komentarze
wojtzuchZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wojtzuch2006.12.03, 14:38
Oto przykład, jak zbytnia swoboda w tłumaczeniu może prowadzić do zaburzenia funkcji komunikacyjnej.

deselect

Błędnie: zdeselekcjonować, odznaczyć, odhaczyć.
Poprawnie: usunąć zaznaczenie.

Zdeselekcjonować — wiadomo: potworek. A co z pozostałymi dwoma?


1. Najpierw odhaczyć. Od zawsze słowo to oznaczało potocznie... zaznaczenie, postawienie ptaszka przy pozycji na liście. Odhaczyć kogoś na liście znaczy: zaznaczyć przybycie, wykonanie zadania. W znaczeniu "usunąć zaznaczenie" słowo to zostało spopularyzowane przez ludzi, którzy albo mieli zbyt mały zasób słów, albo nie skojarzyli, że powstaje sprzeczność.

2. Teraz odznaczyć. Słowo to oznacza: przyznać odznaczenie. Nie byłoby to jedyne słowo w języku polskim, które ma kilka znaczeń, ale w tym przypadku jest nie tylko zbędne, ale i niebezpieczne (choć nie ma co porównywać do odhaczyć). Dlaczego?

Dość karkołomny, ale nie nieprawdopodobny przykład. Pamiętacie tę aferę z "pomyłkowym" odznaczeniem Jaruzelskiego przez prezydenta Kaczyńskiego? Co mogło być przyczyną? Na przykład taka sytuacja. Osoba odpowiedzialna za redakcję listy kandydatów pyta się szefa kancelarii: "Co z Jaruzelskim"? Słyszy: "Odznaczyć". No to odznaczyli, a szefowi chodziło o usunięcie ptaszka z listy w komputerze.
*Konto usunięte*2006.12.03, 14:52
CYTAT(Mciej @ 3 grudnia 2006, 14:11) <{POST_SNAPBACK}>
......
>Pila, rozważ propozycję zrobienia rsowi bloga, bo forma felietonu, zwłaszcza takiego, IMHO nie bardzo się na tym portalu sprawdza.

W istocie, widzę również, że na tym portalu się nie sprawdza. No cóż - kwestia odmienności poczucia humoru...
anomalocarisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
anomalocaris2006.12.03, 14:57
CYTAT(rs @ 3 grudnia 2006, 14:52) <{POST_SNAPBACK}>
No cóż - kwestia odmienności poczucia humoru...

W proporcji mniej więcej 1:60. Mamy wprost wyjątkowo statystycznie selekcjonowanych forumowiczów. Zauważ, że ja przynajmniej widziałem, o co Ci chodzi, bo większość nie bardzo...
Bobas007Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bobas0072006.12.03, 14:58
Krótko i prosto ze źródeł kompetentnych...

-twardy:
-słabo uginający się pod naciskiem, nieelastyczny.

sztywny:
-tak mało giętki, że utrzymuje swoją formę, nie ugina się ani nie odkształca w inny sposób.

Gdzie tu przestępstwo językowe w nazywaniu dysku "twardym"? Dysk nieelastyczny, czyli twardy. Obawiam się, że autor felietonu próbując błysnąć intuicją językową zawędrował na manowce.

PS: Mi też się czasem "nóż otwiera" czytając takie bzdety na PClabie. Mam dziwne odczucie, że koloryt artykułów Pana Ryszarda Sobkowskiego zbyt często ociera się o zwykłą arogancję. Zupełnie niepotrzebnie, bo jego wiedza powinna bronić się sama, bez udziału odpychających "podpórek".
MciejZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Mciej2006.12.03, 15:12
CYTAT(rs @ 3 grudnia 2006, 14:52) <{POST_SNAPBACK}>
W istocie, widzę również, że na tym portalu się nie sprawdza. No cóż - kwestia odmienności poczucia humoru...


Sukces felietonisty można zmierzyć bardzo prosto. Jeżeli felieton wbija kij w mrowisko, wywołując refleksje i polemiki w temacie, to cel jest osiągniety. Jeżeli natomiast komentarze zdominowała dyskusja o felietonie czy jest udany, czy forma właściwia, czy tematyka zręcznie ujęta - to jest niestety klapa.

Patrząc na komentarze pod Twardością.... , wychodzi totalna klapa.
juniorZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
junior2006.12.03, 15:23
Tak się przyjęło i nikt tego juz nie zmieni (bo i po co) a z drugiej strony do czego miałoby to służyć??? Co komu przeszkadza stwierdzenie "ukruszyłem rdzeń" jeżeli wszyscy wiedzą o co chodzi smilies/tongue.gif

CYTAT(cassius777 @ 2 grudnia 2006, 19:43) <{POST_SNAPBACK}>
inflexible - sztywny, natomiast hard - to bardziej stwardniały niż sztywny,
co do samego jądra, tu się zgadzam, odnośnie dysków twardych absolutnie nie mogę. Uważam, że ten artykuł to bezpodstawne się czepianie smilies/thumbdown.gif


No fakt takie se rozważania o języku na portalu komputerowym smilies/rotfl.gif

CYTAT(hautameki @ 3 grudnia 2006, 11:46) <{POST_SNAPBACK}>
nie ochraniacz tylko mosznę, tak nazywa się po polsku naturalny ochraniacz jąder smilies/szczerbaty.gif


smilies/rotfl.gif

P.S. Przykład z gaciami jest mocny jutro zakładam je na górę smilies/wink.gif
PynioZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Pynio2006.12.03, 15:23
Hm... wrzuccie jakis nowy temat, np. test biurek pod komputery bo temat "jak nazywac dysk twardy" robi sie po prostu nudny... zenujacy jest od samego poczatku.
VendeurZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vendeur2006.12.03, 15:37
Test biurek ciekawy smilies/smile.gif. Może za jednym zamachem do kompletu jeszcze test krzeseł obrotowych (ew. foteli) - będziemy już mieli całe stanowisko. smilies/bigsmile.gif
sidebandZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sideband2006.12.03, 15:38
Odnośnie np. tej czekolady białej - bliżej jej do białej jak do ciemniej , czekolada żółta dziwnie brzmi.



Czemu w elektronice/energetyce/elektryce używa się słowa trafo , a nie transformator - ponieważ jest zbyt długie. Takich przykładów można znależć dużo w każdej dziedzinie życia.
netdan29Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
netdan292006.12.03, 15:46
CYTAT(anomalocaris @ 2 grudnia 2006, 21:46) <{POST_SNAPBACK}>
To akurat nie był artykuł, felieton raczej smilies/bigsmile.gif



OK niech będzie felieton - nie czepiajmy się "drobnostek"

I jeszcze jedno do pana RS:
UWAGA cytuję: "Ot, choćby odpowiedź „nie ma nikogo” na pytanie „czy jest tam ktoś?”. Przecież pytam o „kogoś”, a odpowiadają mi o „nikim”..."

PYTANIE: jak można odpowiadać o nikim? jak dla mnie troszkę dziwne...może się mylę... smilies/scratchhead.gif
KaworuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kaworu2006.12.03, 15:50
CYTAT(netdan29 @ 3 grudnia 2006, 16:46) <{POST_SNAPBACK}>
PYTANIE: jak można odpowiadać o nikim? jak dla mnie troszkę dziwne...może się mylę... smilies/scratchhead.gif

- Nobody is pefect.
- Call me nobody.

mnie więcej tak, apropos podwójnego przeczenia "nikt jest doskonały" brzmi mi trochę jednak dziwnie smilies/wink.gif
VendeurZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vendeur2006.12.03, 15:54
CYTAT(netdan29 @ 3 grudnia 2006, 15:46) <{POST_SNAPBACK}>
OK niech będzie felieton - nie czepiajmy się "drobnostek"

I jeszcze jedno do pana RS:
UWAGA cytuję: "Ot, choćby odpowiedź „nie ma nikogo” na pytanie „czy jest tam ktoś?”. Przecież pytam o „kogoś”, a odpowiadają mi o „nikim”..."

PYTANIE: jak można odpowiadać o nikim? jak dla mnie troszkę dziwne...może się mylę... smilies/scratchhead.gif


Dokładnie. Jaką więc niby odpowiedź chciałby autor usłyszeć? "Nie ma kogoś" ? Skoro przecie o "niego" pyta... Dziwne, że to nie tylko przypadłość języka polskiego. Oczywiście można odpowiedzieć zwyczajnie "nie" albo "nie ma", ale jednak jest tu wyczuwalny brak jakiegoś elementu.

W jęz. francuskim odpowiada się podobnie:

Y a-t-il quelqu'un? -> Il n'y a personne.

Wyrażenie "Il n'y a pas" ( nie ma ) byłoby zupełnie niepoprawne.
wojtzuchZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wojtzuch2006.12.03, 16:13
CYTAT(Vendeur @ 3 grudnia 2006, 15:54) <{POST_SNAPBACK}>
Y'a-t-il quelqu'un? -> Il n'y a personne.


A ten apostrof to po co? smilies/wink.gif
VendeurZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Vendeur2006.12.03, 16:31
CYTAT(wojtzuch @ 3 grudnia 2006, 16:13) <{POST_SNAPBACK}>
A ten apostrof to po co? smilies/wink.gif

Rozpędziłem się . . . smilies/smile.gif
b4rtazZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
b4rtaz2006.12.03, 17:10
A to dopiero początek, już teraz ownują, nobują, snuffują itc. smilies/tongue.gif
szimanoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szimano2006.12.03, 18:41
Pan RS na starosc chyba ma jakies problemy z otaczajacym go swiatem.

Tak sie sklada ze jezyk nie jest sztywny tylko sobie zyje swoim zyciem - on sluzy ludziom, a nie ludzie jemu. Np. uzywa pan slowa "fajny"... i to O ZGROZO w zdaniu, ktore ocenia rade jezyka polskiego... tak sie sklada ze jeszcze do niedawna nie uchodzilo za zbyt eleganckie okreslenie.

A teraz wszyscy go uzywaja. Lacznie z panem. Mozna by isc dalej - czemu nie uzywac jezyka polskiego z czasow Księgi Henrykowskiej... "daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj". To dopiero czysty, niczym nie skalany jezyk polski...

Do rzeczy - dla ludzi dyski sa twarde i beda. Pan sobie na nie moze mowic sztywne - co to kogo obchodzi ? No i prosze powiedziec jak sie mierzy ich sztywnosc...

Co do jadra. Zdaje mi sie ze jak ktos pisze o ukruszeniu jadra athlona, nie chce podkreslic, ze to jadro athlona, a nie pentiuma (w domysle - olbrzymia roznica), tylko ze ukruszyl jadro w swoim athlonie. I kropka. "Mam luzy w kierownicy w moim renault clio". Czy to oznacza, ze chce powiedziec, ze kierownica w renault clio to cos innego niz kierownica w fordzie fiesta ? Nie ! Mowie ze mam luzy w kierownicy w MOIM samochodzie, a jest nim renault clio.

Ale na litosc boska, czy to musi sie pokazywac na glownej stronie Pclaba ?! Proponuje napisac do skladu desek - efekt bedzie ten sam - nikt nie zmieni jezyka, bo komus sie cos nie podoba.

Tomek
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2006.12.03, 18:44
CYTAT(anomalocaris @ 3 grudnia 2006, 14:57) <{POST_SNAPBACK}>
W proporcji mniej więcej 1:60. Mamy wprost wyjątkowo statystycznie selekcjonowanych forumowiczów. Zauważ, że ja przynajmniej widziałem, o co Ci chodzi, bo większość nie bardzo...


Już się tak nie podlizuj panu profesorowi smilies/szczerbaty.gif
21szpakZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
21szpak2006.12.03, 19:05
BEZSENSOWNY artykuł osoby nie mającej pojęcia o tym jakimi prawami rządzi się język polski. Po niemiecku popularny "dysk twardy" to FESTPLATTE co m.in znaczy po polsku:
FEST -mocny, niezmienny, twardy
PLATTE - płyta

czyli twarda płyta, mocna płyta itp choć słowo płyta można także zrozumieć jako dysk.
*Konto usunięte*2006.12.03, 19:14
Ludzie idzcie sie przewietrzyc na piwo bo zachyba sie za dlugo siedzicie w tym technicznym i specjalistycznym kilmacie

Get a life i wyjrzyjcie za firewalla do czasu do czasu

Ja ten tekst odebralem jako lekko humorystyczny felieton i wariacje na temat jezyka co dobitnie pokazuje anegdota o podwojnym zaprzeczeniu ktore potwierdza smilies/smile.gif co juz jest samo w sobie humorystyczne mimo ze jak najbardziej powazne

Pisalem to ja posiadacz absolutorium do mgr inz. informatyki ale jak narazie nie mialem kiedy tego napisac ani obronic
*Konto usunięte*2006.12.03, 19:17
Zgadzam się, że powstają słowne potwory ale "zbrodnią na zdrowym rozsądku" to ja bym nazwał próbę zmiany "twardego dysku" na "sztywny dysk". Ciekawy jestem czy szanowny autor używa tego drugiego sformułowania na co dzień. Jeśli tak, to zapewne musi co chwile precyzować o co tak na prawdę mu chodzi.

"Twardy dysk" to nie takie złe tłumaczenie, znam gorsze. Dziwi mnie to oburzenie. Wynika ono zapewne z akademickiej wiary autora w ideały smilies/smile.gif. Mówiąc "twardy dysk" wiemy doskonale o co chodzi. Nikomu nie przeszkadza, że wewnątrz zazwyczaj są dyski, a nie dysk, a w niedługim czasie być może dyski zupełnie znikną z "twardych dysków".

RJP postąpiła zupełnie słusznie. Zaakceptowała to co przyjęło się w języku. Nie walczy z wiatrakami. Forma "sztywny dysk" nie istnieje w zasadzie w naszym języku w tym konkretnym znaczeniu. RJP nie tworzy języka, to nie jest jej funckja. Próba wprowadzenia pojęcia "sztywny dysk" to właśnie byłaby próba ingerencji w Polską mowę, to przed czym RJP powinna chronić. Oczywiście RJP mogła sformułowania "twardy dysk" nie zaakceptować ale chyba postąpiłaby nierozsądnie.

Różnica między sztywnym, a twardym nie jest duża (spytajcie waszych kobiet).
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.