Nie rozumiem Achów i Ochów na produktami Apple. Zwłaszcza IPpodem i IPhonem? IPhone jest kiepski - za te same pieniadze można kupić PALMTOP z telefonem. Normalny, pełnowymiarowy Palmtop, który 100x lepiej sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Kumpel przyjechał z USA i przywózł IPhone - mocno się zdziwił gdy mu pokazałem moje palmtopy - jeden z nich kosztujący 1100 zł Acer N311 - który jest w końcu średniej klasy budżetowym Palmem dawał lepszy, czytelniejszy i ostrzejszyobraz.
Podobnie jest z IPodem - kumpel przychodzi do mnie i chce zgrać muzykę (może z godnie z prawem ) i NIE MOZE bo nie mam oprogramowania - mój weteran, kosztujący 120 zeta 1 gigowy Creative MuVo jest widziany jako dysk przez XP a kosztujący 1000 IPod NIE. Muszę ITunes instalować - masakra. Zwłaszcza, że jest parę tańszych playerów które dają lepszy dźwięk
Moim zdaniem to MODA - ale moda dresiarska, moda taka jak wieszanie płyt CD na lusterkach, doklejanie spojlerów i podświetlanie 20 letnich golfów i BMW. Agrotuning.
Jako osoba która bawiła się IPhone mam radę - trzymajcie się od tego szajsu z daleka - tak bo to szajs - za te pieniądze to jest szajs, powiniej kosztować jakieś 800 - 1000 zł a nie 2000 zł bo na tyle go cenią. Jesli chcecie mieć koniecznie telefon, organizer, przeglądarkę EBoków, internet i dotykowy ekran to kupcie PALMTOP - za 2000 zl kupicie wypasiony model, który po za byciem bajeranckim telefonem bedzie pełnoprawnym małym komputerkiem - a interfejs ? Cóż, pojawiły się na sieci skiny z IPhonowym interfejsem na Palmtopy.
mam acerka tylko że N310 Zgadzam się z Tobą To moda i nic więcej bo cena tej zabawki jest odstraszająca... Co do playera mp3 zdecydowanie lepszy jest jakiś wypasiony I-River
e no, apple to firma, która podobnie jak mercedes, jest uważana przez amerykanów za lepszą od innych. Dlatego w momencie gdy przychodzisz do kogoś z acerem powie ci że to shit, pokażesz mu jego funkcje to może zmieni zdanie, natomiast jak pujdziesz grać w golfa z milionerami i wyciągnie apple to będzie dobrze odebrane facet ma najnowszą komórkę, natomiast jak wyciągniesz acera to pomyślą sobie że masz problemy finansowe. Nawet kompy normalne apple przy tej cenie to totalny odjazd cenowy, przy złożeniu komputera na pożądnych podzespołach otrzymujemy coś około 20% bardziej wydajne. Amerykanów można przekonać do wszystkiego np, jak przekonać 75% społeczeństwa że wojna jest dobra cóż nie wiem jak ale Bush to zrobił.
Nie rozumiem Achów i Ochów na produktami Apple. Zwłaszcza IPpodem i IPhonem? IPhone jest kiepski - za te same pieniadze można kupić PALMTOP z telefonem.
zgadzam sie w 200%, a myslałem że tylko ja uważam tak jak ty, dlatego wolałem nic nie mówić zeby nie zostać kulturalnie zjechany , ja iphonie nie miałem w ręku, ale rzeczywiście sa lepsze sprzęty za tę cene można kupić wypasiony palmtop z 100 razy wiecej funkcji!dlatego nie rozumiem tej podniety:/ ipod tez nei zachwyca przecież.. widziałem testy w gazetach to zdarzały sie lepsze modele od innch firm, poza tym design mi sie nigdy nie podobał... szczególnie tez iphone bez wyświetlacza, dla mnie to jak zabawka dla dziecka wyglądało, ale nie, szpan.. bo to ipod. najsmieszniejsze to to ze i w polsce sprowadzaja se to "cudo" tylko po co?to niezbyt legalne sciągac simlocka z tego fona o ile sięda, czytałem jak to robić ale to bardzo skomplikowane i zapewne mało kto to zrobi, dla mnie ta nowa zabawka to dno, za 2000 to ja kupie sobie PSP i palmtopa i bede zadowolony 100 razy bardziej,
W Iphone nie tyle sie sciaga simlocka co przygotowuje specjalna karte sim pod niego Jak bedzie wiecej operatorow posiadac ten telefon to pewnie szybciej peknie normalne sciaganie simlocka bez zabaw z czytnikiem kart itp
Chcesz byc cool to kupisz... a ze drogi? wazne ze sie sprzedaje, Apple to firma normalna ktora chce zarobic a ze teraz to umieja to dobrze, wkoncu prawie upadli
dzięki Bogu, że jest news o iPhonie, przynajmniej przeżyje ten dzień!! ciekawe co będze za niedługo :/ pewnie: "dzwonienie przez iphone to czysta przyjemność"
Raczej: "Amerykanscy naukowcy stwierdzili, ze dzwonienie przez iphone jest wykonalne".
Trza im przyznac: marketingowcow-mozgoryjców maja niezlych.
SunTzu - jak będę miliarderem nie będę używał IPhone - będe miał sekretarza/asystenta, który bedzie miał Palmtop/UMPC - ja zaś będę nosił zwykły telefon. Powód jest prosty - po wyżej pewnej rangi nie muszę udowadniać to kim jestem - ci którzy się liczą wiedzą też kim ja jestem.
I wybacz ale jeśli o statusie miliardera ma decydować 500 dolarowy gadżet to musi być to bardzo bedny miliarder.
Zawsze mogę zamówić dowolny sprzęt w obudowie ze szlachetnych kruszczów - choć to bez guście.
Zauważyłem, że większość prawdziwych bogaczy ma zwykłe, nie rzucające się w oczy, funkcjonalne "szprzety" - nie muszą "szpanować" gadżetami.
Co to kogo obchodzi że tańszy 100$ i tak za drogi i badziewny...
Od kilku dni mam w domu iPoda video, interfejs? - jest idiotyczny i ciężkostrawny po raz pierwszy musiałem zajrzeć do instrukcji żeby sprawdzić jak się wyłącza player... mojego creativa obsługuję nie wyciągając z kieszeni z tym czymś by się to nie udało... Za to moja żona stwierdziła że jest fajny... Najwidoczniej moje negatywne nastawienie do produktów Apple nie pozwoliło mi doszukać się pozytywnych cech tej zabawki...
Ale to jest zasługa Marketingu. I za to Apple szanuję - sprzedać średniej klasy sprzet jakich wiele - dorobić do tego ideologię, wypromować MODĘ i zarobić na tym kupe kasy to SZTUKA. I za to wielki szacun.
Co nie zmienia faktu, że zarówno iPhone jak i iPod to średniej klasy sprzęt z kiepskimi rozwiązaniami.
Ponieważ ja nie idę za modą nie kupiłem iPoda - bo po co? Mam Creative MoVo 1 GB - bo lekki, wygodny i prosty w obsłudze - w sam raz na wyprawy gdy nie zabieram Naleśnika. Zaś na co dzień i tak noszę "Naleśnika" (Acer N311) płaski, lekki, ekran 480x640. I to jego używam jako MP3 Po za tym mam tam spotkania, rzeczy do zrobienia, mega wypasną książkę z kontaktami, Automapę, skoro go noszę to po grzyba ni dodatkowy odtwarzacz? I na Nalesniku mogę eBoki poczytać, mam ulubioną Operę, przy HotSpotach zajrzę do Internetu. A wszystko to za 1000 zł Telefon? Cóż moja staruszka Motorola V360 jest jednak dużo wygodniejsza, lzejsza i dłużej trzyma baterię niż iPhone - a z Naleśnika i tak wybiorę numer czy napisze wiadomość via BlueTooth. No i jak jade w góry nie zabieram dużego nie potrzebnego Palma tylko malutki lekki telefon. A MuVo ? Cóż ma nad iPodem kilka przewag : chodzi na baterie AAA, które wszędzie dostanę. jest SPORO lżejszy i mniejszy a w połaczeniu z Aruvankami gra jak złoto.
MuVo + Palm + Telefon wyszegł sporo taniej niż iPhone, ba starczyło na całkiem porzadne słuchawki (ZEN AURVANA) dużo lepsze niż iPodowe, kartę pamięci 1GB do Palma i słuchawkę BlueTooth do samochodu.
No tak, ale nie mam modnego gażetu, niezbyt praktycznego. Ciekawe czy jak starego malucha podświetle od dołu i nakleję mu spojlery to będę modny?
Na samym marketingu się daleko nie zajedzie, co doskonale pokazuje przykład spektakularnej klapy pierwszego telefonu firmowanego przez Apple. Jeśli iPhone sprzedaje się tak dobrze, jak się sprzedaje, to znaczy że jest to produkt, który trafia w potrzeby sporej grupy ludzi. Zn. łączy w sobie cechy zaawansowanego telefonu i dobrego odtwarzacza MP3, podlewając to sosem ergonomicznej obsługi (tak, wiem, ekranowa klawiatura jest niewygodna, ale to urządznie dla Amerykanów, którzy SMSów piszą dużo mniej niż Europejczycy) i ładnego designu.
Dla Ciebie iPhone jest gadżetem. A dla mnie gadżetem jest Pocket PC, bo wszystkie funkcje, które wymieniłeś, spokojnie mogę opędzić smartfonem Nokii oraz iPodem nano. Te, na których bardziej mi zależy (przede wszystkim MP3, zdjęcia) są realizowane lepiej niż w Twoim zestawie, te na których zależy mi mniej (GPS, PIM, przeglądanie stron WWW), trochę gorzej (ale też użytecznie), a niektóre po prostu inaczej (dostęp do internetu - UMTS zamiast WiFi). Kosztuje to podobnie, a zajmuje mniej miejsca i mieści się w dwóch urządzeniach (a nie w trzech). Na dodatek, zamiast użerać się z mobilnym Windowsem, którego nie lubię, kręcę sobie kółkiem w iPodzie albo obsługuję menu Symbiana S60. No i żeby mieć przy sobie aktualną książkę telefoniczną, nie muszę nosić żadnych naleśników - mam ją w telefonie, a jak nie, to w iPodzie (podobnie jak kalendarz i notatki). Gdyby na rynku była dostępna jakaś dojrzalsza wersja iPhone (zn. z UMTS i sensowną nawigacją), to bym się nie zastanawiał, tyko kupił. A że jest ładny i modny, to tym lepiej. Rzeczy praktyczne nie muszą być brzydkie.
Ale to jest kwestia wyboru, jeden woli gigaherce i gigabajty w bigtowerze pod biurkiem, a drugi dwukilowego laptopa z porządną baterią. Bo to, co jest praktyczne z Twojego punktu widzenia, nie musi być praktyczne z mojego - i na odwrót.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
Podobnie jest z IPodem - kumpel przychodzi do mnie i chce zgrać muzykę (może z godnie z prawem
Moim zdaniem to MODA - ale moda dresiarska, moda taka jak wieszanie płyt CD na lusterkach, doklejanie spojlerów i podświetlanie 20 letnich golfów i BMW. Agrotuning.
Jako osoba która bawiła się IPhone mam radę - trzymajcie się od tego szajsu z daleka - tak bo to szajs - za te pieniądze to jest szajs, powiniej kosztować jakieś 800 - 1000 zł a nie 2000 zł bo na tyle go cenią. Jesli chcecie mieć koniecznie telefon, organizer, przeglądarkę EBoków, internet i dotykowy ekran to kupcie PALMTOP - za 2000 zl kupicie wypasiony model, który po za byciem bajeranckim telefonem bedzie pełnoprawnym małym komputerkiem - a interfejs ? Cóż, pojawiły się na sieci skiny z IPhonowym interfejsem na Palmtopy.
Co do playera mp3 zdecydowanie lepszy jest jakiś wypasiony I-River
zgadzam sie w 200%, a myslałem że tylko ja uważam tak jak ty, dlatego wolałem nic nie mówić zeby nie zostać kulturalnie zjechany
znowu to samo
Widzisz
Chcesz byc cool to kupisz... a ze drogi? wazne ze sie sprzedaje, Apple to firma normalna ktora chce zarobic a ze teraz to umieja to dobrze, wkoncu prawie upadli
dzięki Bogu, że jest news o iPhonie, przynajmniej przeżyje ten dzień!!
ciekawe co będze za niedługo :/ pewnie: "dzwonienie przez iphone to czysta przyjemność"
Chyba kazdy jednak wybrałby palmtopa za taka kase ^^
dzięki Bogu, że jest news o iPhonie, przynajmniej przeżyje ten dzień!!
ciekawe co będze za niedługo :/ pewnie: "dzwonienie przez iphone to czysta przyjemność"
Raczej:
"Amerykanscy naukowcy stwierdzili, ze dzwonienie przez iphone jest wykonalne".
Trza im przyznac: marketingowcow-mozgoryjców maja niezlych.
I wybacz ale jeśli o statusie miliardera ma decydować 500 dolarowy gadżet to musi być to bardzo bedny miliarder.
Zawsze mogę zamówić dowolny sprzęt w obudowie ze szlachetnych kruszczów - choć to bez guście.
Zauważyłem, że większość prawdziwych bogaczy ma zwykłe, nie rzucające się w oczy, funkcjonalne "szprzety" - nie muszą "szpanować" gadżetami.
Co to kogo obchodzi że tańszy 100$ i tak za drogi i badziewny...
Od kilku dni mam w domu iPoda video, interfejs? - jest idiotyczny i ciężkostrawny po raz pierwszy musiałem zajrzeć do instrukcji żeby sprawdzić jak się wyłącza player...
mojego creativa obsługuję nie wyciągając z kieszeni z tym czymś by się to nie udało...
Za to moja żona stwierdziła że jest fajny... Najwidoczniej moje negatywne nastawienie do produktów Apple nie pozwoliło mi doszukać się pozytywnych cech tej zabawki...
Co nie zmienia faktu, że zarówno iPhone jak i iPod to średniej klasy sprzęt z kiepskimi rozwiązaniami.
Ponieważ ja nie idę za modą nie kupiłem iPoda - bo po co? Mam Creative MoVo 1 GB - bo lekki, wygodny i prosty w obsłudze - w sam raz na wyprawy gdy nie zabieram Naleśnika. Zaś na co dzień i tak noszę "Naleśnika" (Acer N311) płaski, lekki, ekran 480x640. I to jego używam jako MP3
MuVo + Palm + Telefon wyszegł sporo taniej niż iPhone, ba starczyło na całkiem porzadne słuchawki (ZEN AURVANA) dużo lepsze niż iPodowe, kartę pamięci 1GB do Palma i słuchawkę BlueTooth do samochodu.
No tak, ale nie mam modnego gażetu, niezbyt praktycznego. Ciekawe czy jak starego malucha podświetle od dołu i nakleję mu spojlery to będę modny?
Dla Ciebie iPhone jest gadżetem. A dla mnie gadżetem jest Pocket PC, bo wszystkie funkcje, które wymieniłeś, spokojnie mogę opędzić smartfonem Nokii oraz iPodem nano. Te, na których bardziej mi zależy (przede wszystkim MP3, zdjęcia) są realizowane lepiej niż w Twoim zestawie, te na których zależy mi mniej (GPS, PIM, przeglądanie stron WWW), trochę gorzej (ale też użytecznie), a niektóre po prostu inaczej (dostęp do internetu - UMTS zamiast WiFi). Kosztuje to podobnie, a zajmuje mniej miejsca i mieści się w dwóch urządzeniach (a nie w trzech). Na dodatek, zamiast użerać się z mobilnym Windowsem, którego nie lubię, kręcę sobie kółkiem w iPodzie albo obsługuję menu Symbiana S60. No i żeby mieć przy sobie aktualną książkę telefoniczną, nie muszę nosić żadnych naleśników - mam ją w telefonie, a jak nie, to w iPodzie (podobnie jak kalendarz i notatki). Gdyby na rynku była dostępna jakaś dojrzalsza wersja iPhone (zn. z UMTS i sensowną nawigacją), to bym się nie zastanawiał, tyko kupił. A że jest ładny i modny, to tym lepiej. Rzeczy praktyczne nie muszą być brzydkie.
Ale to jest kwestia wyboru, jeden woli gigaherce i gigabajty w bigtowerze pod biurkiem, a drugi dwukilowego laptopa z porządną baterią. Bo to, co jest praktyczne z Twojego punktu widzenia, nie musi być praktyczne z mojego - i na odwrót.