No jezeli wyjdzie im film na poziomie Silent Hilla to moze byc ciekawie bo pomysl z filmu powinnien dac dosc duzo mozliwosci by go ladnie przeniesc na duzy ekran
Film Doom nie byłby absolutnie zły, gdyby zachowano jeden element: piekło. Bez tego pozostała nie najwyższych lotów kopia pierwszego filmu Resident Evil, który oglądało się dużo przyjemniej.
A pamiętacie jak filmowcy zbeszcześcili Wing Commandera ? Jakiś krytyk określił to "dzieło" następująco: niestrawna pulpa, która obraża inteligencję nawet młodego widza
Wstępny tytuł produkcji to "Return To Castle Wolfenstein", który nawiązuje do najnowszych wersji gry przygotowywanych m.in. dla platformy Xbox 360.
Czy RTCW nie był przypadkiem wydany pod koniec 2001 (PC), a potem używając grafiki, modeli i silnika (oryginalnie z QIII) nie zrobiono sieciowego ET (Wolfenstein: Enemy Territory)? Jeszcze pamiętam tą mgłę w tunelach i Henryczka z końcówki... A jot zasadniczo ma rację. Zasadniczo, bo DOOM wcale nie był taki zły. Widziałem gorsze
jak kazda ekranizacja gier.. bedzie to pewnie niewartosciowa komercyjna papka..
90% filmow to komercyjna papka (inaczej jest oczywiscie w polsce, gdzie 90% filmow to komercyjna wpadka) - mniej lub bardziej ambitna, generalizujac filmy sie kreci po to zeby na nich zarobic. tworcom rtcw raczej nie przyswieca jakas wzniosla intelektualnie idea - to ma byc czysta rozrywka (jak gry) i tyle ps. resident evil byl calkiem, calkiem... w przeciwienstwie do wspominanego dooma
W przypadku RTCW na miejscu Avary'ego byłbym maksymalnie wierny i jak najlepiej przeniósł klimat i fabułę tej rewelacyjnej przecież gry.
cos z gwiezdnych wojen?
Mam nadzieję że będzie dobry
A gra to może nie? Jeśli film był dobry to zawdzięcza to tylko swojemu konsolowemu pierwowzorowi.
Bez tego pozostała nie najwyższych lotów kopia pierwszego filmu Resident Evil, który oglądało się dużo przyjemniej.
Jakiś krytyk określił to "dzieło" następująco: niestrawna pulpa, która obraża inteligencję nawet młodego widza
Czy RTCW nie był przypadkiem wydany pod koniec 2001 (PC), a potem używając grafiki, modeli i silnika (oryginalnie z QIII) nie zrobiono sieciowego ET (Wolfenstein: Enemy Territory)? Jeszcze pamiętam tą mgłę w tunelach i Henryczka z końcówki...
A jot zasadniczo ma rację. Zasadniczo, bo DOOM wcale nie był taki zły. Widziałem gorsze
90% filmow to komercyjna papka (inaczej jest oczywiscie w polsce, gdzie 90% filmow to komercyjna wpadka) - mniej lub bardziej ambitna, generalizujac filmy sie kreci po to zeby na nich zarobic.
tworcom rtcw raczej nie przyswieca jakas wzniosla intelektualnie idea - to ma byc czysta rozrywka (jak gry) i tyle
ps.
resident evil byl calkiem, calkiem... w przeciwienstwie do wspominanego dooma