Stanie na tym, że jakiś student z warszawy będzie sobie dorabiał A dlaczego? Ponieważ osoby przed studiami nie spełniają kryterium wiekowego, a osoby po studiach zwykle nie potrzebują posiadać znajomości poprawnej polszczyzny, aby zarabiać te około 3-4 tysiące.
Jak to miło, że moje ulubione pismo komputerowe szuka świeżej krwi
Kurde... Gdybym był 3 lata starszy Od małego marzyłem, aby pracować w jakiejś redakcji, gdzie mógłbym pisać o grach lub sprzęcie komputerowym... Może kiedyś będzie mi to dane.
Wynagrodzenie na poziomie 2-5 tys. złotych miesięcznie netto (zależnie od wkładu pracy i umiejętności)
szkoda, że takie słabe wynagrodzenie nawet nie chciało by mi się składać CV poza tym pracę uważam za ciekawą (tak mi sie przynajmniej wydaje) mam nadzieję, że wkrótce na łamach pclabu będzie pojawiało się więcej artykułów
Rozumiem, rozumiem . Po prostu, wg mnie przedział wiekowy powinien dotyczyć osób bez żadnego doświadczenia. Ale gdybym sam brał ludzi do serwisu (zwłaszcza tak dużego) też pewnie narzuciłbym podobne zasady .
A zastanowcie sie. Macie mniej niz 20 lat i liczycie na to, ze ktos Wam zaufa? Ja mam wiecej niz 20lat i sam nie byłbym pewien czy dotrzymalbym powierzonych mi zadań. Tutaj chodzi właśnie o to, że ludzie młodzi niekoniecznie podejda do sprawy poważnie
Wiesz, może komuś bez doświadczenia nie można zaufać. Ale jeśli inni pracodawcy mogą za tą osobę poręczyć, to czemu nie?
hmm, zglosilbym sie, gdyby nie odleglosc od wawy - circa 2600km. englisz lenglydz znam nawet nawet, po polsku tez IMO dosc poprawnie szprecham, zdziebko dojcze spikuje a i kryterium wiekowe spelniam. do wawy bym sie mogl bujnac czasem albo gdzies w okolicy bym zamieszkal. wynagrodzenie dosc satysfakcjonujace a i pisac lubie. moglbym mysle o lapkach, cyfrakach i wzxglednie komorkach pisac (moze i wiecej, ale brak expertyzy wiec niechby sie bardziej wykwalifikowani w danej materii wypowiadali). problem w tym ze min do wrzesnia trzeba mi z powrotem czekac, bo na dzien dzisiejszy nie zabiore sie ze swoim pierdolnikiem nawet jesli autokarem przyszlo mi wracac (ze 3 kursy by mnie wyszly) wiec czekam az kumpel tez bedzie wracal i sie fura moze spakujemy.
jak juz wroce do polski to i tak sie odezwe do redakcji z probka tworczosci. a noz widelec beda mieli zapotrzebowanie no wiec zycze powodzenia innym na ten czas
Ja wiem... W sumie fajna oferta jak ktos w Warszawie siedzi Zycze wam powodzenia w poszukiwaniu logicznie myslacych redaktorow. Moze jakis specjalista od kart muzycznych sie znajdzie Albo taki co ma polapane kwetie GPL, BSD i innych tegot ypu licencji, no i zna sie cos na unixach. Przydala by sietez osoba piszaca cos glebiej, jak za dawnych lat A ze to jakas nowa funkcja jest w sterownikach do danego urzadzenia, ktorej jeszcze nie aktywowano, ale cos juz to moze dac do zrozumienia, albo ze dany sprzet jest bardziej programowalny niz sie wydawalo...
@smokPospolity: Linux+ powiadasz... napisz mi kiedy ukaze sie tam jakiś twój art to kupie ten numer
OldSkull, nie denerwuj... Idę opieprzyć starych, że nie zrobili mnie 2 lata wcześniej
A dlaczego? Ponieważ osoby przed studiami nie spełniają kryterium wiekowego, a osoby po studiach zwykle nie potrzebują posiadać znajomości poprawnej polszczyzny, aby zarabiać te około 3-4 tysiące.
Jak to miło, że moje ulubione pismo komputerowe szuka świeżej krwi
Od małego marzyłem, aby pracować w jakiejś redakcji, gdzie mógłbym pisać o grach lub sprzęcie komputerowym... Może kiedyś będzie mi to dane.
nawet nie chciało by mi się składać CV
Więc jeśli nie masz nic ciekawszego do napisania, to lepiej nic nie pisz...
A taka praca jako np. dodatkowa z taką pensją to bardzo OK.
Wszystko można pogodzić...
szkoda, że takie słabe wynagrodzenie
nawet nie chciało by mi się składać CV
poza tym pracę uważam za ciekawą (tak mi sie przynajmniej wydaje)
mam nadzieję, że wkrótce na łamach pclabu będzie pojawiało się więcej artykułów
Wprawdzie mam do Wawy ok. 220 km. ale pisać przecież mogę w domu.
Od czerwca będę miał już na poważnie firmę komuterowo/serwisową, więc można jakoś zawężyć współpracę - jeśli chodzi np. o sprzęt.
Jestem również bardzo zainteresowany...
podpisuje się rencyma i nogyma
co do mnie... 2 lata za smarkaty, od wawy 400km. Reszta by pasowała
maybe next time
@Tommo: o czym byś pisał?
Mam pytanie.
Czy wymóg mieszkania w Wawie/ dojeżdżania co jakiś czas jest konieczny?
Bo raz na jakiś czas mógłbym dojechać, chociaż na dzień dzisiejszy to "na dwoje babka wróżyła".
Resztę kryteriów myślę, że spełniam
Byłbym serio zainteresowany współpracą
Masz jakieś przykre doświadczenia związane ze stolicą?
Wiesz, może komuś bez doświadczenia nie można zaufać. Ale jeśli inni pracodawcy mogą za tą osobę poręczyć, to czemu nie?
jak juz wroce do polski to i tak sie odezwe do redakcji z probka tworczosci. a noz widelec beda mieli zapotrzebowanie