kupwanie low'endowego procesora do high'endowej karty, to jakby miec w maluchu fotele ze skory:>
IMO co rozumiesz poprzez low-end e2160 to teoretycznie core 2 duo z 1mb cache i tyle. Po co przepłacać za np e6750 jak można kupić niewiele gorszego e2160 i sporo zaoszczędzić (mowa ofc. o OC). Poza tym nie chcę mi się znowu tłumaczyć w jakim celu kupiłem tego proca Wystarczy poczytać testy e2160 vs core 2 duo (e6600 czy e6750) i sam dojdziesz do wniosku że to nie mal to samo
Fajnie gdybyś wiedział po co mi ten procek to byś nie robił z siebie idioty A poza tym "znafco" naucz się odróżniać e2140 od e2160 Aha no i wytłumacz czemu to taki nonsens Proc wykrecony na 3Ghz nie powinien ograniczać GTS'a a przecież GTX to lekko podkręcony GTS i przy 3.3Ghz wątpie żeby miało to jakiś wpływ na hamowanie
kupwanie low'endowego procesora do high'endowej karty, to jakby miec w maluchu fotele ze skory:>
Takiemu nie przetłumaczysz... Bo sam ma E2140 i 9800GTX, co jest totalnym nieporozumieniem .
Fajnie gdybyś wiedział po co mi ten procek to byś nie robił z siebie idioty A poza tym "znafco" naucz się odróżniać e2140 od e2160 Aha no i wytłumacz czemu to taki nonsens Proc wykrecony na 3Ghz nie powinien ograniczać GTS'a a przecież GTX to lekko podkręcony GTS i przy 3.3Ghz wątpie żeby miało to jakiś wpływ na hamowanie
Zastanawialiście się czemu 8 tanich konsolek Playstation 3 w niejednym instytucie badawczym robi za superkomputer?
bo ten procesor jest idealny jesli chodzi o obliczenia i rozne symulacje... do gier nadaje sie.. srednio.. wlasciwie wszyscy liczacy sie programiscie bardzo narzekaja na cella. (jak i na cala architekture ps3)
Pewnie jasnowidz jesteś A ja uważam że 8600GT będzie rozdawał karty przez najbliższe 3 lata i co Takie gadanie to sobie możesz darować bo nikt nie wie jakie będą wymagania za rok, a twoim tokiem rozumowania można się zniżać o kolejne 10% wydajności aż dojdziesz do poziomu wyżej wymienionego potwora
Ile ty masz lat ze nabijasz sie z oczywistych prawd rynku pc? Nigdy nie oplacalo sie i nie bedzie oplacac inwestowanie w najnowsze topowe karty graficzne czy procesory. Ceny nowosci maleja blyskawicznie a ich potencjalu w 90% zastosowan przez pierwszy rok sie nie wykorzystuje. Starszy sprzet czesto jest lepszym wyborem, moc jest optymalna a cena sporo nizsza. A za roznice w cenie po roku/dwoch mozna kupic nowa, czesto bardziej wydajna karte niz topowa w chwili kompletowania calosci.
Wybacz ale kupowanie karty graficznej na przyszłość przy obecnych cenowych tendencjach to czysta głupota. Taki Geforce 9600GT starczy aby pograć w 1280-1024 w wysokiej jakości w każda tegoroczną grę. No może FAR CRY 2 ją nieco zagnie ale nikt na pewno nie może określić jakie wymagania będzie mieć ta gra i kiedy wyjdzie. Jeśli ukaze się np. dopiero za rok to spokojnie wtedy dostanie się za 500 zl kartę która dziś jest warta z 1200 a może i samego Radeona 4870 Po co wywalać pieniądze teraz?
Pewnie jasnowidz jesteś A ja uważam że 8600GT będzie rozdawał karty przez najbliższe 3 lata i co Takie gadanie to sobie możesz darować bo nikt nie wie jakie będą wymagania za rok, a twoim tokiem rozumowania można się zniżać o kolejne 10% wydajności aż dojdziesz do poziomu wyżej wymienionego potwora
procesor CELL jest oparty na architkturze PowerPC ktora byla wczesniej od x86, z jakiegos powodu PC wygral ta walke wczesniej ale miejmy nadzieje ze PowerPC wroci do lask, pamietam jeszcze stare dobre amigii, ten komputerek z lat 80 potrafil bardzo duzo jak na swoje czasy i byl o niebo lepszy od PC szkoda
A ja wątpię, by pecety ewoluowały w tą stronę. Jest to zbyt wielki biznes dla wielu firm. Wielkie korporacje nie dopuszczą do tego. Na pewno konsole zyskają większą popularność i same pecety też się zmienią, lecz zmiany te pójdą w innym kierunku. W jakim, to się za jakiś czas przekonamy...
Ja się o AMD nie martwię Intel zwolni z technologią na czas żeby tylko nie dopuścić do upadku AMD bo inaczej sam intel i nvidia staną przed urzędem antymonopolowym
Gdyby to było tak istotne to Apple już by przejęło świat
Pewnie, ale problem w tym, że Apple produkowało i produkuje komputery biurowe, jako maszyny do pisania, i jako edytory grafiki. Takie zadania akurat nie generują postępu. Aby napisać tekst wystarczy prosta maszyna do pisania. Oczywiście Apple to ułatwia bardzo ładnie. Właśnie chodzi o to, że prawdziwy postęp wymuszają gry, programy modelujące, z coraz bardziej rzeczywistym obrazem. PC jest tu niezłym przykładem. Po co kupujemy nowy PC? No chyba nie po to aby zainstalować najnowszy system operacyjny wraz edytorem tekstowym. Kupujemy je najczęściej po to aby dziecko mogło sobie pograć w najnowsze gry, a i przy okazji tatuś się pobawi nową zdobyczą. Ale niestety architektura PC jest archaiczna, i trzeba wydawać masę pieniędzy, aby się z tego cieszyć, nie będąc pewien czy efekt będzie taki jak powinien być. Gry mogłyby być nieporównywalnie lepsze, jeśli tylko zrezygnowalibyśmy z PC x86, na rzecz bardziej specjalizowanych urządzeń, specjalizujących się w generowaniu i wyświetlaniu obrazu wielowymiarowego. Dlatego napisałem o rewolucji jaką wprowadza Sony i IBM no i także nVidia.
Czyli podsumowując, mocy obliczeniowej potrzebujemy w domu zazwyczaj tylko i wyłącznie do gier, reszta zadań nie posiada wygórowanych wymagań.
Zastanawialiście się czemu 8 tanich konsolek Playstation 3 w niejednym instytucie badawczym robi za superkomputer?
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb . Programy i ich ozdobniki potrafią zjeść bardzo dużą ilość mocy obliczeniowej. Jeżeli zostaniemy w miejscu to zaczniemy się cofać. Zobacz jakie będą wymagania programów potrzebnych do codziennych prac, za 10 lat. Potem powiedz, że nie trzeba już nic nowego wymyślać
Właśnie jestem za tym, aby przyspieszyć rozwój oprogramowania - chyba nie doczytałeś do końca mojego tekstu. Zobacz co się dzieje teraz: Microsoft wydaje coraz nowsze wersje tych samych programów i systemów operacyjnych, które nie wnoszą niczego wyjątkowego, a jednak sprawiają, że potrzebują więcej pamięci ram, i szybszych procesorów. Ja mam wrażenie, że my dzisiaj stoimy w miejscu dzięki Microsoftowi z systemem Windows, oraz procesorom Intela/AMD w architekturze x86. My jedynie wydajemy pieniądze, ale nic tak naprawdę się nie zmienia. To że za rok czy dwa lata będziesz mógł sobie kupić procesor taktowany zegarem dwa razy szybszym który posiada dwa razy większą pojemność pamięci cache, niczego tak naprawdę nie zmienia. Cieszysz się że jest szybciej, ale pomyśl o ile szybciej? Ja tutaj mówię o prawdziwej rewolucji, dzięki której komputery będą 100 razy szybsze wciągu roku, czy dwóch.
Podsumowując tutaj nie chodzi oto aby programy potrzebowały coraz więcej zasobów, bo to akurat przychodzi producentom oprogramowania z wielką łatwością i szybkością, ku uciesze producentów procesorów, ramu, itp. Powstaje pytanie: jaki rzeczywisty zysk ma z tego człowiek? Około 35 lat temu mieliśmy system okienkowy (nie wszyscy oczywiście ), i do dzisiaj praktycznie nic się nie zmieniło. Dla mnie to żaden postęp.
Właśnie. Programiści mogliby programować w asemblerze, byłoby wydajnie i bez zbędnego kodu. Lecz programiści także idą ku coraz większym ułatwienia w swojej pracy. By programować szybko i sprawnie. Jednak łatwe programy ładują bardzo dużo śmiecia do kodu. Nie mówmy, ze wszystkie programy są nieumiejętnie napisane... Oczywiście programy typu Linux których jądro ma już niemal dziesiątki lat tradycji, które mogły być latami dopracowywane, mogą mieć małe wymagania. W nowo tworzonych nie ma na to czasu. Dzisiaj wszystko trzeba szybko i tanio.
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb . Programy i ich ozdobniki potrafią zjeść bardzo dużą ilość mocy obliczeniowej. Jeżeli zostaniemy w miejscu to zaczniemy się cofać. Zobacz jakie będą wymagania programów potrzebnych do codziennych prac, za 10 lat. Potem powiedz, że nie trzeba już nic nowego wymyślać
Poprostu progamy są nieumiejętnie napisane i pożerają zasoby komputera jak szalone - bez opamiętania. Sprzęt sprzętem ale program jest również ważna sprawą, jego kod, optymalizacja, kompatybilność....
W zasadzie szybszych komputerów potrzebujemy tylko i wyłącznie do nowych gier i lepszej grafiki. Szybszych procesorów/komputerów potrzebują badacze, itp., a oni nie korzystają zazwyczaj z x86.
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb . Programy i ich ozdobniki potrafią zjeść bardzo dużą ilość mocy obliczeniowej. Jeżeli zostaniemy w miejscu to zaczniemy się cofać. Zobacz jakie będą wymagania programów potrzebnych do codziennych prac, za 10 lat. Potem powiedz, że nie trzeba już nic nowego wymyślać
IMO co rozumiesz poprzez low-end
kupwanie low'endowego procesora do high'endowej karty, to jakby miec w maluchu fotele ze skory:>
OK, jeśli tak, to się pośpieszyłem.
Ale może tak się trochę doszkolisz???? - a nie dajesz teksty o poprzedniej generacji G80....
Tu chodziło o 8800GTS na G92 i 9800GTX...
Bzdura.
Fajnie gdybyś wiedział po co mi ten procek to byś nie robił z siebie idioty
bo ten procesor jest idealny jesli chodzi o obliczenia i rozne symulacje... do gier nadaje sie.. srednio.. wlasciwie wszyscy liczacy sie programiscie bardzo narzekaja na cella. (jak i na cala architekture ps3)
Ile ty masz lat ze nabijasz sie z oczywistych prawd rynku pc? Nigdy nie oplacalo sie i nie bedzie oplacac inwestowanie w najnowsze topowe karty graficzne czy procesory. Ceny nowosci maleja blyskawicznie a ich potencjalu w 90% zastosowan przez pierwszy rok sie nie wykorzystuje. Starszy sprzet czesto jest lepszym wyborem, moc jest optymalna a cena sporo nizsza. A za roznice w cenie po roku/dwoch mozna kupic nowa, czesto bardziej wydajna karte niz topowa w chwili kompletowania calosci.
Taki Geforce 9600GT starczy aby pograć w 1280-1024 w wysokiej jakości w każda tegoroczną grę.
No może FAR CRY 2 ją nieco zagnie ale nikt na pewno nie może określić jakie wymagania będzie mieć ta gra i kiedy wyjdzie. Jeśli ukaze się np. dopiero za rok to spokojnie wtedy dostanie się za 500 zl kartę która dziś jest warta z 1200 a może i samego Radeona 4870
Po co wywalać pieniądze teraz?
Pewnie jasnowidz jesteś
szkoda
Pewnie, ale problem w tym, że Apple produkowało i produkuje komputery biurowe, jako maszyny do pisania, i jako edytory grafiki. Takie zadania akurat nie generują postępu. Aby napisać tekst wystarczy prosta maszyna do pisania. Oczywiście Apple to ułatwia bardzo ładnie. Właśnie chodzi o to, że prawdziwy postęp wymuszają gry, programy modelujące, z coraz bardziej rzeczywistym obrazem. PC jest tu niezłym przykładem. Po co kupujemy nowy PC? No chyba nie po to aby zainstalować najnowszy system operacyjny wraz edytorem tekstowym. Kupujemy je najczęściej po to aby dziecko mogło sobie pograć w najnowsze gry, a i przy okazji tatuś się pobawi nową zdobyczą. Ale niestety architektura PC jest archaiczna, i trzeba wydawać masę pieniędzy, aby się z tego cieszyć, nie będąc pewien czy efekt będzie taki jak powinien być. Gry mogłyby być nieporównywalnie lepsze, jeśli tylko zrezygnowalibyśmy z PC x86, na rzecz bardziej specjalizowanych urządzeń, specjalizujących się w generowaniu i wyświetlaniu obrazu wielowymiarowego. Dlatego napisałem o rewolucji jaką wprowadza Sony i IBM no i także nVidia.
Czyli podsumowując, mocy obliczeniowej potrzebujemy w domu zazwyczaj tylko i wyłącznie do gier, reszta zadań nie posiada wygórowanych wymagań.
Zastanawialiście się czemu 8 tanich konsolek Playstation 3 w niejednym instytucie badawczym robi za superkomputer?
Dlatego marzą mi się rewolucyjne zmiany
Właśnie jestem za tym, aby przyspieszyć rozwój oprogramowania - chyba nie doczytałeś do końca mojego tekstu. Zobacz co się dzieje teraz: Microsoft wydaje coraz nowsze wersje tych samych programów i systemów operacyjnych, które nie wnoszą niczego wyjątkowego, a jednak sprawiają, że potrzebują więcej pamięci ram, i szybszych procesorów. Ja mam wrażenie, że my dzisiaj stoimy w miejscu dzięki Microsoftowi z systemem Windows, oraz procesorom Intela/AMD w architekturze x86. My jedynie wydajemy pieniądze, ale nic tak naprawdę się nie zmienia. To że za rok czy dwa lata będziesz mógł sobie kupić procesor taktowany zegarem dwa razy szybszym który posiada dwa razy większą pojemność pamięci cache, niczego tak naprawdę nie zmienia. Cieszysz się że jest szybciej, ale pomyśl o ile szybciej? Ja tutaj mówię o prawdziwej rewolucji, dzięki której komputery będą 100 razy szybsze wciągu roku, czy dwóch.
Podsumowując tutaj nie chodzi oto aby programy potrzebowały coraz więcej zasobów, bo to akurat przychodzi producentom oprogramowania z wielką łatwością i szybkością, ku uciesze producentów procesorów, ramu, itp. Powstaje pytanie: jaki rzeczywisty zysk ma z tego człowiek? Około 35 lat temu mieliśmy system okienkowy (nie wszyscy oczywiście
Właśnie. Programiści mogliby programować w asemblerze, byłoby wydajnie i bez zbędnego kodu. Lecz programiści także idą ku coraz większym ułatwienia w swojej pracy. By programować szybko i sprawnie. Jednak łatwe programy ładują bardzo dużo śmiecia do kodu.
Nie mówmy, ze wszystkie programy są nieumiejętnie napisane... Oczywiście programy typu Linux których jądro ma już niemal dziesiątki lat tradycji, które mogły być latami dopracowywane, mogą mieć małe wymagania. W nowo tworzonych nie ma na to czasu. Dzisiaj wszystko trzeba szybko i tanio.
Poprostu progamy są nieumiejętnie napisane i pożerają zasoby komputera jak szalone - bez opamiętania. Sprzęt sprzętem ale program jest również ważna sprawą, jego kod, optymalizacja, kompatybilność....
Na podobnej podstawię, Bill Gates opowiadał, że nie trzeba więcej RAM-u niż 640 kb