W sumie dziwie sie firmom nie zobowiazujacych pracownikow do wylaczania komputerow. A swoja droga to ciekawe ile firm przy zakupie sprzetu pyta sie ile toto zre pradu - a roznice moga byc przy tej samej wydajnosci dosc znaczne.
Z racji tego że mój pecet domowy służy głównie jako media center+half life 2 engine (do pracy używam notebooka), ustawiłem automatyczną hibernację po 10 minutach. Sprawdza się doskonale.
Właśnie. U mnie w firmie(jestem zwykłym pracownikiem) nikt na to nie zwraca uwagi, wręcz przeciwnie patrzą spod byka jak ktoś na noc wyłącza kompa na noc po skończonej pracy. Kompów jest z 50-70 i nikomu nie zależy na oszczędności. Nie lepiej je wyłączać po skończonej pracy(ja tak zawsze robię bo się poczuwać do tego chociaż ze względu na dobro środowiska naturalnego) i to co firma zyska oddać pracownikom w postaci wyższej pensji?Często kompy są zostawiane na cały weekend(procki na samych intelach~2.8GHz a każdy wie ile to ma watów...) Ludzie są tacy bezmyślni...
Badający próbowali obliczyć na podstawie liczby wykorzystywanych w firmach komputerów zarówno zużycie energii jak i potencjalne oszczędności wynikające z zastosowania w badanych przedsiębiorstwach bardziej „zielonych” rozwiązań.
Ja nie wyłączam komputerów na noc jak jest zimno, bo świetnie ogrzewają pokój (lubię spać przy uchylonym oknie, lepsza wentylacja i nie budzę się z bólem głowy). Poza tym jest mi trudno zasnąć jak nic nie szumi, czegoś mi brakuje A ten monitor CRT 19'', mmm. po prostu piecyk. Wystarczy ustawić czarne tło żeby się obraz nie wypalał (monitor chodzi jako drugi) i ma się kilka stopni więcej. A za prąd płacą rodzice, jeśli by ktoś się pytał
Ja nie wyłączam komputerów na noc jak jest zimno, bo świetnie ogrzewają pokój (lubię spać przy uchylonym oknie, lepsza wentylacja i nie budzę się z bólem głowy). Poza tym jest mi trudno zasnąć jak nic nie szumi, czegoś mi brakuje A ten monitor CRT 19'', mmm. po prostu piecyk. Wystarczy ustawić czarne tło żeby się obraz nie wypalał (monitor chodzi jako drugi) i ma się kilka stopni więcej. A za prąd płacą rodzice, jeśli by ktoś się pytał
OK, ale to jest twoj wybor. W firmie za prad nie placi pracownik, tylko wlasciciel itp. Marnuja sie przez to duze sumy, jak zauwazyli to niektorzy.
Ale wiem o czym mowisz - ja zima w biurze tez czasem wlaczam wszystkie kompy i monitory zeby troche zwiekszyc temperature otoczenia Tyle, ze u nas jest ryczalt za prad
Tyle, ze wlaczenie kompa w firmie moze kosztowac wiecej niz zostawienie go wlaczonego... Przyklad - firma w ktorej pracuje moja zona - 80 kompow. Kazdy pracownik ma haslo na swoj profil przy logowaniu do systemu. Ale gdy np zresetuje sie komp to musi przyleciec ktos z obslugi kto zna haslo na wlaczenie (przejscie do ladowania systemu) kompa. Plus jakies tam procedury. NIe wyobrazam sobie, by naraz wlaczali wszyscy 80 kompow - zanim sie wszyscy zaloguja to strata kasy (ktos to musi robic). Tak mi sie wydaje. Druga sprawa to ta, ze jesli oplacalo by sie wylaczac to przecez by wylaczali? Chyba logiczne... nikt nie lubi wywalac pieniedzy w bloto, a widocznie sie ie oplaca. Ja osobiscie wylaczam kompa tylko na noc i to nie zawsze (ewentualnie jak nikogo ie ma w domu dluzej niz 12h). Liczac rachunki to komp pozera nam 60% rach za prad. Ale sami placimy za to wiec taki nasz wybor (lubimy oboje grac/uzywac kompa z zona )
Właśnie. U mnie w firmie(jestem zwykłym pracownikiem) nikt na to nie zwraca uwagi, wręcz przeciwnie patrzą spod byka jak ktoś na noc wyłącza kompa na noc po skończonej pracy. Kompów jest z 50-70 i nikomu nie zależy na oszczędności. Nie lepiej je wyłączać po skończonej pracy(ja tak zawsze robię bo się poczuwać do tego chociaż ze względu na dobro środowiska naturalnego) i to co firma zyska oddać pracownikom w postaci wyższej pensji?Często kompy są zostawiane na cały weekend(procki na samych intelach~2.8GHz a każdy wie ile to ma watów...) Ludzie są tacy bezmyślni...
Poczęści zgodzę sie z tobą. Ochrona środowiska i zaoszczędzona na kasa na podwyżki dla pracwoników. Wszystko ładnie. Tylko jak zawsze jest jedno ale. Komputery (i cały inny sprzęt elektroniczny) jak ciągle wyłączasz a i wyłączasz komputery to się częściej psują. Sprzęt który chodzi nonstop jest mniej podatny na awarie.
O, nie. To już jest działalność antypolska... Każda oszczędność prądu na taką skalę to cios prosto w nasz przemysł energetyczny i - o zgrozo! - górniczy! A co to oznacza? Zwalnianie pracowników, strajki i marsze pod pałac prezydencki Do tego absolutnie nasz prawicowy rząd nie może dopuścić... Zatrudnienie musi rosnąć! Do każdego komputera dodamy po po dużym oporniku!!
Mam jakieś takie wrażenie, że mało kto z tu obecnych ma pojęcie w tym temacie...
W dzień nie można dokonywać żadnych zmian w systemie, przeprowadzać backupu (tzn. jest to mocno utrudnione), wgrywać updateów, rekonfigurować sieci. Jednym słowem w ciągu dnia administrator zwalcza napalonych hackerów i pomaga Kowalskiej z obsługą Winampa. A dopiero po zakończeniu pracy reszty może się zająć np. konserwacją sieci. Oczywiście koszty działania komputerów 24/24 są wysokie, ale straty spowodowane brakiem backupu lub nie załatanym systemem mogą być znacznie większe. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie energooszczędnych rozwiązań takich jak AMD Turion 64 lub Intel Pentium M.
Mam jakieś takie wrażenie, że mało kto z tu obecnych ma pojęcie w tym temacie...
Skoro tak...
Moim codziennym polem działania są systemy obiegu dokumentów i zabezpieczenia w dużych systemach. Po minimum kilkaset końcówek. Akurat administrator (główny) w takich systemach ma od pani Kowalskiej ludzi, a używanie Winampa itp. jest często (nie zawsze, ale już często) wzbronione. Backupy realizuje się centralnie, w klastrach lub pojedynczych serwerach, nie na końcówkach. Takie czynności jak aktualizowanie większości zabezpieczeń i np. baz definicji antywirusowych też wykonuje się centralnie, bez udziału końcówek. Z tzw. konserwacją sieci sprawa jest dość skomplikowana, ale zwykle sieci monitorowane są na bieżąco, sondami sieciowymi (choć z tym jeszcze różnie bywa). Update'y systemowe na dużą skalę są dość rzadkie, bo często wymagają kosztownych szkoleń albo powodują inne skutki uboczne. Słowem: w tym temacie należałoby najpierw dobrze sprecyzować zasięg własnych uwag, nim się zacznie zbiorowo posądzać innych o niekompetencje; i to już w drugim poście na forum...
A dopiero po zakończeniu pracy reszty może się zająć np. konserwacją sieci. Oczywiście koszty działania komputerów 24/24 są wysokie, ale straty spowodowane brakiem backupu lub nie załatanym systemem mogą być znacznie większe.
A o nowoczesnej, nowatorskiej, przełomowej technologii Wake On LAN to Pan ekspert słyszał? Znacznie mniejsze zużycie prądu, bo komputery w trybie standby zabierają kilka watów i co jakiś czas się na chwilę budzą, by odświeżyć swój stan (prawdopodobnie m.in. DHCP, choć przy statycznym DHCP ma to mniejsze znaczenie), ale i tak to jest ogromna różnica w porównaniu z włączonymi przez 24/7.
Można także budzić kompy w ustalonych godzinach (funkcje typu Zaplanowane zadania w Windows) - sprawdza się to w 100% dla mnie. Zaraz po wykonaniu operacji mogą się wyłączyć/zahibernować/uśpić.
No chyba że ktoś w firmie jeszcze kisi komputery nie-ATX, to ok, współczuję, bo te rozwiązania odpadają.
To wy przy swieczkach siedzicie? Sama lodowka ma pewnie ze 2000W...
No nie... lodowka to jakies 1,1kWh/24h wezmie. Telewizji nie ogladamy. Kilka zarowek i czajnik. To daje lacznie ze 2kW... a komp srednioo dzialajacy 18h/24h to ze 4kW pociagnie - taka prawda.
Ludzie są tacy bezmyślni...
zyj dalej w nieswiadomosci
na noc zostawiam jesli mam jakis duzy plik do sciagniecia...
tak wogule czemu oni nie wyłaczaja kompow ? cos sciagaja czy taki trend
tu chyba chodzi o AMD (?)
A ten monitor CRT 19'', mmm. po prostu piecyk. Wystarczy ustawić czarne tło żeby się obraz nie wypalał (monitor chodzi jako drugi) i ma się kilka stopni więcej.
A za prąd płacą rodzice, jeśli by ktoś się pytał
A ten monitor CRT 19'', mmm. po prostu piecyk. Wystarczy ustawić czarne tło żeby się obraz nie wypalał (monitor chodzi jako drugi) i ma się kilka stopni więcej.
A za prąd płacą rodzice, jeśli by ktoś się pytał
OK, ale to jest twoj wybor. W firmie za prad nie placi pracownik, tylko wlasciciel itp. Marnuja sie przez to duze sumy, jak zauwazyli to niektorzy.
Ale wiem o czym mowisz - ja zima w biurze tez czasem wlaczam wszystkie kompy i monitory zeby troche zwiekszyc temperature otoczenia
Ja osobiscie wylaczam kompa tylko na noc i to nie zawsze (ewentualnie jak nikogo ie ma w domu dluzej niz 12h). Liczac rachunki to komp pozera nam 60% rach za prad. Ale sami placimy za to wiec taki nasz wybor (lubimy oboje grac/uzywac kompa z zona
To wy przy swieczkach siedzicie? Sama lodowka ma pewnie ze 2000W...
Ludzie są tacy bezmyślni...
Poczęści zgodzę sie z tobą. Ochrona środowiska i zaoszczędzona na kasa na podwyżki dla pracwoników. Wszystko ładnie. Tylko jak zawsze jest jedno ale. Komputery (i cały inny sprzęt elektroniczny) jak ciągle wyłączasz a i wyłączasz komputery to się częściej psują. Sprzęt który chodzi nonstop jest mniej podatny na awarie.
I koniec zostawania po godzinach... ? to by chyba jednak kosztowało pracodawców drożej
Chodzi raczej o menadzera zadan z prosta opcja shut down, a nie fizyczne odcinanie zasilania
Każda oszczędność prądu na taką skalę to cios prosto w nasz przemysł energetyczny i - o zgrozo! - górniczy! A co to oznacza? Zwalnianie pracowników, strajki i marsze pod pałac prezydencki
Do tego absolutnie nasz prawicowy rząd nie może dopuścić... Zatrudnienie musi rosnąć! Do każdego komputera dodamy po po dużym oporniku!!
W dzień nie można dokonywać żadnych zmian w systemie, przeprowadzać backupu (tzn. jest to mocno utrudnione), wgrywać updateów, rekonfigurować sieci. Jednym słowem w ciągu dnia administrator zwalcza napalonych hackerów i pomaga Kowalskiej z obsługą Winampa. A dopiero po zakończeniu pracy reszty może się zająć np. konserwacją sieci. Oczywiście koszty działania komputerów 24/24 są wysokie, ale straty spowodowane brakiem backupu lub nie załatanym systemem mogą być znacznie większe. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie energooszczędnych rozwiązań takich jak AMD Turion 64 lub Intel Pentium M.
Skoro tak...
Moim codziennym polem działania są systemy obiegu dokumentów i zabezpieczenia w dużych systemach. Po minimum kilkaset końcówek. Akurat administrator (główny) w takich systemach ma od pani Kowalskiej ludzi, a używanie Winampa itp. jest często (nie zawsze, ale już często) wzbronione.
Backupy realizuje się centralnie, w klastrach lub pojedynczych serwerach, nie na końcówkach. Takie czynności jak aktualizowanie większości zabezpieczeń i np. baz definicji antywirusowych też wykonuje się centralnie, bez udziału końcówek. Z tzw. konserwacją sieci sprawa jest dość skomplikowana, ale zwykle sieci monitorowane są na bieżąco, sondami sieciowymi (choć z tym jeszcze różnie bywa). Update'y systemowe na dużą skalę są dość rzadkie, bo często wymagają kosztownych szkoleń albo powodują inne skutki uboczne.
Słowem: w tym temacie należałoby najpierw dobrze sprecyzować zasięg własnych uwag, nim się zacznie zbiorowo posądzać innych o niekompetencje; i to już w drugim poście na forum...
A o nowoczesnej, nowatorskiej, przełomowej technologii Wake On LAN to Pan ekspert słyszał? Znacznie mniejsze zużycie prądu, bo komputery w trybie standby zabierają kilka watów i co jakiś czas się na chwilę budzą, by odświeżyć swój stan (prawdopodobnie m.in. DHCP, choć przy statycznym DHCP ma to mniejsze znaczenie), ale i tak to jest ogromna różnica w porównaniu z włączonymi przez 24/7.
Można także budzić kompy w ustalonych godzinach (funkcje typu Zaplanowane zadania w Windows) - sprawdza się to w 100% dla mnie. Zaraz po wykonaniu operacji mogą się wyłączyć/zahibernować/uśpić.
No chyba że ktoś w firmie jeszcze kisi komputery nie-ATX, to ok, współczuję, bo te rozwiązania odpadają.
No nie... lodowka to jakies 1,1kWh/24h wezmie. Telewizji nie ogladamy. Kilka zarowek i czajnik. To daje lacznie ze 2kW... a komp srednioo dzialajacy 18h/24h to ze 4kW pociagnie - taka prawda.