Ależ Panowie, o czym wy mówicie? Jaka archiwizacja na DVD? Dyski twarde? Jak archiwizować większe dane to streamer i taśma i po sprawie. Przewaga dysku jest taka, że czas dostępu jest zdecydowanie lepszy a ponadto mamy większy zakres możliwości (no chyba że ktoś wszystko na DVD-RW archiwizuje ). Natomiast co do ulotności danych z dysku to mam własne doświadczenia i to sporo. Dziś gratisowo dysk systemowy na 2 kompie nie chciał się odpalić. Po chwili zabawy ruszył, ale ponieważ na tamtym mam trochę softu akademickiego (do którego instalek już niet) to miałem stracha A takie dyski dla mnie z racji ceny nie mają sensu. Teraz jestem w fazie planowania czegoś w stylu 3 x 200GB raid 5 albo 4 x ileśtam 0+1 lub 1+0. Nie bawię się w obróbkę danych multimedialnych aby mieć potrzebę posiadania takich dysiorów, co nie zmienia faktu że jeśłi robić test, to najlepiej najnowszych produktów. Ewentualnie założyć od razu że jest to test większej ilości i po prostu robić jego update regularnie. W ten sposób uzyska się to samo.
Nie wiem czy ktoś to zauważył ale na stronie drugiej jest dziwnie brzmiący nagłówek wykresu wyników z HDTach: użycie CPU w MB/s. Albo ja przespałem coś albo była reowlucja i się to inaczje mierzy - powinno być w %. Zmieńcie bo brzmi to beznadziejnie.
Nie wiem czy ktoś to zauważył ale na stronie drugiej jest dziwnie brzmiący nagłówek wykresu wyników z HDTach: użycie CPU w MB/s. Albo ja przespałem coś albo była reowlucja i się to inaczje mierzy - powinno być w %. Zmieńcie bo brzmi to beznadziejnie.
Test troche bez sensu - za mala skala porownawcza zeby wyciagac jakies wnioski. Testow tego dysku jest na sieci pelno i kazdy moze sie przekonac co on potrafi. Dziwne ze przy zaledwie paru modelach o tej wielkosci nie da sie porownac wszystkich na raz.
Akurat posiadam tego WD od tygodnia - transfer mam nizszy (ponad 76MB/s), temperatury nizsze (38st po 3 godzinach testu powierzchni WD Diagnostic) ale jest maly wiatraczek ktory go chlodzi.
Co do glosnosci to ciezko mi sie wypowiadac - troche slychac mechanike i obudowa dudni ale juz niedlugo bedzie siedzial na gumie i powinno byc lepiej. Testy robilem na Vista 32 home premium, plyta Abit AB9 - chyba najwieksze znaczenie ma chipset plyty glownej bo roznice sa do 10MB/s w roznych testach - to byloby ciekawe porownanie - ten sam dysk na roznych chipsetach plyty.
Płyty DVD można mieć za 80 gr poza tym są wygodniejsze w archiwizacji. Nie musisz latać z dyskiem. 1 GB dyskowy masz za 70 gr, a na DVD masz 4 GB za 80 gr.
Płyty wygodniejsze w archiwizacji? To chyba był angielski żarcik. Przewaga dysku twardego nad płytą DVD: - nie trzeba co chwilę kupować - nie trzeba tracić czasu na nagrywanie - nie trzeba układać i zajmować miejsca na półkach - nie trzeba szukać w stercie gdy ma się nieporządek - nie trzeba słuchać głośnego napędu
Jedyny minus, za to jak stąd do Honolulu - utrata danych jeśli dysk padnie. Dlatego jeśli ktoś ma więcej kasy na wydanie to można kupić 2 dyski i jeden z nich schować w szafce. Fakt, że nie jest to tanie rozwiązanie, ale jeśli komuś zależy na superwygodzie i bezpieczeństwie które wynosi niemal 100%, to chyba jest to najlepszy pomysł na archiwizację.
Barakuda. tylko w nowszej wersji. Dziwne pytania odnosnie tego testu: - dlaczego porownano dysk jak by nie patrzec poprzedniej generacji, gdy jest dostepna barracuda 7200.11 (sredni transfer 89 mb/s, zaczyna sie od 120, schodzi do 65) - seagate jest znany ze swoich zworek, ktore limituja szybkosc interfejsu do SATA-I - czy na pewno w tescie ta zworka byla zdjeta? Wyniki burst mode sugeruja, ze chyba nie (mam trzy takie dyski w kompie i zaden z nich nie ma bursta na tak niskim poziomie).
Z innej beczki - ostatnie serie barracud - 7200.10 i 7200.11 sa glosne. Oczywiscie nie na papierze - ale dzwiek dysku zostal 'przesuniety' w rejestry, na ktore w teorii nie zwrocimy uwage - problem jest nieistotny przy jednym dysku, ale przy trzech pracujacych w poblizu siebie jazgot jest slyszalny - dlatego zastanawiam sie nad zmiana firmy... - taki szelest mocny sie wydobywa i wysoki ton na skraju sluchu - ale mocno drazniacy wprzy wyciszonej obudowie i zainstalowanym LC...
Co do dysków, to ja mam 2xSamsung 80GB (w zupełności starcza te 160GB) i nie mam pojęcia po co zwykłemu użytkownikowi 750GB
Jak to nie rozumiesz? A gdzie podzieją 3 sezony "Zagubionych", 6 sezonów "Soprano","Gotowych na wszystko" i "Czterech pancernych"? Przecież każdą serią ogląda się przynajmniej raz w miesiącu! Do tego co najmniej 100 gier po 4 giga każda. To nie szkodzi, że we wszystkie nawet nie zagra, ale ma!
dopiero co wymieniłem jedną ze 160-tek Maxtora na 5000AAKS... to był bardzo dobry pomysł. do wymiany jest jeszcze jedna 160-tka... pewnie zmiana na 7500AAKS do porównania mam też 2x320 od Seagate, 320 i 250 od Maxtora - WD kładzie je wszystkie na łopatki! temperaturą się nie martwię, mam przy dyskach 3 wiatraki 90mm, więc w najgorszym stresie, kiedy wszystkie prawie pracują ich temp dochodzi do max 45 stopni (a nie często się to zdaża . nie ma to jak mania wielkości (dysków). na ten pomysł wpadłem już 3,5 roku temu, kiedy nowe płyty nagrane nową nagrywarką okazały się... no cóż, na dzień następny były w śmieciach, a ja zastanawiałem się ile czasu mi zajmie odtworzenie ich zawartości. teraz zamiast zastawiać szafy płytami, trzymam wszystko na 2,5TB dysków (do tej pory żadnej awarii).
Swięte słowa, co na dysku to pod ręką, płyty to szmelc!!!!!!!!! Nawet jak dostane coś na płycie to od razu robie "wirtuala".
Niektórzy widząc zwiększające się ciągle cyferki określające pojemność dysków twardych łapią się za głowę nie mogąc zrozumieć, po co komu taka olbrzymia przestrzeń. Otóż w dobie materiałów high-definition duża ilość GB jest bardzo ważna, tym bardziej, że niektórzy producenci już "przebąkują" o kolejnych wcieleniach formatu cyfrowego wysokiej jakości (QFHD, UHDV). Duża pojemność nośników jest szczególnie ważna dla osób zajmujących się obróbką materiałow wideo, już nie tylko w jakości DVD, ale przede wszystkim w 720p i 1080p, które w formie surowej potrawią sporo zajmować.
Bardzo dobry argument , ja się w HD bawie dopiero niecałe 2 miesiące, a już mam zapchane > 600Gb...
Jednak nie ukrywam, że przydały by się też jakieś małe i wydajne dyski, na system, czego nie ma i podejrzewam, że jeszcze długo nie będzie...
chyba "innym razem" ;) :P ja dobrze widzialem ze on ma ponad 50 decybeli? :hmm:
nie "innym razem", tylko "inną razą", absolutnie poprawnie... chyba nigdy nie byłeś w sytuacji typu: grupa dyskutuje, jak się podzielić... przywódca więc mówi "no to podzielimy się tak narazie, a potem pomyślimy", i dzieli. i tak powstaje razia nr1, razia nr2 i razia nr3". normalka :D co do 50dB... przeczytałeś mam nadzieję, że to z odległości 2,5cm...? jeśli nie robi to na tobie wrażenia, ustaw dzwonek w tel na minimum, przystaw głośniczek do ucha, i zadzwoń. na własną odpowiedzialność. zobaczysz że to co słychać w budzie, to co innego niż to co słychać przed monitorem.
Przejdzie ci po pierwszej awarii, przekonasz się jak bardzo "ulotne" są dane na dysku twardym gdy stracisz kilkaset GB :E Uwierz mi przerabiałem ten temat na własnej skórze gdy padł mi twardziel 250 GB zapełniony prawie po brzegi. :o Udało mi sie odzyskać jedynie kilka GB najważniejszych danych właśnie dzięki kilku płytkom DVD. Mimo zalet i dużej pojemności twardziel to nadal urządzenie w części mechaniczne i podatne na awarię. Nagrana płyta poleży w odpowiednich warunkach kilka lat a wystarczy drobna awaria mechaniczna i całą zawartość dysku szlag trafia :mad2:
przejdzie, uważasz? w poprzednim kompie, jeszcze za czasów dysków 80GB miałem awarię. dysk padł... nie mechanicznie, tylko coś się zwaliło z partycjami - jeszcze zielony w kompach byłem, a jakoś odzyskałem. nawet więcej niż chciałem, bo i usunięte rzeczy się odnalazły. mechaniczne awarie dysków są bardzo rzadko spotykane, najczęściej są to sprawy typu "zginęła mi partycja"... a to się da łątwo odzyskać.
Płyty wygodniejsze w archiwizacji? To chyba był angielski żarcik. Przewaga dysku twardego nad płytą DVD: - nie trzeba co chwilę kupować - nie trzeba tracić czasu na nagrywanie - nie trzeba układać i zajmować miejsca na półkach - nie trzeba szukać w stercie gdy ma się nieporządek - nie trzeba słuchać głośnego napędu
Jedyny minus, za to jak stąd do Honolulu - utrata danych jeśli dysk padnie. Dlatego jeśli ktoś ma więcej kasy na wydanie to można kupić 2 dyski i jeden z nich schować w szafce. Fakt, że nie jest to tanie rozwiązanie, ale jeśli komuś zależy na superwygodzie i bezpieczeństwie które wynosi niemal 100%, to chyba jest to najlepszy pomysł na archiwizację.
Dysk miażdży wszelkie płyty. A jeśli chodzi o padanie dysków to ostatnio z ciekawości odpaliłem 11 letniedo P200 z dyskiem 2,5 GB i działał tyle że padło troche sektorów, ale wszystkie dane zdołałem odzyskać(nie były mi potrzebne ale chciałem sprawdzić).
Jeśli chodzi o Bochatera artykułu to dobry dysk i tani, gdyby tylko jeszcze nie ta temperatura.
Dysk miażdży wszelkie płyty. :E A jeśli chodzi o padanie dysków to ostatnio z ciekawości odpaliłem 11 letniedo P200 z dyskiem 2,5 GB i działał tyle że padło trocze sektorów, ale wszystkie dane zdołałem odzyskać(nie były mi potrzebne ale chciałem sprawdzić). :thumbup:
jak się o dysk (cały komputer!) dba, to tylko nieprzewidziane zjawiska typu pijany kolega, szalony kot, czy nisko latający piorun kulisty mogą nasze dyski uszkodzić. ta 160-tka co ją dopiero co na 5000AAKS wymieniłem działała w moim kompie przez prawie 35'000h. zanim oddałem ją kumplowi, sprawdziłem czy nie ma żadnych badsectorów, czy wydajność dysku nie spadała - wszystko było w takim stanie jak 4 lata temu kiedy ten dysk kupilem (w miedzyczasie 'zgubiłem' jedną partycję - wszystko odzyskane).
Wyniki barracudy są podejrzane. Panowie w redakcji wiedzą, że na tych dyskach jest zworka, która prawdopodobnie wymusza tryb SATA1 i że tryb ten jest domyślnie włączony? Przynajmniej mój egzemplarz (320GB) oraz jeden znajomego (250GB) tak miały. Po usunięciu zworki prędkość w burst skoczyła z ok 150 na ponad 200MB/s.
To jedno, a drugie - jak dyski miały ustawiony AAM (acoustic management) - albo przeoczyłem, albo ani słowa o tym w teście. A możliwe są co najmniej dwie kombinacje - AAM włączony i wyłączony. Oba dyski zapewne wspierają AAM (nie spotkałem się z żadnym nowym, który by nie wspierał). Ustawienia AAM zasadniczo wpływają na wyniki w kategorii 'average access time'. Trzecia sprawa - czy dla dysków SATA Seagate nie ma możliwości zmiany przez SeaTools innych parametrów, które wpływają na wydajność. Dla dysku cheetah 10k7 który mam (scsi) jest kilka ustawień, które bardzo wpływają na wyniki benchmarku HDTach. Podsumowując - test "po łebkach".
tak w ogole, to czy ma to jakies znaczenie ktory dysk jest szybszy? nawet te 15s przy kopiowaniu duzego pliku chyba nikogo nie zbawi. a co cieszy to to, ze teraz 1gb kosztuje ok 70gr i jak to sie ma do cen dvd? lepiej kupowac duzy dysk niz nagrywac plyty
czyli jak na razie cztery razy wiecej Ale z checia bym wypieprzyl te wszystkie DVD i zgral to na twardziela, tylko jak na razie ceny zewnetrznych dyskow troszke mnie przerastaja ;P
tak w ogole, to czy ma to jakies znaczenie ktory dysk jest szybszy? nawet te 15s przy kopiowaniu duzego pliku chyba nikogo nie zbawi. a co cieszy to to, ze teraz 1gb kosztuje ok 70gr i jak to sie ma do cen dvd? lepiej kupowac duzy dysk niz nagrywac plyty
Chyba coś u kolegi z matematyką kulawo.Napisałeś że jeden GB kosztuje 70 gr to jak to się ma do kwoty 1.20 zł za płyte dvd na której zmieścisz 4.4 GB Chyba jest tu jakiś błąd
Inna sprawa że dysk jest dużo wygodniejszy w użyciu.Nietrzeba przeszukiwać ileś płyt żeby znaleść to co nas interesuje. Chociaż ja mam wszysytko skatalogowane a płytki ponumerowane więc wyszukuje w programiku co potrzebuje i już wiem po płytke z jakim numerkiem sięgnąć.
jak się o dysk (cały komputer!) dba, to tylko nieprzewidziane zjawiska typu pijany kolega, szalony kot, czy nisko latający piorun kulisty mogą nasze dyski uszkodzić. ta 160-tka co ją dopiero co na 5000AAKS wymieniłem działała w moim kompie przez prawie 35'000h. zanim oddałem ją kumplowi, sprawdziłem czy nie ma żadnych badsectorów, czy wydajność dysku nie spadała - wszystko było w takim stanie jak 4 lata temu kiedy ten dysk kupilem (w miedzyczasie 'zgubiłem' jedną partycję - wszystko odzyskane).
35000 roboczogodzin podzielone na 4 (latka), podzielone na 365 (dni) daje w przybliżeniu 23,97 h pracy na dobę. Nie ma co, opowieści wigilijne rządzą
A odnośnie tych zdarzeń losowych. Właśnie po to robi się backupy aby ich uniknąć, ponieważ szansy na ich przewidzenie raczej nie masz (zgodnie z ich nazwą). Przy czym wcześniej była mowa o awariach, nie o usterkach. O ile rzeczywiście trudno w domowych warunkach o uszkodzenie mechaniki, to jeśli padnie Tobie coś z elektroniki to sam danych nie odzyskasz. Poza tym mój 8 letni Kawior ma taką przypadłość że wystarczy lekko puknąć w niego, obok niego, w obudowę, i potrafi się wyłączyć. Któregoś pięknego dnia pewnie już nie wstanie a ja nie będę w stanie odratować danych. Mój drugi stary dysior wykazuje problemy z rozpędzeniem talerzy (raz mu się udaje raz nie). Jeśli obie usterki przejdą w stan permanentny to choćbym się skichał to danych nie odzyskam. A nie przypominam sobie abym wlewał do środka syfy, otwierał go i czyścił czy też robił jakiekolwiek rzeczy, które byłyby przeciwne rozumianemu przez Ciebie "dbaniu" o dysk. W mojej karierze miałem do czynienia z kilkunastoma dyskami i czasami jesteś po prostu bezsilny.
Ekonomicznie najlepszym i jednocześnie najbezpieczniejszym wyjściem jest RAID zabezpieczający dane (np. 5) + archiwizacja części danych na DVD (może być RW)
Do niektorych nie dociera ze dyski seagate z serii 10, a nawet 11 sa przecietne, dlatego polecam powyzszy artykul. Dobrze wygladaja w testach hdtach...
A takie dyski dla mnie z racji ceny nie mają sensu. Teraz jestem w fazie planowania czegoś w stylu 3 x 200GB raid 5 albo 4 x ileśtam 0+1 lub 1+0. Nie bawię się w obróbkę danych multimedialnych aby mieć potrzebę posiadania takich dysiorów, co nie zmienia faktu że jeśłi robić test, to najlepiej najnowszych produktów. Ewentualnie założyć od razu że jest to test większej ilości i po prostu robić jego update regularnie. W ten sposób uzyska się to samo.
Poprawione. Dzięki
Akurat posiadam tego WD od tygodnia - transfer mam nizszy (ponad 76MB/s), temperatury nizsze (38st po 3 godzinach testu powierzchni WD Diagnostic) ale jest maly wiatraczek ktory go chlodzi.
Co do glosnosci to ciezko mi sie wypowiadac - troche slychac mechanike i obudowa dudni ale juz niedlugo bedzie siedzial na gumie i powinno byc lepiej.
Testy robilem na Vista 32 home premium, plyta Abit AB9 - chyba najwieksze znaczenie ma chipset plyty glownej bo roznice sa do 10MB/s w roznych testach - to byloby ciekawe porownanie - ten sam dysk na roznych chipsetach plyty.
http://www.allegro.pl/item299564302_tdk_dv...zt_rzeszow.html
Przewaga dysku twardego nad płytą DVD:
- nie trzeba co chwilę kupować
- nie trzeba tracić czasu na nagrywanie
- nie trzeba układać i zajmować miejsca na półkach
- nie trzeba szukać w stercie gdy ma się nieporządek
- nie trzeba słuchać głośnego napędu
Jedyny minus, za to jak stąd do Honolulu - utrata danych jeśli dysk padnie.
Dlatego jeśli ktoś ma więcej kasy na wydanie to można kupić 2 dyski i jeden
z nich schować w szafce. Fakt, że nie jest to tanie rozwiązanie, ale jeśli komuś
zależy na superwygodzie i bezpieczeństwie które wynosi niemal 100%, to chyba
jest to najlepszy pomysł na archiwizację.
Dziwne pytania odnosnie tego testu:
- dlaczego porownano dysk jak by nie patrzec poprzedniej generacji, gdy jest dostepna barracuda 7200.11 (sredni transfer 89 mb/s, zaczyna sie od 120, schodzi do 65)
- seagate jest znany ze swoich zworek, ktore limituja szybkosc interfejsu do SATA-I - czy na pewno w tescie ta zworka byla zdjeta? Wyniki burst mode sugeruja, ze chyba nie (mam trzy takie dyski w kompie i zaden z nich nie ma bursta na tak niskim poziomie).
Z innej beczki - ostatnie serie barracud - 7200.10 i 7200.11 sa glosne. Oczywiscie nie na papierze - ale dzwiek dysku zostal 'przesuniety' w rejestry, na ktore w teorii nie zwrocimy uwage - problem jest nieistotny przy jednym dysku, ale przy trzech pracujacych w poblizu siebie jazgot jest slyszalny - dlatego zastanawiam sie nad zmiana firmy... - taki szelest mocny sie wydobywa i wysoki ton na skraju sluchu - ale mocno drazniacy wprzy wyciszonej obudowie i zainstalowanym LC...
Jak to nie rozumiesz? A gdzie podzieją 3 sezony "Zagubionych", 6 sezonów "Soprano","Gotowych na wszystko" i "Czterech pancernych"? Przecież każdą serią ogląda się przynajmniej raz w miesiącu! Do tego co najmniej 100 gier po 4 giga każda. To nie szkodzi, że we wszystkie nawet nie zagra, ale ma!
na ten pomysł wpadłem już 3,5 roku temu, kiedy nowe płyty nagrane nową nagrywarką okazały się... no cóż, na dzień następny były w śmieciach, a ja zastanawiałem się ile czasu mi zajmie odtworzenie ich zawartości. teraz zamiast zastawiać szafy płytami, trzymam wszystko na 2,5TB dysków (do tej pory żadnej awarii).
Swięte słowa, co na dysku to pod ręką, płyty to szmelc!!!!!!!!!
Nawet jak dostane coś na płycie to od razu robie "wirtuala".
Bardzo dobry argument
Jednak nie ukrywam, że przydały by się też jakieś małe i wydajne dyski, na system, czego nie ma i podejrzewam, że jeszcze długo nie będzie...
Wiem bo mam
Coś mi sie nie chce wierzyć
ja dobrze widzialem ze on ma ponad 50 decybeli? :hmm:
co do 50dB... przeczytałeś mam nadzieję, że to z odległości 2,5cm...? jeśli nie robi to na tobie wrażenia, ustaw dzwonek w tel na minimum, przystaw głośniczek do ucha, i zadzwoń. na własną odpowiedzialność. zobaczysz że to co słychać w budzie, to co innego niż to co słychać przed monitorem.
Uwierz mi przerabiałem ten temat na własnej skórze gdy padł mi twardziel 250 GB zapełniony prawie po brzegi. :o
Udało mi sie odzyskać jedynie kilka GB najważniejszych danych właśnie dzięki kilku płytkom DVD.
Mimo zalet i dużej pojemności twardziel to nadal urządzenie w części mechaniczne i podatne na awarię.
Nagrana płyta poleży w odpowiednich warunkach kilka lat a wystarczy drobna awaria mechaniczna i całą zawartość dysku szlag trafia :mad2:
Przewaga dysku twardego nad płytą DVD:
- nie trzeba co chwilę kupować
- nie trzeba tracić czasu na nagrywanie
- nie trzeba układać i zajmować miejsca na półkach
- nie trzeba szukać w stercie gdy ma się nieporządek
- nie trzeba słuchać głośnego napędu
Jedyny minus, za to jak stąd do Honolulu - utrata danych jeśli dysk padnie.
Dlatego jeśli ktoś ma więcej kasy na wydanie to można kupić 2 dyski i jeden
z nich schować w szafce. Fakt, że nie jest to tanie rozwiązanie, ale jeśli komuś
zależy na superwygodzie i bezpieczeństwie które wynosi niemal 100%, to chyba
jest to najlepszy pomysł na archiwizację.
Dysk miażdży wszelkie płyty.
A jeśli chodzi o padanie dysków to ostatnio z ciekawości odpaliłem 11 letniedo P200 z dyskiem 2,5 GB i działał tyle że padło troche sektorów, ale wszystkie dane zdołałem odzyskać(nie były mi potrzebne ale chciałem sprawdzić).
Jeśli chodzi o Bochatera artykułu to dobry dysk i tani, gdyby tylko jeszcze nie ta temperatura.
A jeśli chodzi o padanie dysków to ostatnio z ciekawości odpaliłem 11 letniedo P200 z dyskiem 2,5 GB i działał tyle że padło trocze sektorów, ale wszystkie dane zdołałem odzyskać(nie były mi potrzebne ale chciałem sprawdzić). :thumbup:
To jedno, a drugie - jak dyski miały ustawiony AAM (acoustic management) - albo przeoczyłem, albo ani słowa o tym w teście. A możliwe są co najmniej dwie kombinacje - AAM włączony i wyłączony. Oba dyski zapewne wspierają AAM (nie spotkałem się z żadnym nowym, który by nie wspierał). Ustawienia AAM zasadniczo wpływają na wyniki w kategorii 'average access time'.
Trzecia sprawa - czy dla dysków SATA Seagate nie ma możliwości zmiany przez SeaTools innych parametrów, które wpływają na wydajność. Dla dysku cheetah 10k7 który mam (scsi) jest kilka ustawień, które bardzo wpływają na wyniki benchmarku HDTach.
Podsumowując - test "po łebkach".
tak w ogole, to czy ma to jakies znaczenie ktory dysk jest szybszy? nawet te 15s przy kopiowaniu duzego pliku chyba nikogo nie zbawi. a co cieszy to to, ze teraz 1gb kosztuje ok 70gr
czyli jak na razie cztery razy wiecej
tak w ogole, to czy ma to jakies znaczenie ktory dysk jest szybszy? nawet te 15s przy kopiowaniu duzego pliku chyba nikogo nie zbawi. a co cieszy to to, ze teraz 1gb kosztuje ok 70gr
Chyba coś u kolegi z matematyką kulawo.Napisałeś że jeden GB kosztuje 70 gr to jak to się ma do kwoty 1.20 zł za płyte dvd na której zmieścisz 4.4 GB
Inna sprawa że dysk jest dużo wygodniejszy w użyciu.Nietrzeba przeszukiwać ileś płyt żeby znaleść to co nas interesuje. Chociaż ja mam wszysytko skatalogowane a płytki ponumerowane więc wyszukuje w programiku co potrzebuje i już wiem po płytke z jakim numerkiem sięgnąć.
35000 roboczogodzin podzielone na 4 (latka), podzielone na 365 (dni) daje w przybliżeniu 23,97 h pracy na dobę. Nie ma co, opowieści wigilijne rządzą
A odnośnie tych zdarzeń losowych. Właśnie po to robi się backupy aby ich uniknąć, ponieważ szansy na ich przewidzenie raczej nie masz (zgodnie z ich nazwą). Przy czym wcześniej była mowa o awariach, nie o usterkach. O ile rzeczywiście trudno w domowych warunkach o uszkodzenie mechaniki, to jeśli padnie Tobie coś z elektroniki to sam danych nie odzyskasz. Poza tym mój 8 letni Kawior ma taką przypadłość że wystarczy lekko puknąć w niego, obok niego, w obudowę, i potrafi się wyłączyć. Któregoś pięknego dnia pewnie już nie wstanie a ja nie będę w stanie odratować danych. Mój drugi stary dysior wykazuje problemy z rozpędzeniem talerzy (raz mu się udaje raz nie). Jeśli obie usterki przejdą w stan permanentny to choćbym się skichał to danych nie odzyskam. A nie przypominam sobie abym wlewał do środka syfy, otwierał go i czyścił czy też robił jakiekolwiek rzeczy, które byłyby przeciwne rozumianemu przez Ciebie "dbaniu" o dysk. W mojej karierze miałem do czynienia z kilkunastoma dyskami i czasami jesteś po prostu bezsilny.
Ekonomicznie najlepszym i jednocześnie najbezpieczniejszym wyjściem jest RAID zabezpieczający dane (np. 5) + archiwizacja części danych na DVD (może być RW)
Do niektorych nie dociera ze dyski seagate z serii 10, a nawet 11 sa przecietne, dlatego polecam powyzszy artykul. Dobrze wygladaja w testach hdtach...