Za 2500zł wolałbym kupić 12 calowego laptopa (nawet używanego) - jest niewiele większy, za to znacznie bardziej uniwersalny. Żeby takie "ustrojstwo" miało sens, nie mogłoby być droższe niż jakiś 1000zł. Jeśli cenowo "wchodzi" na ceny laptopów (dla mnie) całkowicie traci urok...
za taką cenę można już lustrzankę mieć (350D Kit, może nawet 400D się znajdzie)... karty pamięci takie znów drogie nie są, "śmieciowe" zdjęcia można kasować zaraz po zrobieniu, więc mało kto by narzekał na brak miejsca na takiej CF 4GB... porównalibyście jeszcze jakość odtwarzanego dźwięku z odtwarzaczami typu iriver etc :) i za taką cenę, już mogli zamiast LCD jakiś ładny AMOLEDzik dać :D
gadżet, tylko i wyłącznie, lepiej oddzielnie kupić mp3 i lustrzankę :)
za taką cenę można już lustrzankę mieć (350D Kit, może nawet 400D się znajdzie)... karty pamięci takie znów drogie nie są, "śmieciowe" zdjęcia można kasować zaraz po zrobieniu, więc mało kto by narzekał na brak miejsca na takiej CF 4GB... porównalibyście jeszcze jakość odtwarzanego dźwięku z odtwarzaczami typu iriver etc i za taką cenę, już mogli zamiast LCD jakiś ładny AMOLEDzik dać
gadżet, tylko i wyłącznie, lepiej oddzielnie kupić mp3 i lustrzankę
Nie da się ukryć, że cena przekreśla podstawowy powód nabycia tego sprzętu przez zwykłego fotografa amatora - za nią można kupić worek małych lub garść dużych kart pamięci. Np. Pamięć KINGMAX - 1024 MB, SD (Zapis 15.4 MB/s Odczyt 18.8 MB/s ) - 30zł co daje za tą kasę 83 karty o poj. ~85GB. Wiem, że to przesada (lepiej do lustra skroić jakieś szkło niż taką kupę kart ) - po prostu jest to dla przeciętnego polskiego fotografa gadżet ale dla zawodowca mającego już kilogramy najlepszego, najdroższego sprzętu taki "drobiazg" być może nie zawadzi.
2500 zl ... wole sobie w domu zrobic macierz z 4 dyskow 500 giga a do aparatu wlozyc 4 gb, chory pomysl. Poza tym dysk twardy w urzadzeniach przenosnych nigdy sie nie sprawdzal, sprzet zapewne nie szokuje czasem pracy na baterii.
Ja mam lepszy pomysł dać 2500zł do banku a za odsetki kupować karty pamieci i kożystać z nich jako jednorazówek (Ten szczerbacz w czapce mikołaja mnie rozwala )
a jak z dzwiekówk... aa dźwiekiem (btw - fajny szczerbol z czapkiem ) dla mnie urządzenie za drogie, mocno za drogie jak na swoje skromne mozliwosci...
Jak powszechnie wiadomo Canon robi lepsze aparaty, Nikon robi lepsze zdjęcia. (Chociaż plastikowego canona się brzydzę do ręki brać)
"Jak powszechnie wiadomo" zdjęcia robi fotograf.
Co do P-5000: Nie lepiej zamiast takiego dodatkowego klonkra kupić pięć kart 16GB (albo nawet 10 x 8GB)? Zajmie mniej miejsca i brak kolejnego urządzenia do zasilania i ew. zepsucia. Przejrzeć sobie można w aparacie. W czasach kiedy karta 1GB to był Hi-End, takie urządzenia może i miały sens, ale teraz?
Produkt byłby udany tzn. sprzedawałby się gdyby: -wyświetlacz był gorszej jakości , a co za tym idzie tańszy o połowę -nie reklamowano go jako multimedialnego tzn. sprzęt tylko do przeglądania zdjęć i już -został skonstruowany z gorszych materiałów Czyli musiałby kosztować max 300dolców czyli w polsce gdzieś 1000zł
Co do P-5000: Nie lepiej zamiast takiego dodatkowego klonkra kupić pięć kart 16GB (albo nawet 10 x 8GB)? Zajmie mniej miejsca i brak kolejnego urządzenia do zasilania i ew. zepsucia. Przejrzeć sobie można w aparacie.
I właśnie dlatego producent dorzucił tu niezły ekranik (ciekawe ze w recenzji nie zdobył ten pomysł uznania). W aparacie niekoniecznie da się tak komfortowo przejrzeć zdjęcia jak na dobrej jakości 4".
Ale faktycznie, w polskich warunkach to nie jest zbyt dobre rozwiązanie. Cena u nas zabija w hameryce za 600$ można kupić, co daje jakieś ~1500zeta. I tam dla kogoś kto na długo wyjeżdża i ma już aparat plus całe stadko kart pamięci to zamiast dokupować kolejne stadko dobrych kart o tej pojemności kupi w takie urządzenie i "gratis" dostanie ekranik (pojemnościowo to nawet taniej będzie).
Wole za tą kase kupić sobie 2 laptopy
(Na komputroniku nowy laptop kosztuje 1500 zł)
porównalibyście jeszcze jakość odtwarzanego dźwięku z odtwarzaczami typu iriver etc :)
i za taką cenę, już mogli zamiast LCD jakiś ładny AMOLEDzik dać :D
gadżet, tylko i wyłącznie, lepiej oddzielnie kupić mp3 i lustrzankę :)
porównalibyście jeszcze jakość odtwarzanego dźwięku z odtwarzaczami typu iriver etc
i za taką cenę, już mogli zamiast LCD jakiś ładny AMOLEDzik dać
gadżet, tylko i wyłącznie, lepiej oddzielnie kupić mp3 i lustrzankę
A kto normalny kupuje Canona
Np. Pamięć KINGMAX - 1024 MB, SD (Zapis 15.4 MB/s Odczyt 18.8 MB/s ) - 30zł co daje za tą kasę 83 karty o poj. ~85GB.
Wiem, że to przesada (lepiej do lustra skroić jakieś szkło niż taką kupę kart
Ja
Jak powszechnie wiadomo Canon robi lepsze aparaty, Nikon robi lepsze zdjęcia. (Chociaż plastikowego canona się brzydzę do ręki brać)
Poza tym dysk twardy w urzadzeniach przenosnych nigdy sie nie sprawdzal, sprzet zapewne nie szokuje czasem pracy na baterii.
"Jak powszechnie wiadomo" zdjęcia robi fotograf.
Co do P-5000:
Nie lepiej zamiast takiego dodatkowego klonkra kupić pięć kart 16GB (albo nawet 10 x 8GB)? Zajmie mniej miejsca i brak kolejnego urządzenia do zasilania i ew. zepsucia. Przejrzeć sobie można w aparacie. W czasach kiedy karta 1GB to był Hi-End, takie urządzenia może i miały sens, ale teraz?
-wyświetlacz był gorszej jakości , a co za tym idzie tańszy o połowę
-nie reklamowano go jako multimedialnego tzn. sprzęt tylko do przeglądania zdjęć i już
-został skonstruowany z gorszych materiałów
Czyli musiałby kosztować max 300dolców czyli w polsce gdzieś 1000zł
Nie lepiej zamiast takiego dodatkowego klonkra kupić pięć kart 16GB (albo nawet 10 x 8GB)? Zajmie mniej miejsca i brak kolejnego urządzenia do zasilania i ew. zepsucia. Przejrzeć sobie można w aparacie.
I właśnie dlatego producent dorzucił tu niezły ekranik (ciekawe ze w recenzji nie zdobył ten pomysł uznania). W aparacie niekoniecznie da się tak komfortowo przejrzeć zdjęcia jak na dobrej jakości 4".
Ale faktycznie, w polskich warunkach to nie jest zbyt dobre rozwiązanie. Cena u nas zabija w hameryce za 600$ można kupić, co daje jakieś ~1500zeta. I tam dla kogoś kto na długo wyjeżdża i ma już aparat plus całe stadko kart pamięci to zamiast dokupować kolejne stadko dobrych kart o tej pojemności kupi w takie urządzenie i "gratis" dostanie ekranik (pojemnościowo to nawet taniej będzie).
A u nas podatek od dobrobytu