komentarze
*Konto usunięte*2002.09.03, 08:53
ok smilies/smile.gif tekst jest w pożądku... ale parę (dosłownie) zastrzeżeń:



# nawet jeśli jesteś "uzależniony" od sieci, nie oznacza że przekreślasz wszystko i wszystkich w REALU. Ja jeżeli nie mam kontaktu z siecią raz dwa dziennie to mi źle... jak mam wolny wieczorke spędzam go w sieci, w pracy jestem on-line cały czas... jednak nigdy nie zdażyło się bym spóźnił się na jakieś spotkanie w realu, lub zapomniał o kimś dla mnie ważnym...



# jestem z pokolenia NINTENDO smilies/smile.gif tzn. wychowałem się na konsolach i C 64. Gdy zaczynałem swoje kontakty z kompami do dyspozycji były TYLKO GRY pozostałe programy "edukacyjne" i wszelkiego typu narzędzia były albo tak skomplikowane że tylko profesjonaliści mogli się nimi posługiwać lub tak absurdalnie bezużyteczne że nie było sensu się za nie brać... więc wszyscy grali.



pozdrawiam
cerbeerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cerbeer2002.09.03, 21:00
No , ja jestem uzależniony od kompa (przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę smilies/smile.gif )
*Konto usunięte*2002.09.03, 22:32
* czy myślisz o internecie, gdy nie siedzisz przed komputerem? - nie.

* czy często myślisz, że życie bez internetu byłoby nudne, puste i mało zabawne? - tak.

* czy gdy musisz wyjść z internetu mówisz sobie: jeszcze tylko chwilkę? - nie.

* czy zdarza Ci się zapominać o jedzeniu, gdy serfujesz po internecie? nie!

* czy używasz emotikonek w normalnej korespondencji? nie uzywam normalnej korespondencji.

* czy czujesz silną potrzebę sprawdzenia swojej poczty (e-mail) chociaż raz dziennie? tak!

* czy czujesz złość gdy ktoś / coś pozbawia Ciebie możliwości korzystania z internetu? tak!!!



Jestem uzalezniony...
SfinksZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Sfinks2002.09.05, 02:04
Heh wedlug mnie te uzaleznienie to jest jedna wielka bzdura psychologow no w koncu cos musza wymyslac zeby miec kogo leczyc moze i sa jakies tam pojedyncze jednostki ale one musza byc wyjatkowo slabe psychicznie i gdyby nie to obiektem uzaleznienai bylaby np TV albo cos innego

Jak dla mnie to sa takie bzdury smilies/smile.gif
NimnuLZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NimnuL2002.09.05, 10:24
smilies/smile.gif he he ... ja nie jestem uzależniony ... tylko prosze - nie kazcie mi odchodzic od kompa smilies/smile.gif)

A na powaznie - w wiekszosci przypadków sądze ze jest to raczej przyzwyczajenie niz uzaleznienie ...

w koncu wiekszosc z nas przesiaduje przed kompem wiele godzin dziennie ... a w przyszlosci bede siedzial jeszcze dluzej smilies/smile.gif
*Konto usunięte*2002.09.07, 01:42
Fakt, uzytkow to za duzo w tamtych czasach nie bylo, ale chcialbym w tym momencie przypomniec o jednym z nich, ktory jak na tamte czasy dawal naprawde duze pole do popisu muzykom. Mam na mysli cudownego ProTrackera na Amige. A i na Atari ST istnialo takie cudenko jak Cubase. Ech, to byly czasy...
CrashZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Crash2002.09.07, 14:59
Dzieki za komentarz...

Primo - piszac ten tekst nie mialem zamiaru nikogo umoralniac, odganiac od kompa, etc. Chcialem tylko przypomniec i moze niektore osoby uswiadomic, ze komputery tez uzalezniaja. I uzaleznienie to nie rozni sie niczym szczegolnym od innych... Nie powiedzialem rowniez, ze kazdy uzalezniony od komputerow zapomina o realnym swiecie (patrz ostatni akapit) Punkt dla Ciebie, ze potrafisz dostrzec granice pomiedzy tymi dwoma swiatami, w ktorych na co dzien funkcjonujesz... !!! Ale pamietaj, ze nie kazdy to potrafi.

Secundo - zgadzam sie z Toba jak najbardziej - kilkanascie lat temu trudno bylo znalezc cos poza grami. Grali wszyscy, bo duzego wyboru nie mieli. Zreszta kto z nas myslal wowczas o tworzeniu wlasnej grafiki, muzyki, etc. To pozostawalo chyba w sferze marzen...

Pozdrawiam...
CrashZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Crash2002.09.07, 15:01
I o to wlasnie chodzi smilies/smile.gif Ja tez jestem tego swiadom. W przeciwnym razie nie napisalbym takiego artykulu smilies/bigsmile.gif

Pozdrawiam...
CrashZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Crash2002.09.07, 15:02
Nie Ty jeden... smilies/smile.gif
CrashZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Crash2002.09.07, 15:05
Male pytanko, NimnuL... Wymien podstawowe roznice pomiedzy przyzwyczajeniem a uzaleznieniem... Przyzwyczajenie to po prostu prostsza, wczesniejsza forma uzaleznienia. Gdy przyzwyczajasz sie do czegos, to gdy Ci tego brak czujesz sie nieswojo... Tak to wlasnie z tym wszystkim jest.

Pozdrawiam...
wiegulZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wiegul2002.09.21, 22:57
1 czy myślisz o internecie, gdy nie siedzisz przed komputerem? - czasami myśli się o czynnościach które się robiło a nie robi, to nie choroba



2 czy często myślisz, że życie bez internetu byłoby nudne, puste i mało zabawne? - gdy bym nie znał internetu to nie, a gdy bym znał, to tak myślałbym tylko o korzystaniu z komputera (po części)



3 czy gdy musisz wyjść z internetu mówisz sobie: jeszcze tylko chwilkę? - tu wszystko zależy od sytuacji, jak jestem np. w połowie czyt artu to czasami tak



4 czy zdarza Ci się zapominać o jedzeniu, gdy serfujesz po internecie? - to zdanie pokazuje że nie można



5 czy używasz emotikonek w normalnej korespondencji? - a która jest nienormalna?



6 czy czujesz silną potrzebę sprawdzenia swojej poczty (e-mail) chociaż raz dziennie? - jak na nią oczekuję - tak!



czy czujesz złość gdy ktoś / coś pozbawia Ciebie możliwości korzystania z internetu? - zależy od charakteru człowieka i od tego co się robiło
CyberanTZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
CyberanT2002.09.23, 20:11
A mi sie wydaje ze jednak słowo UZALEZNIENIE jest mocno przesadzone, po prostu w realu bywa nudno... mało lub trudno dostepne informacje, kumel czy kumpela mieszka w innym miescie (a mam takich duuuzo) i wiekszosc poznalem w realu, potem sie zaczelismy spotykac na sieci.. wiec z nudow siadam przed kompem, jak mam mozliwosc zrobienia czego w realu to to robie.. jednak jak zaczne tworzyc cos na kompie to zdaza mi sie ze zapominam o wszystkim (spotkaniu, jedzeniu) tylko siedze 16h i robie zafascynowany to co mam zrobic... (nie gram) ale o wszystkim zdaza mi sie zapomniec gdy czytam ksiazke, gdy jestem z panną... gdy tworze nowa graficzke... gdy czatuje... gdy siedze w barze z paczka przyjaciol... Kurde! wedlug tych zasad jestem od WSZYSTKIEGO co fajne i przezemnie lubiane UZALEZNIONY!!! a to jest wieeelka bzdura, bo uzaleznienie fizyczne jest wtedy gdy ORGANIZM odczowa brak jakiegos specyfiku (tunp. kompa ;> ) i reaguje drgawkami.. konwulsjami , glodem.. tikami nerwowymi, rozstrojem.. itd... a psychicznie? Chmmm.. psychicznie uzalezniony koles to jest wlasnie to co nam proboja wmowic psycholodzy.. wiec jestem molem ksiazkowym (bo czytam ksiazki), alkoholikiem (bo spedzam czas w barze i pije piwo) sexoholikiem (bo sypiam czesto z roznymi pannami) komputeroholikiem... kurde ! To co ja mam robic zeby nie byc uzaleznionym? Bo wszystko do czego podchodze z zapalem i pasja ktos nazywa od razu nalogiem i kaze mi sie leczyc.. Pojde na dyskoteke. poderwe jakas glupia panne z wygwizdowa, walne wino, wybije komus zeby na ulicy z nodow.. chmmm.. wtedy nie bede uzalezniony.. wtedy bede DRESEM czyli normalnym zdorwym czlowiekiem.. bez uzaleznien...
CrashZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Crash2002.09.25, 13:21
Nigdzie nie napisalem, ze osoby uzaleznione od komputerow/internetow powinny sie z tego leczyc... Kazde uzaleznienie ma swa specyfike. To akurat jest bardzo przyjemne smilies/smile.gif Nie mialem zamiaru nikogo "nawracac", czy przekonywac, ze internet i kompy jest BE... To nie o to tutaj chodzi. Przede wszystkim chcialem niektorym dac do zrozumienia, ze istnieje jeszcze inny swiat, niz ten, do ktorego zaczynaja sie coraz bardziej przyzwyczajac...

CyberanT - przeczytaj ostatni akapit... Najwazniejsze, by potrafic rozrozniac real od virtual... Ty nie masz z tym problemow, wiec wszystko jest OK.

Pozdrowienia...
*Konto usunięte*2002.11.18, 09:54
Wydajew mi się, że wiem o co chodzi Nimnulowi z tym przyzwyczajeniem. To tak jak z komórką. Jeśli kożystałeś przez jakiś czas z komórki to później jesteś bez niej jak bez ręki. Wątpie żeby telefony komórkowe też uzależniały smilies/wink.gif.



Pozdro
*Konto usunięte*2002.12.03, 03:53
umnie na każde jest tak:( MUSZĘ SIĘ LECZYĆ
*Konto usunięte*2002.12.06, 22:24
Hmm, ja tu widze male nieporozumienie... C-64 a Amiga... to przeciez dwa rozne swiaty. I prawie roznica epok smilies/smile.gif. Bo jakkolwiek w czasach Commodorka C64 faktycznie ciezko bylo znalezc jakis sensowny program, to na Amige powstalo ich naprawde wiele (nie wiem czy kojarzycie, ale swego czasu Amigi krolowaly w swiecie komputerow... az do upadku Commodore), ProTracker to tylko jeden z setek przykladow. A nowe wersje Cubase istnieja na PC smilies/smile.gif Ale to wszystko tak tylko na marginesie smilies/tongue.gif
nietopyrzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
nietopyrz2009.11.01, 17:35
Uzależnienie w tym wypadku to sytuacja gdzie pomimo braku przyjemności dalej siadamy przed komputer, gdzie zaczynamy zaniedbywać inne ważniejsze sprawy, nasze priorytety zaczynają się zmieniać a na ich szczycie znajduję się komputer. Tak ja to widzę.
Zaloguj się, by móc komentować