189 zł za dobrej klasy zasilacz 460W to całkiem niezła cena. Wahania na liniach 12V zdarzają się często w dobrych, ale jednak nie bardzo dobrych zasilaczach (np. zasilacze Tacens, Modecom).
''Poducent sugeruje, że wentylator jest cichy i zbudowany na łożysku o podniesionej żywotności. W trosce o jak najszybsze opublikowanie artykułu, sprawdzimy tylko pierwszą z tych informacji ''
Za takie własnie teksty cenie Kowboy`a
Ogólnie cały art czyta sie bardzo dobrze, no i w koncu cos ciekawego
No-wreszcie za niską cenę można kupić zaiłkę 460W. Bo o ile teraz 400W styknie to OK. Ale jak no. zachce się zmienić z 7600GS na 8600GT, to może się okazać, że 400W to za mało, a 460 w sam raz.
PS jest literówka w: Zasilaczu 460W (3 strona testu) napisaliście, że linia 12V2 ma 28A, a tak naprawdę ma 18(wystarczy odczytać z tabliczki znamionowej). Taki mały, ale poważny błąd:P
Hm, Pentagramy te nie są rewelacyjne - współczynnik sprawności poniżej 85%. A więc dla kogoś kto chce oszczędzić na rachunkach za prąd będzie zawiedzony.
Tak mi się wydaje Jak coś to mnie poprawcie.
Tylko cena za wersję 460W jest ok. Ciekawe jak z ich solidnością
tej samej mocy Chieftec jest okolo 70zl tanszy i podejrzewam, ze lepszy tez..
Różnica nie jest tak duża jak sugerujesz http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=27579. Co do jakości... Zawsze miałem Chiefteca za renomowanego producenta, jednak ostatnio bardzo sie to zmieniło. Nowe modele nie są już takiej jakości jak dawniej, za to cena niższa. Wystarczy poczytać komentarze w sklepie
tej samej mocy Chieftec jest okolo 70zl tanszy i podejrzewam, ze lepszy tez..
Te pentagramy to HPC(Highpower) ze stajni Sirteca(zabrakło mi tej ważnej informacji w artykule),także to praktycznie to samo co Chieftec.Szkoda że nie zamieściliście zdjęć od środka. Edit: tutaj taki sam 620W tylko że chieftec http://zenfist.pl/pID/299.htm#spec
Niczym szczególnym zasilacze się nie wyróżniają (ani w plus, ani w minus). Fakt cena 460W jest dość niska, ale poza tym w sumie standard . Przy 620W mile widziane odłączane kable - za 400zł (moim skromnym zdaniem) można już tego wymagać. Jeśli nie mają skłonności do nieoczekiwanych padów (jak, niestety, ostatnio Chieftec), to może być niezły pomysł (zwłaszcza 460W).
Firma Pentagram nie podaje informacji na temat sprawności zasilacza. Podłączyliśmy jednak cały testowy komputer do naszego miernika poboru mocy i odczytaliśmy szczytową wartość na poziomie 336 W. Jeśli zaufać wskazaniom wyświetlacza zasilacza (który w tym samym momencie pokazywał 250 W), można założyć, że zasilacz pobrał z sieci 336 W, a komponentom oddał 250 W, czyli jego sprawność wynosi niecałe 75% (przy zadanym obciążeniu). Te dodatkowe 86 watów, których nie wykorzysta komputer, zostają zamienione w ciepło przez elementy zasilacza.
Niech mi ktoś wyjaśni. O ile testowany przez Was sprzęt nie jest hipermocożrący - głównie ze względu na karty graficzne o średniej wydajności, to mimo to powinien pobierać trochę mocy. Niemniej, taka pojedyncza karta podobno żre 110W przy największym obciążeniu, a jeżeli do tego mamy proceso ze 130W - jak twierdzicie, to na samych tych częściach daje to razem już 350W. Dysk i nagrywarka też po kilka watów wezmną. Pamiętać trzeba także o pamięciach, wentylatorkach i całej elektronice płyty głównej. W końcu mają tam konwertery napięć, które to nie są nieskończenie sprawne.
Oznacza to, że system ten teoretycznie - aby poprawnie działać przy każdym obciążeniu, powinien mieć zasilacz silniejszy niż 350W i prawdopodobnie prawdziwe 400W powinno wystarczyć.
Natomiast wedle Waszego opisu i wedle danych z wyświtlacza na tym mocniejszym zasilaczu, peak power consumption było na poziomie 250W, co miało dawać około 75% sprawności - czyli całkiem realną wartość. Ale co to były za testy, skoro na cały sprzęt komputera wystarczyło "tylko" 250W, w porównaniu do przewidywanych 350W, a właściwie 400W, bo przecież liczymy wszystko. Zauważmy, że oznacza to, że przy wszystkich testach, na jakie wpadli ludzie z PCLab, pobór nie przekraczał 63% tego, co przewidywaliśmy.
Płyną z tego trzy wnioski: a) ludzie z PCLab nie przyłożyli się do testu i nie obciążyli komputera tak jak powinni b) PCLab poprawnie wykonał testy, ale pobór mocy w nieprzetaktowanym komputerze, ale z mocnym procem i kartami w CrossFire nie przekracza wydajności porządnego zasilacza 300W c) w teście jest jakiś błąd.
Liczę na potwierdzenie mojej tezy lub jej obalenie.
Choć raz nie karty graficzne.
Teraz czekamy na karty dźwiekowe
Dobry artykuł
Wahania na liniach 12V zdarzają się często w dobrych, ale jednak
nie bardzo dobrych zasilaczach (np. zasilacze Tacens, Modecom).
Ogólnie cały art czyta sie bardzo dobrze, no i w koncu cos ciekawego
PS jest literówka w: Zasilaczu 460W (3 strona testu) napisaliście, że linia 12V2 ma 28A, a tak naprawdę ma 18(wystarczy odczytać z tabliczki znamionowej). Taki mały, ale poważny błąd:P
Jest napisane w tekście...
Tak mi się wydaje
Tylko cena za wersję 460W jest ok. Ciekawe jak z ich solidnością
Good artykuł
tej samej mocy Chieftec jest okolo 70zl tanszy i podejrzewam, ze lepszy tez..
Różnica nie jest tak duża jak sugerujesz http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=27579. Co do jakości... Zawsze miałem Chiefteca za renomowanego producenta, jednak ostatnio bardzo sie to zmieniło. Nowe modele nie są już takiej jakości jak dawniej, za to cena niższa. Wystarczy poczytać komentarze w sklepie
Sorry za offtopa
tej samej mocy Chieftec jest okolo 70zl tanszy i podejrzewam, ze lepszy tez..
Te pentagramy to HPC(Highpower) ze stajni Sirteca(zabrakło mi tej ważnej informacji w artykule),także to praktycznie to samo co Chieftec.Szkoda że nie zamieściliście zdjęć od środka.
Edit: tutaj taki sam 620W tylko że chieftec
http://zenfist.pl/pID/299.htm#spec
"Miernik cyfrowy" wybacz, jak dla mnie to nieco za mało.
Niech mi ktoś wyjaśni. O ile testowany przez Was sprzęt nie jest hipermocożrący - głównie ze względu na karty graficzne o średniej wydajności, to mimo to powinien pobierać trochę mocy. Niemniej, taka pojedyncza karta podobno żre 110W przy największym obciążeniu, a jeżeli do tego mamy proceso ze 130W - jak twierdzicie, to na samych tych częściach daje to razem już 350W. Dysk i nagrywarka też po kilka watów wezmną. Pamiętać trzeba także o pamięciach, wentylatorkach i całej elektronice płyty głównej. W końcu mają tam konwertery napięć, które to nie są nieskończenie sprawne.
Oznacza to, że system ten teoretycznie - aby poprawnie działać przy każdym obciążeniu, powinien mieć zasilacz silniejszy niż 350W i prawdopodobnie prawdziwe 400W powinno wystarczyć.
Natomiast wedle Waszego opisu i wedle danych z wyświtlacza na tym mocniejszym zasilaczu, peak power consumption było na poziomie 250W, co miało dawać około 75% sprawności - czyli całkiem realną wartość.
Ale co to były za testy, skoro na cały sprzęt komputera wystarczyło "tylko" 250W, w porównaniu do przewidywanych 350W, a właściwie 400W, bo przecież liczymy wszystko. Zauważmy, że oznacza to, że przy wszystkich testach, na jakie wpadli ludzie z PCLab, pobór nie przekraczał 63% tego, co przewidywaliśmy.
Płyną z tego trzy wnioski:
a) ludzie z PCLab nie przyłożyli się do testu i nie obciążyli komputera tak jak powinni
b) PCLab poprawnie wykonał testy, ale pobór mocy w nieprzetaktowanym komputerze, ale z mocnym procem i kartami w CrossFire nie przekracza wydajności porządnego zasilacza 300W
c) w teście jest jakiś błąd.
Liczę na potwierdzenie mojej tezy lub jej obalenie.