Mi sie spalil zasilacz razem z polowa innych podzespolow - codegeny nie sa szczytem techniki jednak, ale teraz juz ponizej Topower/Tagana nie schodze . P.
Ja jeszcze nie jestem mordercą, ale spaliłem kilka układów w C64 poprzez wkładanie kabelków zamiast wtyczek do gniazd
Natomiast mój kolega miał nieco bardziej tragiczną historię - w obudowie Amigi 1200 zwisał mu kabel od zasilacza (zasilacza AT, kabel 230V), który dotknął stacji dyskietek i w efekcie wypalił w niej dziurę o średnicy ok. 2cm. W całym bloku wywaliło bezpieczniki W sumie miał trochę szczęścia, że sam nie dotknął tego kabla (buda była otwarta).
Jeden zasilacz puściłem z dymem, na szczęście bez dodatkowych strat. Zwykle jak coś się u mne psuje to samo z siebie, ale poza tymi pechowymi przypadkami... -płyte główną zepsułem przez nadmierne użycie siły przy przykręcaniu chłodzenia na chipsecie...wcześniej tej samej płycie coś się spaliło na pcb po próbie podłączenia wiatraczka, ale żyła...do czasu -GF256 uszkodziłem bo nie wymieniłem starego i zatartego wiatraczka na nim. -jedna kość pamięci najwyraźniej nie lubiała się z wysokimi napięciami (z drugą odwiedziłem Kowboya, nie mogąc uwierzyć w swojego pecha musiałem sprawdzić ją na innym kompie ), czyli chyba śmierć przez OC.
Spalil sie zasilacz z polowa podzespolow, z przyczyn niewiadomych, ale moge przypuszczac, ze byl za slaby. Obecnie w nowym kompie poszla ostatnio nagrywarka, ale na szczescie byla jeszcze na gwarancji
Z czasem zobacze czy cos jeszcze nie pojdzie bo w planach mam podkrecanie
A ja raz odłączyłem i włączyłem wtyczkę zasilania od starego HDD na starej płycie (Barracuda II na Abicie BE6), wiedząc, że to pewna katastrofa (jakaś chwilowa pomroczność jasna). Ale nic się nie stało — ani wtedy, ani przez następne parę lat. Nie wiem, czy to świadczy o szczęściu, czy o jakości płyty głównej, jednak upiekło się
Mnie to wogóle prześladują płyty główne:) Pierwsza MSI K7N2-L padała przez OC 3 razy = wycieczki dom->serwis->producent->serwis->dom potem juz ją sprzedałem bo nie chciałem jej widzieć na oczy Druga Abit NF7S padłą raz = wycieczka dom->serwis->producent->serwis->dom nie mogłem żyć przez 2 tygodnie bez kompa a zaspępczej mi nie dali wiec kupiłem obecna i tak juz zostało...
To dziwne. U mnie na Radeonach (9500PRO i 9800) po prostu pojawiała się czerwona plansza, że zasilanie nie podłączone i komputer się dalej nie uruchamiał. Ale nic to nie uszkadzało
Ostatnio port USB z przodu PC rozwaliłem, był do niego przypięty kabel USB od drukarki jakoś go nie zauważyłem – zahaczyłem się i wyrwałem z gniazdkiem...
1 komp spalony- wina: (wierzcie lub nie ) chomik kuzynki. Durne bydlę wlazło do 24/7 działajacego kompa (serwer, a co) bo w pokoju było zimno a obudowa poziomo położona i otwarta dla lepszej wentylacji . Chomik o dziwo przeżył "krótkie spięcie" jakie nastąpiło, gdy wlazł na cholera-wie-co. Ale korki w domu wywaliło. Skąd wiem, ze chomik? Bo leżał zemdlony na płycie głównej a w pokoju śmierdziało spalonym plastykiem ( i pieczoną sierścią, ale to inna sprawa
1 komp spalony, ale to już przez wentylator, który odmówił posłuszeństwa w wyjątkowo gorący letni dzień. A procesor- celeron jakiś, nie pamiętam. Przeżył tylko dysk twardy ( do dzisiaj mam, bo to stara dobra barka IV 40GB )
A moja obecna płyta (Abit nf7-s ) to jest eyjątkowa szczęściara - przy zakładaniu radiatora "omsknął" mi się śrubokręt. Rezultat? Kilka ścieżek przeciętych z kretesem. O dziwo nie działa tylko złącze do zasilania CPUFAN - wadliwa karta sieciowa. Efekt- spalone jedno ze złącz PCI - prawie wyrwany koszyk na procka Czasami mam zwyczajnie za duzo krzepy
PS. Mój procek też swoje widział- raz powyginałem mu z 20 nóżek Musiałem potem baaaardzo ostrożnie je prostować. Nie mówiąc już o tym, jak długo pracował zachlapany srebrną pastą
Edit
Przypomniało mi się jeszcze coś Zepsuty Pentagram Freezone 100 AlCu. Powód? Wsadzenie palucha w kręcący się na max wentylator. Efekt? Bolący czubek palca, łopatka wentylatora odłamana i wbita w radiator Cóż, próbowałem, ale na gwarancji nie przyjęli
A co do zasilaczy- miałem taki, co kiedyś ( daawno ) temu był z obudową. Zadziwiająco stabilny, jak na leciutkiego noname'a. Teraz siedzę na Modecomie 300GT, ale już jutro albo pojutrze przesiadam się na Tagana 480 Easycon ( a kupiony z myślą o zmianie sprzętu )
I jeszcze jedno- kumplowi zasilacz zajął się żywym ogniem bo kupił na allegro za 20 zł "pewną" 500 "Pewne" było tylko to, ze zamiast radiatorów miał...dwie blaszki grubości 0.7 mm i płytkę drukowaną niewiadomego pochodzenia. Nie mówiąc już o tym, ze blacha zasilacza przypominała folię aluminiową....
1 komp spalony- wina: (wierzcie lub nie ) chomik kuzynki. Durne bydlę wlazło do 24/7 działajacego kompa (serwer, a co) bo w pokoju było zimno a obudowa poziomo położona i otwarta dla lepszej wentylacji . Chomik o dziwo przeżył "krótkie spięcie" jakie nastąpiło, gdy wlazł na cholera-wie-co. Ale korki w domu wywaliło. Skąd wiem, ze chomik? Bo leżał zemdlony na płycie głównej a w pokoju śmierdziało spalonym plastykiem ( i pieczoną sierścią, ale to inna sprawa
1 komp spalony- wina: (wierzcie lub nie ) chomik kuzynki. Durne bydlę wlazło do 24/7 działajacego kompa (serwer, a co) bo w pokoju było zimno a obudowa poziomo położona i otwarta dla lepszej wentylacji . Chomik o dziwo przeżył "krótkie spięcie" jakie nastąpiło, gdy wlazł na cholera-wie-co. Ale korki w domu wywaliło. Skąd wiem, ze chomik? Bo leżał zemdlony na płycie głównej a w pokoju śmierdziało spalonym plastykiem ( i pieczoną sierścią, ale to inna sprawa
Mojemu ojcu kiedyś wlazł chomik do silnika w Polonezie... przeżył, wyszedł po kilku dniach zwabiony ciastkami, jednak poprzegryzał wszystko
jak to czytam to widze ze chomiki są dużym zagrożeniem dla PC
ja kiedyś zabiłem dysk twarty który zwisał sobie obok obudowy na kabelkach...i jakoś zwarł się z obudową podczas resertu....rezultat.spalona elektronika ;P
No to możesz uścisnąć sobie dłoń z Piłą
P.
Natomiast mój kolega miał nieco bardziej tragiczną historię - w obudowie Amigi 1200 zwisał mu kabel od zasilacza (zasilacza AT, kabel 230V), który dotknął stacji dyskietek i w efekcie wypalił w niej dziurę o średnicy ok. 2cm. W całym bloku wywaliło bezpieczniki
Zwykle jak coś się u mne psuje to samo z siebie, ale poza tymi pechowymi przypadkami...
-płyte główną zepsułem przez nadmierne użycie siły przy przykręcaniu chłodzenia na chipsecie...wcześniej tej samej płycie coś się spaliło na pcb po próbie podłączenia wiatraczka, ale żyła...do czasu
-GF256 uszkodziłem bo nie wymieniłem starego i zatartego wiatraczka na nim.
-jedna kość pamięci najwyraźniej nie lubiała się z wysokimi napięciami (z drugą odwiedziłem Kowboya, nie mogąc uwierzyć w swojego pecha musiałem sprawdzić ją na innym kompie
Z czasem zobacze czy cos jeszcze nie pojdzie bo w planach mam podkrecanie
Pierwsza MSI K7N2-L padała przez OC 3 razy = wycieczki dom->serwis->producent->serwis->dom
potem juz ją sprzedałem bo nie chciałem jej widzieć na oczy
Druga Abit NF7S padłą raz = wycieczka dom->serwis->producent->serwis->dom
nie mogłem żyć przez 2 tygodnie bez kompa a zaspępczej mi nie dali wiec kupiłem obecna i tak juz zostało...
To dziwne. U mnie na Radeonach (9500PRO i 9800) po prostu pojawiała się czerwona plansza, że zasilanie nie podłączone i komputer się dalej nie uruchamiał. Ale nic to nie uszkadzało
1 komp spalony- wina: (wierzcie lub nie
1 komp spalony, ale to już przez wentylator, który odmówił posłuszeństwa w wyjątkowo gorący letni dzień. A procesor- celeron jakiś, nie pamiętam. Przeżył tylko dysk twardy ( do dzisiaj mam, bo to stara dobra barka IV 40GB )
A moja obecna płyta (Abit nf7-s ) to jest eyjątkowa szczęściara
- przy zakładaniu radiatora "omsknął" mi się śrubokręt. Rezultat? Kilka ścieżek przeciętych z kretesem. O dziwo
- wadliwa karta sieciowa. Efekt- spalone jedno ze złącz PCI
- prawie wyrwany koszyk na procka
PS. Mój procek też swoje widział- raz powyginałem mu z 20 nóżek
Edit
Przypomniało mi się jeszcze coś
Zepsuty Pentagram Freezone 100 AlCu. Powód? Wsadzenie palucha w kręcący się na max wentylator. Efekt? Bolący czubek palca, łopatka wentylatora odłamana i wbita w radiator
A co do zasilaczy- miałem taki, co kiedyś ( daawno ) temu był z obudową. Zadziwiająco stabilny, jak na leciutkiego noname'a. Teraz siedzę na Modecomie 300GT, ale już jutro albo pojutrze przesiadam się na Tagana 480 Easycon
I jeszcze jedno- kumplowi zasilacz zajął się żywym ogniem
1 komp spalony- wina: (wierzcie lub nie
1 komp spalony- wina: (wierzcie lub nie
Mojemu ojcu kiedyś wlazł chomik do silnika w Polonezie... przeżył, wyszedł po kilku dniach zwabiony ciastkami, jednak poprzegryzał wszystko
ja kiedyś zabiłem dysk twarty który zwisał sobie obok obudowy na kabelkach...i jakoś zwarł się z obudową podczas resertu....rezultat.spalona elektronika ;P