r600 jest jaki jest, ale chyba lepiej wydac produkt z problematycznym AA niz nie wydawac go w ogole.
lepiej dla kogo przepraszam? bo chyba nie dla klienta
CYTAT
Jakiejs szczegolnej perfidii AMD, ktore to specjalnie nie chcialo rozwiazac problemu AA nie widze!
a kto tutaj pisal o jakiejs perfidii? ja pisalem tylko o bagatelizowaniu, czyt. w miare mozliwosci podjeciu jakiegos dzialania w celu ograniczenia problemu, a nie jego calkowitego rozwiazania. dlatego tez podalem przyklad UE3.
lepiej dla kogo przepraszam? bo chyba nie dla klienta
a kto tutaj pisal o jakiejs perfidii? ja pisalem tylko o bagatelizowaniu, czyt. w miare mozliwosci podjeciu jakiegos dzialania w celu ograniczenia problemu, a nie jego calkowitego rozwiazania. dlatego tez podalem przyklad UE3.
Przecież wiedza o wydajności Radków HD3k jest powszechnie znana. AMD jej w żaden sposób nie ukrywa Klient kupuje świadomy wad i zalet danego produktu. Poza tym gdyby problem AA można było od tak rozwiązać byłoby świetnie. Niestety do tego potrzebna jest nowa architektura. A tej jak wiesz nie da się stworzyć w tydzień. Ot, nadchodzi nowe dzieci ATI - Radki HD4k. Mam nadzieję, że cię nie zawiodą. Pod względem wygładzania krawędzi także.
Klient kupuje świadomy wad i zalet danego produktu.
oj zeby to bylo takie proste, ale nie jest - UVD w r600, PV w nv40, wg producenta dzialalo, wg testow juz nie. no, ale zobaczymy co tam wyczaruja w nowym rv
Wdaje mi się, że w niedługim czasie wszystko się diametralnie zmieni. Są nowe pomysły na popularne PC. Dzisiaj PC (czyli przyjmijmy że wszystko co zgodne sprzętowo z architekturą x86) osiąga wydajności w wykonywaniu praktycznie wszystkich domowych zadań (pomijając uruchamianie gier) wielokrotnie przewyższając potrzeby człowieka (procesory praktycznie się "nudzą" przez większość czasu). Tak naprawdę, nie potrzebujemy już nowych komputerów, więcej pamięci, do tego aby napisać pracę magisterską czy jakąkolwiek inną, wykonać prostą symulację czegokolwiek (wykluczam symulacje jądrowe itp.). W zasadzie szybszych komputerów potrzebujemy tylko i wyłącznie do nowych gier i lepszej grafiki. Szybszych procesorów/komputerów potrzebują badacze, itp., a oni nie korzystają zazwyczaj z x86.
Tak naprawdę już procesor 486DX był procesorem w samym sercu typu RISC + dekoder instrukcji x86, dlatego przy obecnie uzyskiwanych szybkościach przetwarzania instrukcji praktycznie wszystkie domowe zadania możemy emulować czy też wirtualizować.
Prawdziwy przełom wydaje mi się że zaczyna tworzyć IBM razem z Sony. Tak, mówię o zaczątku czegoś fenomenalnego co nazywa się Playstation 3 z procesorem Cell. To praktycznie zwykły komputer które poradzi sobie ze wszystkimi domowymi zadaniami, ale ma także ogromne możliwości graficzne za niewielką cenę. I to jest właśnie przyszłość w jakim zmierzają domowe komputery PC. Procesor Cell w Playstation3 to zdaje się pierwsza najwolniejsza wersja. Jak się wszystko dalej potoczy, w dużej mierze zależeć będzie od polityki Sony - przewiduję że będzie to większy gracz z tej dziedzinie, niż AMD, Intel razem wzięci. Sony jest potęgą, która jest zdolna do kierowania takimi graczami jak AMD/ATI oraz Nvidia. Intel może iść w swoim kierunku, ponieważ ma dość elastyczną sytuację.
Chodzi mi o to, że gracze kupujący co miesiąc nowe karty graficzne, wymieniający procesory i dokupujący pamięć ram, już niedługo przestaną to robić. Wszystko stanie się prostsze i tańsze. Wystarczy że raz na ok. 10 lat kupimy urządzenie typu Sony Playstation 3. Możliwość instalacji Linuxa na takim urządzeniu wcale nie jest przypadkiem, i zostało to dokładnie zaplanowane przez Sony, po to aby powoli zmieniać świat komputerów... Coraz więcej ludzi zauważa fakt, że nie ma potrzeby wydawania powiedzmy około 4000-5000zł na nowy komputer PC do grania, jeśli za 1/3 cześć takiej sumy może mieć coś lepszego, pracującego cicho, kulturalnie i niezawodnie, bez rozkręcania, martwienia się czy jedno z drugim zadziała, bez plątaniny kabli. Tutaj naciskamy jeden guzik i wszystko działa tak jak było zaplanowane.
Pomijam fakt, że wydając te parę tysięcy złotych na PC, później co parę miesięcy należy jeszcze wydać „parę stówek” na modernizację PC.
W takiej sytuacji w dużym zagrożeniu może poczuć się Microsoft ze swoim systemem operacyjnym Windows. Ale jest to złudne zagrożenie. Microsoft także ma bardzo elastyczną sytuację, bo może produkować oprogramowanie na procesory/komputery jakie tylko chce - zależy od polityki firmy. To dlatego Sony i IBM, mają w sumie relatywnie proste zadanie sprawienia, aby świat komputerów przeniósł się na inny, LEPSZY poziom. Sony to potęga w wielu dziedzinach elektroniki i rozrywki domowej. Natomiast IBM ma pomysły na procesory, przy których procesory AMD i Intela są historią (przez to, że wszystko trzyma się jednak przy x86). Najwolniejszy procesor Cell (w ps3) niektóre zadania wykonuje kilkadziesiąt razy szybciej niż najszybsze procesory Intela i AMD. Teraz wystarczy aby nakłonić firmy produkujące software to produkowania wszelakiego oprogramowania na procesory w nowej architekturze. Jest oczywiście Linux, ale przynajmniej na razie jest to przeszkoda, ponieważ Linux nie jest tak masowym systemem operacyjnym jak Windows. Zatem Microsoft będzie mieć tu duże pole do popisu i silną pozycję.
Nie wiem jak Wam, ale mnie osobiście podobałyby się takie zmiany.
PS. Pominąłem konsolę XBOX, ponieważ Microsoft idzie raczej w mainstreamowym kierunku, który niczego tak naprawdę nie zmienia.
Coraz więcej ludzi zauważa fakt, że nie ma potrzeby wydawania powiedzmy około 4000-5000zł na nowy komputer PC do grania, jeśli za 1/3 cześć takiej sumy może mieć coś lepszego, pracującego cicho, kulturalnie i niezawodnie, bez rozkręcania, martwienia się czy jedno z drugim zadziała, bez plątaniny kabli. Tutaj naciskamy jeden guzik i wszystko działa tak jak było zaplanowane.
Gdyby to było tak istotne to Apple już by przejęło świat
W zasadzie szybszych komputerów potrzebujemy tylko i wyłącznie do nowych gier i lepszej grafiki. Szybszych procesorów/komputerów potrzebują badacze, itp., a oni nie korzystają zazwyczaj z x86.
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb . Programy i ich ozdobniki potrafią zjeść bardzo dużą ilość mocy obliczeniowej. Jeżeli zostaniemy w miejscu to zaczniemy się cofać. Zobacz jakie będą wymagania programów potrzebnych do codziennych prac, za 10 lat. Potem powiedz, że nie trzeba już nic nowego wymyślać
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb . Programy i ich ozdobniki potrafią zjeść bardzo dużą ilość mocy obliczeniowej. Jeżeli zostaniemy w miejscu to zaczniemy się cofać. Zobacz jakie będą wymagania programów potrzebnych do codziennych prac, za 10 lat. Potem powiedz, że nie trzeba już nic nowego wymyślać
Poprostu progamy są nieumiejętnie napisane i pożerają zasoby komputera jak szalone - bez opamiętania. Sprzęt sprzętem ale program jest również ważna sprawą, jego kod, optymalizacja, kompatybilność....
Właśnie. Programiści mogliby programować w asemblerze, byłoby wydajnie i bez zbędnego kodu. Lecz programiści także idą ku coraz większym ułatwienia w swojej pracy. By programować szybko i sprawnie. Jednak łatwe programy ładują bardzo dużo śmiecia do kodu. Nie mówmy, ze wszystkie programy są nieumiejętnie napisane... Oczywiście programy typu Linux których jądro ma już niemal dziesiątki lat tradycji, które mogły być latami dopracowywane, mogą mieć małe wymagania. W nowo tworzonych nie ma na to czasu. Dzisiaj wszystko trzeba szybko i tanio.
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb . Programy i ich ozdobniki potrafią zjeść bardzo dużą ilość mocy obliczeniowej. Jeżeli zostaniemy w miejscu to zaczniemy się cofać. Zobacz jakie będą wymagania programów potrzebnych do codziennych prac, za 10 lat. Potem powiedz, że nie trzeba już nic nowego wymyślać
Właśnie jestem za tym, aby przyspieszyć rozwój oprogramowania - chyba nie doczytałeś do końca mojego tekstu. Zobacz co się dzieje teraz: Microsoft wydaje coraz nowsze wersje tych samych programów i systemów operacyjnych, które nie wnoszą niczego wyjątkowego, a jednak sprawiają, że potrzebują więcej pamięci ram, i szybszych procesorów. Ja mam wrażenie, że my dzisiaj stoimy w miejscu dzięki Microsoftowi z systemem Windows, oraz procesorom Intela/AMD w architekturze x86. My jedynie wydajemy pieniądze, ale nic tak naprawdę się nie zmienia. To że za rok czy dwa lata będziesz mógł sobie kupić procesor taktowany zegarem dwa razy szybszym który posiada dwa razy większą pojemność pamięci cache, niczego tak naprawdę nie zmienia. Cieszysz się że jest szybciej, ale pomyśl o ile szybciej? Ja tutaj mówię o prawdziwej rewolucji, dzięki której komputery będą 100 razy szybsze wciągu roku, czy dwóch.
Podsumowując tutaj nie chodzi oto aby programy potrzebowały coraz więcej zasobów, bo to akurat przychodzi producentom oprogramowania z wielką łatwością i szybkością, ku uciesze producentów procesorów, ramu, itp. Powstaje pytanie: jaki rzeczywisty zysk ma z tego człowiek? Około 35 lat temu mieliśmy system okienkowy (nie wszyscy oczywiście ), i do dzisiaj praktycznie nic się nie zmieniło. Dla mnie to żaden postęp.
Gdyby to było tak istotne to Apple już by przejęło świat
Pewnie, ale problem w tym, że Apple produkowało i produkuje komputery biurowe, jako maszyny do pisania, i jako edytory grafiki. Takie zadania akurat nie generują postępu. Aby napisać tekst wystarczy prosta maszyna do pisania. Oczywiście Apple to ułatwia bardzo ładnie. Właśnie chodzi o to, że prawdziwy postęp wymuszają gry, programy modelujące, z coraz bardziej rzeczywistym obrazem. PC jest tu niezłym przykładem. Po co kupujemy nowy PC? No chyba nie po to aby zainstalować najnowszy system operacyjny wraz edytorem tekstowym. Kupujemy je najczęściej po to aby dziecko mogło sobie pograć w najnowsze gry, a i przy okazji tatuś się pobawi nową zdobyczą. Ale niestety architektura PC jest archaiczna, i trzeba wydawać masę pieniędzy, aby się z tego cieszyć, nie będąc pewien czy efekt będzie taki jak powinien być. Gry mogłyby być nieporównywalnie lepsze, jeśli tylko zrezygnowalibyśmy z PC x86, na rzecz bardziej specjalizowanych urządzeń, specjalizujących się w generowaniu i wyświetlaniu obrazu wielowymiarowego. Dlatego napisałem o rewolucji jaką wprowadza Sony i IBM no i także nVidia.
Czyli podsumowując, mocy obliczeniowej potrzebujemy w domu zazwyczaj tylko i wyłącznie do gier, reszta zadań nie posiada wygórowanych wymagań.
Zastanawialiście się czemu 8 tanich konsolek Playstation 3 w niejednym instytucie badawczym robi za superkomputer?
Ja się o AMD nie martwię Intel zwolni z technologią na czas żeby tylko nie dopuścić do upadku AMD bo inaczej sam intel i nvidia staną przed urzędem antymonopolowym
A ja wątpię, by pecety ewoluowały w tą stronę. Jest to zbyt wielki biznes dla wielu firm. Wielkie korporacje nie dopuszczą do tego. Na pewno konsole zyskają większą popularność i same pecety też się zmienią, lecz zmiany te pójdą w innym kierunku. W jakim, to się za jakiś czas przekonamy...
procesor CELL jest oparty na architkturze PowerPC ktora byla wczesniej od x86, z jakiegos powodu PC wygral ta walke wczesniej ale miejmy nadzieje ze PowerPC wroci do lask, pamietam jeszcze stare dobre amigii, ten komputerek z lat 80 potrafil bardzo duzo jak na swoje czasy i byl o niebo lepszy od PC szkoda
Wybacz ale kupowanie karty graficznej na przyszłość przy obecnych cenowych tendencjach to czysta głupota. Taki Geforce 9600GT starczy aby pograć w 1280-1024 w wysokiej jakości w każda tegoroczną grę. No może FAR CRY 2 ją nieco zagnie ale nikt na pewno nie może określić jakie wymagania będzie mieć ta gra i kiedy wyjdzie. Jeśli ukaze się np. dopiero za rok to spokojnie wtedy dostanie się za 500 zl kartę która dziś jest warta z 1200 a może i samego Radeona 4870 Po co wywalać pieniądze teraz?
Pewnie jasnowidz jesteś A ja uważam że 8600GT będzie rozdawał karty przez najbliższe 3 lata i co Takie gadanie to sobie możesz darować bo nikt nie wie jakie będą wymagania za rok, a twoim tokiem rozumowania można się zniżać o kolejne 10% wydajności aż dojdziesz do poziomu wyżej wymienionego potwora
Taaa
to trzeba bylo w taki sposob to napisc,
lepiej dla kogo przepraszam? bo chyba nie dla klienta
a kto tutaj pisal o jakiejs perfidii? ja pisalem tylko o bagatelizowaniu, czyt. w miare mozliwosci podjeciu jakiegos dzialania w celu ograniczenia problemu, a nie jego calkowitego rozwiazania. dlatego tez podalem przyklad UE3.
Obawiam sie ze to w niektorych przypadkach nie kwestia pisania, lecz interpretacji.
a kto tutaj pisal o jakiejs perfidii? ja pisalem tylko o bagatelizowaniu, czyt. w miare mozliwosci podjeciu jakiegos dzialania w celu ograniczenia problemu, a nie jego calkowitego rozwiazania. dlatego tez podalem przyklad UE3.
Przecież wiedza o wydajności Radków HD3k jest powszechnie znana. AMD jej w żaden sposób nie ukrywa
AMD, to jeszcze nie wiesz, że tutaj wiedzą więcej niźli CEO AMD, Intela, NVidii
oj zeby to bylo takie proste, ale nie jest - UVD w r600, PV w nv40, wg producenta dzialalo, wg testow juz nie.
no, ale zobaczymy co tam wyczaruja w nowym rv
Tak naprawdę już procesor 486DX był procesorem w samym sercu typu RISC + dekoder instrukcji x86, dlatego przy obecnie uzyskiwanych szybkościach przetwarzania instrukcji praktycznie wszystkie domowe zadania możemy emulować czy też wirtualizować.
Prawdziwy przełom wydaje mi się że zaczyna tworzyć IBM razem z Sony. Tak, mówię o zaczątku czegoś fenomenalnego co nazywa się Playstation 3 z procesorem Cell. To praktycznie zwykły komputer które poradzi sobie ze wszystkimi domowymi zadaniami, ale ma także ogromne możliwości graficzne za niewielką cenę. I to jest właśnie przyszłość w jakim zmierzają domowe komputery PC. Procesor Cell w Playstation3 to zdaje się pierwsza najwolniejsza wersja. Jak się wszystko dalej potoczy, w dużej mierze zależeć będzie od polityki Sony - przewiduję że będzie to większy gracz z tej dziedzinie, niż AMD, Intel razem wzięci. Sony jest potęgą, która jest zdolna do kierowania takimi graczami jak AMD/ATI oraz Nvidia. Intel może iść w swoim kierunku, ponieważ ma dość elastyczną sytuację.
Chodzi mi o to, że gracze kupujący co miesiąc nowe karty graficzne, wymieniający procesory i dokupujący pamięć ram, już niedługo przestaną to robić. Wszystko stanie się prostsze i tańsze. Wystarczy że raz na ok. 10 lat kupimy urządzenie typu Sony Playstation 3. Możliwość instalacji Linuxa na takim urządzeniu wcale nie jest przypadkiem, i zostało to dokładnie zaplanowane przez Sony, po to aby powoli zmieniać świat komputerów... Coraz więcej ludzi zauważa fakt, że nie ma potrzeby wydawania powiedzmy około 4000-5000zł na nowy komputer PC do grania, jeśli za 1/3 cześć takiej sumy może mieć coś lepszego, pracującego cicho, kulturalnie i niezawodnie, bez rozkręcania, martwienia się czy jedno z drugim zadziała, bez plątaniny kabli. Tutaj naciskamy jeden guzik i wszystko działa tak jak było zaplanowane.
Pomijam fakt, że wydając te parę tysięcy złotych na PC, później co parę miesięcy należy jeszcze wydać „parę stówek” na modernizację PC.
W takiej sytuacji w dużym zagrożeniu może poczuć się Microsoft ze swoim systemem operacyjnym Windows. Ale jest to złudne zagrożenie. Microsoft także ma bardzo elastyczną sytuację, bo może produkować oprogramowanie na procesory/komputery jakie tylko chce - zależy od polityki firmy. To dlatego Sony i IBM, mają w sumie relatywnie proste zadanie sprawienia, aby świat komputerów przeniósł się na inny, LEPSZY poziom. Sony to potęga w wielu dziedzinach elektroniki i rozrywki domowej. Natomiast IBM ma pomysły na procesory, przy których procesory AMD i Intela są historią (przez to, że wszystko trzyma się jednak przy x86). Najwolniejszy procesor Cell (w ps3) niektóre zadania wykonuje kilkadziesiąt razy szybciej niż najszybsze procesory Intela i AMD. Teraz wystarczy aby nakłonić firmy produkujące software to produkowania wszelakiego oprogramowania na procesory w nowej architekturze. Jest oczywiście Linux, ale przynajmniej na razie jest to przeszkoda, ponieważ Linux nie jest tak masowym systemem operacyjnym jak Windows. Zatem Microsoft będzie mieć tu duże pole do popisu i silną pozycję.
Nie wiem jak Wam, ale mnie osobiście podobałyby się takie zmiany.
PS. Pominąłem konsolę XBOX, ponieważ Microsoft idzie raczej w mainstreamowym kierunku, który niczego tak naprawdę nie zmienia.
Pozdrawiam,
RP
Gdyby to było tak istotne to Apple już by przejęło świat
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb
Poprostu progamy są nieumiejętnie napisane i pożerają zasoby komputera jak szalone - bez opamiętania. Sprzęt sprzętem ale program jest również ważna sprawą, jego kod, optymalizacja, kompatybilność....
Właśnie. Programiści mogliby programować w asemblerze, byłoby wydajnie i bez zbędnego kodu. Lecz programiści także idą ku coraz większym ułatwienia w swojej pracy. By programować szybko i sprawnie. Jednak łatwe programy ładują bardzo dużo śmiecia do kodu.
Nie mówmy, ze wszystkie programy są nieumiejętnie napisane... Oczywiście programy typu Linux których jądro ma już niemal dziesiątki lat tradycji, które mogły być latami dopracowywane, mogą mieć małe wymagania. W nowo tworzonych nie ma na to czasu. Dzisiaj wszystko trzeba szybko i tanio.
Właśnie jestem za tym, aby przyspieszyć rozwój oprogramowania - chyba nie doczytałeś do końca mojego tekstu. Zobacz co się dzieje teraz: Microsoft wydaje coraz nowsze wersje tych samych programów i systemów operacyjnych, które nie wnoszą niczego wyjątkowego, a jednak sprawiają, że potrzebują więcej pamięci ram, i szybszych procesorów. Ja mam wrażenie, że my dzisiaj stoimy w miejscu dzięki Microsoftowi z systemem Windows, oraz procesorom Intela/AMD w architekturze x86. My jedynie wydajemy pieniądze, ale nic tak naprawdę się nie zmienia. To że za rok czy dwa lata będziesz mógł sobie kupić procesor taktowany zegarem dwa razy szybszym który posiada dwa razy większą pojemność pamięci cache, niczego tak naprawdę nie zmienia. Cieszysz się że jest szybciej, ale pomyśl o ile szybciej? Ja tutaj mówię o prawdziwej rewolucji, dzięki której komputery będą 100 razy szybsze wciągu roku, czy dwóch.
Podsumowując tutaj nie chodzi oto aby programy potrzebowały coraz więcej zasobów, bo to akurat przychodzi producentom oprogramowania z wielką łatwością i szybkością, ku uciesze producentów procesorów, ramu, itp. Powstaje pytanie: jaki rzeczywisty zysk ma z tego człowiek? Około 35 lat temu mieliśmy system okienkowy (nie wszyscy oczywiście
Pewnie, ale problem w tym, że Apple produkowało i produkuje komputery biurowe, jako maszyny do pisania, i jako edytory grafiki. Takie zadania akurat nie generują postępu. Aby napisać tekst wystarczy prosta maszyna do pisania. Oczywiście Apple to ułatwia bardzo ładnie. Właśnie chodzi o to, że prawdziwy postęp wymuszają gry, programy modelujące, z coraz bardziej rzeczywistym obrazem. PC jest tu niezłym przykładem. Po co kupujemy nowy PC? No chyba nie po to aby zainstalować najnowszy system operacyjny wraz edytorem tekstowym. Kupujemy je najczęściej po to aby dziecko mogło sobie pograć w najnowsze gry, a i przy okazji tatuś się pobawi nową zdobyczą. Ale niestety architektura PC jest archaiczna, i trzeba wydawać masę pieniędzy, aby się z tego cieszyć, nie będąc pewien czy efekt będzie taki jak powinien być. Gry mogłyby być nieporównywalnie lepsze, jeśli tylko zrezygnowalibyśmy z PC x86, na rzecz bardziej specjalizowanych urządzeń, specjalizujących się w generowaniu i wyświetlaniu obrazu wielowymiarowego. Dlatego napisałem o rewolucji jaką wprowadza Sony i IBM no i także nVidia.
Czyli podsumowując, mocy obliczeniowej potrzebujemy w domu zazwyczaj tylko i wyłącznie do gier, reszta zadań nie posiada wygórowanych wymagań.
Zastanawialiście się czemu 8 tanich konsolek Playstation 3 w niejednym instytucie badawczym robi za superkomputer?
Dlatego marzą mi się rewolucyjne zmiany
szkoda
Taki Geforce 9600GT starczy aby pograć w 1280-1024 w wysokiej jakości w każda tegoroczną grę.
No może FAR CRY 2 ją nieco zagnie ale nikt na pewno nie może określić jakie wymagania będzie mieć ta gra i kiedy wyjdzie. Jeśli ukaze się np. dopiero za rok to spokojnie wtedy dostanie się za 500 zl kartę która dziś jest warta z 1200 a może i samego Radeona 4870
Po co wywalać pieniądze teraz?
Pewnie jasnowidz jesteś