strategia microsoftu jest dostepnosc dla wszystkich. robia systemy jak najbardziej user friendly i nie sadze zeby linux byl jakakolwiek konkurencja dla okienek, bo linux trafia do bardzo malego kregu odbiorcow. a to ze polska jest takim niesamowitym zadupiem ze nie stac nas nawet na system operacyjny to nie wina m$ chyba, nie? w stanach dzieciaki za kieszonkowe moga sobie kupic windowsy raz na miesiac... a bill jest dla mnie tzw wzorem biznesmena i mam nadzieje ze nie wroci do nas, bo sie jeszcze czegos poduczy i win 3.11 bedzie sprzedawany jako win 3110 za 10k z miesiecznym abonamentem 1k i wszystko bedzie lecialo do jego kieszeni, a nie do korporacji (mam nadzieje ze dostrzegliscie ironie i analogie do naszego pieknego faszystkowskiego rzadu).
a przeczytales 3 ostatnie pkt? Ten mega bogaty koles zainwestowal wiecej pieniedzy w sensowny sposob niz nasi politycy byli w stanie. Cos by sie stalo jakby tego nei zrobil? Nie! Mogl je przeznaczyc na dzieci w stanach albo w piecu spalic, koszty i tak by wykazal, ale qwa lepiej narzekac bo sie z linuxa korzysta...
Dobra - ale gdzie ja napisałem że to źle że on inwestuje? Niech inwestuje, trzepie tyle kasy ile chce - mi to nie przeszkadza. Ale niech przy tym wspiera ogólnie przyjęte standardy. Zastanawiałeś się kiedyś jakby to było gdyby np. msi wymyśliłoby sobie własne PCI-E różniące się tylko mechanicznie i produkowałoby karty mechanicznie zgodne tylko ze swoimi płytami głównymi... Takie sytuacje są nie do pomyślenia. Tak samo jest z żarówkami, gwintami oprawek, okablowaniem i wszystkim innym co tylko sobie człowiek wymyśli. Dlaczego zawsze znajduje się kilku broniących na ślepo debilną logikę microsoftu w tej kwestii? Czymże format zapisu dokumentu tekstowego różni się od oprawki żarówki?
wymagaja? OO o ile pamietam obsluguje doci, wprawdzie ma z nimi problemy i potrafi sie wysypac w trakcie robienia savu, ale nie ma z tym problemu. Panowie profesorowie korzystaja z tego systemu bo widac tak im najwygodniej. Czy gdyby uzywali skrzynek na o2 to przyczepilbys sie ze musisz na o2 @ wysylac a nie na serwer uczelniany?
Gdyby o2 używało własnego standardu innego od pop3/smtp i musiałbym używać do tego celu aplikacji o2mail to tak - burzył bym się.
Wybacz, ale jak ktos jest na tyle ograniczony by nie poradzic sobie z zabezpieczeniem windy w stopniu podstawowym to pod linuchem nie odpali nawet cdromu
95% użytkowników Windowsa jest upośledzona w takim wypadku.
Jednak dla Polski by mogli nieco spuścic ceny softu. Gdyby Office był w cenie OOo, to by go zmiótł z powierzchni ziemi.
Niom, mogliby zrobić przywoitą zniżkę na wersje PL, dla kraju "rozwijającego się" . W ramach walki z piractwem. I tak nikt na zachodzie by tego nie używał, więc miałby zyski a nie straty.
Przynajmniej wiem gdzie ida pieniazki za Windows'y. Z wiadomosci w pierwszej reki: Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie)
Brawo Jasiu.
Ok zrobie ci przysługę, wyślę ci 1,25 $ ...albo nie, nawet 2,50$, żebyś miał 200% "środków" Bila do dyspozycji , a ty mi zrób system operacyjny - masz rok czasu.
Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie) cala reszta to zysk korporacji.
No to się popisałeś. W MS pracuje się zatem za darmo, tak? Ty też żadnej wypłaty od swojego pracodawcy nie bierzesz? Rozumiem też że przemysł muzyczny nas robi w ciula - wytworzeine płyty z pudełkiem to pewnie jakoś koło 1$, a musimy nawet 80zł za ostateczny produkt płacić. Skandal!
Ktoś musiał zaprojektować oprogramowanie, ktoś musiał je wytorzyć, ktoś prowadzi wsparcie techniczne, ktoś wytłoczył płyty i zapakował w pudełka, ktoś organizuje i realizuje dystrybucję na cały świat. Dla mnie to jest dość oczywiste, ale widocznie jakiś dziwny jestem. Oczywiście, na pewno jakiś kawałek ceny Windows idzie do kieszeni firmy i Billa, ale to też idzie na prowadzenie firmy, jej rozwój, prace badawcze (to co robią w MS Research, ech, istny Area 51 ), nowe produkty, działalność charytatywną i wiele innych. A ponieważ mają tak potężny udział w rynku, Bill nie musi brać z tego dużego procentu, by jego majątek musiał być liczony na osobnym komputerze.
Jednak dla Polski by mogli nieco spuścic ceny softu. Gdyby Office był w cenie OOo, to by go zmiótł z powierzchni ziemi.
No i zapraszam Billa znow za 4 lata po wyborach (jak juz to sie stalo nowa swiecka tradycja) aby przypadkiem Prokom nie stracil wplywow. Gigantyczne pieniadze wplywaja w ten sposob do kieszeni Billa - wystarczy skorumpowac kilku/kilkudziesiecu urzedasow na gorze - czyzty zysk i maszyna do produkcji pieniedzy - wkladasz kilka milionow, wyciagasz kilkadziesiac/kilkaset. Gratulacje.
jakie to jest porąbane - przyjeżdża mega bogaty koleś, właściciel prywatnej firmy i wszyscy urzędnicy państwowi go witają z fanfarami, spotyka sie z najwyższą władzą i namawia urzędników do wspierania jego prywatnej firmy i jego wizji zamkniętych standardów itp itd.
a przeczytales 3 ostatnie pkt? Ten mega bogaty koles zainwestowal wiecej pieniedzy w sensowny sposob niz nasi politycy byli w stanie. Cos by sie stalo jakby tego nei zrobil? Nie! Mogl je przeznaczyc na dzieci w stanach albo w piecu spalic, koszty i tak by wykazal, ale qwa lepiej narzekac bo sie z linuxa korzysta...
Przecież z MSOffica też trzeba prowadzić szkolenia (przynajmniej powinno się).
A to co należy wprowadzić to otwarte standardy wymiany dokumentów. Jak na razie idzie to strasznie opornie (patrz format wymiany dokumentów z ZUS). Jeśli oprogramowanie MS będzie obsługiwać takie standardy to nie widzę powodu, żeby zabraniać komuś go używać. Jak na razie to ja jestem zmuszany przez panów profesorów, dyrektorów i innych ważnych ludzi w tym kraju do korzystania z oprogramowania MS, bo ciągle dostaje jakieś nieporadnie napisane dokumenty w Exelu lub MSWordzie.
wymagaja? OO o ile pamietam obsluguje doci, wprawdzie ma z nimi problemy i potrafi sie wysypac w trakcie robienia savu, ale nie ma z tym problemu. Panowie profesorowie korzystaja z tego systemu bo widac tak im najwygodniej. Czy gdyby uzywali skrzynek na o2 to przyczepilbys sie ze musisz na o2 @ wysylac a nie na serwer uczelniany?
Ja sie przychylam do wypowiedzi kolegi. Poczucie misji macie czy cos? Wyzwolic swiat od zlych gigantow itp. Nie zapominajcie ze ten czlowiek zaczynal w garazu. Poprostu trafil na dobry moment i mu sie udalo. Ja go podziwiam. A chyba sie ze mna zgodzice ze nie ma lepszego systemu dla 'opornych' niz windows XP????
Tez go podziwiam. Chcialbym miec taki leb. To polowa sukcesu. Jeszcze dosc odwagi by zrealizowac kilka pomyslow i bylo by cudownie
Przynajmniej wiem gdzie ida pieniazki za Windows'y. Z wiadomosci w pierwszej reki: Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie) cala reszta to zysk korporacji. A co z tym zyskiem robi? Biurko obok mnie puste bo koleznaka, product manager MS spedza wlasnie 12 dni w Namibii - na koszt MS of korz.
i?? Stac ich na to. Pracuja po za tym z specjalistami dla nich liczy sie utrzymanie pracownika i on jest najwazniejszym zasobem firmy. Po to sa wszystkie programy na uczelniach zeby wylowic najzdolniejszych, potem nalezy ich przeszkolic i dac odpowiednie warunki by nie przeszli do konkurencji. Zakladam ze taka polityka firmy w zarzadzaniu zasobami ludzkimi
tylko niestety open office jest za darmo a office microsoftu trzeba zabulić 1k pln... i to do każdego komputera jaki kupujemy...
to tez ma swoje zalety. W domu stawiasz OO a w firmie dajesz officea od M$. Robisz sobie koszty, wspanialy wynalazek no i dostajesz pewnosc ze jest to stabilniejsze i szybsze no i w pelni zgodne z wiekszoscia userow
fakt, programy sa dobre, mozna nawet zainstalowac windowsa bez zadnych latek i bedzie wszystko dzialalo jak trzeba, pod warunkiem, ze nie bedzie sie podlaczalo do neta
Wybacz, ale jak ktos jest na tyle ograniczony by nie poradzic sobie z zabezpieczeniem windy w stopniu podstawowym to pod linuchem nie odpali nawet cdromu
Może gdzieś przy okazji tej wizyty przepchnie się w sejmie ustawy nt. wolnego oprogramowania, jakieś zakazy, może jakiś patencik na oprogramowanie Potem będzie drugie "lub czasopisma"...
Kiedyś Bill będąc w Chinach na jakiejś konferencji programistycznej powiedział do zebranych gości ciekawą rzecz "Jeśli już musicie kraść oprogramowanie, to przynajmniej kradnijcie moje!"...
Może to samo powiedzieć w Polsce, chociaż u nas jednak kradną zdecydowanie Windowsy i Office'a. Według mnie Microsoft w Polsce traci na tym OGROMNE pieniądze, mało kto ma oryginalnego Windowsa, jedynie firmy, ale osoby prywatne to już wielki problem - co jest przyczyną? Wiadomo.
Spotkanie z Doorniem musialo byc dla niego wstrzasajacym przezyciem . To cale promowanie MS w PL to sciema - tak na prawde przyjechal zobaczyc z bliska tych oszolomow co nami teraz rzadza - niedlugo takich wycieczek bedzie wiecej - jak do zoo sie beda ludzie z zagranicy zjezdzac .
Ahahahahaha!!!! Ale żeś pojechał uważaj, szpiedzy o(szołoma) dyrka nie śpią!!! Jeszcze Cię po ip wytropią
Kiedyś Bill będąc w Chinach na jakiejś konferencji programistycznej powiedział do zebranych gości ciekawą rzecz "Jeśli już musicie kraść oprogramowanie, to przynajmniej kradnijcie moje!"...
Spotkanie z Doorniem musialo byc dla niego wstrzasajacym przezyciem . To cale promowanie MS w PL to sciema - tak na prawde przyjechal zobaczyc z bliska tych oszolomow co nami teraz rzadza - niedlugo takich wycieczek bedzie wiecej - jak do zoo sie beda ludzie z zagranicy zjezdzac .
Dobra - ale gdzie ja napisałem że to źle że on inwestuje? Niech inwestuje, trzepie tyle kasy ile chce - mi to nie przeszkadza. Ale niech przy tym wspiera ogólnie przyjęte standardy. Zastanawiałeś się kiedyś jakby to było gdyby np. msi wymyśliłoby sobie własne PCI-E różniące się tylko mechanicznie i produkowałoby karty mechanicznie zgodne tylko ze swoimi płytami głównymi... Takie sytuacje są nie do pomyślenia. Tak samo jest z żarówkami, gwintami oprawek, okablowaniem i wszystkim innym co tylko sobie człowiek wymyśli. Dlaczego zawsze znajduje się kilku broniących na ślepo debilną logikę microsoftu w tej kwestii? Czymże format zapisu dokumentu tekstowego różni się od oprawki żarówki?
Gdyby o2 używało własnego standardu innego od pop3/smtp i musiałbym używać do tego celu aplikacji o2mail to tak - burzył bym się.
95% użytkowników Windowsa jest upośledzona w takim wypadku.
Tochę źle wyraziłem swoją myśl. Microsoft wypracowuje zysk nawet kosztem zadowolenia klienta.
Niom, mogliby zrobić przywoitą zniżkę na wersje PL, dla kraju "rozwijającego się"
Z wiadomosci w pierwszej reki:
Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie)
Brawo Jasiu.
Ok zrobie ci przysługę, wyślę ci 1,25 $ ...albo nie, nawet 2,50$, żebyś miał 200% "środków" Bila do dyspozycji , a ty mi zrób system operacyjny - masz rok czasu.
cala reszta to zysk korporacji.
No to się popisałeś.
W MS pracuje się zatem za darmo, tak? Ty też żadnej wypłaty od swojego pracodawcy nie bierzesz?
Rozumiem też że przemysł muzyczny nas robi w ciula - wytworzeine płyty z pudełkiem to pewnie jakoś koło 1$, a musimy nawet 80zł za ostateczny produkt płacić. Skandal!
Ktoś musiał zaprojektować oprogramowanie, ktoś musiał je wytorzyć, ktoś prowadzi wsparcie techniczne, ktoś wytłoczył płyty i zapakował w pudełka, ktoś organizuje i realizuje dystrybucję na cały świat. Dla mnie to jest dość oczywiste, ale widocznie jakiś dziwny jestem.
Oczywiście, na pewno jakiś kawałek ceny Windows idzie do kieszeni firmy i Billa, ale to też idzie na prowadzenie firmy, jej rozwój, prace badawcze (to co robią w MS Research, ech, istny Area 51
Jednak dla Polski by mogli nieco spuścic ceny softu.
w USA jest taka "moda" na rękę w kieszeni ... ciekawe kiedy to przyjdzie do nas
a przeczytales 3 ostatnie pkt? Ten mega bogaty koles zainwestowal wiecej pieniedzy w sensowny sposob niz nasi politycy byli w stanie. Cos by sie stalo jakby tego nei zrobil? Nie! Mogl je przeznaczyc na dzieci w stanach albo w piecu spalic, koszty i tak by wykazal, ale qwa lepiej narzekac bo sie z linuxa korzysta...
A to co należy wprowadzić to otwarte standardy wymiany dokumentów. Jak na razie idzie to strasznie opornie (patrz format wymiany dokumentów z ZUS).
Jeśli oprogramowanie MS będzie obsługiwać takie standardy to nie widzę powodu, żeby zabraniać komuś go używać. Jak na razie to ja jestem zmuszany przez panów profesorów, dyrektorów i innych ważnych ludzi w tym kraju do korzystania z oprogramowania MS, bo ciągle dostaje jakieś nieporadnie napisane dokumenty w Exelu lub MSWordzie.
wymagaja? OO o ile pamietam obsluguje doci, wprawdzie ma z nimi problemy i potrafi sie wysypac w trakcie robienia savu, ale nie ma z tym problemu. Panowie profesorowie korzystaja z tego systemu bo widac tak im najwygodniej. Czy gdyby uzywali skrzynek na o2 to przyczepilbys sie ze musisz na o2 @ wysylac a nie na serwer uczelniany?
Tez go podziwiam. Chcialbym miec taki leb. To polowa sukcesu. Jeszcze dosc odwagi by zrealizowac kilka pomyslow i bylo by cudownie
Z wiadomosci w pierwszej reki:
Pudelko windows XP to koszt $1,25 (produkty, wytworzenie, pakowanie)
cala reszta to zysk korporacji.
A co z tym zyskiem robi?
Biurko obok mnie puste bo koleznaka, product manager MS spedza wlasnie 12 dni w Namibii - na koszt MS of korz.
i?? Stac ich na to. Pracuja po za tym z specjalistami dla nich liczy sie utrzymanie pracownika i on jest najwazniejszym zasobem firmy. Po to sa wszystkie programy na uczelniach zeby wylowic najzdolniejszych, potem nalezy ich przeszkolic i dac odpowiednie warunki by nie przeszli do konkurencji. Zakladam ze taka polityka firmy w zarzadzaniu zasobami ludzkimi
to tez ma swoje zalety. W domu stawiasz OO a w firmie dajesz officea od M$. Robisz sobie koszty, wspanialy wynalazek no i dostajesz pewnosc ze jest to stabilniejsze i szybsze no i w pelni zgodne z wiekszoscia userow
Wybacz, ale jak ktos jest na tyle ograniczony by nie poradzic sobie z zabezpieczeniem windy w stopniu podstawowym to pod linuchem nie odpali nawet cdromu
Czyim kosztem jak nie klientów Microsoft ma wypracowac zysk?
Może to samo powiedzieć w Polsce, chociaż u nas jednak kradną zdecydowanie Windowsy i Office'a. Według mnie Microsoft w Polsce traci na tym OGROMNE pieniądze, mało kto ma oryginalnego Windowsa, jedynie firmy, ale osoby prywatne to już wielki problem - co jest przyczyną? Wiadomo.
Ahahahahaha!!!! Ale żeś pojechał
Peacemaker.
hehe mam nadzieje ze to celowo... sam jestem dysortografikiem ale bez przesady
Taa, a drugą rękę ma w kieszeni - jak myślicie co nią robi?