recenzja jest do rzeczy, gra jest koszmarnie nudna, po pierwszym wrazeniu ( morduje wszsytkich) zaczyna sie monotonia, nudaa i cholera wie jeszcze co. Pokoje puste tak samo wszedzie. Fakt ze jest kilka rzeczy do rzeczy klimaty rodem ze Stanow, ale wydaje sie ze chlopakom po prostu zabraklo veny tworczej.
recenzja jest do rzeczy, gra jest koszmarnie nudna, po pierwszym wrazeniu ( morduje wszsytkich) zaczyna sie monotonia, nudaa i cholera wie jeszcze co. Pokoje puste tak samo wszedzie. Fakt ze jest kilka rzeczy do rzeczy, klimaty rodem ze Stanow, ale wydaje sie ze chlopakom po prostu zabraklo veny tworczej.
no spx sory za wczesniejszy post ... a i tak tylko w q3 gram a Postala 2 nawet nie widzialem na oczy wiec sory ale z opisu wydaje mi sie ze by sie spodobala (mi)
nie ma sprawy hanti. Skoro grasz w Q3 (pozdrawiam całąkwakową brać!), to zakładam, że Postal2 w ogóle Ci się nie spodoba. Z pozoru gra wygląda atrakcyjnie, ale po chwili przekonujesz się, że cała para poszła niestety w gwizdek.
Dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na to, że w tekście była literówka (którą zresztą sam walnąłem poprawiając tekst CarnAge'a) - Unreal Warface zamiast Unreal Warfare? Już poprawiłem!
Szmira roku chyba nie, ale szmira to się zgadza...
Po krótce: grafika paskudna, gra się dogrywa co chwilę, przejście czasami z jednej lokacji do drugiej to 6-7 dogrywań, a się gra dogrywa (wczytuje nowe obszary) naprawdę wooolnooo i to na szybkim kompie, więc to wina kodu...
No cóż może by to ratowała fabuła gdyby była... niestety misje są banalne, nie trzeba nawet się wysilać, po prostu zabić wszystko co się rusza...
i to nawet jest paskudne... fakt w ameryce wszyscy mają broń lecz w tym tępie ludność ameryki w ciągu tygodnia wynosiła by zero... a każdy palant raczej tam bronią nie macha... to nawet nie jest śmieszne lecz żałosne...
Gra się tak szybko nudzi, że po 2 godzinach ten kto to wytrzymał ma nerwy ze stali i kofeina mu płynie w żyłach zamiast krwi...
ogólnie unikać... jak ktoś chce wypróbować to niech porzyczy, bo kasy będzie naprawdę żałował.. no chyba, że jest z tym kimś coś nie tak, tzn. dorwała go w 100% komercja;-)
Dokonuję zwykłej korekty tekstu - poprawiam ewentualne błędy merytoryczne/stylistyczne/ortograficzne, dostawiam brakujące przecinki (lub usuwam nadmiarowe), jeśli coś jest w tekście niejasne, kontaktuję się z jego autorem i proszę o poprawienie artykułu. Każdy tekst, który ukazuje się na PCLab.pl, przechodzi taką korektę.
Ja tylko dodam, że jeszcze ani razu się ze mną nie kontaktował, żebym coś poprawił, choć zapewne przecinków troche pozmieniał ( w arcie poprzednim) czasami się zdarza. Lepiej jak osoba trzeca wyłapuje cos tekstu.
Ale ja pamietam jak poprosiłem Dariusza Góralskiego vel Sir Haszaka o ocenę tekstu... co usłyszałem, to lepiej nie mówić... ech to były dawne czasy pionierski 98 rok....
Ta gra jezd zenoojonca a twurcy powinni siedziec w wienzieniu.
Nic doodac nic oojonc.
btw.
Garanatowy jezd colorem zczescia i policjii w ooza.
Pozdrowienia.
NO jakoś nie, natomiast na pewno miałbym ochotę zrobić krzywdę bandycie który napada na ludzi stojacych w kolejce w markecie:D
recenzja jest do rzeczy, gra jest koszmarnie nudna, po pierwszym wrazeniu ( morduje wszsytkich) zaczyna sie monotonia, nudaa i cholera wie jeszcze co. Pokoje puste tak samo wszedzie. Fakt ze jest kilka rzeczy do rzeczy, klimaty rodem ze Stanow, ale wydaje sie ze chlopakom po prostu zabraklo veny tworczej.
Po krótce: grafika paskudna, gra się dogrywa co chwilę, przejście czasami z jednej lokacji do drugiej to 6-7 dogrywań, a się gra dogrywa (wczytuje nowe obszary) naprawdę wooolnooo i to na szybkim kompie, więc to wina kodu...
No cóż może by to ratowała fabuła gdyby była... niestety misje są banalne, nie trzeba nawet się wysilać, po prostu zabić wszystko co się rusza...
i to nawet jest paskudne... fakt w ameryce wszyscy mają broń lecz w tym tępie ludność ameryki w ciągu tygodnia wynosiła by zero... a każdy palant raczej tam bronią nie macha... to nawet nie jest śmieszne lecz żałosne...
Gra się tak szybko nudzi, że po 2 godzinach ten kto to wytrzymał ma nerwy ze stali i kofeina mu płynie w żyłach zamiast krwi...
ogólnie unikać... jak ktoś chce wypróbować to niech porzyczy, bo kasy będzie naprawdę żałował.. no chyba, że jest z tym kimś coś nie tak, tzn. dorwała go w 100% komercja;-)
Ale ja pamietam jak poprosiłem Dariusza Góralskiego vel Sir Haszaka o ocenę tekstu... co usłyszałem, to lepiej nie mówić... ech to były dawne czasy pionierski 98 rok....
pamietasz Piła? Kiedyy kwiitłyy pąkki biaaałych róż!!!