W recenzji nie napisano o jednej niesamowitej cesze tej gry - "Save early, save often" as Al Lowe said.
Pozniej tyle razy i w tak glupi sposob ginalem chyba tylko w quake . A moment w larrym 3, kiedy przeszedlem 90% gry i okazalo sie ze czegos tam nie wzialem w 25% i musze grac od tego momentu wywolywal u mnie takie emocje....
Szkoda ze teraz przygodowki sa pisane pod ehm debili.... Na szczescie jest jeszcze nethack
Cyberpunk w stanie czystym. Polowa XXI wieku, USA, Paryz, Honk Kong. Engine UT, z tuzin roziwjalnych skills, mnostwo modyfikacji broni, setki dialogow, dziesiatki sprzetow, swietna interakcja ze swiatem martwym i zywym.
Najlepsza replayability, mozna przechodzic gre kilkoma drogami, na rozne sposoby (silowo i glosno, cicho za pomoca elektroniki, niewidzialny i bez kontaktu z przeciwnikami - a la Thief...) A i nie da sie zbyt silowo. DX 2 ma preferowac "stealth", mozna bedzie nikogo nie zabic (w jedynce przynajmniej jedna babke trzeba bylo zabic).
Mnostwo pobocznych misji, gra bardzo dluga, 30 godzin na poziomie realistic wg czasu sejwow, w ogole to 100 godzin spoko bedzie.
Zwroty akcji niesamowite, 180 stopni doslownie.
No i ta glebia, klimat, "zlozona symulacja swiata" - jak pisza autorzy - to wcale nie na wyrost.
A grales w Deus Ex? Wg mnie glebia dorownuje Fallot 2.
1. Deus Ex, 2. Fallout2, 3. FreeSpace2, 4. Jagged Alliance 2, 5. Half-life i Unreal (ten glownie za nieziemskie klimat i design, bo w ogole to z dzisiejszej perpektywy...)
Po części racja, ale zawsze jest jakies ale . Bardziej mnie chodzi o te fajne kolorowe RGP w stylu anime Z bardzo dobrą fabułą, oprawą audiowizualną, lecz w przypadku FF zbyt długimi i nużącymi walkami :/ BTW. Coś Cie nie widze na ICQ ani gg
Obawiam się, że konsolowe gry są jeszcze gorsze . Sam nie jestem posiadaczem konsoli, ale mam takie wrażenie, że na konsole powstaje więcej durnych strzelanek, a na peceta pojawiają się czasem jakieś perełki wymagające choć odrobiny myślenia.
Uhh gralo sie w Larrego gralo. Wiele ciekawych wspomnien sie z tym wiaze. Pamietam to byl rok 1989 pierwszy pecet pierwsza gra Larry 1. Przy kompie siedzi tata z siostra i staraja sie ruszyc Larrym. Pisza Move left, Go lesft i nic siedza kombinuja nic... wkoncu mnie dopuscili do kompa zrezygonowani a ja... uzylem strzalek ale byla jazda hehe.
.
Dzis juz by sie nikomu nie chcialo siedziec ze slownikiem nad gra. Kazdy czeka na polonizacje lub olewa gre. Wszystko sie zmienilo. Ale czy na gorsze? uwazam ze nie. Sa jeszcze ludzie ktorzy pisza gry z dusza... np Live For Speed.
Ja Larry'ego darzę szczególnym sentymentem. To moja pierwsza i przez długi czas jedyna gra po mojej przesiadce z Commodore 64 na Atari ST w 1988 roku Miałem wersję Larry'ego na ekran monochromatyczny - czarno-biały, innymi słowy. I wtedy też stawiałem moje pierwsze kroki w języku angielskim. Ba, to właśnie Larry nauczył mnie podstaw tego języka! Siedziałem mozolnie ze słownikiem Stanisławskiego i tłumaczyłem sobie, słowo po słowie, każdy wyraz. Każdą komendę, jaką chciałem wpisać, też musiałem sobie tłumaczyć ze słownikiem z polskiego na angielski. OPEN DOOR, BUY BEER i tak dalej!!! To były czasy!!!
Pozniej tyle razy i w tak glupi sposob ginalem chyba tylko w quake
Szkoda ze teraz przygodowki sa pisane pod ehm debili.... Na szczescie jest jeszcze nethack
Najlepsza replayability, mozna przechodzic gre kilkoma drogami, na rozne sposoby (silowo i glosno, cicho za pomoca elektroniki, niewidzialny i bez kontaktu z przeciwnikami - a la Thief...) A i nie da sie zbyt silowo. DX 2 ma preferowac "stealth", mozna bedzie nikogo nie zabic (w jedynce przynajmniej jedna babke trzeba bylo zabic).
Mnostwo pobocznych misji, gra bardzo dluga, 30 godzin na poziomie realistic wg czasu sejwow, w ogole to 100 godzin spoko bedzie.
Zwroty akcji niesamowite, 180 stopni doslownie.
No i ta glebia, klimat, "zlozona symulacja swiata" - jak pisza autorzy - to wcale nie na wyrost.
Benchmarków by się wszędzie chciało
1. Deus Ex, 2. Fallout2, 3. FreeSpace2, 4. Jagged Alliance 2, 5. Half-life i Unreal (ten glownie za nieziemskie klimat i design, bo w ogole to z dzisiejszej perpektywy...)
.
Dzis juz by sie nikomu nie chcialo siedziec ze slownikiem nad gra. Kazdy czeka na polonizacje lub olewa gre. Wszystko sie zmienilo. Ale czy na gorsze? uwazam ze nie. Sa jeszcze ludzie ktorzy pisza gry z dusza... np Live For Speed.