Prawda jest taka, że to klienci zweryfikują, czy ten produkt im odpowiada, czy nie. Każdy ma swoje potrzeby.
Co do wielkości, napisałem ze sansa clip ma podobne rozmiary, tylko w grubości jest znacząca różnica. Sansa ma też mniejszy ekran(kilku-kolorowy?), w zio mam wyświetlacz oledowy 262 tys kolorów. Portfel podałem, jako przykład, bo faktycznie się tam mieści. Jak bym miał sie w to bardziej zgłębiać to chyba po to nosisz karty w portfelu , żeby sie nie pogięły, etc. ?
Co do dźwięku, nie ma rzeczy idealnych, także u innych producentów, zawsze można się do czegoś przyczepić, czyż nie? Brestinder Sam używasz Sansy z markowymi słuchawkami wysokiej jakości, Sansa Clip 1gb + Sennheiser HD 25-1, które nie sa tanie (ewnie ponad 800 zł a za to mozna już kilka playerów kupić), choć nie wątpię, że jakość dźwięku w nich jest znacznie lepsza od standardowych słuchawek Creative'a, Ipoda czy Sandiska.
wsumie iriver e100 tez niejest szumny w porownaniu do np. clix'a 2 , albo e10 clixa 1 ... ale playerek przyjemny ;]
co do modeconna, o bebechach tego odtwarzacza mozna sie przekonac juz po samych menusach ( nieraz moga duzo powiedziec ) watpie zeby srodek roznil sie czyms od mpowerow, larkow etc...
no i rozmiary tego zio w porownaniu do clipa , jezeli o cm szerszy player i o 2 cm dluzszy player jest tak samo duzy jak player o ten 1 cm i 2cm mniejszy, to chyba ominela mnie matematyka w szkole... po zdjeciu klipsa z clipa player ma 1cm grubosci, wiem do portfela niewejdzie, ale wsumie zastanawia mnie jaki masz porfel ze ci wchodzi do miejsca na karte kredytowa ten player, a moze wsumie twoje karty kredytowe tez maja 5,5mm ?? zycze mu dlugiego zycia w tym portfelu.
mialem w swoim zyciu : sanse m240, c240 , e130 , irivera ifp-899 , samsunga yp-z5 , meizu m6 i teraz clipa, wsumie z tej ferajny tylko ifp byl lepszy od clipa dziwiekowo, ale wsumie player legeda ze swoim niebotycznym ponadczasowym dzwiekiem.
Chciałem zauważyć ze pytałem konkretnie o samą jakość dźwięku, tzn co jest z nią nie tak?
Słuchaj, męczę się już tydzień z opisaniem tego nie używając słówka na "ch" ;P Szczegółowość, rozpiętość skali, jakość basów, sopranów (skrzeczą) no i pokaźne szumy. Mam je porównać do samych siebie, tyle ;P
Jednak te Modecomy to nie takie szroty.Są dużo lepsze od chińskich no-name.
Tak, bo mają nadrukowany znaczek "firmowy". Parę empetrójaków mi się przez łapy przewinęło, owe Modecomy były jednymi z najgorszych. Już wolę mp3 z allegro za 15zł/kg bo przynajmniej mają oddzielne przyciski do regulacji natężenia dźwięku (w przeciwieństwie do Nevio )
tandeta wykonania, oporność menu, wolny transfer no i przede wszystkim jakość dźwięku. A Maxo i Nevio są żałosne pod tym względem ;P
Chciałem zauważyć ze pytałem konkretnie o samą jakość dźwięku, tzn co jest z nią nie tak? Z tą tandetą wykonania to bym się spierał, wyglada schludnie, nic nie trzeszczy nic nie skrzypi, spasowanie też jest dobre. Faktycznie sam transfer Zio nie jest najlepszy ale przynajmniej ja wrzucam cała muzykę i nie zmieniam jej co dwa dni. Może raz na miesiąc, wiec słabszy transfer mi nie przeszkadza. Nie znam Maxo i Nevio więc się nie wypowiadam.
Skoro są tak kiepskie to może warto je porównać z konkurencją, zajmujesz sie tym, chyba? Niech wszystko wyjdzie w "praniu".
Nie uważam żeby mi słoń na ucho nadepnął no ale nie mam też słuchu absolutnego, jak ty może? Słucham dobrej muzyki rockowe a do tych celów wystarcza mi w zupełności.
Audiofilem nie jestem, ale jak mi grajek Zeppelinów czy Floydów kaleczy to nie jestem mu w stanie tego darować ;D
Dodam tylko, weźcie coś najpierw do reki, przetestujcie a potem wydawajcie osądy. Bo to dziecinada jechać po czymś czego się na oczy nie widziało, nie słyszało.
Leżą u mnie w szafce i się redakcja burzy że z recką się nie wyrabiam ;D Są tak złe, że napisanie o nich czegokolwiek bez użycia "mało profesjonalnych" określeń graniczy z cudem. Ale pewnie to dlatego, że mój wewnętrzny słowniczek ubogi jest
Nie uważam żeby mi słoń na ucho nadepnął no ale nie mam też słuchu absolutnego, jak ty może? Słucham dobrej muzyki rockowe a do tych celów wystarcza mi w zupełności.
Dodam tylko, weźcie coś najpierw do reki, przetestujcie a potem wydawajcie osądy. Bo to dziecinada jechać po czymś czego się na oczy nie widziało, nie słyszało.
Co do dźwięku, nie mam żadnych zastrzeżeń. Słuchałem muzyki już na kilku odtwarzaczach i jakość jest porównywalna. Dlaczego piszecie, że jakość dźwięku musi być kiepska, sprawdzaliście? Prawda jest taka , że wiele zależy od słuchawek a nie samego urządzenia. Pozdro
Tak, sprawdzaliśmy. Suoń ci na ucho nadepnął w takim razie ;P Clip ROX - jak na razie najlepiej grający empetrójak jaki miałem w łapach
Faktycznie artykuł mało rzetelny, jednak nie zgodzę sie z niektórymi, że odtwarzacza niewarte zainteresowania. Kupiłem Zio (2GB) jakiś czas temu i jestem bardzo zadowolony, designem wymiata. Zdjęcia tego nie pokazują. Sansa clip wymiękła z wygładu. Wielkość praktycznie ta sama, jednak grubość sprawia, że mogę go spokojnie schować do portfela w miejsce karty kredytowej. A to już coś. Ale o gustach sie nie dyskutuje. Co do dźwięku, nie mam żadnych zastrzeżeń. Słuchałem muzyki już na kilku odtwarzaczach i jakość jest porównywalna. Dlaczego piszecie, że jakość dźwięku musi być kiepska, sprawdzaliście? Prawda jest taka , że wiele zależy od słuchawek a nie samego urządzenia. Pozdro
Co do wielkości, napisałem ze sansa clip ma podobne rozmiary, tylko w grubości jest znacząca różnica. Sansa ma też mniejszy ekran(kilku-kolorowy?), w zio mam wyświetlacz oledowy 262 tys kolorów.
Portfel podałem, jako przykład, bo faktycznie się tam mieści. Jak bym miał sie w to bardziej zgłębiać to chyba po to nosisz karty w portfelu , żeby sie nie pogięły, etc. ?
Co do dźwięku, nie ma rzeczy idealnych, także u innych producentów, zawsze można się do czegoś przyczepić, czyż nie?
Brestinder
Sam używasz Sansy z markowymi słuchawkami wysokiej jakości, Sansa Clip 1gb + Sennheiser HD 25-1, które nie sa tanie (ewnie ponad 800 zł a za to mozna już kilka playerów kupić), choć nie wątpię, że jakość dźwięku w nich jest znacznie lepsza od standardowych słuchawek Creative'a, Ipoda czy Sandiska.
co do modeconna, o bebechach tego odtwarzacza mozna sie przekonac juz po samych menusach ( nieraz moga duzo powiedziec ) watpie zeby srodek roznil sie czyms od mpowerow, larkow etc...
no i rozmiary tego zio w porownaniu do clipa , jezeli o cm szerszy player i o 2 cm dluzszy player jest tak samo duzy jak player o ten 1 cm i 2cm mniejszy, to chyba ominela mnie matematyka w szkole... po zdjeciu klipsa z clipa player ma 1cm grubosci, wiem do portfela niewejdzie, ale wsumie zastanawia mnie jaki masz porfel ze ci wchodzi do miejsca na karte kredytowa ten player, a moze wsumie twoje karty kredytowe tez maja 5,5mm ?? zycze mu dlugiego zycia w tym portfelu.
mialem w swoim zyciu : sanse m240, c240 , e130 , irivera ifp-899 , samsunga yp-z5 , meizu m6 i teraz clipa, wsumie z tej ferajny tylko ifp byl lepszy od clipa dziwiekowo, ale wsumie player legeda ze swoim niebotycznym ponadczasowym dzwiekiem.
POzdr.
Słuchaj, męczę się już tydzień z opisaniem tego nie używając słówka na "ch" ;P Szczegółowość, rozpiętość skali, jakość basów, sopranów (skrzeczą) no i pokaźne szumy. Mam je porównać do samych siebie, tyle ;P
Tak, bo mają nadrukowany znaczek "firmowy". Parę empetrójaków mi się przez łapy przewinęło, owe Modecomy były jednymi z najgorszych. Już wolę mp3 z allegro za 15zł/kg bo przynajmniej mają oddzielne przyciski do regulacji natężenia dźwięku (w przeciwieństwie do Nevio
Chciałem zauważyć ze pytałem konkretnie o samą jakość dźwięku, tzn co jest z nią nie tak?
Z tą tandetą wykonania to bym się spierał, wyglada schludnie, nic nie trzeszczy nic nie skrzypi, spasowanie też jest dobre. Faktycznie sam transfer Zio nie jest najlepszy ale przynajmniej ja wrzucam cała muzykę i nie zmieniam jej co dwa dni. Może raz na miesiąc, wiec słabszy transfer mi nie przeszkadza.
Nie znam Maxo i Nevio więc się nie wypowiadam.
Skoro są tak kiepskie to może warto je porównać z konkurencją, zajmujesz sie tym, chyba? Niech wszystko wyjdzie w "praniu".
Ciekawe czy wytrzymaja upadek z 5 cm.
Tak, nawet z 15
Ciekawe czy wytrzymaja upadek z 5 cm.
Nie wiem jak inne ale co jest w nich takiego złego, co Ci tak bardzo nie pasuje?
Audiofilem nie jestem, ale jak mi grajek Zeppelinów czy Floydów kaleczy to nie jestem mu w stanie tego darować ;D
Leżą u mnie w szafce i się redakcja burzy że z recką się nie wyrabiam ;D Są tak złe, że napisanie o nich czegokolwiek bez użycia "mało profesjonalnych" określeń graniczy z cudem. Ale pewnie to dlatego, że mój wewnętrzny słowniczek ubogi jest
Dodam tylko, weźcie coś najpierw do reki, przetestujcie a potem wydawajcie osądy. Bo to dziecinada jechać po czymś czego się na oczy nie widziało, nie słyszało.
za 2k zł...
wiele od słuchawek, ale żeby słuchawki dobrze zagrały muszą mieć dobre źródło, tego nie oszukasz. jak to mówią - z gówna bata nie ukręcisz:
Pozdro
Tak, sprawdzaliśmy. Suoń ci na ucho nadepnął w takim razie ;P Clip ROX - jak na razie najlepiej grający empetrójak jaki miałem w łapach
Kupiłem Zio (2GB) jakiś czas temu i jestem bardzo zadowolony, designem wymiata. Zdjęcia tego nie pokazują. Sansa clip wymiękła z wygładu. Wielkość praktycznie ta sama, jednak grubość sprawia, że mogę go spokojnie schować do portfela w miejsce karty kredytowej. A to już coś. Ale o gustach sie nie dyskutuje.
Co do dźwięku, nie mam żadnych zastrzeżeń. Słuchałem muzyki już na kilku odtwarzaczach i jakość jest porównywalna. Dlaczego piszecie, że jakość dźwięku musi być kiepska, sprawdzaliście? Prawda jest taka , że wiele zależy od słuchawek a nie samego urządzenia.
Pozdro