komentarze
wiegulZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wiegul2006.12.11, 19:42
CYTAT
jeśli
chodzi o polskie formy to takim dziwacznym polskim "nowotworem" związanym
z komputerami jest "wczytać" - nie mogę zrozumieć jak ludzie od komputerów,
z definicji obdarzeni w miarę precyzyjnymi umysłami mogli stworzyć taki
dziwoląg, sprzeczny z naturalnymi prawami języka i myślenia; nie bez
przyczyny w języku naturalnym nie było takiego czasownika, bo język naturalny
rozróżnia kierunki od podmiotu(umysłu) na zewnątrz i odwrotnie, można więc
coś co najwyżej "wpisać", ale na pewno nie "wczytać"; zresztą sama etymologia
tego słowa pokazuje absurdalność takiej formy, bo czytać pochodzi od rdzenia
czui(keu,kau,kei), który mamy w cześć, czuć itd., a który pierwotnie znaczył
po prostu widzieć, dostrzegać, patrzeć(angielskie show, niem.schauen - tak
więc "cześć" znaczy po prostu widzę, dostrzegłem cię); dlatego też w języku
naturalnym można było jedynie "wczytać się" w tekst; zdecydowanie lepsze
jest już "wgrać", choć też brzmi nie najlepiej;

samo słowo "wczytać", może nie jest najdosłowniejsze, najdokładniejszym jest chyba jednak "pobrać", jednak dane, z reguły, nie są brane a "odczytywane", dlatego od niego stworzono sobie nowe określenie wczytać, jakby tak przekrztałcając "przeczytać i zapamiętać". tak sobie przynajmniej tłumaczę. smilies/wink.gif
CYTAT
ciekawe zresztą, dlaczego nie
przyjęło się "wpisać", analogicznie do angielskiego write, które jest używane
bardzo swobodnie i w wielu metaforycznych znaczeniach;

bo write odnosi się do zapisu - utrwalenia danych, a nie ich wczytaniu, co jest dosyć istotną różnicą.
anomalocarisZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
anomalocaris2006.12.11, 19:50
CYTAT(glauks @ 8 grudnia 2006, 14:32) <{POST_SNAPBACK}>
dla kogoś z klasycznym wykształceniem(łacina jeszcze w liceum) czytanie angielskich tekstów z tej dziedziny to droga przez mękę

Błagam, zrób coś z formatowaniem tekstu i interpunkcją, bo czytanie tego w obecnej postaci to też droga przez mękę smilies/scratchhead.gif Nie wiem, jak inni, ale w połowie zrezygnowałem... A już szczególnie razi to w związku z tematem postu.
piotrofffZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
piotrofff2006.12.12, 10:10
Ludzie, wyluzujcie, zajmijcie się swoimi kobietami, o wiele przyjemniejsze i pożyteczniejsze a nie bezproduktywnie bijecie pianę o jakiś bezsensowny felieton o niczym...

Pozdrawiam!
wiegulZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wiegul2006.12.12, 22:12
CYTAT
Ludzie, wyluzujcie, zajmijcie się swoimi kobietami, o wiele przyjemniejsze i pożyteczniejsze a nie bezproduktywnie bijecie pianę o jakiś bezsensowny felieton o niczym...

Pozdrawiam!

jak to było w jakimś kawale o informatykach - kobiety są tylko dla tych, którzy nie umią z netu pornola ściągnąć smilies/szczerbaty.gif
glauksZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
glauks2006.12.13, 11:32
Anomalocaris napisał:
[quote]A nie mam zielonego pojęcia. Prawdą jest, że jest trochę słów z prefiksem zaprzeczającym im- (impossible najbardziej chyba znane), ale akurat nie to. Tak nawiasem, jest zdaje się amerykańska tendencja, by te rzadsze przechodziły na in-.[quote]

a może po prostu zirytowałeś się, że mój post ujawnia, jak fantastyczne masz
pojęcie o języku; oczywiście nikt nie musi być językoznawcą, to żaden grzech;
zresztą w moim poście nie wytykałem ci osobiście błędu; po cóż więc to
"przekonwertowanie" podrażnienia twojej miłości własnej w gołosłowne zarzuty
o formatowanie( czy post można sformatować tak jak tekst w wordzie?),
interpunkcję(podaj choć jeden przykład niewłaściwego użycia interpunkcji,
poza np. niepotrzebną spacją); zawsze wydawało mi się, że post pisze się
inaczej niż np. poważny artykuł, stąd duża ilość średników, nieużywanie kropek
itd.; chodzi o zmieszczenie jak najwięcej treści w jak najżwiężlejszej formie;
jeśli chodzi o to, że nie mogłeś przez niego przebrnąć, to wcale się nie dziwię
- na codzień jesteś z pewnością stałym czytelnikiem prasy, czasopism fachowych
i innych, a panuje w nich niepisana, ale ściśle przestrzegana konwencja, że
zdania powinny być jak najkrótsze, współrzędnie złożone, że należy unikać zdań
podrzędnych, szczególnie wieloczłonowych itd., a ja należę jeszcze do pokolenia,
które wychowywało się na książkach, gdzie obowiązywały nieco inne reguły

ps. tak dla informacji - zawsze dobrze jest wiedzieć jak najwięcej o narzędziu,
którym posługujemy się na codzień i które odgrywa tak ważną rolę w naszym
życiu - "impossibile" powstało z "inpossibile" bo spółgłoska n upodobniła się
"pod względem sposobu artykulacji" do następującego po niej p i przeszła w m
(spółgłoski "zwarte", wargi się stykają - w n nie ma zwarcia)

ps2. sorry, ale nie mam pojęcia, jak używać funkcji "quote", na kazdym
forum jest inaczej, tutaj jest wyjątkowo nieporęcznie
*Konto usunięte*2007.04.01, 03:08
CYTAT
Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy nie być znaczy nic innego jak zawsze być.


Ha ha! A gdybym powiedział "Nigdy nie byłem w Paryżu", zrozumiałbyś to jako "Zawsze byłem w Paryżu"?

A teraz komentarz do felietonu.
Deszcz pochodzi od staropolskiego deżdż (dżdżu, dżdżem, dżdżowi), które poprzez wygłos wyewoluowało do obecnej formy jako łatwiejszej do wymówienia i mamy szczątkowe jej pozostałości takie jak "dżdżysty dzień" i "dżdżownica".
Nieboszczyk natomiast pochodzi z języka prasłowiańskiego, gdzie "bog" oznaczało szczęście, pomyślność. Dlatego dziś mówimy "bogaty" i "ubogi". Z formy "nebog" wytworzył się "niebożec", potem zdrobnienie "niebożczyk", które zaczęto mylnie zapisywać "nieboszczyk", zgodnie z wymową.
Gacie nie mają nic wspólnego z "ogacaniem" (co to w ogóle za neologizm). Staropolskie "gace", prasłowiańskie "gatj" oznaczające odzienie nóg ludzkich i kosmate odzienie nóg ptasich.
Niestety nie znam etymologii słowa "spodnie", ale definicji autora felietonu mogę przeciwstawić taką: spodnie to część ubioru na spodzie (nie pod spodem), czyli na dole.
Proszę mi również pokazać słownik, w którym hasło "sztywny" oznacza "hard". Zawsze myślałem, że po angielsku "sztywny" to, jakże podobnie "stiff" lub "rigid". "hard disk" nie jest antonimem "flexible/floppy disk", tylko nazwą innego nośnika, który ma również kształt okrągły. Przecież CD nie jest antonimem DVD, a kamera odwrotnością monitora! Hard disk, disque dur, disco duro, festplatte, dysk twardy. Wszystkie te formy oznaczają to samo i są kalkami językowymi. Forma "dysk sztywny" pojawiła się u nas z niemieckiego, gdzie "fest" oznacza zarówno "twardy" jak i "sztywny", jednak ostatnie określenie nie wytrzymuje konfrontacji z innymi językami.

A na koniec kieruję pytanie do pana Ryszarda Sobkowskiego.

"No i stało się, z czasem Rada Języka Polskiego, również nie znająca genezy nazwy, uznała określenie "dysk twardy" za poprawne. Rada Języka Polskiego – nie wszyscy wiedzą o co chodzi – jest to złożone z utytułowanych językoznawców ciało, którego zadaniem jest utrzymywanie czystości języka."

Sugeruje pan, że RJP siadła w knajpie i na kolanie przyjęła, że forma "dysk twardy" jest poprawna? Że ciało naukowe złoźone z osób, których pasją jest językoznawstwo nie zgłębiło się wcześniej w etymologii słowa "hard disk" i nie rozpatrzyło wszystkich za i przeciw?
Inną sprawą jest to, źe Rada Języka Polskiego nie ma za zadania utrzymywania czystości języka, lecz ustalanie reguł, którymi naleźy się kierować w posługiwaniu się językiem polskim.

Ja panu serdecznie gratuluję totalnej ignorancji i braku jakiejkolwiek ogłady. I jeszcze jedno - głos wołającego może być na pustyni, a nie "na puszczy". Zresztą jeśli już, to poprawną formą jest "W puszczy"...

Językoznawcy od siedmiu boleści... Zajmijcie się lepiej komputerami.
STAHURSKIZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
STAHURSKI2009.09.30, 18:42
Czytam artykuł potem komentarze i dostaję coraz większej śmiechawki a trawki dzisiaj nie palilem
kurde ten artykul razem z komentarzami trzeba gdzieś przykleic na głównej stronie.
nietopyrzZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
nietopyrz2009.11.06, 05:45
STAHURSKI @ 2009.09.30 18:42  Post: 300072
Czytam artykuł potem komentarze i dostaję coraz większej śmiechawki a trawki dzisiaj nie palilem
kurde ten artykul razem z komentarzami trzeba gdzieś przykleic na głównej stronie.
To prawda. Tak sobie myślę, że autorowi zamysł się udał. Wywołał śmieszną, niekiedy ciekawą dyskusję.

Paru interesujących rzeczy się dowiedziałem, więc oceniam mimo wszystko na plus :) też z linków podanych przez forumowiczów. Inne spostrzeżenia ugruntowały moje własne nigdy niepublikowane ;)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.