W tej recenzji nie ma o tym z jaką prędkością przewija się utwory. Dla mnie to by miało duże znaczenie, bo słucham raczej secików, które są po około 80 minut.
Nie wiem jak w Zenie, ale w iPodzie to bardzo proste - kółkiem możemy praktycznie od razu przwinąć do dowolnego momentu utworu (środkowy przycisk zmienia funkcję kółka ze zgłaśniania na przewijanie).
Miałem starszego Zenka, teraz mam Nano starszej generacji (te co pdobno się rysowały... może pierwsze sztuki tak). Jak dla mnie iPod wygrywa pod każdym względem, jedyna wada to konieczność dokupienia radia w formie pilota na kablu.
Nie nie mozesz bo to nielegalne i ipod baaardzo tego przestrzega... nie mozesz tez zgrac na inny komp swojej muzyki bo itunes widzi problemy. nie mozesz tak poprostu wgac sobie muzyki bo Itunes Ci na to nie pozwoli, i caly proces zawsze bedzie uzupelniony o zabawe z itunes, nie wazne czy rano wychodzisz z domu i troche Ci sie spieszy wiec chcesz szybko zgrac muzyke. Twoj ipod przypilnuje zeby pliki mp3 nie zostaly czasem na Twoim dysku, wiec jesli cos sie stanie z Twoim odtwazraczem to muzyke tracisz z nim, jelsi pojdziesz do kogos i bedziesz chcial przegrac sobie od niego muzyke to Twoje nagrania szlak trafi a przeciez nie masz ich juz na swoim dysku
ipod to odtwarzacz ktory wszytskie swoje plusy niweluje wadami i masą utrudnień na rzecz walki z piractwem. Jesli stac Cie na posiadanie w pelni legalnej kolekcji mp3 i lecisz na mode to smialo kup ipod'a
dla mnie to poprostu zabawne urzadzenie ktore dzieki udanej kampanii reklamowej stalo sie "kultowe", tak samo "kultowe" jak windows
Muzyka w MP3 jest dostępna z poziomu windows, znajduje się w ukrytym katalogu \iPod_Control\Music. Nazwy plików oczywiście nie odpowiadają zawartości, ale z tym można sobie poradzić np. ładując wszystko na playlistę Winampa - można wtedy szukać po tagach. Przynajmniej w ten sposób da się ją zgrać spowrotem z iPoda.
ja takze nie rozumiem albo koledzy naczytali sie glupot albo juz sam nie wiem bo mi iPod dziala pieknie i nie wymienil bym go na zadnego zakichanego Zena czy rivera
Miałem dokładnie taki sam wybór jak w artykule i wybrałem iPod'a. Dla mnie większość cech negatywnych ipoda przeradza się w pozytywne ponieważ nie słucham radia, nie nagrywam nic mikrofonem bo i tak jest słaba jakość, a tym bardziej nie oglądam filmów na takim ekraniku Dodatkowo udało mi się znaleść ipod nano 2gb tylko za 520zl więc długo się nie zastanawiałem
EDIT co do wypowiedzi Opalen'a to nie zauważyłem żeby itunes usuwało z mojego dysku nagrania przekopiowane na iPod'a. Jeśli umie się ten program obsługiwać to nie ma najmniejszych problemów
powiem jedno - 4 lata temu kupilem sobie mini disc sony z portem usb i rowniez musialem przenosic pliki mp3 do playera przez specjalny program - jest to niewygodne, jest to utrudnieniem i tyle, nie mam zamiaru sie bawic za kazdym razem w konfiguracje oprogramowania, obojetnie czy sie da czy nie da zrobic tak by pliki na ipodzie byly przywiazane do maszyny z ktorej je wgrano. nie po to wydaje prawie 900 (badz co badz kupa kasy, ale co moda to moda) by sie martwic o to za kazdym razem jak przeinstaluje winde. wtyczka w port i copy-paste, tak to powinno wygladac. z reszta ani jednego ani dugiego bym nie kupil. ipoda nie, bo wszyscy chca go miec. a zen jest brzydki
Też pamiętam ten cudowny wynalazek Sony o mrocznej nazwie SonicStage. To była tragedia. Najwygodniej jednak jest jak system widzi odtwarzacz jak przenośny dysk i można sobie po prostu przekopiować pliki.
Też pamiętam ten cudowny wynalazek Sony o mrocznej nazwie SonicStage. To była tragedia. Najwygodniej jednak jest jak system widzi odtwarzacz jak przenośny dysk i można sobie po prostu przekopiować pliki.
dokladnie tak. z ta roznica ze wtedy to sie nazywalo jeszcze OpenMG Jukebox, a bylo gorsze od iPoda o to, ze trzeba bylo konwertowac kazde mp3 do formatu atrac3, badz co badz jednak wydajnieszego (lepsza jakosc przy mniejszym bitrate, ocena subiektywna ). btw nie tak dawno dowiedzialem sie ze nawet sam atrac3 posiada czesci kodu z lame ach te sony... gdyby nie to atrac3 to bylby to najlepszy player na swiecie: mialo nawet wejscie optyczne i na jednej baterii AA potrafilo grac ponad 40h, wymienne dyski o pojemnosci ok 5 godzin (teraz duzo wiecej), lekki, z pilotem podswietlanym, wysmienite sluchawki, bardzo dobra jakosc nagrywania z mikrofonu (czasami widze reporterow z minidiskami)... i cena 350E za sztuke
tak czytam tę recenzję, i porównuję oba przedstawione produkty ze swoim iriverem H10 6GB. cena dokładnie pomiędzy. od zena różni się tylko brakiem odtwarzacza video, który właściwie jest zbędnym bajerem... a jakośc odtwarzanej muzyki? doskonała. trwały. niepotrzeba specjalnego programu do przenoszenia plików (w windowsie wyskakuje jako urządzenie mtp, dostępne z eksploratora, pod innymi systemami można podłączyć jako dysk usb - żaden problem). no i słuchawki może na to nie wyglądają, ale porządne sennheisery. w tej recenzji tego iriverka brakuje :)
ja takze nie rozumiem albo koledzy naczytali sie glupot albo juz sam nie wiem bo mi iPod dziala pieknie i nie wymienil bym go na zadnego zakichanego Zena czy rivera
Jobs już jest właścicielem Twojego umysłu... buahahahahaha
ja bym na t10 2gb wymienił tego "zakichanego" iPoda
panie i panowie - !!!!wbudowane akumulatory!!! kto to wymyslił? - porazka na całej linii IMHO
dokladnie tak. z ta roznica ze wtedy to sie nazywalo jeszcze OpenMG Jukebox, a bylo gorsze od iPoda o to, ze trzeba bylo konwertowac kazde mp3 do formatu atrac3, badz co badz jednak wydajnieszego (lepsza jakosc przy mniejszym bitrate, ocena subiektywna )
Oj chyba mocno subiektywna. Już nie pamiętam ale ATRAC przy najmniejszym stopniu kompresji to było jakieś 196kbps w mp3. Ale tutaj głowy nie dam bo to dawno było i pamięć szwankuje. Tak czy siak dla mnie jedyne użyteczne formaty to ogg i FLAC ewentualnie mpc i dobrze skonwertowany mp3 ale co najmniej 196kbps. Niższych słabo się słucha
Nie wiem jak w Zenie, ale w iPodzie to bardzo proste - kółkiem możemy praktycznie od razu przwinąć do dowolnego momentu utworu (środkowy przycisk zmienia funkcję kółka ze zgłaśniania na przewijanie).
Miałem starszego Zenka, teraz mam Nano starszej generacji (te co pdobno się rysowały... może pierwsze sztuki tak). Jak dla mnie iPod wygrywa pod każdym względem, jedyna wada to konieczność dokupienia radia w formie pilota na kablu.
nie mozesz tez zgrac na inny komp swojej muzyki bo itunes widzi problemy.
nie mozesz tak poprostu wgac sobie muzyki bo Itunes Ci na to nie pozwoli, i caly proces zawsze bedzie uzupelniony o zabawe z itunes, nie wazne czy rano wychodzisz z domu i troche Ci sie spieszy wiec chcesz szybko zgrac muzyke. Twoj ipod przypilnuje zeby pliki mp3 nie zostaly czasem na Twoim dysku, wiec jesli cos sie stanie z Twoim odtwazraczem to muzyke tracisz z nim, jelsi pojdziesz do kogos i bedziesz chcial przegrac sobie od niego muzyke to Twoje nagrania szlak trafi a przeciez nie masz ich juz na swoim dysku
ipod to odtwarzacz ktory wszytskie swoje plusy niweluje wadami i masą utrudnień na rzecz walki z piractwem.
Jesli stac Cie na posiadanie w pelni legalnej kolekcji mp3 i lecisz na mode to smialo kup ipod'a
dla mnie to poprostu zabawne urzadzenie ktore dzieki udanej kampanii reklamowej stalo sie "kultowe", tak samo "kultowe" jak windows
Świetnie napisane
Muzyka w MP3 jest dostępna z poziomu windows, znajduje się w ukrytym katalogu \iPod_Control\Music. Nazwy plików oczywiście nie odpowiadają zawartości, ale z tym można sobie poradzić np. ładując wszystko na playlistę Winampa - można wtedy szukać po tagach. Przynajmniej w ten sposób da się ją zgrać spowrotem z iPoda.
jakie problemy z kopiowaniem, jakie problemy z przenoszeniem... moze kolega pomylil tematy?
jakie problemy z kopiowaniem, jakie problemy z przenoszeniem... moze kolega pomylil tematy?
jasne jasne
EDIT co do wypowiedzi Opalen'a to nie zauważyłem żeby itunes usuwało z mojego dysku nagrania przekopiowane na iPod'a. Jeśli umie się ten program obsługiwać to nie ma najmniejszych problemów
Najwygodniej jednak jest jak system widzi odtwarzacz jak przenośny dysk i można sobie po prostu przekopiować pliki.
Najwygodniej jednak jest jak system widzi odtwarzacz jak przenośny dysk i można sobie po prostu przekopiować pliki.
dokladnie tak. z ta roznica ze wtedy to sie nazywalo jeszcze OpenMG Jukebox, a bylo gorsze od iPoda o to, ze trzeba bylo konwertowac kazde mp3 do formatu atrac3, badz co badz jednak wydajnieszego (lepsza jakosc przy mniejszym bitrate, ocena subiektywna
w tej recenzji tego iriverka brakuje :)
Jobs już jest właścicielem Twojego umysłu... buahahahahaha
ja bym na t10 2gb wymienił tego "zakichanego" iPoda
panie i panowie - !!!!wbudowane akumulatory!!! kto to wymyslił? - porazka na całej linii IMHO
Oj chyba mocno subiektywna. Już nie pamiętam ale ATRAC przy najmniejszym stopniu kompresji to było jakieś 196kbps w mp3. Ale tutaj głowy nie dam bo to dawno było i pamięć szwankuje. Tak czy siak dla mnie jedyne użyteczne formaty to ogg i FLAC
zalezy czy odsluch w minidysku czy na kompie, mowie calkiem powaznie bo ja slyszalem roznice
ale mnie osobiscie by ciekawilo porownanie tych odtwarzaczy z tymi iAudio/iRiver ktore ponoc sa sporo lepsze