No i bardzo sie ciesze Felietony niech sobie beda, byle by w nich takich bzdur nie bylo .
Jakby napisal jakis felieton nt. rynku software'owego ktos z Suna a potem np. ktos z Microsoftu to ja bym BARDZO CHETNIE taki felieton przeczytal. Ale niech to bedzie trzymalo jakis poziom
Hmmm... felieton na temat rynku software'owego? Napisany przez kogoś z Sun'a lub Microsoftu? "Felietonów" Microsoftu jest w Sieci pod dostatkiem. Życzę miłej lektury.
athlon to z laciny nagroda, wygrana (jesli dobrze pamietam albo cos w tym stylu)
no i jeszcze jak przyczepia sie autro tematu ze niby jak dysk jest twardy to jak mierzyc jego twardosc, to analogicznie jesli poprawnie bedzie dysk sztywny to jak mierzyc jego sztywnosc? takie sranie w banie
Słowo "aethlon" (w późniejszej formie "athlon") oznacza zarówno "nagrodę" jak i "zawody". W języku greckim. Grecki, łacina - "sranie w banie"...
mas1o idealnie to ujoles! dokladnie! takie sranie w banie....
I to by było na tyle, jak zwykł kończyć zwoje wykłady "O wyższości świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia" (lub odwrotnie) profesor mniemanologii stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski.
a ja już dawno się tak nie uśmiałem, jak w trakcie czytania tej groteski Co prawda utrzymana jest ona w "czepialskim tonie" i wygląda troszkę jak porywanie się z motyką na słońce, niemniej jednak śmieszy
Wszyscy na jeden jezyk... zawsze znajda sie powalency co beda chcieli odrebnego jezyka dla zabitej wsi (gdziekolwiek by nie obrazac nikogo) i beda chcieli by taki jezyk byl oficjalnym urzedowym...
Pamiętam czasy, kiedy komputery wkraczały "pod strzechy" i w prasie toczyła sie gorąca dyskusja na temat tłumaczenie terminologii. Najlepiej zpamiętałem właśnie cytowane wcześciej międzymordzie i ten termin podoba mi się najbardziej. właściwie to jedyny orginalny termin jaki zapamiętałem. .
Międzymordzia wszystkich krajów łączcie się!
To jest dobry przykład jak nie należy tworzyć pojęć (przez proste tłumaczenie) ale nie znaczy, że nie można ich w w danym języku sensownie tworzyć w ogóle. Jestem zwolennikiem albo polskiego albo nie-polskiego czyli nie mieszania zagranicznych słów w inny język ("makaronizmy" ?). A tak w ogóle to przejście wszystkich ludzi na jeden język od urodzenia - to mi się marzy (dla mnie już za późno...)
Pamiętam czasy, kiedy komputery wkraczały "pod strzechy" i w prasie toczyła sie gorąca dyskusja na temat tłumaczenie terminologii. Najlepiej zpamiętałem właśnie cytowane wcześciej międzymordzie i ten termin podoba mi się najbardziej. właściwie to jedyny orginalny termin jaki zapamiętałem. .
Wyobraź sobie, że felietony akurat uwielbiam i je namiętnie czytam, nie tylko w Polityce... i może właśnie dlatego świetnie zrozumiałam o czym jest artykuł Rysia w odróżnieniu od Ciebie.
Moze jednak nie zrozumialas. Przyjmij do wiadomosci ze nie tylko Ty czytujesz felietony, jak piszesz. Tak sie sklada ze wszystkie ostatnie wypowiedzi RS sa w duchu: "nikt mnie nie rozumie, niekt mnie nie slucha, swiat jest glupi". Wybacz, ale dla mnie to dziecinada.
Osobiście ten artykuł również mi nie spasował. W weekend wolał bym przeczytać recenzję jakiejś gry niż tego typu felieton albo chociaż recenzję aparatu cyfrowego o innym sprzęcie nie wspominając.
Co do recenzji gier to chyba więcej ich w CKM-ie niż na PCLabie.
Po tytule spodziewałem się ciekawego acz trudnego artu o konstrukcji i zasadach działania "twardego" a tu taki....rodzynek ! Tak, bo art jest super i swoją logiką i humorem na tyle wpasował się w mój sposób myślenia, że z największą przyjemnością go czytałem rechocąc parokrotnie. Bardzo celnie ocenił Pan działania RJP - mędrców, którym mądrość została zatwierdzona odpowiednimi przepisami i ze spraw czysto językowych siłą rzeczy rozciągnęła się na wszystkie dziedziny życia, w tym tak "banalne" do opisu jak informatyka i technika ogólniej. Brawko ode mnie i repeat please
W pewnym sensie przegięcie Bo jak np przetłumaczycie na angielski: "jestem spłukany; jestem bez grosza"? I am break To też niby nielogiczne, ale idiomy to do siebie mają i nie ma sesu robić z nich afery. W polsce też jest dużo takich określeń np.: "zasunę ci kopa". W tym przypadku chyba nikt nie myśli o zasuwaniu np.: plecaka
Ze swej strony tylko powiem, że niezależnie od różnych Językowych Rad (kojarzących się raczej z zaprzyjaźnionym mocarstwem) i zatwierdzeń najbardziej debilnych błędów językowych, sam stosuję różnego rodzaju wyrażenia w rodzaju "jest napisane", "wyjąłem" (zamiast "wyjełem") itp. a w przypadku "Jądra athlona" po prostu używam "core". Z anglicyzmami to pikuś bo w jakiejś formie muszą się u nas przyjąc, (także nie odrzucam całkiem "rdzenia") ale jeśli już coś ma formę poprawną po cholerę dopuszczac jakieś wioskowe uproszczenia...
athlon to z laciny nagroda, wygrana (jesli dobrze pamietam albo cos w tym stylu)
no i jeszcze jak przyczepia sie autro tematu ze niby jak dysk jest twardy to jak mierzyc jego twardosc, to analogicznie jesli poprawnie bedzie dysk sztywny to jak mierzyc jego sztywnosc? takie sranie w banie
Imo to też takie pisanie, żeby napisać. Nie było o czym, to będzie o niczym... I to nie pierwszy już raz autor tak filozofuje... Zalecam trochę opanowania, to portal o sprzęcie elektronicznym a nie Pana Miodka o poprawnej polszczyźnie.
jesli juz nie macie czegos ciekawego do zaprezentowania w weekend, to lepiej nie dawajcie niczego. takie grafomanskie koszmary tylko niesmak budza.
i jeszcze to jezdzenie po czytelnikach - "niewazne, ze im sie nie podoba, najwazniejsze, ze my jestesmy zadowoleni". przeciez piszecie dla ludzi, a nie dla siebie i jesli tylu z nich ma zla opinie o tekscie, to chyba trzeba sie nad tym faktem chwile zastanowic, a nie "bronic rysia do krwi ostatniej" nie kazcie innym "wrzucac luz", lepiej sami to zrobcie
Z mojego punktu widzenia to jest felieton i napisałem to sporo postów wyżej. Tyle, że marny - ani mądry ani nawet humorystyczny.
Czasem czytam felietony zamieszczane w różnych czasopismach. Jednym z cieka- wszych był opublikowany kilka miesięcy temu w magazynie AUDIO felieton pt. "nasz skopany honor". Dotyczył występu polskiej drużyny na ostatnim mundialu. Nieporównywalnie lepszy.
chcemy po prostu urozmaicić dla Was nasz dział Artykuły, stąd nasz pomysł na teksty luźniejsze i zahaczające o off-topic. Kto takich nie lubi, niech nie czyta i zaczeka na kolejny artykuł.
Znakomita większość forumowiczów, która zaznajomiła się z tym felietonem, chce powrotu do normalności. Są szansę, że RS przestanie się wygłupiać ?
Hihi A że to taki lament Ryśka nad tym co się dzieje w XXI w polskim słownictwie to tylko wina marketingu i nas samych. Ludzie chcą przyswajalnej słownej papki, to wszystko.
A że taki jest żargon, to tak jest wszędzie. Zapominacie, że my się "zamerykanizujemy", tzn lubimy słowa skrótowe. Tak samo amerykanie lubią skracać wypowiedzi bo to lenie
Co się tak przejmujecie podejściem autora do tej sprawy, miał być na luzie? No i jest. To tylko felieton, macie prawo się z nim nie zgadzać. Ale się nie obrzucać błotem bo to nie ma sensu. Więcej luzu ludziska!
Felietony to jest pomysł bardzo zacny (ja przynajmniej mam już dość szablonowych recenzji) tylko żeby się to sprawdzilo muszą jeszcze prezentować jakiś poziom, niestety póki co pasuje do nich wyłącznie przymiotnik sztywny , nie tylko rozumiany dosłownie, ale także w dwóch znaczeniach które wymieniłem powyżej.
Z tego punktu widzenia dla mnie jest to co najwyżej nieudolna rozgrzewka przed felietonem. A temat ma potencjał spory.
Pila - chyba inaczej niż ja rozumiesz sformułowanie "lekki artykuł". Sam fakt że coś nie dotyczy bezpośrednio komputerów, nie oznacza jeszcze lekkości. A już pisanie z manierą naukowca spoglądającego na maluczkich ze szczytu wieży z kości słoniowej jest zaprzeczeniem - bynajmniej nie podwójnym - lekkości.
Jakby napisal jakis felieton nt. rynku software'owego ktos z Suna a potem np. ktos z Microsoftu to ja bym BARDZO CHETNIE taki felieton przeczytal. Ale niech to bedzie trzymalo jakis poziom
Hmmm... felieton na temat rynku software'owego? Napisany przez kogoś z Sun'a lub Microsoftu? "Felietonów" Microsoftu jest w Sieci pod dostatkiem. Życzę miłej lektury.
to ja daję podwójne potwierdzenie:
dobra dobra
no i jeszcze jak przyczepia sie autro tematu ze niby jak dysk jest twardy to jak mierzyc jego twardosc, to analogicznie jesli poprawnie bedzie dysk sztywny to jak mierzyc jego sztywnosc? takie sranie w banie
Słowo "aethlon" (w późniejszej formie "athlon") oznacza zarówno "nagrodę" jak i "zawody". W języku greckim. Grecki, łacina - "sranie w banie"...
dokladnie!
takie sranie w banie....
I to by było na tyle, jak zwykł kończyć zwoje wykłady "O wyższości świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia" (lub odwrotnie) profesor mniemanologii stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski.
Edit: A co do komercji to moim zdaniem za duuużo reklam!
Co prawda utrzymana jest ona w "czepialskim tonie" i wygląda troszkę jak porywanie się z motyką na słońce, niemniej jednak śmieszy
Międzymordzia wszystkich krajów łączcie się!
To jest dobry przykład jak nie należy tworzyć pojęć (przez proste tłumaczenie) ale nie znaczy, że nie można ich w w danym języku sensownie tworzyć w ogóle. Jestem zwolennikiem albo polskiego albo nie-polskiego czyli nie mieszania zagranicznych słów w inny język ("makaronizmy" ?).
A tak w ogóle to przejście wszystkich ludzi na jeden język od urodzenia - to mi się marzy (dla mnie już za późno...)
Międzymordzia wszystkich krajów łączcie się!
dokladnie!
takie sranie w banie....
Moze jednak nie zrozumialas. Przyjmij do wiadomosci ze nie tylko Ty czytujesz felietony, jak piszesz. Tak sie sklada ze wszystkie ostatnie wypowiedzi RS sa w duchu: "nikt mnie nie rozumie, niekt mnie nie slucha, swiat jest glupi". Wybacz, ale dla mnie to dziecinada.
Co do recenzji gier to chyba więcej ich w CKM-ie niż na PCLabie.
Tak, bo art jest super i swoją logiką i humorem na tyle wpasował się w mój sposób myślenia, że z największą przyjemnością go czytałem rechocąc parokrotnie. Bardzo celnie ocenił Pan działania RJP - mędrców, którym mądrość została zatwierdzona odpowiednimi przepisami i ze spraw czysto językowych siłą rzeczy rozciągnęła się na wszystkie dziedziny życia, w tym tak "banalne" do opisu jak informatyka i technika ogólniej. Brawko ode mnie i repeat please
Bo jak np przetłumaczycie na angielski: "jestem spłukany; jestem bez grosza"?
I am break
To też niby nielogiczne, ale idiomy to do siebie mają i nie ma sesu robić z nich afery.
W polsce też jest dużo takich określeń np.: "zasunę ci kopa".
W tym przypadku chyba nikt nie myśli o zasuwaniu np.: plecaka
no i jeszcze jak przyczepia sie autro tematu ze niby jak dysk jest twardy to jak mierzyc jego twardosc, to analogicznie jesli poprawnie bedzie dysk sztywny to jak mierzyc jego sztywnosc? takie sranie w banie
I to nie pierwszy już raz autor tak filozofuje... Zalecam trochę opanowania, to portal o sprzęcie elektronicznym a nie Pana Miodka o poprawnej polszczyźnie.
puchar za suchar!
jesli juz nie macie czegos ciekawego do zaprezentowania w weekend,
to lepiej nie dawajcie niczego. takie grafomanskie koszmary tylko niesmak budza.
i jeszcze to jezdzenie po czytelnikach - "niewazne, ze im sie nie podoba,
najwazniejsze, ze my jestesmy zadowoleni". przeciez piszecie dla ludzi,
a nie dla siebie i jesli tylu z nich ma zla opinie o tekscie, to chyba trzeba
sie nad tym faktem chwile zastanowic, a nie "bronic rysia do krwi ostatniej"
nie kazcie innym "wrzucac luz", lepiej sami to zrobcie
Może żal mu kasy na impulsy.
Tyle, że marny - ani mądry ani nawet humorystyczny.
Czasem czytam felietony zamieszczane w różnych czasopismach. Jednym z cieka-
wszych był opublikowany kilka miesięcy temu w magazynie AUDIO felieton pt.
"nasz skopany honor". Dotyczył występu polskiej drużyny na ostatnim mundialu.
Nieporównywalnie lepszy.
Znakomita większość forumowiczów, która zaznajomiła się z tym felietonem,
chce powrotu do normalności. Są szansę, że RS przestanie się wygłupiać ?
A że taki jest żargon, to tak jest wszędzie. Zapominacie, że my się "zamerykanizujemy", tzn lubimy słowa skrótowe. Tak samo amerykanie lubią skracać wypowiedzi bo to lenie
Co się tak przejmujecie podejściem autora do tej sprawy, miał być na luzie? No i jest. To tylko felieton, macie prawo się z nim nie zgadzać. Ale się nie obrzucać błotem bo to nie ma sensu. Więcej luzu ludziska!
Felietony to jest pomysł bardzo zacny (ja przynajmniej mam już dość szablonowych recenzji) tylko żeby się to sprawdzilo muszą jeszcze prezentować jakiś poziom, niestety póki co pasuje do nich wyłącznie przymiotnik sztywny , nie tylko rozumiany dosłownie, ale także w dwóch znaczeniach które wymieniłem powyżej.
Z tego punktu widzenia dla mnie jest to co najwyżej nieudolna rozgrzewka przed felietonem. A temat ma potencjał spory.
Pila - chyba inaczej niż ja rozumiesz sformułowanie "lekki artykuł". Sam fakt że coś nie dotyczy bezpośrednio komputerów, nie oznacza jeszcze lekkości. A już pisanie z manierą naukowca spoglądającego na maluczkich ze szczytu wieży z kości słoniowej jest zaprzeczeniem - bynajmniej nie podwójnym - lekkości.