najlepsza gra, ktora wyjdzie na xboxa360 (halo 2 bylo bardzo udane, a widzac bete 3 jest jeszcze lepiej). jedyna gra, ktora zazdroszcze posiadacza kloca
najlepsza gra, ktora wyjdzie na xboxa360 (halo 2 bylo bardzo udane, a widzac bete 3 jest jeszcze lepiej). jedyna gra, ktora zazdroszcze posiadacza kloca
Jasne, najlepsza... Moze jeszcze najlepsza gra swiata i w ogole drogi melcznej?
Przypomina mi to fenomen Counter Strike'a. Którego kompletnie nie rozumiem. Nawet przez chwilkę nie pomyślałem nad zakupem tej gry. Myślę nad Bioshock, ale fascynacja Halo mnie zadziwia...
Przypomina mi to fenomen Counter Strike'a. Którego kompletnie nie rozumiem. Nawet przez chwilkę nie pomyślałem nad zakupem tej gry. Myślę nad Bioshock, ale fascynacja Halo mnie zadziwia...
Mam podobne odczucia... W "jedynkę" pograłem może pół godziny i poleciała z dysku. Z Halo 2 było jeszcze gorzej...
Grałem w "jedynkę" na PC i nie wiem, co ludzie w niej widzieli/widzą. Owszem, z początku nawet mi sie spodobala, ale na dluższą metę stała sie nuząca (a trochę poziomów w grze przeszedłem).
Cena "dwójki" w wersji na "blaszaka" rozwala... nie dosc, ze po tylu latach, to jeszcze slaba jakosc konwersji i zycza sobie 2 stówy. Mocno ich pogieło.
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry. Natomiast w Polsce każda gra jest mieszana z błotem nie dlatego, że jest dobra czy zła, ale dla zasady.
Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.
U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.
Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie
Co więcej gry spotykają się z miażdzącą krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.
To, że gry w ogóle się sprzedają to zasługa tego, że poza naszym pięknym krajem (w którym, co oczywiste nie sprzedają się żadne gry) odsetek wiecznych malkontentów jest zdecydowanie mniejszy. Ludzie potrafią się z czegoś cieszyć, a nie tylko krytykować, węszyć wszędzie podstęp i skok na kasę.
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry. Natomiast w Polsce każda gra jest mieszana z błotem nie dlatego, że jest dobra czy zła, ale dla zasady.
Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.
U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.
Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie
Co więcej gry spotykają się z miażdżąca krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.
Nie wiem jakie opinie czytasz, ale generalnie jest mnóstwo gier cenionych przez polskich graczy. Wśród moich znajomych dużą estymą cieszą się choćby F.E.A.R., Far Cry, Call of Duty 2, czy nieśmiertelny Counter Strike, żeby wymienić tylko "chodzono-strzelane". Po prostu seria Halo jest mocno kontrowersyjna i wielu (w tym mnie) akurat nie pasuje. Jeśli Microsoft utrzyma nastrój i klimat z poprzednich części, istnieje duże prawdopodobieństwo, że również nie będzie mi pasować. Za to na przykład na Crysis czekam z niecierpliwością.
Cena "dwójki" w wersji na "blaszaka" rozwala... nie dosc, ze po tylu latach, to jeszcze slaba jakosc konwersji i zycza sobie 2 stówy. Mocno ich pogieło.
Nic dodac , nic ujac. Dzisiaj w MM to widzialem. Cena poraza...Gdyby H3 byl w tej cenie , ale bez przesady. Za 100 sa nowosci...
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry. Natomiast w Polsce każda gra jest mieszana z błotem nie dlatego, że jest dobra czy zła, ale dla zasady.
Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.
U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.
Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie
Co więcej gry spotykają się z miażdzącą krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.
To, że gry w ogóle się sprzedają to zasługa tego, że poza naszym pięknym krajem (w którym, co oczywiste nie sprzedają się żadne gry) odsetek wiecznych malkontentów jest zdecydowanie mniejszy. Ludzie potrafią się z czegoś cieszyć, a nie tylko krytykować, węszyć wszędzie podstęp i skok na kasę.
1. W USa faktycznie doceniaja gry dzieki specyficznym serwisom , ktore nawet gniotom wystawia oceny typu 70-80% i wiadomo czemu. Zreszta , tam przeca EA zbija kase na kolejnych NFS'ach i wszyscy sie ciesza
2. Co do polskich ocen..A moze polscy gracze sa bardziej wymagajacy niz Amerykanie? Moze nas nie bawia arkadowki pokroju NFS'a czy kolejne wersji Tibi
3. Far Cry to klasyka , tak gry powinny byc robione , za to HL2 to faktycznie badziew. (mam obie , w HL2 z musu chyba gram...albo raczej miedzy przerwami w Fallouta , gdy w FC grywam czesto , a HDR kopie. Co oferuje Hl2? .... ) Splinter DA wreszcie mi sie podobal , daleko mu do MGS'ow ale to jest wreszcie warte zagrania. Po Theory juz mi sie nie chcialo i nie wierzylem w ten tytul.
4. Gry sprzedaja sie lepiej na zachodzie bo jest inna mentalnosc , a do tego zarobki. Chyba o tym zapomniales. Dla Polaka wydac na nowosc 100 czy 170 w przypadku konsol to kosmos , gdy w USA czy GB jest normalka i nikt nie ma problemow.
Ale cos jeszcze. Dlaczego tak wielka estyma daza ludzie Fallouta , Tormenta , Baldura? Bo te gry mialy w sobie cos co sie nazywa : miodnosc , a ta podparta byla na solidnym fundamencie jakim jest fabula. Dzisiejsze gry tego nie maja , gra sie w nie 10 minut i wypad. Dlaczego od dluzszego czasu zaden FPP nie moze pobic Deusa oraz Far Cry? Dlaczego nie ma dobrych platformowek , wyscigow (bo poza NFS'ami to chyba juz serio nic nie ma , Toca odcina kupony , Burnsa nie ma , Flatout to jednak arcade typu kill'em all) Cieszylem sie jak glupi z Just Cause bo dalem 29 zl , przeszedlem i poza swoboda i grafa ta gra jest wiecej niz denna. Z chcecia przystapilem do GTA:SA i...odrzucilo mnie po paru razach. Dlatego z wywieszonym jezorem czekam nie na Crysisa , ale na Gearsow
1. W USa faktycznie doceniaja gry dzieki specyficznym serwisom , ktore nawet gniotom wystawia oceny typu 70-80% i wiadomo czemu. Zreszta , tam przeca EA zbija kase na kolejnych NFS'ach i wszyscy sie ciesza
Czy sugerujesz, że wszystkie recenzje z wysokimi ocenami są sponsorowane?
A nawet jeżeli by tak było [w co głęboko wątpię, jako, że serwisów są setki i w przypadku takiego HL2 musiałyby być wszystkie razem przekupione], to i tak ostateczna decyzja należy do kupujących. Jeżeli, przykładowo, gry EA sprzedają się dobrze to znaczy, że są dobre.
Statystyki sprzedaży to moim zdaniem najbardziej sprawiedliwy i obiektywny system oceny gry. To ludzie popierają tytuł swoimi portfelami.
2. Co do polskich ocen..A moze polscy gracze sa bardziej wymagajacy niz Amerykanie? Moze nas nie bawia arkadowki pokroju NFS'a czy kolejne wersji Tibi
Problem w tym, że nie bardzo wiadomo co polskich graczy w ogóle bawi. Bo jeżeli nic ich nie jest w stanie zadowolić to pojawia się pytanie o sens grania w ogóle. Po co się zmuszać?
Coraz częściej spotykam się z konkluzją, że obecnie nie ma w co grać. Ale zatem w takim układzie nie lepiej wybrać inną rozrywkę zamiast wylewać swoje żale odnośnie dziedziny, w której rzekomo i tak się nic nie zmieni?
4. Gry sprzedaja sie lepiej na zachodzie bo jest inna mentalnosc , a do tego zarobki. Chyba o tym zapomniales. Dla Polaka wydac na nowosc 100 czy 170 w przypadku konsol to kosmos , gdy w USA czy GB jest normalka i nikt nie ma problemow.
Ja bym to ujął inaczej. Amerykanie chcą płacić za gry. Polacy - nie chcą.
O tak: Sims 1 i Sims 2 oraz dodatki do nich okupuja od kilku lat top 10 sprzedazy. Faktycznie, bardzo wyrobieni konsumenci. Barrrdzo.
Jeżeli "SIMS-y" się dobrze sprzedają to znaczy, że są dobre.
Gra nie ma spełniać żadnych standardów w żadnej kategorii. Ma po prostu wcelować się w oczekiwania konsumentów. Tylko tyle i nic więcej. Jeżeli dobrze spełnia to zadanie to jest dobra.
Oczywiście, że miło by było gdyby twórcy gier byli idealistami i zamiast komercji wybierali ambitne projekty dla garstki fanów. Ale gier się nie robi dla idei tylko dla pieniędzy. To praca jak każda inna i jak każda inna musi przynosić przede wszystkim dochód.
W przypadku gry kierowanej do bardzo małej grupy odbiorców producent musiałby ustawić zaporową cenę jednostkową, aby zwróciły się koszty produkcji. A tego raczej nikt nie chce. Stąd i takie projekty należą do rzadkości.
Jasne, najlepsza...
Mam podobne odczucia... W "jedynkę" pograłem może pół godziny i poleciała z dysku. Z Halo 2 było jeszcze gorzej...
Cena "dwójki" w wersji na "blaszaka" rozwala... nie dosc, ze po tylu latach, to jeszcze slaba jakosc konwersji i zycza sobie 2 stówy. Mocno ich pogieło.
Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.
U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.
Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie
Co więcej gry spotykają się z miażdzącą krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.
To, że gry w ogóle się sprzedają to zasługa tego, że poza naszym pięknym krajem (w którym, co oczywiste nie sprzedają się żadne gry) odsetek wiecznych malkontentów jest zdecydowanie mniejszy. Ludzie potrafią się z czegoś cieszyć, a nie tylko krytykować, węszyć wszędzie podstęp i skok na kasę.
Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.
U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.
Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie
Co więcej gry spotykają się z miażdżąca krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.
Nie wiem jakie opinie czytasz, ale generalnie jest mnóstwo gier cenionych przez polskich graczy. Wśród moich znajomych dużą estymą cieszą się choćby F.E.A.R., Far Cry, Call of Duty 2, czy nieśmiertelny Counter Strike, żeby wymienić tylko "chodzono-strzelane". Po prostu seria Halo jest mocno kontrowersyjna i wielu (w tym mnie) akurat nie pasuje. Jeśli Microsoft utrzyma nastrój i klimat z poprzednich części, istnieje duże prawdopodobieństwo, że również nie będzie mi pasować. Za to na przykład na Crysis czekam z niecierpliwością.
bo w to trzeba zagrać na xboxie
No wlasnie, czyli nie ma w tym nic racjonalnego i podpartego mocnymi argumentami
Tobie moze sie podoba saper 2000, a mi ta gra. wiec nie widze Twojego smiechu tutaj uzasadnionego
Nic dodac , nic ujac. Dzisiaj w MM to widzialem. Cena poraza...Gdyby H3 byl w tej cenie , ale bez przesady. Za 100 sa nowosci...
Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.
U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.
Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie
Co więcej gry spotykają się z miażdzącą krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.
To, że gry w ogóle się sprzedają to zasługa tego, że poza naszym pięknym krajem (w którym, co oczywiste nie sprzedają się żadne gry) odsetek wiecznych malkontentów jest zdecydowanie mniejszy. Ludzie potrafią się z czegoś cieszyć, a nie tylko krytykować, węszyć wszędzie podstęp i skok na kasę.
1. W USa faktycznie doceniaja gry dzieki specyficznym serwisom , ktore nawet gniotom wystawia oceny typu 70-80% i wiadomo czemu. Zreszta , tam przeca EA zbija kase na kolejnych NFS'ach i wszyscy sie ciesza
2. Co do polskich ocen..A moze polscy gracze sa bardziej wymagajacy niz Amerykanie? Moze nas nie bawia arkadowki pokroju NFS'a czy kolejne wersji Tibi
3. Far Cry to klasyka , tak gry powinny byc robione , za to HL2 to faktycznie badziew. (mam obie , w HL2 z musu chyba gram...albo raczej miedzy przerwami w Fallouta , gdy w FC grywam czesto , a HDR kopie. Co oferuje Hl2? .... ) Splinter DA wreszcie mi sie podobal , daleko mu do MGS'ow ale to jest wreszcie warte zagrania. Po Theory juz mi sie nie chcialo i nie wierzylem w ten tytul.
4. Gry sprzedaja sie lepiej na zachodzie bo jest inna mentalnosc , a do tego zarobki. Chyba o tym zapomniales. Dla Polaka wydac na nowosc 100 czy 170 w przypadku konsol to kosmos , gdy w USA czy GB jest normalka i nikt nie ma problemow.
Ale cos jeszcze. Dlaczego tak wielka estyma daza ludzie Fallouta , Tormenta , Baldura? Bo te gry mialy w sobie cos co sie nazywa : miodnosc , a ta podparta byla na solidnym fundamencie jakim jest fabula. Dzisiejsze gry tego nie maja , gra sie w nie 10 minut i wypad. Dlaczego od dluzszego czasu zaden FPP nie moze pobic Deusa oraz Far Cry? Dlaczego nie ma dobrych platformowek , wyscigow (bo poza NFS'ami to chyba juz serio nic nie ma , Toca odcina kupony , Burnsa nie ma , Flatout to jednak arcade typu kill'em all) Cieszylem sie jak glupi z Just Cause bo dalem 29 zl , przeszedlem i poza swoboda i grafa ta gra jest wiecej niz denna. Z chcecia przystapilem do GTA:SA i...odrzucilo mnie po paru razach. Dlatego z wywieszonym jezorem czekam nie na Crysisa , ale na Gearsow
Czy sugerujesz, że wszystkie recenzje z wysokimi ocenami są sponsorowane?
A nawet jeżeli by tak było [w co głęboko wątpię, jako, że serwisów są setki i w przypadku takiego HL2 musiałyby być wszystkie razem przekupione], to i tak ostateczna decyzja należy do kupujących. Jeżeli, przykładowo, gry EA sprzedają się dobrze to znaczy, że są dobre.
Statystyki sprzedaży to moim zdaniem najbardziej sprawiedliwy i obiektywny system oceny gry. To ludzie popierają tytuł swoimi portfelami.
Problem w tym, że nie bardzo wiadomo co polskich graczy w ogóle bawi. Bo jeżeli nic ich nie jest w stanie zadowolić to pojawia się pytanie o sens grania w ogóle. Po co się zmuszać?
Coraz częściej spotykam się z konkluzją, że obecnie nie ma w co grać. Ale zatem w takim układzie nie lepiej wybrać inną rozrywkę zamiast wylewać swoje żale odnośnie dziedziny, w której rzekomo i tak się nic nie zmieni?
Ja bym to ujął inaczej. Amerykanie chcą płacić za gry. Polacy - nie chcą.
O tak: Sims 1 i Sims 2 oraz dodatki do nich okupuja od kilku lat top 10 sprzedazy. Faktycznie, bardzo wyrobieni konsumenci. Barrrdzo.
Jeżeli "SIMS-y" się dobrze sprzedają to znaczy, że są dobre.
Gra nie ma spełniać żadnych standardów w żadnej kategorii. Ma po prostu wcelować się w oczekiwania konsumentów. Tylko tyle i nic więcej. Jeżeli dobrze spełnia to zadanie to jest dobra.
Oczywiście, że miło by było gdyby twórcy gier byli idealistami i zamiast komercji wybierali ambitne projekty dla garstki fanów. Ale gier się nie robi dla idei tylko dla pieniędzy. To praca jak każda inna i jak każda inna musi przynosić przede wszystkim dochód.
W przypadku gry kierowanej do bardzo małej grupy odbiorców producent musiałby ustawić zaporową cenę jednostkową, aby zwróciły się koszty produkcji. A tego raczej nikt nie chce. Stąd i takie projekty należą do rzadkości.