komentarze
KrakersZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krakers2008.11.29, 11:15
Jak zaczenisz robic kupe taka jak wiekszosc gier gdzies w krzakach to do kogo sie zwrocisz zeby Ci zaplacil panie filozof ? Tez praca ale kto Ci za g*wno zaplaci ?

Nie jestem fekofilem żeby się babrać w gównie. Nie rozumiem po co zatem takie gówniane gry ściągać.
de99ialZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
de99ial2008.11.29, 11:08
Popełniłem taki oto sobie tekst...

http://wrota.com.pl/wp/2008/11/manifest-gracza
*Konto usunięte*2008.11.28, 19:13
Jak zaczenisz robic kupe taka jak wiekszosc gier gdzies w krzakach to do kogo sie zwrocisz zeby Ci zaplacil panie filozof ? Tez praca ale kto Ci za g*wno zaplaci ?
KrakersZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krakers2008.11.28, 16:41
@Krakers jesli nikt by nie kupil gry i nikt jej nie spiracil, to czy producent mniej by stracil, niz gdyby nikt nie kupil i spiracilo ja mln osob?

Kombinujesz i kombinujesz... Oczywiście że traci więcej, bo prócz pieniędzy ma świadomość, że wyłozył kasę a ludzie którzy z tego korzystają (WBREW JEGO WOLI) nie zapłacili. Za pracę się płaci, jeśli cena jest za wysoka, to się kupuje co innego. Autor ma prawo robić ze swoją pracą co che.To się nazywa wolny rynek, kiepskie gry powinny udupiać producentów. Natomiast chciałem zauważyć, że wyprodukowanie nawet najgorszej gry kosztuje i ktoś musiał pracować, zeby ja skończyć. Czy uważasz, że wymaganie zapłaty za swoją pracę jest niegodziwe?
malikZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
malik2008.11.28, 15:37
LOLKI I NAIWNIACY !!!
ci co kopiowanie mają za kradzież!! gdzie w Kodeksie karnym jest napisane że kopiowanie to kradzież ??!!????

KOPIOWANIE TO KOPIOWANIE A NIE KRADZIEŻ

(oczywiście że kopiowanie treści chronionych prawem autorskim jest nielegalne ale to nie kradzież, to przestępstwo ale nie kradzież - ale dla niektórych jest to poza zakresem ich zdolności logicznego myślenia) tak samo jak morderstwo to nie kradzież, jak kopiowanie i rozprowadzanie fałszywych pieniędzy to nie kradzież, jak wprowadzanie do obrotu środków odurzających to nie kradzież , jak pobicie, i wiele innych przestępstw i wykroczeń,

dociera już!!!

ale niektórzy mają ciasne umysły i nafaszerowani są propagandą RIAA, BSA , ZAIKS

film m.in eurodeputowanych parlamentu europejskiego poruszający ten problem

http://www.youtube.com/watch?v=qmXv3naV_IQ
a to śmieszniejsza wersja

http://www.youtube.com/watch?v=964MLq1db4s
i jeszcze raz naiwniacy nabijani w buteke,
piractwo to nie złodziejstwo
ale wy możecie sobie wierzyć że piractwo to morderstwo i gwałcenie muzyków, prodocentow gier itd
i kupujcie ten sam produkt przepłacając o 30%
to wasza kasa i możecie ją nawet spuszczać w kiblu, ale nie nazywajcie mnie złodziejem bo skopiowałem empetrójkę - ulegając propagandzie multimiliarderów, i obrzydliwie bogatych gwiazd, którym wystarczy nagrać 2 hity by do końca życia opływać w dostatku, a ty jeden z drugim naiwniaki harujcie cały dzień żeby kupić CD.
Jak ich tak strasznie okradają, i tacy biedni są bo ja zciągnąłem film to skąd te gaże po 80 mln $ dla jednego aktora??
de99ialZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
de99ial2008.11.28, 15:16
@Krakers jesli nikt by nie kupil gry i nikt jej nie spiracil, to czy producent mniej by stracil, niz gdyby nikt nie kupil i spiracilo ja mln osob?



Dobrze powiedziane :)
krzysiakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzysiak2008.11.28, 11:53
Jestem ciekaw czy wszyscy którzy piractwo tak potępiają są tacy święci jakich z siebie robią w tej czy innych sprawach :E Aureole na głowach nosicie, czy jak?? :E
trOLLOZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
trOLLO2008.11.28, 11:53
Idiotyzm, uwielbiam jak ktos tak pisze :/ Po pierwsze piractwo nijak sie ma do kradziezy. Jezeli ktos sciagnie gre to nie ukradl jej producentowi. Producent na tym NIE STRACIL!



Rynek gier jest na tyle specyficzny że trudno go przyrównać do czegokolwiek. Ale spróbujmy. . Masz studio, robisz grę, ja ją kupuję i kopiuje np. kuzynowi i bratu. Ty przecież na tym tracisz, bo zamiast sprzedać trzy kopie gry, sprzedałes jedną, więc nie można powiedzieć że przez piratów producent nic nie traci. Zastanów się, jak długo bys pociągnął gdyby nagle się okazało że masz np. sprzedanych 1000 kopii gry a na Twoim forum wypowiada się 5000 osób zadowolonych z gry, a jak bys się czuł ?.

Gry same się nie produkuja, ktoś nad tym siedzi, pracuje po kilka-kilkanaście godzin dziennie i oczekuje że zapłacisz za jego prace, a nie najzwyczajniej ukradniesz.
krzychooZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzychoo2008.11.28, 11:38
@Krakers jesli nikt by nie kupil gry i nikt jej nie spiracil, to czy producent mniej by stracil, niz gdyby nikt nie kupil i spiracilo ja mln osob?
KrakersZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Krakers2008.11.28, 10:30
Idiotyzm, uwielbiam jak ktos tak pisze :/ Po pierwsze piractwo nijak sie ma do kradziezy. Jezeli ktos sciagnie gre to nie ukradl jej producentowi. Producent na tym NIE STRACIL! Mozna by powiedziec, ze stracil, bo gdyby ten ktos kupil gre to producent by zarobil. Ale ten ktos by nie kupil tej gry.


Jak nie stracił? A kto zapłacił za wyprodukowanie tej gry? Kto Twoim zdaniem ma zapłacić za jej powstanie. Zgodnie z Twoim rozumowaniem jak 100% gier będzie spiraconych to też producent nie straci? Puknij się w głowę. Okradasz nie tylko producenta gry, ale także osoby, które za grę zapłaciły. Jesteś nikomu niepotrzebnym pasożytem. I to jest piractwo.
Prophet1111Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Prophet11112008.11.28, 09:43
Idiotyzm, uwielbiam jak ktos tak pisze :/ Po pierwsze piractwo nijak sie ma do kradziezy. Jezeli ktos sciagnie gre to nie ukradl jej producentowi. Producent na tym NIE STRACIL! Mozna by powiedziec, ze stracil, bo gdyby ten ktos kupil gre to producent by zarobil. Ale ten ktos by nie kupil tej gry. Wydaje mi sie, ze w Polsce coraz wiecej osob mysli jak ja - jak wiem, ze pogram sobie dluzej (kilka tygodni/miesiecy) to kupuje gre. Jak tak nie mysle to sciagam, a jak gra okaze sie naprawde fajna to kupuje. No chyba, ze faktycznie nie mam kasy ;) Ale jak nie mam kasy to producent w zaden sposob na mnie nie zarobi ;)
Zamieszalem. W kazdym badz razie wkurzaja mnie takie opinie, a szczegolnie bezmyslnie pisane artykuly na temat piractwa ('Nie kradnij', 'piractwo to samo zło";). A bardzo często sam autor co jakiś czas ściągnie sobie nielegalny program/grę z Internetu (no chyba, że pracuje w portalu o grach, to nie musi, bo ma w pracy). Coś jak 'globalne ocieplenie', 90% ludzi piszących o tym nie ma zielonego pojęcia na ten temat a mimo wszystko pier**** głupoty...
MC DoGGZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MC DoGG2008.11.27, 19:16
Ehh podam mój przykład z ostatniego tygodnia: ściągnąłem z neta grę NFS: Undercover i co? Zagrałem jakieś 5min i gra z obrazem płyty wylądowała w koszu. Żałuję że poświęciłem czas na ściągnięcie gry. Totalne dno i do tego za 'jedyne' 119zł. Gdybym kupił oryginała to chyba bym się pociął. Niech producenci robią lepsze gry to nie będą narzekali na piratów jak np Blizzard. Wystarczy zobaczyć jak np takie Diablo2 się sprzedaję w tej chwili i to po 8 latach od premiery. Osobiście kupię Diablo3 nawet jak będzie kosztowało i z 300zł bo będe miał pewnośc że nie będzie to żadna kupa. teraz inny przykład. Chciałbym mieć w swojej kolekcji grę Duke Nukem 3D - i co się okazuje? Że gra jest niedostępna. Hmm fajnie tylko jak mam ją zdobyć? pozostaje tylko pirat..
Co do systemu operacyjnego i specjalistycznego oprogramowania jak np Photoshop jestem za wprowadzeniem w Polsce w szkołach Linuksa i nauki na darmowych odpowiednikach w tym przypadku nauki Gimpa. A tak cały świat jest uzależniony od Windowsa.
Z muzyką jest jeszcze lepiej - podoba mi się jeden przykładowo utwór z najnowszej płyty Madonny, a płacę za resztę utworów, których nigdy nie będę słuchał. Więc wpadam na pomysł aby kupić utwór ze stron specjalizujących się w tego typu sprzedaży piosenek. fajnie tylko patrząc na cenę za jeden utwór ( 10.98zł) bardzo dziękuję.
*Konto usunięte*2008.11.27, 18:28
Reprodukcje obrazów sławnych malarzy nie są uznawane za piractwo (czemu przecież to kopia ? ) , co innego sprzedawanie ich jako oryginały.

Prawa autorskie jak i patenty kończą się po 75 latach [jeszcze nie dawno było to 50 lat] ale mała uwaga - nadal nie możesz udostępniać np muzy, filmu po tym czasie jeśli ktoś wydał to na cd/dvd - kolejny absurd - np. J.S.Bach nie żyje już dawno ale to orkiestra nagrała krążek i oni mają prawa do swojego wykonania - częśc filmów już mogła by być za darmo ale trzeba dorwać film wykonany 75 lat temu, na nośniku na jakim był rozpowszechniany - i osoba która podda go obróbce, chciałaby swą pracę rozpowszechnić.
*Konto usunięte*2008.11.27, 18:08
Witam,
Kradzież to nie jest kwestia pieniędzy i nigdy nie była. Dla mnie kradzież gry, muzyki, programu, praca na nielegalnym windowsie, używanie nielegalnych programów jest takich samym złodziejstwem jak kradzież wozu, radia, pobicie kogoś dla jego pieniędzy, itd. itp.
Zobacz:
Ktoś pracuje na to aby (Ci) sprawić przyjemność, a samemu mieć na chleb i życie. Ty go tego pozbawiasz mówiąc np. 'co mi tam ściągnę sobie to za darmo z netu' oczywiście powiesz zaraz to tylko 1 na milion, ale przy tych liczbach i tych cenach/kosztach jeden mnoży się przez tych wszystkich złodziej
1) kradnąc
pozbawiasz:
pracy ludzi, programistów, grafików, muzyków, dostawców, wykonawców pudełek, olbrzymiej ilości ludzi którzy przez złodziej nie maja np. za co żyć nie mają premii bo coś co się miało sprzedać zostało skradzione
Nie wszyscy zarabiają tak jak Blizzard na WoWie.
Dla mnie osobiście nic nie usprawiedliwia złodziejstwa, czy kradniesz grę, program, muzykę czy nawet mapę w nawigacji samochodowej (przecież masę ludzi pracowało przy jej powstaniu licząc że utrzymają się z tego jakiś czas)
W sumie nie ma co się rozwodzić
Bilans zawsze wychodzi na zero
Kradnąc, kradniesz innym marzenia, pieniądze i prace.

Pozdrawiam



Ze niby jak sie odbije na jego marzeniach pieniadzach czy pracy to czy mam ta gre na kompie czy nie skoro i tak jej nie kupie ? ? ?
Ciekaw jestem czy ktos CI placi za pisanie takich glodnych kawalkow czy sam tak sam sobie tlumaczysz ze pewnie nie raz wywaliles stowke na cos co okazalo sie totalna klapa.
I jeszcze te texty o tym ze przyjemniej sie gra na oryginale, szczyt wszystkiego mi by sie lepiej gralo na mocniejszym kompie zamiast sie meczyc z zabezpieczeniami.
kretosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kretos2008.11.27, 17:46
@halflife2004
właściwie to piracąc w Polsce jesteśmy patriotami bo większość softu powstaje poza granicami naszego pięknego kraju. Nie wydając pieniędzy na soft wydajemy na coś innego i zamiast karmić zagranicznego producenta gier karmimy np. rodzimego krawca. A krawiec kupi dziecku grę za pieniądze od nas ;)

Procesora jak rozumiem też nie podkręcasz bo nie chcesz okradać producenta hardware'u? To jest właściwa analogia do piractwa - dostajesz za darmo coś, za co normalnie musiałbyś zapłacić. Producent nie zarobił, ty się cieszysz. I co masz przeciwko czytaniu w Empiku? Skoro sami wystawiają krzesełka i nie gonią to nie bądź bardziej papieski niż papież.

Piractwo chyba nie jest takim strasznym obciążeniem dla branż rozrywkowych skoro co roku mają ogromne zyski - kiedyś było znaczniej większe i nie było takiej nagonki w mediach, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc są naciski i takie newsy.

Ludzie nie lubią jak się ich robi w ... - kiedyś kasety z muzyką kosztowały parę zł - weszły płyty CD wielokrotnie tańsze w produkcji - i kosztują dużo więcej chociaż zawierają to samo. Podobnie z filmami na VHS i DVD - jeżeli to nośnik determinuje cenę to ile kosztowałby sam materiał ściągnięty z sieci? Oczywiście jest tutaj różnica jakości materiału - ale przecież producent nie ponosi dodatkowych kosztów żeby osiągnąć wyższą jakość w przypadku płyty CD czy DVD - raczej obniża (albo raczej obniża się samoczynnie) na tańszych nośnikach. Jest też druga strona medalu - piractwo obniża ceny - to po prostu taka tańsza konkurencja.

Nie chce mi się więcej pisać - zrównanie piractwa z kradzieżą jest chyba nie na miejscu bo to że ktoś ściągnął nie oznacza że z tego w ogóle skorzysta ani że kupiłby bez takiej alternatywy. Przy akcie piractwa ktoś traci dopiero gdy ktoś faktycznie na tym zyskuje grając, oglądając czy słuchając. Pozdrawiam i idę coś poczytać. Zdrowiej dla oczu, lepiej dla umysłu i legalnie bo na papierze.
MacIOXLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MacIOXL2008.11.27, 17:26
pogarszasz globalnie sytuacje swojego kraju, i zabierasz pracę ludziom którzy np. mogli by do Ciebie przyjść po coś co ty ofiarujesz, sprzedajesz, bo po prostu nie będą mieli na to pieniędzy. Dlatego kradzież nawet 'durnego' windowsa, czy office to nie jest cios dla samego Billa Gatesa (bo tak najczęściej właśnie tłoki rozumują, czy dla jego zarządu) ale np. z racji na olbrzymie koszty pracę straci, sekretarka, woźny, czy ogrodnik


Zapomniales, ze przez kazdy sciagniety plik z netu umiera jeden anioł.
Przedstawiasz problem jakby swiat byl czarno-bialy.

Wytlumacz mi prosze, dlaczego bardziej oplaca mi sie kupic plyty audio z USA, Anglii czy Australii placac za przesylke miedzynarodowa niz przejsc sie do empiku? Nikt w Polsce do tych plyt nie dolozyl zadnych bonusow (super hiper bajeranckiego pudelka, plakatu z autografem czy zlotego otwieracza do kapsli). Nie przywiezli ich tez z USA, Anglii czy Australii ponoszac koszty importu. Wytloczyli je za grosze w Polsce (czy innym pobliskim kraju) i narzucili jakies chore ceny zeby rekompensowac sobie mniejsze zyski na rodzimych rynkach.

To samo z filmami na DVD. Czesto marne jakosciowo wydania, z obcietymi dodatkami wpakowane w najtansze pudelko, przekompresowany obraz zeby upchnac na DVD5. Albo uciety dzwiek 5.1 do stereo zeby wepchnac kilka wersji jezykowych (np. serial Rzym). I za takie 'wykastrowane' wydanie w Polsce trzeba zaplacic wiecej niz w cywilizowanych krajach. Przykladowo tenze Rzym S1 w USA kosztuje 115zl, w Polsce 180zl (po wielu obnizkach itp itd). Przynajmniej w tym jednym przypadku mozna uzasadnic ta ~50% doplate kosztami tlumaczenia. W sporej czesci polskich wydan DVD tlumaczenia sa zrobione na poziomie ucznia LO.

Tak wiec piractwo jest bardzo zle. Pozbawia zyskow producenta itd itp. Tylko dlaczego ten producent wychodzi z zalozenia, ze znalal sobie bande 'łosi' w jakims malym europejskim kraju, ktorych mozna 'doić' wedle uznania?

Ja kupujac muzyke i filmy za granicami kraju tez przykladam cegielke do utraty pracy przez polska sekratarke/ogrodnika/dekarza/młynarza/halabardnika i nie czuje sie w zwiazku z tym winny nawet w najmniejszym stopniu. Nie mam zamiaru pracowac dłuzej (bo placa w Polsce mniej za godzine) zeby kupic drozej towar nizszej jakosci (podalem przyklady wyzej). A pozniej w jakims durnym rankingu wyczytam, ze w kraju nad Wisłą to tylko piraca zamiast kupowac oryginaly czy jakies wywody dystrybutora (to byl chyba Gutek Film jakis rok temu), ze w Polsce nie oplaca sie wydawac filmow na DVD.

Nie wymagam zeby ceny oryginalnych filmow/gier/muzyki byly skalowane proporcjonalnie do zarobkow w danym kraju (choc mozna, co pokazal MS obnizajac znacznie ceny w Chinach), ale zeby łaskawie raczyli podejsc do rynku w PL tak samo jak w UK czy USA.
halflife2004Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
halflife20042008.11.27, 16:13
@sviwou
nie chodzi o to
chodzi o to, że ludzie patrzą tylko na Samego Ja, i na tym ich życie się zaczyna i kończy, a potem narzekają, że takie to życie złe, biedne itd. A inni jeżdżą porsche - zabić ich najlepiej, bo się dorobili np. na nas - nikt nigdy nie widzi ich pracy, tylko efekt tej pracy
Za każdą skradzioną grą, programem nie idzie spadek pensji prezesa, tak drastycznie jak, np. pozbawienie wszystkich tych drobnych ludzi pracy. I nie chodzi tutaj np. o gry, ale o wszystko nawet o podrabiane przez Chińczyków przedmioty, buty, ubrań itd.
Ostatecznie kradnąc pogarszasz globalnie sytuacje swojego kraju, i zabierasz pracę ludziom którzy np. mogli by do Ciebie przyjść po coś co ty ofiarujesz, sprzedajesz, bo po prostu nie będą mieli na to pieniędzy. Dlatego kradzież nawet 'durnego' windowsa, czy office to nie jest cios dla samego Billa Gatesa (bo tak najczęściej właśnie tłoki rozumują, czy dla jego zarządu) ale np. z racji na olbrzymie koszty pracę straci, sekretarka, woźny, czy ogrodnik -> pewnie dla większości co tutaj się wypowiadają na temat piractwa/złodziejstwa na TAK, bycie którymś z tych ludzi i wykonywanie takiego zawodu jest śmieszne, ale taka jest prawda, przez takie właśnie rzeczy pracę tracą najczęściej ludzie niewinni, a nie Ci bogacze w Ferrari.
Ja osobiście gardzę, piratami, złodziejami i wszystkimi którzy dorabiają sobie argumenty do swojego zachowania. Doszło do tego że nawet cdactiom, czy enter, chip jest skanowany do pdf, -> bo po co płacić im za prace, lepiej zeskanować lub poczytać w Empiku za darmo ? Najlepiej niech padną. Taką samą drogą można np. stwierdzić ze reklamy na PClabie to syf to i portal syf, ale nikt nie rozumie, że abyście mogli coś tutaj czytać oni muszą się jakoś z tego utrzymać. Dla mnie myślenie typowego 'punka' to myślenie szympansa, który oczywiście umie narzekać na cały ten 'żałosny' świat, ale sam nic dla tego świata nie zrobi i tym bardziej nie rozumie, że jaki innym żyje się lepiej to i jemu będzie…

Pozdrawiam
MarxterZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marxter2008.11.27, 15:58
Ale przecież legalność to jest frajerstwo... Za każdym razem jak kupię oryginał, to po pół godziny jego użytkowania pluję sobie w brodę... Nie dlatego, że jestem niezadowolony np z gry, ale dlatego, że dostaję w tyłek jako legalny użytkownik (zabezpieczenia, obwarowanie, rejestrowanie się itp), a na piracie takich problemów z reguły nie ma... Ostatnio zdarzyło mi się, że spatchowałem starą grę do nowszej wersji i ta już nie chciała być łyknięta przez zabezpieczenia na płycie... Rozwiązanie? Szukamy cracka... Parodoksalne jest to, że często ściągam właśnie cracki do oryginałów tylko po to, żeby płyta nie mieliła w czytniku podczas np grania... Ale przecież to po to żeby nie kopiować... Fajnie, tylko piratów i tak to nie boli a uderza w legalnych użytkowników...
sviwouZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sviwou2008.11.27, 15:56
halflife, zachowales choc krzte inteligencji? Czy trzeba kazdemu byszczakowi tlumaczyc, ze gdyby nie mozliwosc sciagniecia, to by piraci w to nie grali. A kupic i tak by nie kupili. Zlodziej natomiast wie ze gdyby nie bylo torentow to by kupil. Tak trudno to pojac?
*Konto usunięte*2008.11.27, 15:48
no panowie, na taki raport szkoda papieru. A gdzie Rosja, w której piractwo stoi na wysokim poziomie i Chiny które produkują pirackie płyty na tony? z raportu wynika tylko jedno: Polacy mają dostęp do tanich łącz na dobrym poziomie transferu. I z tego należy się cieszyć.

Piractwo czyli kopiowanie to złe. Wspomnijcie me słowa gdy usłyszycie w radiu piosenkę, która brzmi jak piosenka innego artysty, gdy obejrzycie film i stwierdzicie, że widzieliście coś podobnego 2 miesiące temu, gdy zagracie w grę i stwierdzicie, że graliście w to, tylko bohaterowie nazywali się inaczej.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.