firma w ktorej pracuje kupila calkiem niedawno 3 dyski seagate'a 7200.11
minely 3 miesiace i wszystkie 3 pojechaly na gware
obecnie chyba nie ma drugiej takiej firmy ktora by produkowala tak slabej jakosc HDD
ja osobiscie mam 7200.10 80 GB i jak narazie juz ponad rok czasu dziala bez zarzutu
Zawsze kupowałem dyski Seagate ale po tych ostatnich cyrkach sam już nie wiem co o tej firmie myśleć. W zeszłym tygodniu kumpel jechał specjalnie do Poznania i musiał wyciągnąć z kieszeni 8 stów aby odzyskać zdjęcia z padniętej Barracudy 7200.11. Oczywiście firma nie bierze żadnej odpowiedzialności za dane. w przypadku dysków z serii .11 sytuacja jest trochę dziwna, bo wypuścili bubel który kosztuje ludzi dużo nerwów i kasy.
A co do nowego firmware to ludzie co ostatnio zupdejtowali maja zbrickowane dyski, kthxbai, teraz mam jakis uraz do Seagate'ow. Przydalby sie jakis taki test HDD z Samsungami, Seagatami, WD i kto tam jeszcze u nas na rynku jest i wziecie pod uwage roznych akcji tego typu np z seagate'ami.
Swoja droga, bedzie jakas nowa platforma do testowania HDD bo ten A64 troche smiesznie wyglada, no i nie daloby sie jakiegos osobnego kontrolera na PCI-E wsadzic?
Mam coś podobnego jak w artykule, tyle, że wersję na USB.
Średnio jestem zadowolony bo dysk co jakiś czas stwierdza, że jest uszkodzony, wydaje dziwne dźwięki głowicą i nie odczytuje niektórych plików. W tedy wystarczy wyłączyć i postawić go pionowo, ale co to za dysk co działa poprawnie tylko w pionie o_0.
problem tylko taki ze ten dysk na wyspach kosztuje 129e, a hitachi 1tb jest za 79, a ja tam wole miec dwa czy trzy dyski niz jeden, chociazby zeby przelozyc elektronike kiedy padnie, postawic osobne sytemy itd... jak stanieje to bedzie fajny, narazie dalej jest drogi... btw. premiere mial ze 2,5 miesiaca temu
plusem jest 5 lat gwarancji, inni producenci daja po 3
cyt.:
'O problemach z dyskami Seagate Barracuda 7200.11 informowaliśmy jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas cała sprawa dotyczyła jedynie modeli o pojemności 1.5 TB, jednak z biegiem czasu fora internetowe wypełniały się niepokojącymi informacjami dotyczącymi dysków 7200.11 o innej pojemności. Obecnie wiadomo już, że wadą objęte są również niektóre serie dysków o pojemności 160, 320, 500, 640 GB i 1TB, a także modele z serii ES.2 i Maxtor DiamondMax 22. Wadliwe dyski przestają być wykrywane przez komputery przeciętnie w czasie od 3 do 5 miesięcy po zakupie, przechodząc w tryb braku dostępu do danych związany z bezpieczeństwem.
Niektóre napędy cierpią również na problemy z samoczynnym resetowaniem się, polegające na chwilowym zatrzymywaniu się talerzy podczas pracy. Na stronie Seagate znajduje się baza dysków objętych wadą. Producent obiecuje wydanie nowego firmware dla wszystkich wadliwych serii. Więcej informacji znajduje się na stronie link
'
A skąd wiesz? Masz go, czy wyczytałeś ze szklanej kuli?
Napisał przecież że teoretycznie najlepszy dysk.
Zresztą ma racje, najlepszy wybór jeśli brać pod uwagę parametry - jeden talerz ;]
Ciekawy jestem, czy cena jeszcze spadnie ;>
minely 3 miesiace i wszystkie 3 pojechaly na gware
obecnie chyba nie ma drugiej takiej firmy ktora by produkowala tak slabej jakosc HDD
ja osobiscie mam 7200.10 80 GB i jak narazie juz ponad rok czasu dziala bez zarzutu
A skąd wiesz? Masz go, czy wyczytałeś ze szklanej kuli?
Wiadomo kiedy się pojawią?
Swoja droga, bedzie jakas nowa platforma do testowania HDD bo ten A64 troche smiesznie wyglada, no i nie daloby sie jakiegos osobnego kontrolera na PCI-E wsadzic?
Średnio jestem zadowolony bo dysk co jakiś czas stwierdza, że jest uszkodzony, wydaje dziwne dźwięki głowicą i nie odczytuje niektórych plików. W tedy wystarczy wyłączyć i postawić go pionowo, ale co to za dysk co działa poprawnie tylko w pionie o_0.
plusem jest 5 lat gwarancji, inni producenci daja po 3
'O problemach z dyskami Seagate Barracuda 7200.11 informowaliśmy jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas cała sprawa dotyczyła jedynie modeli o pojemności 1.5 TB, jednak z biegiem czasu fora internetowe wypełniały się niepokojącymi informacjami dotyczącymi dysków 7200.11 o innej pojemności. Obecnie wiadomo już, że wadą objęte są również niektóre serie dysków o pojemności 160, 320, 500, 640 GB i 1TB, a także modele z serii ES.2 i Maxtor DiamondMax 22. Wadliwe dyski przestają być wykrywane przez komputery przeciętnie w czasie od 3 do 5 miesięcy po zakupie, przechodząc w tryb braku dostępu do danych związany z bezpieczeństwem.
Niektóre napędy cierpią również na problemy z samoczynnym resetowaniem się, polegające na chwilowym zatrzymywaniu się talerzy podczas pracy. Na stronie Seagate znajduje się baza dysków objętych wadą. Producent obiecuje wydanie nowego firmware dla wszystkich wadliwych serii. Więcej informacji znajduje się na stronie link
'