Wczoraj jadłem czekoladę. Białą ją nazwali. Ale ona lekko żółtawa była. Żółtawą czekoladę nazywać białą? Straszne.
„Jaka jest jego twardość i w której ze skal się ją mierzy? (...) Poprawnym przekładem powinna więc być nazwa dysk sztywny. ”
A tak w ogóle to skoro autor widzi problem w mierzeniu twardości dysku, to mam pytanie. W jakiej skali autor mierzyłby jego sztywność i jaka w takim razie wartość ją określa? Ciekawym.
Przekład dostosował się niejako sam. Ludziom wygodniej było mówić "dysk miękki" niż "dysk elastyczny" i łatwiej mówić "dysk twardy" niż "dysk sztywny". Oczywiście można gdybać o wyższości świąt X nad świętami Y, ale IMHO jakieś to na siłę wydumane.
inflexible - sztywny, natomiast hard - to bardziej stwardniały niż sztywny, co do samego jądra, tu się zgadzam, odnośnie dysków twardych absolutnie nie mogę. Uważam, że ten artykuł to bezpodstawne się czepianie
Takie czepianie się na siłe. Po co zmieniać coś co sie przyjeło i jest powszechnie używane. Jakby wprowadzić "dysk sztywny" jako poprawną formę zamiast dysk twardy to i tak wszyscy by mówili twardy bo tak sie już wszyscy przyzwyczaili.
Przyznam że jak zobaczyłem charakterystyczny obrazek na głównej od razu zabrałem się do czytania, troche się rozczarowałem, no bo tylko jedna strona
Ale, do rzeczy, polski język jest troche nieprecyzyjny i niechlujny (jaki naród, taki język) wystarczy wspomnieć choćby te podwójne przeczenia, czy jakieś dwie liczby mnogie (np. dwa długopisy, pięć długopisów). W Polskim pełno różnych językowych zapożyczeń, nie tylko w Polskim zresztą, bo angielski także jest pełny pożyczek z niemieckiego i francuskiego. Ale to normalne i z biegiem czasu będzie ich jeszcze więcej.
ostatni przykład chyba troszke naciagany
Właśnie tak, jak się nazywa - jądro Athlona. Albo ściślej - jądro K7.
Jaki pan, taki kram...
Chyba coś w stylu "Ukruszyłem kawałek krzemu zawierającego interfejsy i wyższe poziomy cache"
część, w której zawarte są elementy wykonawcze i związana z nimi logika
Pewno powinna to być jakaś forma tłumaczenia 'die'
Ciepło, ciepło - to, co jest na krawędziach chipu, to zwykle interfejsy właśnie.
Kostka? Też się tak kiedyś mówiło.
„Jaka jest jego twardość i w której ze skal się ją mierzy? (...) Poprawnym przekładem powinna więc być nazwa dysk sztywny. ”
A tak w ogóle to skoro autor widzi problem w mierzeniu twardości dysku, to mam pytanie. W jakiej skali autor mierzyłby jego sztywność i jaka w takim razie wartość ją określa? Ciekawym.
Przekład dostosował się niejako sam. Ludziom wygodniej było mówić "dysk miękki" niż "dysk elastyczny" i łatwiej mówić "dysk twardy" niż "dysk sztywny". Oczywiście można gdybać o wyższości świąt X nad świętami Y, ale IMHO jakieś to na siłę wydumane.
co do samego jądra, tu się zgadzam, odnośnie dysków twardych absolutnie nie mogę. Uważam, że ten artykuł to bezpodstawne się czepianie
Ale, do rzeczy, polski język jest troche nieprecyzyjny i niechlujny (jaki naród, taki język) wystarczy wspomnieć choćby te podwójne przeczenia, czy jakieś dwie liczby mnogie (np. dwa długopisy, pięć długopisów).
W Polskim pełno różnych językowych zapożyczeń, nie tylko w Polskim zresztą, bo angielski także jest pełny pożyczek z niemieckiego i francuskiego. Ale to normalne i z biegiem czasu będzie ich jeszcze więcej.
przecietnego "komputerowca" moze malo to obchodzi... ale co z publikacjami specjalistycznymi? hmmm?
Wiesz , że biała czelolada nie jest czekoladą? Nie ma w niej czekolady właściwej , tylko aromaty jakieś.
ale końcówka o "majteczkach" niezła
i to jest straszne
gorzka ma tylko czekolady pełno