za darmo). To jest właśnie pułapka komercyjnego oprogramowania, nie da się nie płacić co dwa lata za nowy system + nowe narzędzia typu Office bo przyjdzie Ci ktoś z dokumentem zapisanym w najnowszym Office (najczęściej kradzionym) a Ty go nie otworzysz bo masz starego Office... A przy okazji okaże się, że to nowe oprogramowanie koniecznie potrzebuje nowego sprzętu bo na starym nie pójdzie.
Dlatego gratuluje odwagi Jaworzna, bo problemy na pewno będą, nowe (Linux) jest zawsze wrogiem starego (Windows), ale w perspektywnie czasu to na pewno będzie opłacalne.
Ja mam ubuntu i nie narzekam. Wszystko działa po instalowaniu linuksa i wszystko jest co potrzeba kodeki, programy nawet wykrywał bez problemu asusa xonara dx ! (na windowsie trzeba było sciagnac z neta drivera).
Akurat znam bardzo dobrze sprawę państwowej administracji we Francji, która kilka ładnych lat temu zmigrowała w stronę OpenSource - suma sumarum koszty wzrosły kilkukrotnie, ale znacząco wzrosło również zatrudnienie informatyków w sektorze publicznym a o to przecież właśnie chodziło (nowe miejsca pracy ). W przypadku tak ubogiego kraju jak PL niestety musze stwierdzić że NIE STAĆ NAS NA 'DARMOWE' OPROGRAMOWANIE.
chyba lepiej zapłacić ludziom, niż bulić M$ za licencje??
to jest kwestia, o której już wspomniałem
sam system jest za darmo, jednak utrzymanie i eksploatacja na profesjonalnym poziomie kosztuje nie mało, jednak są to pieniądze wydane lokalnie pracownikom i specjalistom, a nie wypływają i nie nabijają kabzy jednego producenta po drugiej stronie świata
nawet jeżeli koszty całkowite wyjdą większe, to suma summarum kasa zostaje na miejscu...
to co, stać nas na utrzymanie M$, czy lepiej zapłacić trochę więcej ale nam, polakom??
te pieniądze zostaną TU i zostaną TU wydane i od nich zostanie ściągnięty podatek i to TU będzie można ten podatek spożytkować
szkoda, tylko, ze każdy widzi koniec własnego nosa i nikt z administracji publicznej nie pomyśli o ogólnokrajowym zysku z takich 'operacji'
wielooperacyjność aplikacji - jaki problem, jak ktoś chce to można, przykład- instalator Oracle, taka sama procedura pod Linuksem jak i Windą, jak - Java...
przy obecnych osiągach procesorów aplikacje bazodanowe w oparciu o Javę nie miały by żadnych problemów z wydajnością
kwota oszczędności, to pieniądze, których nie trzeba będzie wydać na nowe licencje jak i na modernizację starszych komputerów
oby tylko cała akcja nie okazała się strzałem w stopę, bo przy braku wsparcia doświadczonych administratorów Linuksa widzę więcej problemów niż pożytku
oby pomysłodawcą nie okazał się nawiedzony wizjoner, któremu udało się przekonać kilka osób z władz miasta nie mających bladego pojęcia o czym się mówi, a dotarła do nich tylko magiczna liczba '3,5mln PLN'
należy wsiąść pod uwagę koszty szkoleń i administracji takiego systemu przez doświadczonych ludzi, a oni tego za darmo robić nie będą
popieram takie akcje, ale muszą być robione z głową
Linux, wbrew pozorom, pomimo tego, że sam system jest za darmo, całkowicie darmowy nie jest
wsparcie i szkolenia też kosztują i to niestety wcale nie mało i trzeba o tym pamiętać
co innego zabawa systemem w domu a co innego profesjonalne poważne wdrożenia
Koszty administracji nie zmienią się za bardzo - administrator będzie musiał znać Linuxa zamiast/i Windows. Koszty szkolenia również nie będą zbyt wysokie, zamiast szkolenia z Windows Vista będzie szkolenie z Linux XXXX (a dodatkowo, zupełnie legalnie, wszyscy uczestnicy szkolenia dostaną za darmo cały pakiet oprogramowania do zainstalowania w domu na wszystkich swoich i sąsiadów komputerach ).
A nawet jeżeli będą dodatkowe koszty (prawdopodobnie będą) to zostaną one na miejscu! Zamiast wysyłać pieniądze za licencję do USA, lepiej stworzyć dodatkowe miejsce pracy na miejscu w postaci dodatkowego administratora czy wsparcia.
Na początku na pewno będzie trudniej i produktywność spadnie, ale za rok/dwa będzie to procentować, nie trzeba będzie płacić za następny upgrade do Windows 8 i MS Office 2012... To należy traktować jako inwestycję, inwestycję w wiedzę!!! Według mnie na prawdę warto spróbować, zwłaszcza w administracji gdzie głównie posługuje się edytorem tekstu, siecią i pocztą, do tego na prawdę wystarczy OpenOffice+Firefox i dowolny współczesny system operacyjny (Windows, Linux, MacOS).
Główna przeszkoda tkwi w ludziach, którzy boją się uczyć nowych rzeczy.
Ale on ma niestety rację. Jakby administracja państwowa przeszła...- ale nie przejdzie. Ewentualna słabsza znajomość Windows i programów pisanych pod niego będzie pewnym ograniczeniem. Chociaż z drugiej strony... niedawno miałem do czynienia pierwszy raz w życiu z Linuxem i podstawowa obsługa niego nie sprawiała mi problemu, w drugą stronę pewnie by było tak samo. No nic prawda leży w okolicy środka. Na teraz jednak lepiej 'jechać' na windzie. Jednak gdyby opensource - owe oprogramowanie się stało bardziej powszechne to kto go tam wie.
Akurat znam bardzo dobrze sprawę państwowej administracji we Francji, która kilka ładnych lat temu zmigrowała w stronę OpenSource - suma sumarum koszty wzrosły kilkukrotnie, ale znacząco wzrosło również zatrudnienie informatyków w sektorze publicznym a o to przecież właśnie chodziło (nowe miejsca pracy ). W przypadku tak ubogiego kraju jak PL niestety musze stwierdzić że NIE STAĆ NAS NA 'DARMOWE' OPROGRAMOWANIE.
A mógłbyś podać źródła tych rewelacji? czy może uprawiasz szeptany marketing i MS płaci Ci $$ za każdy post oczerniający systemy operacyjne o nazwach nie zaczynających się na ,,W''?
I ciekawe gdzie znajdziesz prace ze znajomością Windowsa 98 i jakiegoś archaicznego Office'a, zastanów się co piszesz.
Jest jeszcze nadzieja dla mieszkańców Jaworzna, że ktoś pójdzie tam po rozum do głowy i powstrzyma migracje tej choroby.
I dobrze, że wzięto pod uwagę przeszkolenie pod kątem obsługi tego systemu. Wbrew pozorom, raz dobrze ustawiony system uczniowie nie będą mieli jak to spierdzielić
nawet nie zdajesz sobie sprawy z własnego ograniczenia pola widzenia
skoro administracja państwa przeszła by na 'darmowe wynalazki' to w cenie byli by właśnie ci, którzy znali by ich obsługę
widać też, że z owymi 'wynalazkami' nie za wiele masz doczyszczania chyba, bo maja one taką samą funkcjonalność jak płatna konkurencja
Ale on ma niestety rację. Jakby administracja państwowa przeszła...- ale nie przejdzie. Ewentualna słabsza znajomość Windows i programów pisanych pod niego będzie pewnym ograniczeniem. Chociaż z drugiej strony... niedawno miałem do czynienia pierwszy raz w życiu z Linuxem i podstawowa obsługa niego nie sprawiała mi problemu, w drugą stronę pewnie by było tak samo. No nic prawda leży w okolicy środka. Na teraz jednak lepiej 'jechać' na windzie. Jednak gdyby opensource - owe oprogramowanie się stało bardziej powszechne to kto go tam wie.
1. Integrator, który zrobi wszystko na linuxie krzyknie kilkaset tys PLN (dodatkowo jeszcze słona opłata roczna za utrzymanie (przecież to spora sieć = gruba kasa), wsparcie i szkolenia)
2. Będzie się walić aż miło bo utrzymanie takiej sieci w szkołach graniczy z cudem
3. Miesiąc po migracji okaże się, że 90% zakupionego softu edukacyjnego za 35mln można sobie w trampki wsadzić
4. Wrócą na kolanach do MS
5. Jak to zwykle w PL bywa, ktoś liczyć nie potrafi - MS dla oświaty stosuje zniżki 80% na wszystkie produkty (z drugiej strony niektórzy 'integratorzy' celowo zapominają o tym wspomnieć bo mają przychód od obrotu
Po w szkołach komputery bez oprogramowania? Po to żeby sobie ikonki systemowe myszką poprzeciągać? Nikt o zdrowych zmysłach w PL nie tworzy softu dla oświaty działającego w środowisku linux bo nie ma na to rynku.
Nowe pracownie, będą na Linuxie, te które już są na Windowsie będą nadal na nim.
Nie myślałem, że zobaczę tutaj ten news
Apropo zniżek dla oświaty. Mieszkam w Jaworznie i uczę się, dokładniej w szkole informatycznej (jedynej w mieście). Zniżek praktycznie nie ma, chcąc kupić licencję na Offica nowego do jednej pracowni szkoła zapłaciła 6 tyś zł.
'W każdej szkole zlokalizowany byłby co najmniej jeden wspólny serwer dla wszystkich stanowisk komputerowych, a te de facto pracowałyby jako terminale. '
CONAJMNIEJ jeden, a nie jeden - bład w pisaniu?
nawet nie zdajesz sobie sprawy z własnego ograniczenia pola widzenia
skoro administracja państwa przeszła by na 'darmowe wynalazki' to w cenie byli by właśnie ci, którzy znali by ich obsługę
widać też, że z owymi 'wynalazkami' nie za wiele masz doczyszczania chyba, bo maja one taką samą funkcjonalność jak płatna konkurencja
Ale on ma niestety rację. Jakby administracja państwowa przeszła...- ale nie przejdzie. Ewentualna słabsza znajomość Windows i programów pisanych pod niego będzie pewnym ograniczeniem. Chociaż z drugiej strony... niedawno miałem do czynienia pierwszy raz w życiu z Linuxem i podstawowa obsługa niego nie sprawiała mi problemu, w drugą stronę pewnie by było tak samo. No nic prawda leży w okolicy środka. Na teraz jednak lepiej 'jechać' na windzie. Jednak gdyby opensource - owe oprogramowanie się stało bardziej powszechne to kto go tam wie.
Akurat znam bardzo dobrze sprawę państwowej administracji we Francji, która kilka ładnych lat temu zmigrowała w stronę OpenSource - suma sumarum koszty wzrosły kilkukrotnie, ale znacząco wzrosło również zatrudnienie informatyków w sektorze publicznym a o to przecież właśnie chodziło (nowe miejsca pracy
Słyszałem nawet, że w godle miasta umieścili stópki pingwinka
Nie, takiego pomysłu nie było... za to kilku nawiedzonych chciało symbole religijne tam wrzucić <ściana> http://polskalokalna.pl/wiadomosci/slaskie...-o-herb,1204680
Pomysł nietrafiony, nie w naszych realiach.
Słyszałem nawet, że w godle miasta umieścili stópki pingwinka
Nie, takiego pomysłu nie było... za to kilku nawiedzonych chciało symbole religijne tam wrzucić <ściana> http://polskalokalna.pl/wiadomosci/slaskie...-o-herb,1204680
Pomysł nie przejdzie, a ks. Lenda nie jest zbyt lubiany w swojej parafii ;]
Jaworznicki herb nawiązuje do powstania Jaworzna, a to że Matka Boska jest patronką nie ma większego znaczenia. Zresztą Jaworznianie by się nie zgodzili ;]
Gimnazjum nr 1 w Dąbrowie Górniczej od dawna korzysta z dystrybucji linuxa
A kolejne szkoły pewnie nie długo dołączą xD
A może właśnie teraz mają braki w edukacji bo znają tylko jeden system operacyjny??? Jeżeli ich stać to niech mają w domu Win a w szkole uczą się na Linuksie. Będą więc znali oba systemy, będą mieli szerszy wybór pracy.
PS. Win98 nie da się kupić, WinXP również nie da się kupić bo nie są już ,,produkowane''. Spróbuj zainstalować nowego Office na Win98, nie da się trzeba kupić Windows Vista, a za rok będziesz musiał zrobić migrację do Windows 7 (oczywiście nie za darmo). To jest właśnie pułapka komercyjnego oprogramowania, nie da się nie płacić co dwa lata za nowy system + nowe narzędzia typu Office bo przyjdzie Ci ktoś z dokumentem zapisanym w najnowszym Office (najczęściej kradzionym) a Ty go nie otworzysz bo masz starego Office... A przy okazji okaże się, że to nowe oprogramowanie koniecznie potrzebuje nowego sprzętu bo na starym nie pójdzie.
Dlatego gratuluje odwagi Jaworzna, bo problemy na pewno będą, nowe (Linux) jest zawsze wrogiem starego (Windows), ale w perspektywnie czasu to na pewno będzie opłacalne.
chyba lepiej zapłacić ludziom, niż bulić M$ za licencje??
to jest kwestia, o której już wspomniałem
sam system jest za darmo, jednak utrzymanie i eksploatacja na profesjonalnym poziomie kosztuje nie mało, jednak są to pieniądze wydane lokalnie pracownikom i specjalistom, a nie wypływają i nie nabijają kabzy jednego producenta po drugiej stronie świata
nawet jeżeli koszty całkowite wyjdą większe, to suma summarum kasa zostaje na miejscu...
to co, stać nas na utrzymanie M$, czy lepiej zapłacić trochę więcej ale nam, polakom??
te pieniądze zostaną TU i zostaną TU wydane i od nich zostanie ściągnięty podatek i to TU będzie można ten podatek spożytkować
szkoda, tylko, ze każdy widzi koniec własnego nosa i nikt z administracji publicznej nie pomyśli o ogólnokrajowym zysku z takich 'operacji'
wielooperacyjność aplikacji - jaki problem, jak ktoś chce to można, przykład- instalator Oracle, taka sama procedura pod Linuksem jak i Windą, jak - Java...
przy obecnych osiągach procesorów aplikacje bazodanowe w oparciu o Javę nie miały by żadnych problemów z wydajnością
oby tylko cała akcja nie okazała się strzałem w stopę, bo przy braku wsparcia doświadczonych administratorów Linuksa widzę więcej problemów niż pożytku
oby pomysłodawcą nie okazał się nawiedzony wizjoner, któremu udało się przekonać kilka osób z władz miasta nie mających bladego pojęcia o czym się mówi, a dotarła do nich tylko magiczna liczba '3,5mln PLN'
należy wsiąść pod uwagę koszty szkoleń i administracji takiego systemu przez doświadczonych ludzi, a oni tego za darmo robić nie będą
popieram takie akcje, ale muszą być robione z głową
Linux, wbrew pozorom, pomimo tego, że sam system jest za darmo, całkowicie darmowy nie jest
wsparcie i szkolenia też kosztują i to niestety wcale nie mało i trzeba o tym pamiętać
co innego zabawa systemem w domu a co innego profesjonalne poważne wdrożenia
Koszty administracji nie zmienią się za bardzo - administrator będzie musiał znać Linuxa zamiast/i Windows. Koszty szkolenia również nie będą zbyt wysokie, zamiast szkolenia z Windows Vista będzie szkolenie z Linux XXXX (a dodatkowo, zupełnie legalnie, wszyscy uczestnicy szkolenia dostaną za darmo cały pakiet oprogramowania do zainstalowania w domu na wszystkich swoich i sąsiadów komputerach
A nawet jeżeli będą dodatkowe koszty (prawdopodobnie będą) to zostaną one na miejscu! Zamiast wysyłać pieniądze za licencję do USA, lepiej stworzyć dodatkowe miejsce pracy na miejscu w postaci dodatkowego administratora czy wsparcia.
Na początku na pewno będzie trudniej i produktywność spadnie, ale za rok/dwa będzie to procentować, nie trzeba będzie płacić za następny upgrade do Windows 8 i MS Office 2012... To należy traktować jako inwestycję, inwestycję w wiedzę!!! Według mnie na prawdę warto spróbować, zwłaszcza w administracji gdzie głównie posługuje się edytorem tekstu, siecią i pocztą, do tego na prawdę wystarczy OpenOffice+Firefox i dowolny współczesny system operacyjny (Windows, Linux, MacOS).
Główna przeszkoda tkwi w ludziach, którzy boją się uczyć nowych rzeczy.
Ale on ma niestety rację. Jakby administracja państwowa przeszła...- ale nie przejdzie. Ewentualna słabsza znajomość Windows i programów pisanych pod niego będzie pewnym ograniczeniem. Chociaż z drugiej strony... niedawno miałem do czynienia pierwszy raz w życiu z Linuxem i podstawowa obsługa niego nie sprawiała mi problemu, w drugą stronę pewnie by było tak samo. No nic prawda leży w okolicy środka. Na teraz jednak lepiej 'jechać' na windzie. Jednak gdyby opensource - owe oprogramowanie się stało bardziej powszechne to kto go tam wie.
Akurat znam bardzo dobrze sprawę państwowej administracji we Francji, która kilka ładnych lat temu zmigrowała w stronę OpenSource - suma sumarum koszty wzrosły kilkukrotnie, ale znacząco wzrosło również zatrudnienie informatyków w sektorze publicznym a o to przecież właśnie chodziło (nowe miejsca pracy
A mógłbyś podać źródła tych rewelacji? czy może uprawiasz szeptany marketing i MS płaci Ci $$ za każdy post oczerniający systemy operacyjne o nazwach nie zaczynających się na ,,W''?
kanon7 dokładnie tak, myślę że ten sposób długo nie przeżyje.