Zakupiłam niedawno wtyczkę My Flash firmy A-Data i mam z nią pewien problem.
Mianowicie zaraz po odpaleniu z autostartu programu weryfikującego wywala komunikat 'Access Violantion at adress ..'. Są widoczne szczegóły wyjątku ale nie pozwalają mi na zdiagnozowanie przyczyny problemu. Pomimo tego komunikatu oprogramowanie działa w porządku. Udało mi się wprowadzić odciski, mogę normalnie używać wtyczki. Brakuje tylko jednej funkcjonalności opisanej w artykule tj. w menu kontekstowym windows dla pliku brakuje opcji EncryptFile oraz DecryptFile. Poza tym nie mogę bezpiecznie usunąć urządzenia usb, bo jest ciągle używana przez jakieś programy, tzn. mogę usunąć jeśli ręcznie poubijam wszystkie procesy. No i na koniec przy wyjmowaniu wtyczki pojawia się komunikat o wyjątku spowodowanym przez aplikację zf.exe. W ogóle w procesach widać że zf.exe jest uruchomiona 2 razy i do tego jeszcze coś o nazwie zfstart.exe.
Z uwagi na to że wtyczka ma być używana przez osobę słabo znającą się na obsłudze komputera są to problemy znacznie utrudniające pracę.
Dodam że testowałam wtyczkę na 3 komputerach. Na dwóch z nich był win xp sp2, a na trzecim Vista. Na wszystkich zachowywała się podobnie.
mam cos podobnego,tylko,ze moj to Sandisk. Odczyt bezproblemowy, szybko i praktycznie bezblednie rozpoznaje kazdy zapamietany palec. za 512MB zaplacilem 89 zł w Media Markt w Szczecinie.
Faktycznie, google mówi podobnie. Natomiast moja polonistka nie zaznaczała mi w "zczytać" żadnego błędu. W każdym razie, zwracam honor
bosze google to teraz slownik ortograficzny??!! http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=56016 "Przedrostek „z-” ma w polszczyźnie trojaką, zgodną z wymową pisownię jako „z-”, „s-” oraz „ś-” (por. formy splątać, spłacić, ściec, ścienieć, zrumienić, zrymować itp.), ponieważ w niektórych wyrazach dochodzić może do upodobnienia grup spółgłosek na granicy rdzenia i przedrostka, co znajduje odzwierciedlenie także w ortografii. Dlatego też bez względu na znaczenie (starsze czy nowsze) wyrazu tylko zapis „sczytywać” jest poprawny i odnotowany w słownikach. Inna rzecz, że na stronach internetowych spotkać można ponad dwa razy więcej form z błędnym zapisem „!zczytywać” niż form poprawnych ortograficznie! Użytkownicy języka prawdopodobnie dążą w ten sposób do zróżnicowania dwóch form, „!zczytywaniem” bowiem nazywa się wyłącznie czynności związane z nośnikami danych, liczników itp. [Katarzyna Wyrwas]
Kiedy czytam o takich "super" gadżetach nasuwa mi się jedno pytanie: Jaki jest sens tego, skoro mogę "ŚCIŚLE TAJNE" dane umieścić w archiwum (np. zip - najpopularniejszy i da się chyba odczytac wszędzie) z odpowiednio skomplikowanym hasłem? Konia z rzędem dla tego co złamie 10-znakowe hasło używające "niestandardowych" znaków ASCII Sądzę, że to lepsze rozwiązanie aniżeli pozbyć się palca... A bez metafor - pomysł dla tych, którzy nie lubią nic pamiętać, bo przecież moje rozwiązanie to zapamiętać kilka znaków, a o liniach papilarnych pamiętać nie musimy... (Dlaczego jedziesz wyciągniętym z piwnicy rowerem do sklepu oddalonego o 100 metrów, piechotą byłbyś prędzej:D)
Rację mają ci, którzy piszą o następnych "generacjach" takich gadżetów - proponuję krew + próbkę głosową:) Nie da się? nagrali Cię? skaleczyłes się lekko gdzieś i wzięli krew ze szkła, noża lub z innego kanta ? Sorki, zostaję przy swoim hasełku, jakoś bezpieczniejsze mi się wydaje - a że troszke mniej wygodne od paluszka? Cóż, nie ma róży bez...
Pozdrowka 4 all,
P.S. Pomijam awaryjność sprzętu - w razie poważnej awarii żadne cuda nie pomogą! (Nadal wolę pamiętac 10 znaków niż męczyć się ze zakurzonym palc-czytnikiem...)
Ile razy bym nie widział jakiegoś gadżetu z czytnikiem lini papilarnych zadaje sobie pytanie o trwałość tego sprzętu i ciągle mam obawy, że kiedyś odmówi to posłuszeństwa.
Ten gadżet to nie repozytorium, tylko przenośnik. Naturalna sprawa, że te dane powinieneś mieć gdzieś zabezpieczone!
Ja tam uzywam czegos podobnego w laptopie IBM-a i działa wyśminicie
to bardzo fajna rzecz mieć takie coś w laptopie. niby jest możliwość dokupienia na usb czytnika, ale ja nie lubię jak mi coś wystaje z kompka :/
Co do urządzenia to fajne, ale oprogramowanie do zarządzania hasłami przyszłym właścicielom proponuję zamienić na AI Roboform - jest znakomity i działa z każdą szanującą się przeglądarką (to jest jeżeli chodzi o mnie jedyna wada obecnie opery 9tki... ma tego swojego cholernego wanda i pupa, nie można go zastąpić EjAjem :/ ).
A aplikację do pamiętania bookmarków to lepiej zamienić na del.icio.us!
No i na koniec dodam, że sam pendrive wygląda trochę tandetnie, wielki jakiś taki /o wiele szerszy niż czytnik i o wieeele dłuższy niż potrzeba do wygodnego zczytywania linii papilarnych IMO/
Sama recenzja jak najbardziej ok , mnie tylko przeraził jeden błąd:
CYTAT
Za pierwszym razem urządzenie sczytuje wzorce, do których później porównywane będą linie papilarne użytkowników próbujących dostać się do pamięci. Podczas sczytywania tych wzorców program może rejestrować wygląd każdego z opuszków co najmniej trzy razy
napewno jest to ciekawe urzadzenie, ale watpie by za kazdym razem odczyt sie udal a po kilku probach moze byc to nurtujace a najlepsze jak ktos sie skaleczy w palec i co wtedy pozostaje tylko haslo , no i jak kolega wyzej wspomnial ciekawe jak z awaryjnoscia tego sprzetu
Ile razy bym nie widział jakiegoś gadżetu z czytnikiem lini papilarnych zadaje sobie pytanie o trwałość tego sprzętu i ciągle mam obawy, że kiedyś odmówi to posłuszeństwa.
Eeee tam fajniejsze by było jak by chroniło zawartość poprzez materiał genetyczny. Kłujesz dupe czy palca szpilą pobierasz odrobine krwi na czytnik i wsio mamy dostęp. Gorzej jak człowiek często używa takiego pendrive'a to wtedy taki pokuty by był i pewnie wykrafawił by się A może zamiast krwi włosa wrzucić hmmm... no ale wkońcu by wyłysiał to może pluć śliną tam też jest materiał genetyczny
Zakupiłam niedawno wtyczkę My Flash firmy A-Data i mam z nią pewien problem.
Mianowicie zaraz po odpaleniu z autostartu programu weryfikującego wywala komunikat 'Access Violantion at adress ..'. Są widoczne szczegóły wyjątku ale nie pozwalają mi na zdiagnozowanie przyczyny problemu. Pomimo tego komunikatu oprogramowanie działa w porządku. Udało mi się wprowadzić odciski, mogę normalnie używać wtyczki. Brakuje tylko jednej funkcjonalności opisanej w artykule tj. w menu kontekstowym windows dla pliku brakuje opcji EncryptFile oraz DecryptFile. Poza tym nie mogę bezpiecznie usunąć urządzenia usb, bo jest ciągle używana przez jakieś programy, tzn. mogę usunąć jeśli ręcznie poubijam wszystkie procesy. No i na koniec przy wyjmowaniu wtyczki pojawia się komunikat o wyjątku spowodowanym przez aplikację zf.exe. W ogóle w procesach widać że zf.exe jest uruchomiona 2 razy i do tego jeszcze coś o nazwie zfstart.exe.
Z uwagi na to że wtyczka ma być używana przez osobę słabo znającą się na obsłudze komputera są to problemy znacznie utrudniające pracę.
Dodam że testowałam wtyczkę na 3 komputerach. Na dwóch z nich był win xp sp2, a na trzecim Vista. Na wszystkich zachowywała się podobnie.
Czy ktoś może mi coś doradzić?
za 512MB zaplacilem 89 zł w Media Markt w Szczecinie.
bosze google to teraz slownik ortograficzny??!!
"Przedrostek „z-” ma w polszczyźnie trojaką, zgodną z wymową pisownię jako „z-”, „s-” oraz „ś-” (por. formy splątać, spłacić, ściec, ścienieć, zrumienić, zrymować itp.), ponieważ w niektórych wyrazach dochodzić może do upodobnienia grup spółgłosek na granicy rdzenia i przedrostka, co znajduje odzwierciedlenie także w ortografii. Dlatego też bez względu na znaczenie (starsze czy nowsze) wyrazu tylko zapis „sczytywać” jest poprawny i odnotowany w słownikach. Inna rzecz, że na stronach internetowych spotkać można ponad dwa razy więcej form z błędnym zapisem „!zczytywać” niż form poprawnych ortograficznie! Użytkownicy języka prawdopodobnie dążą w ten sposób do zróżnicowania dwóch form, „!zczytywaniem” bowiem nazywa się wyłącznie czynności związane z nośnikami danych, liczników itp. [Katarzyna Wyrwas]
A bez metafor - pomysł dla tych, którzy nie lubią nic pamiętać, bo przecież moje rozwiązanie to zapamiętać kilka znaków, a o liniach papilarnych pamiętać nie musimy...
(Dlaczego jedziesz wyciągniętym z piwnicy rowerem do sklepu oddalonego o 100 metrów, piechotą byłbyś prędzej:D)
Rację mają ci, którzy piszą o następnych "generacjach" takich gadżetów - proponuję krew + próbkę głosową:) Nie da się? nagrali Cię? skaleczyłes się lekko gdzieś i wzięli krew ze szkła, noża lub z innego kanta
Pozdrowka 4 all,
P.S.
Pomijam awaryjność sprzętu - w razie poważnej awarii żadne cuda nie pomogą! (Nadal wolę pamiętac 10 znaków niż męczyć się ze zakurzonym palc-czytnikiem...)
SJP
Faktycznie, google mówi podobnie. Natomiast moja polonistka nie zaznaczała mi w "zczytać" żadnego błędu. W każdym razie, zwracam honor
Ten gadżet to nie repozytorium, tylko przenośnik. Naturalna sprawa, że te dane powinieneś mieć gdzieś zabezpieczone!
pewnie dlatego masz możliwość zeskanowania 10 palcy...
to bardzo fajna rzecz mieć takie coś w laptopie. niby jest możliwość dokupienia na usb czytnika, ale ja nie lubię jak mi coś wystaje z kompka :/
Co do urządzenia to fajne, ale oprogramowanie do zarządzania hasłami przyszłym właścicielom proponuję zamienić na AI Roboform - jest znakomity i działa z każdą szanującą się przeglądarką (to jest jeżeli chodzi o mnie jedyna wada obecnie opery 9tki... ma tego swojego cholernego wanda i pupa, nie można go zastąpić EjAjem :/ ).
A aplikację do pamiętania bookmarków to lepiej zamienić na del.icio.us!
No i na koniec dodam, że sam pendrive wygląda trochę tandetnie, wielki jakiś taki /o wiele szerszy niż czytnik i o wieeele dłuższy niż potrzeba do wygodnego zczytywania linii papilarnych IMO/
Pozdrawiam,
Krystian
Tam chyba powinno być "z" zamiast "s"
a nie lepiej najpierw do słownika zajrzeć?
SJP
Tam chyba powinno być "z" zamiast "s"