Bill Gates, Prezes Rady Nadzorczej i Główny Architekt Oprogramowania firmy Microsoft Corporation, odwiedził dzisiaj Warszawę. Celem wizyty było podkreślenie znaczenia rynku polskiego dla Microsoft
Ahahahaha, tak znacząca ta Polska ze swoim piractwem, że nie było premiery Xboxa 360
Albo już teraz namawia żeby kupować Viste jak wyjdzie
Polska ze swoją administracją wymagającą używania systemu i pakietu biurowego made in Redmond, jest na pewno dobrym rynkiem. Zwłaszcza na tle coraz większej ilości krajów przechodzących conajmniej na otwarte formaty dokumentów (a czasem nawet na open source'owe systemy)
jakie to jest porąbane - przyjeżdża mega bogaty koleś, właściciel prywatnej firmy i wszyscy urzędnicy państwowi go witają z fanfarami, spotyka sie z najwyższą władzą i namawia urzędników do wspierania jego prywatnej firmy i jego wizji zamkniętych standardów itp itd.
Polska ze swoją administracją wymagającą używania systemu i pakietu biurowego made in Redmond, jest na pewno dobrym rynkiem. Zwłaszcza na tle coraz większej ilości krajów przechodzących conajmniej na otwarte formaty dokumentów (a czasem nawet na open source'owe systemy)
Zdaje się że w berlinie bardzo szybko wycofali się z tego pomysłu, bo z tego co pamiętam koszt przeszkolenia pracowników i problemów z linuxem była wyższy niż cena za windows
jakie to jest porąbane - przyjeżdża mega bogaty koleś, właściciel prywatnej firmy i wszyscy urzędnicy państwowi go witają z fanfarami, spotyka sie z najwyższą władzą i namawia urzędników do wspierania jego prywatnej firmy i jego wizji zamkniętych standardów itp itd.
no wiesz.. gdzieś czytałem, że Gatesowi nie opłaca się schylać po leżący banknot, jeśli nie leży co najmniej 250$ hehehe! Przecież on ma na koncie więcej mamony niż wynosi budżet niejednego państwa, niekoniecznie afrykańskiego. Powinien kupić Polskę, zwolnić tą całą popier****** rządzącą chołotę i pogonić ich tak, żeby im się słoma w butach zapaliła! Banda poj**** a nie urzędników! Ku*** jedne! A co! Do Trwam ku*** jego mać! Życie wieczne! Ot co!
Zdaje się że w berlinie bardzo szybko wycofali się z tego pomysłu, bo z tego co pamiętam koszt przeszkolenia pracowników i problemów z linuxem była wyższy niż cena za windows
Przecież z MSOffica też trzeba prowadzić szkolenia (przynajmniej powinno się).
A to co należy wprowadzić to otwarte standardy wymiany dokumentów. Jak na razie idzie to strasznie opornie (patrz format wymiany dokumentów z ZUS). Jeśli oprogramowanie MS będzie obsługiwać takie standardy to nie widzę powodu, żeby zabraniać komuś go używać. Jak na razie to ja jestem zmuszany przez panów profesorów, dyrektorów i innych ważnych ludzi w tym kraju do korzystania z oprogramowania MS, bo ciągle dostaje jakieś nieporadnie napisane dokumenty w Exelu lub MSWordzie.
heh, jakby jakieś dresy go dostrzegły to by się na niego rzucili ze słowami "oddawaj moje 20 zł złodzieju, za taki gówniany system i dawaj telefonik bo ci kulosy połamiemy!"
heh, jakby jakieś dresy go dostrzegły to by się na niego rzucili ze słowami "oddawaj moje 20 zł złodzieju, za taki gówniany system i dawaj telefonik bo ci kulosy połamiemy!"
hehehe.... a tak apropo... CENZURA dopadła PCLABaaaa!!!!! Heheheh... wiedziałem, wiedziałem
Office to swietny pakiet, znacznie lepszy od OpenOffice'a (na codzien pracuje na obu). Bardziej funkcjonalny i intuicyjny.
W ogole najezdzanie na Microsoft jest ostatnio takie trendy (jazzy/glamour/whatever), spojrzcie prawdzie w oczy - Microsoft to swietna, solidna firma, wydaje dobre oprogramowanie (poza paroma wpadkami), produkuje swietny sprzet.
Ja sie przychylam do wypowiedzi kolegi. Poczucie misji macie czy cos? Wyzwolic swiat od zlych gigantow itp. Nie zapominajcie ze ten czlowiek zaczynal w garazu. Poprostu trafil na dobry moment i mu sie udalo. Ja go podziwiam. A chyba sie ze mna zgodzice ze nie ma lepszego systemu dla 'opornych' niz windows XP????
Przynajmniej wiem gdzie ida pieniazki za Windows'y. Z wiadomosci w pierwszej reki: Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie) cala reszta to zysk korporacji. A co z tym zyskiem robi? Biurko obok mnie puste bo koleznaka, product manager MS spedza wlasnie 12 dni w Namibii - na koszt MS of korz.
Office to swietny pakiet, znacznie lepszy od OpenOffice'a (na codzien pracuje na obu). Bardziej funkcjonalny i intuicyjny.
W ogole najezdzanie na Microsoft jest ostatnio takie trendy (jazzy/glamour/whatever), spojrzcie prawdzie w oczy - Microsoft to swietna, solidna firma, wydaje dobre oprogramowanie (poza paroma wpadkami), produkuje swietny sprzet.
tylko niestety open office jest za darmo a office microsoftu trzeba zabulić 1k pln... i to do każdego komputera jaki kupujemy...
Ahahahaha, tak znacząca ta Polska ze swoim piractwem, że nie było premiery Xboxa 360
Albo już teraz namawia żeby kupować Viste jak wyjdzie
to tyle odnośnie wizyty micro$oftu
Zdaje się że w berlinie bardzo szybko wycofali się z tego pomysłu, bo z tego co pamiętam koszt przeszkolenia pracowników i problemów z linuxem była wyższy niż cena za windows
no wiesz.. gdzieś czytałem, że Gatesowi nie opłaca się schylać po leżący banknot, jeśli nie leży co najmniej 250$ hehehe!
Przecież on ma na koncie więcej mamony niż wynosi budżet niejednego państwa, niekoniecznie afrykańskiego. Powinien kupić Polskę, zwolnić tą całą popier****** rządzącą chołotę i pogonić ich tak, żeby im się słoma w butach zapaliła! Banda poj**** a nie urzędników! Ku*** jedne! A co!
Do Trwam ku*** jego mać! Życie wieczne! Ot co!
P.
Przecież z MSOffica też trzeba prowadzić szkolenia (przynajmniej powinno się).
A to co należy wprowadzić to otwarte standardy wymiany dokumentów. Jak na razie idzie to strasznie opornie (patrz format wymiany dokumentów z ZUS).
Jeśli oprogramowanie MS będzie obsługiwać takie standardy to nie widzę powodu, żeby zabraniać komuś go używać. Jak na razie to ja jestem zmuszany przez panów profesorów, dyrektorów i innych ważnych ludzi w tym kraju do korzystania z oprogramowania MS, bo ciągle dostaje jakieś nieporadnie napisane dokumenty w Exelu lub MSWordzie.
hehehe.... a tak apropo... CENZURA dopadła PCLABaaaa!!!!! Heheheh... wiedziałem, wiedziałem
P.
jakaś stara ta partycja
W ogole najezdzanie na Microsoft jest ostatnio takie trendy (jazzy/glamour/whatever), spojrzcie prawdzie w oczy - Microsoft to swietna, solidna firma, wydaje dobre oprogramowanie (poza paroma wpadkami), produkuje swietny sprzet.
Przecież Polskę owiedzał, wiec po co się czesać?
Z wiadomosci w pierwszej reki:
Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie)
cala reszta to zysk korporacji.
A co z tym zyskiem robi?
Biurko obok mnie puste bo koleznaka, product manager MS spedza wlasnie 12 dni w Namibii - na koszt MS of korz.
W ogole najezdzanie na Microsoft jest ostatnio takie trendy (jazzy/glamour/whatever), spojrzcie prawdzie w oczy - Microsoft to swietna, solidna firma, wydaje dobre oprogramowanie (poza paroma wpadkami), produkuje swietny sprzet.
tylko niestety open office jest za darmo a office microsoftu trzeba zabulić 1k pln... i to do każdego komputera jaki kupujemy...