komentarze
z500Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
z5002008.04.28, 03:13
ludzie UWAGA ! Western Digital my Book World Edition to jakaś totalna lipa i kupa g..wna w ładnej obudowie Mam ten złom od przed wczoraj, ..... pierwsze wrażenie: kto w dzisiejszych czasach, wymyślił taki sposób połączenia dysku z siecią ? przez jakieś beznadziejne oprogramowanie? (które nawet go nie wykryło, a na dodatek wyskakuje jeszcze ponaglenie o 30 dniach próbnych i konieczności zakupu abonamentu w firmie WD). Współczuje ludziom, którzy nie mają na co dzień przyjemności grzebać w sieciach, udostępnianiu, routerach itp konfiguracjach, no ale nic, idźmy dalej....
Dobrałem się więc do niego bezpośrednio włączają w gniazdko sieciowe laptopa i jakoś dostałem się do wbudowanego softu przez przeglądarkę wpisujesz "mybookworld". Ustawiłem nowy nr IP z podsiecią, która jest zgodna z moją (ta ustawiona firmowo jest z księżyca i zwykle nie pokrywa się z domyślnymi ustawieniem typowych domowych routerów, więc trzeba nieco pokombinować) . Przepiąłem na swicha i sieć go wykryła (firmowe oprogramowanie MIO czy jakoś tak - nadal nie widziało dysku, ale w sumie pomyślałem, że na grzyba mi to badziewie, nie będę z tego korzystał tym bardziej za opłatą) generalnie jakoś ruszyło, ale nie na długo....
Przeszedłem do kolejnych okienek konfiguracji . Po naciśnięciu guzika update firmware (w panelu zarządzania dysku), przeczytałem ostrzeżenie, że to potrwa jakiś czas .... potrwało, - dysk się zresetował i już nie wstał. Od tej pory kaplica - nie działa i nie da się uruchomić, efektowne niebieskie kółeczko nawet się nie raczy zaświecić ........ właściwie to nie bardzo wiem, co mam z tym teraz zrobić ? Nie bawiłem się w linuxie, ale po 2 nocach spędzonych na formach międzynarodowych i blogach - dowiaduje się, że to jedyny sposób aby jakoś przywrócić go do życia - chociaż najchętniej bym go wkręcił w imadło i odesłał do producenta wraz ze stosowną wiązanką . Na Youtube są filmy, jak ten dysk nawet iMac potrafi rozwalać Jak można zaprojektować takie coś wypuścić na rynek ?
NIE KUPUJCIE TEGO całego WD my Book World Edition - to oszustwo w biały dzień ! Sprzedawca wprowadził mnie w błąd, a ja doczytałem (dopiero na forach), że to wbudowane USB 2.0 służy tylko do podłączania zewnętrznych urządzeń typu PEN drive (jaki to ma sens to nie wiem, skoro dysk ma już swoją pojemność) Nie dostaniesz się tak łatwo do dysku, a jak updatujesz przypadkiem firmware, to już po dysku. A, są podobno jeszcze inne problemy, których nawet nie zdążyłem sprawdzić .... Pliki powyżej 700mb - zacinają się podczas transferu danych na dysk.....prędkość żenująca : 50 Gb przegrywasz na ten dysk 30-40 godzin .... powodzenia ! Co to jest - powiększona dyskietka ???? czy urządzenie, które ma służyć i odpowiadać za bezpieczne i szybki przechowywanie ważnych danych w sieci lokalnej ?
Podobno marna prędkość - to nie wina sieci i okablowania tylko procesora, który jest tam zamontowany bo on nie pozwala na lepsze przepustowości (gdzieś to wyczytałem). Więc Gigabitowa sieć nic tu nie da (mam gigabitówkę ale nie zdążyłem sprawdzić)
NORMALNIE World EDITION Western DIGITALA - to totalna PORAŻKA ! ODRADZAM i ostrzegam!
Jeżeli ktoś już to kupił i udało mu się wgrać nowy hackowany software ( firmware ) to proszę o pomoc, bo mnie normalnie zlewa cholera (zwierze500@wp.pl)
Kupiłem to z przeznaczeniem na BACKUP Ta konstrukcja jest beznadziejna i ma się to nijak do alternatywnych rozwiązań dostępnych na rynku np. Segate FreeAgent Pro - działa mi bez zarzutu (jak reszta dysków zewnętrznych, które podłączam do kompa i dostępne są od razu), a jak mam ochotę to udostępniam dysk sieci, nadając prawa dostepu i po sprawie (A, jak ktoś chce i musi udostępnić zasoby w necie, to taniej i szybciej mu wyjdzie rapidshare lub jakiś serwis typu chomik, oszczędzisz nerwy i pieniądze) . Nie polecam, a jak ktoś dał radę to przerobić to proszę jeszcze raz o pomoc.
krzychdZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
krzychd2007.07.25, 08:14
2GB=2TB smilies/scratchhead.gif
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.