komentarze
*Konto usunięte*2007.08.12, 22:44
Jakoś nie mogę się zgodzić z tezą, że teraz gry są słabe - raczej powiedziałbym, że gier jest więcej, przy stałej (liczbowo) ilości porządnych tytułów. Efekt jest taki, że "rodzynki" giną w zalewie miernoty. Wielokrotnie tu przywoływane gry EA ogólnie uważam za takie sobie, a ich dobra sprzedaż faktycznie świadczy raczej o dziale marketingu firmy, niż o jej programistach... Z kolei seria NFS już dość dawno wyczerpała swoje możliwości, za to jest godny następca, czyli Test Drive Unlimited. Właściwie w każdej kategorii gier tytuły się "zużywają", sztuka polega na tym, żeby znaleźć godnych następców.
Z kolei co do starych gierek (naprawdę starych), to chyba podstawową rolę grają sentymenty. Naprawdę trudno przekonać, dajmy na to 12-latka, do gier z Amigi, za to ich ojcowie wciąż świetnie się bawią przy Shadow of the Beast, odpalonym w jakimś emulatorze. Są oczywiście tytuły nieśmiertelne (Diablo, Starcraft, Baldur, Far Cry itp.), ale takich gier jest niewiele i im młodsze pokolenie, tym trudniej przekonać je do np. Fallouta. Jedno, co faktycznie martwi, to fakt, że biblioteka "super hitów" ostatnio rośnie jakby wolniej.
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2007.08.12, 20:12
CYTAT(Firekage @ 12 sierpnia 2007, 19:36) <{POST_SNAPBACK}>
....


Ze starymi grami sytuacja jest dość złożona i wcale nie oczywista. Wiele osób trafiając po raz pierwszy na grę danego gatunku, która okazała się świetna, bierzę taką grę potem jako niedościgniony wzór, ideał, do którego z założenia nic się nie może zbliżyć.

Zauważ, że w komentarzach do większości sequeli dominują opinię o wyższości części pierwszej nad kolejnymi niezależnie od serii.

Ja bym to ujął raczej jako tworzenie pewnej legendy gier które kiedyś się nam podobały. Fakt, że są stare działa jeszcze na ich korzyść, bo dochodzą sentymenty.

Podejrzewam, że zupełnie inaczej Half Life 2 byłby oceniony przez osobę nie mającą styczności z pierwszą częścią, a inaczej - przez kogoś kto ma z serią kontakt po raz piewszy.

Podobna uwaga tyczy się także wielu innych gier.

Sam z NFS-ów najbardziej cenię Porsche i do tej pory bawię się przy tym lepiej niż przy częściach nowszych.

Ale też daleki jestem od zaszufladkowania następnych po Porsche edycji jako nieudanych i niewartych zagrania.

Potrzeba po prostu trochę innego podejścia.

Pewna formuła przypadła mi do gustu (w Porsche), ale ta formuła się zmieniła.

Tak jest z wieloma grami.

Problemem jest próba oceny gry jako takiej, a nie w kontekście naszych ideałów.

Ja przykładowo wiem, że z niemal na 100% EA nie wyda drugiej gry takiej jak NFS Porsche. Jeżeli zatem próbowałbym każdego NFS-a oceniać odnosząc go do Porsche to każdego musiałbym zmieszać z błotem bo.... "to nie TO"

Odnośnie sprzedarzy gier w USA - jeżeli ludzie kupują tam gry to nie po to aby wyrzucić je do kosza.

Jeżeli NFS się sprzedaje to znaczy, że ludzie mają frajdę z granie w niego. Nie da się nikomu wmówić, że coś mu sprawia przyjemność. Sam czuje czy gra mu się dobrze czy też nie i żadna reklama tego nie jest w stanie zmienić.

To samo tyczy się FIFY, NBA czy innych serii EA, oraz wielu innych komercyjnych gier.

Druga kwestia to wspomniane przeze mnie ocenianie bez punktu odniesienia. Jeżeli na każdego NFS-a spojrzymy oddzielnie jak na zupełnie niezależną grę wtedy ocena będzie skrajnie różna od tej gdy spróbujemy dopasować grę do jakiś schematów obecnych w innych grach i w odniesieniu do nich oceniać.

Przykładowo FIFA może sprawiać masę frajdy z grania. PES - także może. Ale te dwie gry reprezentują zupełnie inne podejście do tematu symulacji piłkarskiej, trafiają w różne gusta i wymagają odmiennego podejścia przy ocenianiu.

Ja kiedy oceniam grę staram się zauważyć jej zalety i wady patrząc tylko na tę konkretną grę. I ona jest dobra bądź zła sama w sobie, a nie dlatego, że inna gra jest od niej lepsza bądź gorsza.

Problemem największym dla producentów gier jest nie tylko zmierzenie się z wyobrażeniami graczy, którzy często mają swoje ulubione idealne gry, od których nic z założenia lepsze nie będzie. Problem jest wpasowanie się jedną grą w różne gusta. Gra jedna - graczy - miliony.

Niestety nie da się zadowolić wszystkich.
FirekageZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Firekage2007.08.12, 19:36
CYTAT(Grave @ 11 sierpnia 2007, 12:43) <{POST_SNAPBACK}>
Czy sugerujesz, że wszystkie recenzje z wysokimi ocenami są sponsorowane?

Nic nie sugeruje bo za to mnie mogliby pozwac smilies/szczerbaty.gif Ale nie dziwie sie bo wiadomo jakich dziennikarzy zaprasza sie na dywanik , co sie tam robi , jakie sa prezenty i na czym polega akredytacja na targi jak E3 czy GCC smilies/wink.gif
CYTAT
A nawet jeżeli by tak było [w co głęboko wątpię, jako, że serwisów są setki i w przypadku takiego HL2 musiałyby być wszystkie razem przekupione], to i tak ostateczna decyzja należy do kupujących. Jeżeli, przykładowo, gry EA sprzedają się dobrze to znaczy, że są dobre.


Grave , z calym szacunkiem , ale na pewno znasz to powiedzenie : muchy nie moga sie mylic...

Idzie mi o to , ze to co zacytowalem wyzej wedlug mnie jest bledne. HL2 byl mega hitem? A ja sie zapytam czemu. Ani fabuly , ani grafiki , ani gameplayu. Duzo lepiej , mowie bez przejaskrawiania , bawilem sie grajac w Quake 4 , ktory nie nalezy do gier wysokich lotow...

Natomiast co do gier EA. Temat rzeka , ale nie jest tak ze ich sprzedaz swiadczy o jakosci. Carbon na pewno tez dobrze sie sprzedal w USA. Czy gra jest dobra? Bez przesady.

A co do portali internetowych. Czy one nie zyja czasem tez z reklam? Pisza , ze gra nie jest wybitna ale daja jej 70% i dostaja reklame tego czy owego. Proste.

Skoro przy EA jestesmy. Seria NFS. Czy to jest wypas? Ja wole GTR2 dla przykladu , nie twierdze ze NFS'y to szmira bo i sam lubie pyknac w Porsche czy MW , ale te gry praktycznie niczym sie nie roznia od siebie , nie wazne czy nazwiesz to MW , U2 , Carbon. To dokladnie to samo. Nic nowego w swiat arcade to nie wnosi , tak samo jak kolejne czesci simsow , gdzie dodano pare garneczkow , a ludzie kupuja... EA jest firma , ktora do perfekcji opanowala marketing , reklame i potrafi sprzedac gnioty. A na ile ich produkty nam wystarcza? Ze wszystkich NFS'ow , gram dluzej tylko w MW bo jest po prostu trudny. Carbon peknie po 3 dniach , U1+U2 to max tydzien...

Ja nie uwazam , ze to co sprzedaje sie w duzej liczbie to dobry produkt. To po prostu dobrze reklamowana rzecz i tyle.
CYTAT
Statystyki sprzedaży to moim zdaniem najbardziej sprawiedliwy i obiektywny system oceny gry. To ludzie popierają tytuł swoimi portfelami.

Tak . wyniki finansowe daja rzetelny obraz sytuacji..ale czy do konca? To swiadczy jedynie o sprzedazy , popularnosc oraz "fun" z gry to cos wiecej , a tego w statystyce nie ujmiesz. NFS to gra na 2 dni i po zabawie. Zreszta przyklad : idzie tato/mama z synkiem do sklepu. Ten chce dobre wyscigi. Co kupi? NFS'a , bo tego na polkach jest pelno , bo to znane , bo to jest wszedzie i widzieli reklamy tego. Nie wazne , ze przy Toce moglby bawic sie lepiej.

Ludzie nie kupuja tego co jest dobre , a to co im sie wciska za pomoca mediow. Tyle w tym temacie. Tak samo mozna powiedziec , ze muzyka dresiarzy ma w sobie cos bo sluchaja tego miliony , za to klasyczna to jakas szmira bo nie wiele tego w TV , radiu , prasie...

Gry EA sprzedaja sie bo sa proste , nie wymagaja myslenia (powiedzmy poza simsami). Do tego cos jeszcze na przykladzie NFS'ow. Porsche vs reszta. Model jazdy Porsche vs reszta. Rynek USA to specyficzny rynek , tam pokaza goscia w lancuchach , auto z wytapirowana rura i masz juz sprzedaz na maxa.
CYTAT
Problem w tym, że nie bardzo wiadomo co polskich graczy w ogóle bawi. Bo jeżeli nic ich nie jest w stanie zadowolić to pojawia się pytanie o sens grania w ogóle. Po co się zmuszać?


Ale o czym to swiadczy? O tym , ze gry sa slabe , o tym ze ktos nie chce grac w dzisiejsze mega killery graficzne o glebokosci kaluzy czy o tym , ze faktycznie dzisiejsze gry sa po prostu nudne. Mowisz o zmianie zainteresowania... Dam taki przyklad. Ktos na Pure pisal : Mam C2D+7900GS i gram w Baldursa. Ja odpisalem : mam SD3700 , PE2140 , 7900GS , 8600GT i gram w Fallouta. Wybacz...ale to fakt. Gry sa dzis slabe , odpalam na 10 minut i wywalam. Gram za to bardzo duzo w GTR2 , wiem to nie produkt skierowany do mas , ale to mnie przykuwa. chcemy grac , ale gdzie sa dobre wyscigi , platformery , przygodowki czy strategie (tutaj akurat nie problem , ale ja koffam Warhammera...Commandery mnie nie bawia i nie mam nic...) Zauwaz , ze wlasnie nie ma sensu do smuszania sie , wiec ludzie nie graja...sprawdza tytul i uninstall... Jesli mamy sprecyzowane gusta i wiemy czego szukamy to znajdziemy...ale prawda jest taka , ze coraz czesciej gramy...w stare gry. Bawilem sie swietnie przy strategii z bodajze 96 roku. Rebellion w universum SW. A dzis? NC.
CYTAT
Coraz częściej spotykam się z konkluzją, że obecnie nie ma w co grać. Ale zatem w takim układzie nie lepiej wybrać inną rozrywkę zamiast wylewać swoje żale odnośnie dziedziny, w której rzekomo i tak się nic nie zmieni?


Lubie grac , chce grac , nie mam w co. W ciagu bodajze 2 lat przeszedlem z 3x Fear , gram non stop w GTR2 i moze jeszcze ze 4 gry. Faktycznie jest w co grac. CZekam na Gearsow.
CYTAT
Ja bym to ujął inaczej. Amerykanie chcą płacić za gry. Polacy - nie chcą.

To tez , ale ja place i nie tylko ja. Dam przyklad : R6V kosztowal mnie 32 zl z wydania Cenegi , to samo na X360 kosztowalo swego czasu 200 zl. Faktycznie , nie dziwie sie , ze ktos nie chce placic. Nawet nie o to juz mi chodzi. Dzis mamy KK , EKN i inne sellery , nie jest tragicznie , ale sytuacja jest jaka jest. Just Cause , tytul ktory mial byc killerem z niezla grafa. A czym jest? Smietnikiem z dobra grafa....

Nie nasza wina , ze gry sa plytkie , proste , krotkie. Grales w Deusa?....
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2007.08.12, 15:14
CYTAT(Poke @ 11 sierpnia 2007, 23:30) <{POST_SNAPBACK}>
Ponownie "gratuluje" swiatopogladu. I wspolczuje, szczerze wspolczuje, chciaz pewnie uwazasz ze nie mam powodu. Tyle odemnie.


Jak widzę, merytoryczna wypowiedź okazała się zbyt skomplikowana, względnie niewiele zrozumiałeś z tego co napisałem.

Istotnie nie masz powodów, żeby mi współczuć, ale pewnie nie wiesz dlaczego, skoro wywnioskowałeś inaczej.
*Konto usunięte*2007.08.11, 23:30
CYTAT(Grave @ 11 sierpnia 2007, 23:12) <{POST_SNAPBACK}>
(bla bla ba)
Przykład zupełnie nietrafiony, bo niezwiązany z tematem. To, że coś jest to nie znaczy, że tak ma być, ale pewien stan rzeczy niezależny od nas musimy po prostu zaakceptować jaki by on nie był.
(bla bla ba)


Ponownie "gratuluje" swiatopogladu. I wspolczuje, szczerze wspolczuje, chciaz pewnie uwazasz ze nie mam powodu. Tyle odemnie.
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2007.08.11, 23:12
CYTAT(Poke @ 11 sierpnia 2007, 23:04) <{POST_SNAPBACK}>
Gratuluje swiatopogladu. Skoro Lepper jest u wladzy to znaczy ze zasluzyl


Ludzie, go wybrali czyli widocznie zasłużył. Jak źle rządził, to następnym razem go nie wybiorą.

CYTAT(Poke @ 11 sierpnia 2007, 23:04) <{POST_SNAPBACK}>
skoro inni gloduja, a ja nie to znaczy ze tak ma byc


Przykład zupełnie nietrafiony, bo niezwiązany z tematem. To, że coś jest to nie znaczy, że tak ma być, ale pewien stan rzeczy niezależny od nas musimy po prostu zaakceptować jaki by on nie był.

CYTAT(Poke @ 11 sierpnia 2007, 23:04) <{POST_SNAPBACK}>
skoro jest tylu glupcow to znaczy ze glupota jest norma


Norma to domena większości [przynajmniej w demokracji]. Czasami - "na szczęście", innym razem - "niestety".

CYTAT(Poke @ 11 sierpnia 2007, 23:04) <{POST_SNAPBACK}>
a madrosc glupota


a to już bzdura
*Konto usunięte*2007.08.11, 23:04
CYTAT(Grave @ 11 sierpnia 2007, 16:51) <{POST_SNAPBACK}>
Jeżeli "SIMS-y" się dobrze sprzedają to znaczy, że są dobre.


Gratuluje swiatopogladu. Skoro Lepper jest u wladzy to znaczy ze zasluzyl, skoro inni gloduja, a ja nie to znaczy ze tak ma byc, skoro jest tylu glupcow to znaczy ze glupota jest norma, a madrosc glupota.
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2007.08.11, 16:51
CYTAT(Poke @ 11 sierpnia 2007, 15:33) <{POST_SNAPBACK}>
O tak: Sims 1 i Sims 2 oraz dodatki do nich okupuja od kilku lat top 10 sprzedazy. Faktycznie, bardzo wyrobieni konsumenci. Barrrdzo.


Jeżeli "SIMS-y" się dobrze sprzedają to znaczy, że są dobre.

Gra nie ma spełniać żadnych standardów w żadnej kategorii. Ma po prostu wcelować się w oczekiwania konsumentów. Tylko tyle i nic więcej. Jeżeli dobrze spełnia to zadanie to jest dobra.

Oczywiście, że miło by było gdyby twórcy gier byli idealistami i zamiast komercji wybierali ambitne projekty dla garstki fanów. Ale gier się nie robi dla idei tylko dla pieniędzy. To praca jak każda inna i jak każda inna musi przynosić przede wszystkim dochód.

W przypadku gry kierowanej do bardzo małej grupy odbiorców producent musiałby ustawić zaporową cenę jednostkową, aby zwróciły się koszty produkcji. A tego raczej nikt nie chce. Stąd i takie projekty należą do rzadkości.
*Konto usunięte*2007.08.11, 15:33
CYTAT(Grave @ 10 sierpnia 2007, 21:01) <{POST_SNAPBACK}>
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry.


O tak: Sims 1 i Sims 2 oraz dodatki do nich okupuja od kilku lat top 10 sprzedazy. Faktycznie, bardzo wyrobieni konsumenci. Barrrdzo.
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2007.08.11, 12:43
CYTAT(Firekage @ 11 sierpnia 2007, 02:27) <{POST_SNAPBACK}>
1. W USa faktycznie doceniaja gry dzieki specyficznym serwisom , ktore nawet gniotom wystawia oceny typu 70-80% i wiadomo czemu. Zreszta , tam przeca EA zbija kase na kolejnych NFS'ach i wszyscy sie ciesza smilies/Up_to_something.gif


Czy sugerujesz, że wszystkie recenzje z wysokimi ocenami są sponsorowane?

A nawet jeżeli by tak było [w co głęboko wątpię, jako, że serwisów są setki i w przypadku takiego HL2 musiałyby być wszystkie razem przekupione], to i tak ostateczna decyzja należy do kupujących. Jeżeli, przykładowo, gry EA sprzedają się dobrze to znaczy, że są dobre.

Statystyki sprzedaży to moim zdaniem najbardziej sprawiedliwy i obiektywny system oceny gry. To ludzie popierają tytuł swoimi portfelami.

CYTAT(Firekage @ 11 sierpnia 2007, 02:27) <{POST_SNAPBACK}>
2. Co do polskich ocen..A moze polscy gracze sa bardziej wymagajacy niz Amerykanie? Moze nas nie bawia arkadowki pokroju NFS'a czy kolejne wersji Tibi smilies/Up_to_something.gif


Problem w tym, że nie bardzo wiadomo co polskich graczy w ogóle bawi. Bo jeżeli nic ich nie jest w stanie zadowolić to pojawia się pytanie o sens grania w ogóle. Po co się zmuszać?

Coraz częściej spotykam się z konkluzją, że obecnie nie ma w co grać. Ale zatem w takim układzie nie lepiej wybrać inną rozrywkę zamiast wylewać swoje żale odnośnie dziedziny, w której rzekomo i tak się nic nie zmieni?

CYTAT(Firekage @ 11 sierpnia 2007, 02:27) <{POST_SNAPBACK}>
4. Gry sprzedaja sie lepiej na zachodzie bo jest inna mentalnosc , a do tego zarobki. Chyba o tym zapomniales. Dla Polaka wydac na nowosc 100 czy 170 w przypadku konsol to kosmos , gdy w USA czy GB jest normalka i nikt nie ma problemow.


Ja bym to ujął inaczej. Amerykanie chcą płacić za gry. Polacy - nie chcą.
mission123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mission1232007.08.11, 10:19
pewnie bill'y wykupił ten milion egzemplarzy a nie gracze. Jedno co moge powiedzeic - mam beke z tego!
FirekageZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Firekage2007.08.11, 02:27
CYTAT(qjin @ 10 sierpnia 2007, 20:17) <{POST_SNAPBACK}>
Cena "dwójki" w wersji na "blaszaka" rozwala... nie dosc, ze po tylu latach, to jeszcze slaba jakosc konwersji i zycza sobie 2 stówy. Mocno ich pogieło.


Nic dodac , nic ujac. Dzisiaj w MM to widzialem. Cena poraza...Gdyby H3 byl w tej cenie , ale bez przesady. Za 100 sa nowosci...

CYTAT(Grave @ 10 sierpnia 2007, 21:01) <{POST_SNAPBACK}>
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry. Natomiast w Polsce każda gra jest mieszana z błotem nie dlatego, że jest dobra czy zła, ale dla zasady.

Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.

U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.

Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie smilies/tongue.gif

Co więcej gry spotykają się z miażdzącą krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.

To, że gry w ogóle się sprzedają to zasługa tego, że poza naszym pięknym krajem (w którym, co oczywiste nie sprzedają się żadne gry) odsetek wiecznych malkontentów jest zdecydowanie mniejszy. Ludzie potrafią się z czegoś cieszyć, a nie tylko krytykować, węszyć wszędzie podstęp i skok na kasę.


1. W USa faktycznie doceniaja gry dzieki specyficznym serwisom , ktore nawet gniotom wystawia oceny typu 70-80% i wiadomo czemu. Zreszta , tam przeca EA zbija kase na kolejnych NFS'ach i wszyscy sie ciesza smilies/Up_to_something.gif

2. Co do polskich ocen..A moze polscy gracze sa bardziej wymagajacy niz Amerykanie? Moze nas nie bawia arkadowki pokroju NFS'a czy kolejne wersji Tibi smilies/Up_to_something.gif

3. Far Cry to klasyka , tak gry powinny byc robione , za to HL2 to faktycznie badziew. (mam obie , w HL2 z musu chyba gram...albo raczej miedzy przerwami w Fallouta , gdy w FC grywam czesto , a HDR kopie. Co oferuje Hl2? .... ) Splinter DA wreszcie mi sie podobal , daleko mu do MGS'ow ale to jest wreszcie warte zagrania. Po Theory juz mi sie nie chcialo i nie wierzylem w ten tytul.

4. Gry sprzedaja sie lepiej na zachodzie bo jest inna mentalnosc , a do tego zarobki. Chyba o tym zapomniales. Dla Polaka wydac na nowosc 100 czy 170 w przypadku konsol to kosmos , gdy w USA czy GB jest normalka i nikt nie ma problemow.

Ale cos jeszcze. Dlaczego tak wielka estyma daza ludzie Fallouta , Tormenta , Baldura? Bo te gry mialy w sobie cos co sie nazywa : miodnosc , a ta podparta byla na solidnym fundamencie jakim jest fabula. Dzisiejsze gry tego nie maja , gra sie w nie 10 minut i wypad. Dlaczego od dluzszego czasu zaden FPP nie moze pobic Deusa oraz Far Cry? Dlaczego nie ma dobrych platformowek , wyscigow (bo poza NFS'ami to chyba juz serio nic nie ma , Toca odcina kupony , Burnsa nie ma , Flatout to jednak arcade typu kill'em all) Cieszylem sie jak glupi z Just Cause bo dalem 29 zl , przeszedlem i poza swoboda i grafa ta gra jest wiecej niz denna. Z chcecia przystapilem do GTA:SA i...odrzucilo mnie po paru razach. Dlatego z wywieszonym jezorem czekam nie na Crysisa , ale na Gearsow smilies/wink.gif
CmentarzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Cmentarz2007.08.11, 00:17
CYTAT(Boro666 @ 10 sierpnia 2007, 19:47) <{POST_SNAPBACK}>
Jasne, najlepsza... smilies/lol2.gif Moze jeszcze najlepsza gra swiata i w ogole drogi melcznej? smilies/lol2.gif

Tobie moze sie podoba saper 2000, a mi ta gra. wiec nie widze Twojego smiechu tutaj uzasadnionego smilies/wink.gif
k_p_n_bZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
k_p_n_b2007.08.10, 23:16
1mld godzin ... ładnie się zasiedzieli na tym multi ... taka liczba daje do myślenia
Boro666Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Boro6662007.08.10, 22:25
CYTAT(Dorian Gray @ 10 sierpnia 2007, 21:17) <{POST_SNAPBACK}>
HALO to kult i tyle smilies/smile.gif

No wlasnie, czyli nie ma w tym nic racjonalnego i podpartego mocnymi argumentami smilies/szczerbaty.gif smilies/tongue.gif
wojasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wojas2007.08.10, 21:23
CYTAT(jooboo @ 10 sierpnia 2007, 20:08) <{POST_SNAPBACK}>
Mam podobne odczucia... W "jedynkę" pograłem może pół godziny i poleciała z dysku. Z Halo 2 było jeszcze gorzej...

bo w to trzeba zagrać na xboxie smilies/smile.gif
Dorian GrayZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Dorian Gray2007.08.10, 21:17
HALO to kult i tyle smilies/smile.gif
*Konto usunięte*2007.08.10, 21:13
CYTAT(Grave @ 10 sierpnia 2007, 20:01) <{POST_SNAPBACK}>
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry. Natomiast w Polsce każda gra jest mieszana z błotem nie dlatego, że jest dobra czy zła, ale dla zasady.

Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.

U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.

Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie smilies/tongue.gif

Co więcej gry spotykają się z miażdżąca krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.

Nie wiem jakie opinie czytasz, ale generalnie jest mnóstwo gier cenionych przez polskich graczy. Wśród moich znajomych dużą estymą cieszą się choćby F.E.A.R., Far Cry, Call of Duty 2, czy nieśmiertelny Counter Strike, żeby wymienić tylko "chodzono-strzelane". Po prostu seria Halo jest mocno kontrowersyjna i wielu (w tym mnie) akurat nie pasuje. Jeśli Microsoft utrzyma nastrój i klimat z poprzednich części, istnieje duże prawdopodobieństwo, że również nie będzie mi pasować. Za to na przykład na Crysis czekam z niecierpliwością.
GraveZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Grave2007.08.10, 21:01
Po prostu w USA potrafią jeszcze docenić dobre gry. Natomiast w Polsce każda gra jest mieszana z błotem nie dlatego, że jest dobra czy zła, ale dla zasady.

Gdyby sugerować się opiniami w Polsce (czyt. wieczne niezadowolenie) to jedynym wnioskiem byłby ten, że żadna gra nie jest warta zakupu, a wszelkie wyróżnienia dla jakichkolwiek gier są nieuzasadnione.

U nas nie ma zmiłuj - dostaje się nawet największym hitom. Far Cry się nie nadaje, Half Life 2 to przereklamowany badziew, Silent Hunter IV też kiepski, Hitman wtórny, Splinter Cell DA... słaby, Crysis też nie ma nic do zaoferowania. Często nawet brak uzasadnienia. Gra słaba... bo już, bo ja tak sądzę.

Jak nie brzydka, to krótka, jak nie krótka to nudna, jak nie nudna to... i tak nie warta kupna, bo... nie smilies/tongue.gif

Co więcej gry spotykają się z miażdzącą krytyką nawet zanim pojawią się na rynku. Bo w sumie po co czekać na premierę skoro i tak wiemy, że gra będzie badziewna.

To, że gry w ogóle się sprzedają to zasługa tego, że poza naszym pięknym krajem (w którym, co oczywiste nie sprzedają się żadne gry) odsetek wiecznych malkontentów jest zdecydowanie mniejszy. Ludzie potrafią się z czegoś cieszyć, a nie tylko krytykować, węszyć wszędzie podstęp i skok na kasę.
qjinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
qjin2007.08.10, 20:17
Grałem w "jedynkę" na PC i nie wiem, co ludzie w niej widzieli/widzą. Owszem, z początku nawet mi sie spodobala, ale na dluższą metę stała sie nuząca (a trochę poziomów w grze przeszedłem).

Cena "dwójki" w wersji na "blaszaka" rozwala... nie dosc, ze po tylu latach, to jeszcze slaba jakosc konwersji i zycza sobie 2 stówy. Mocno ich pogieło.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.