(...) Spooner porównał przeglądanie Sieci do innych osobistych czynności, jak czytanie gazety czy odbieranie prywatnych telefonów, jeśli tylko nie interferują one z ogólną wydajnością pracownika.(...)Uff, to znaczy, że nadal mogę rozmawiać na GG w trakcie testowania kolejnej karty graficznej
Niestety nie - to znaczy, że możesz rozmawiać ale nie podczas testowania (pracy) tylko podczas przerwy relaksacyjnej (obowiązkowej, cogodzinnej, 5 minutowej podczas intensywnej pracy przy monitorze - patrz Kodeks Pracy) lub podczas śniadania; i nie musi to być GG czy surf ale np. BF2 lub inna gra i Pile nic do tego bo tak właśnie wypoczywasz, a co !
Uff, to znaczy, że nadal mogę rozmawiać na GG w trakcie testowania kolejnej karty graficznej .<br/><br/><a href='http://pclab.pl/news19229.html'>Pełna treść publikacji</a>
I proszę skąd się biorą błędy pomiarowe potem, 3DMark na pasek, bo wiadomość nowa przyszła. A nie daj bóg gadawka otworzy pełnoekranową reklame i wtedy idzie tekst "producent widocznie zastosował pamięci o gorszych timingach"
A tak na poważnie to bezustanne gapienie się przez kilka godzin w lecącego 3DMarka byłoby zajęciem wymagającym niebywałej krzepy
A czy szef wogóle widzi co pracownik robi przed monitorkiem?! Od czego jest ALT+F4 zawsze pomoże zamknąć przeglądarke, girkę lub inne przydatne programiki w pracy
Niestety nie - to znaczy, że możesz rozmawiać ale nie podczas testowania (pracy) tylko podczas przerwy relaksacyjnej (obowiązkowej, cogodzinnej, 5 minutowej podczas intensywnej pracy przy monitorze - patrz Kodeks Pracy) lub podczas śniadania; i nie musi to być GG czy surf ale np. BF2 lub inna gra i Pile nic do tego bo tak właśnie wypoczywasz, a co !
nie ma czegos takiego jak przerwa 5 minutowa, kodeks mowi tylko tyle, ze w przypadku ciaglej pracy przy komputerze, pracownikowi przysluguje okres 5 minutowy na kazda godzine spedzana przed monitorem, wolny od komputera co nie oznacza ze pracownik ma przerwe, powinien w tym czasie wykonywac "inne" obowiazki sluzbowe.
nie ma czegos takiego jak przerwa 5 minutowa, kodeks mowi tylko tyle, ze w przypadku ciaglej pracy przy komputerze, pracownikowi przysluguje okres 5 minutowy na kazda godzine spedzana przed monitorem, wolny od komputera co nie oznacza ze pracownik ma przerwe, powinien w tym czasie wykonywac "inne" obowiazki sluzbowe.
Ja opieram się na Kodeksie Pracy i przytaczam interpretację zapisu, który te 5 min określa jako odprężające - trudno, by wykonując te "inne obowiązki" (w pięć minut przygotować, zacząć i sensownie przerwać lub skończyć jakieś zajęcie - to już specyfika twojej pracy musi na to pozwolić) człowiek się odprężył. Jeżeli u was tak to przyjęto to.....współczuję
Niestety nie - to znaczy, że możesz rozmawiać ale nie podczas testowania (pracy) tylko podczas przerwy relaksacyjnej (obowiązkowej, cogodzinnej, 5 minutowej podczas intensywnej pracy przy monitorze - patrz Kodeks Pracy) lub podczas śniadania; i nie musi to być GG czy surf ale np. BF2 lub inna gra i Pile nic do tego bo tak właśnie wypoczywasz, a co !
Yeah!
I proszę skąd się biorą błędy pomiarowe potem, 3DMark na pasek, bo wiadomość nowa przyszła. A nie daj bóg gadawka otworzy pełnoekranową reklame i wtedy idzie tekst "producent widocznie zastosował pamięci o gorszych timingach"
A tak na poważnie to bezustanne gapienie się przez kilka godzin w lecącego 3DMarka byłoby zajęciem wymagającym niebywałej krzepy
heh a piła by wylaczal napiecie ;] zeby comp tez odpoczoł
Zajęciem wymagającym krzepy jest akurat co innego
http://video.google.com/videoplay?docid=-2...=krzepy&pl=true
http://video.google.com/videoplay?docid=-2...=krzepy&pl=true
nie ma czegos takiego jak przerwa 5 minutowa, kodeks mowi tylko tyle, ze w przypadku ciaglej pracy przy komputerze, pracownikowi przysluguje okres 5 minutowy na kazda godzine spedzana przed monitorem, wolny od komputera co nie oznacza ze pracownik ma przerwe, powinien w tym czasie wykonywac "inne" obowiazki sluzbowe.
a w ogóle to się przerzuć na jabbera
a w ogóle to się przerzuć na jabbera
jabbera ma malo ludzi (w porownaniu do GG)
Ja opieram się na Kodeksie Pracy i przytaczam interpretację zapisu, który te 5 min określa jako odprężające - trudno, by wykonując te "inne obowiązki"
(w pięć minut przygotować, zacząć i sensownie przerwać lub skończyć jakieś zajęcie - to już specyfika twojej pracy musi na to pozwolić) człowiek się odprężył. Jeżeli u was tak to przyjęto to.....współczuję