Sam jestem graczem i mam w domu c-64,peceta i x-klocka Mysle o kupieniu amisi 1200 i oczywiscie cos z konsol nowej generacji, narazie najblizej mi do ps3 ale to sie obaczy najwczesniej za roczek podejme decyzje. Kazdy sprzet do grania dawal mi niesamowita dawke radochy czy to byl komp (swego czasu mialem jeszcze amisie 600 eh to niesamowite state of the art:) czy konsola.Dla mnie licza sie przede wszystkim gry... Pewnie smierci peceta jako maszynki do gier niebedzie, co najwyzej straci jeszcze troche rynku.
Sam mialem kupic Amige 500 niedawno ale znalazlem super emulator i wszystkie gry na nim wygladaja idealnie jak dawniej a nie trzeba mieszac dyskietkami i mozna save'owac w kazdej chwili w kazdej grze, gier mam setki o ile nie tysiace (spakowane zajmuja cale dvd). Programem tym mozna tekze emulowac A600, A1200 i jeszcze nowsza ktora byla chyba na CD albo kartridze.
To ja w takim razie współczuję...dla ciebie faktycznie najważniejszym czynnikiem grywalności jest grafika... LOL Swoją drogą, jakbyś dłużej pograł w H-L 2 to byś zauważył, co to tak na prawdę znaczy grywalność. I chyba nie jest to tylko moje zdanie. Porównywanie Dooma 3 do H-L 2 jest IMHO zdecydowanie nie na miejscu. Kto grał ten wie (Z drugiej strony, i tak wolę pierwszą część przygód Freemana )
Co do kompów za 2000 - 3000zł... według ciebie to nie jest "dobry" komputer. Musi to być od razu sprzęt za 12000 zł?? Ech...dorośnij wreszcie. Grałeś w San Andreas?? Grałeś na niej w rozdzielczości 800x600 z detalami na med i "drawing distance" na 80%?? Jakbyś to zobaczył, to w twoim wypadku gierka by pewnie od razu poleciała z dysku....a ja na takich detalach przeszedłem całą grę (no prawie - grałem przez 1,5 miecha i na dzień dzisiejszy mam 96%) i średnia grafika wcale mi nie przeszkadzała gdyż na grywalność gry wcale ona wpływać nie musi. Wygląd gry jest tylko miłym dodatkiem, czasami wręcz tuszuje fakt, że gra tak na prawdę jest do kitu...przykład?? Proszę bardzo: Doom3. Zmniejszasz detale i gra od razu traci grywalność. Nie wierzysz, to sobie sprawdź. Half-Life 2, podobnie jak GTA:SA przeszełem w 800x600, średnie detale. Jak siadłem do niej rano, tak wstałem dopiero dwa dni później (z krótkimi przerwami na jedzenie oczywiście ).
Oczywiście przyjemniej by mi się grało, gdybym miał lepszy sprzęt - który pociągnąłby max detale przy wyższych rozdziałkach. Jednak ja wcale nie narzekam i nikomu nie zazdroszczę takiego sprzętu (co w którymś z wcześniejszych postów napisałeś). Po prostu wystarczy mi to co teraz mam.
Sorki, że się dalej czepiam ale nie mogę się z tobą zgodzić, kiedy równasz z ziemią NFS Porsche - bo tobie marka Porsche nie odpowiada (ciekawe podejście w sumie...):/ Dla mnie jest to jedna z bardziej grywalnych i przy okazji pół-symulacyjnych (sorki za określenie, ale nic ciekawszego nie przychodzi mi teraz do głowy) wyścigówek. Gierka jest po prostu dobra aż do bólu (do tej pory na niej gram - w przeciwieństwie do NFS3:HP na którym tylko swego czasu pogrywałem). Co ciekawe, grafika nawet na dzień dzisiejszy nie jest wcale taka tragiczna (ale tobie to będzie przeszkadzało).
Jeśli chodzi o PC i konsole to chyba wszystko zostało już powiedziane na ten temat. Ja zostaję przy PC
Peace I'm gonna get some rest, God bless... EDIT: no i kurcze znowu się rozpisałem :/
Pisałęm że nie jest.
Dla mnie HL2 czy Doom nie mają grywalności bo to FPPy. Nie lubiętego gatunku. Lubię strategie i wyścigi (arcadowe) trochę mniej RPG i przygodówki (ale tylko przygodówki bez elementów zręcznościowych). Ponieważ przeważnie FPP mają najlepszą w danym czasie grafikęto często sobie je ściągam, żeby chwile pograć.
GTA SA ma beznadziejnągrafikę. Prawie nic się nie zmieniło od czasów GTA3 a ja w tym czasie 2 razy zmieniłem komputer. Widać, że to jest zrobione z myślą o PS2 a ten sprzęt ma beznadziejnągrafikę. Tak więc to jest przykład gry w którą grać nie mogłem ze względu na kiepską grafikę. No dobra, może i grafika by uszła, ale bycie gangsterem mnie nie pociąga. W GTA3 przeszedłem pierwszy obszar i tak mnie znudziłą że w VC mi się ściągać nie chciało. A w czasach GTA3 to ta grafika była dobra, tyże że grywalność kiepska.
Z dysku to u mnie nic nie leci. Mam na nim gry, w które nie grałem od kilku lat.
A z Porsche jest taki problem jak z grafiką. Goście nie zauważyli, że przez ostatnie 50 lat stylistyka się zmieniłą i ich samochody ciągle wyglądają jak rozciągnięty Beattle. No może od niedawna jest trochę lepiej, odkryli że silnik można chłodzić płynem, troszkę zmienili stylistykę.
Sam jestem graczem i mam w domu c-64,peceta i x-klocka Mysle o kupieniu amisi 1200 i oczywiscie cos z konsol nowej generacji, narazie najblizej mi do ps3 ale to sie obaczy najwczesniej za roczek podejme decyzje. Kazdy sprzet do grania dawal mi niesamowita dawke radochy czy to byl komp (swego czasu mialem jeszcze amisie 600 eh to niesamowite state of the art:) czy konsola.Dla mnie licza sie przede wszystkim gry... Pewnie smierci peceta jako maszynki do gier niebedzie, co najwyzej straci jeszcze troche rynku.
I kilka moich uwag: 1.Primo co do duszy to mialy ja wedlug mnie c-64,spectrum,atari i amisia, a nie jakies blaszaki. 2.Konsole juz dawno przestaly byc zabawkami dla dzieci, nawet najbardziej prorodzinna firma tak jak nintendo chce by na jej nowa zabawke bylo mniej cukierkowej rozrywki, a wiecej przemocy... 3.Spor co lepiej miec jest bezsensowny, najlepiej miec sredniego pieca + jakas konsolke. 4.Counter strike jest na x-boxa - ktos tam twierdzil ze niema 5.Telewizor hdtv, coz przeca to nie koniecznosc i tak na zwyklym tv gry na nowego klocka wygldaja bardzo dobrze 6. Hmmm Andree i pograj na twym twoim wypasnym pececie w Bournout Revange - uups ta gra kasuje wszystkie wyscigi, ktore wyszly na pc miodzio.
Ty konsole znasz od kilku lat, a ja na kompach jade od ponad 10 i dlamnie to One maja duże, pewnie nie pamietasz sprzetu pokroju 33Mhz ale to były maszyny i to dlamnie klasyka, tak samo potem DK3D, Quake czy Wolf3D ... to gry tworzyły wtedy scene, a potem dopiero weszły wszystkie MGS czy inne VF taka niestety prawdy, konsola to wybajerowana zabawka nic wiecej, komputery służa w wiekszosci, ludzią jako przyrzad do pracy ale mozna sie przy nim zabawic, a na konsoli TYLKO te 2...
Spoko, staram sie byc obiektywny bo doczynienia z PC mam od kilkunastu lat a z konsolami okolo dziesieciu. Moim pierwszym byl pentium 90MHz ale gralem na nie swoim 386 w Wolf3d, Doom, Prince of Persia. Ta ostatnia gra wyglada o niebo lepiej na Amidze W DK3D gralem juz na swoim i przeszedlem calosc chociaz bardzo trudne byly niektore epizody. Nie wiem po co piszesz ze PC sluza do pracy itp. przeciez to temat czysto o grach. Pod wzgledem uzytecznosci do netu i programow nie byloby o czym dyskutowac, co nie
Natomiast wadą większościi konol jest brak spolonizowanych gier (99%) - wsuemie jest tylko kilkanascie gier na PS2 w dodatku całkiem niedawno wydanych w których można wybrać jeżyk polski - zapewne najlepsza polonizacja to FIFA 06 EA Games. Brak języka polskiego (i instrukcji) bardzo mi doskwiera w czasie korzystania z Dreamcasta i Gamecuba podobnie zresztą jak w DS i Nintnedo 64.
Jesli chodzi o gry tylko niemieckie lub francuskie to bol, troche to zniecheca do oryginalow ale wiekszosc widac skad trafia. Jesli chodzi o jezyk polski to radze sie podszkolic chociazby poprzez gre (przyjemne z pozytecznym). Uwierz mi ze niektore gry duzo traca kiedy zamiast oryginalnych glowsow jest podkladany "gwiazdy" polskiego kina Polski bardzo pomaga jesli grasz w gry typu Fallout a nie znasz angola, ale watpie aby na konsoli jakas taka gra cie wciagnela. W Resident Evil czesto sa zagadki ktore sa latwe gdy sie zrozumie tekst, ale spojrzysz w slownik a w nastpnej grze juz bedziesz wiedzial o co chodzi. Sam obawiam sie HOMM V PL bo podobno ktos tam uzycza swojego glosu z polskich "gwiazd"
W zeszłym tygodniu kupiłem na allegro konsolę Sega Dreamcast koszt 76zł w tym samym tygodniu kupiłem także Nintendo Gamecube 112,50zł. W listopadzie za Nintendo DualScreen zapłaciłem 389zł a za pierwszą konsolę którą kupiłem córce Nintnedo GameBoyAdvance 400zł.(ze trzy lata temu) W tej chwili kosnole są bardzo tanie Sony Playstation 2 które miało premierę w marcu 2000 kosztuje 545zł w sklepie PSX Extreme. Ninendo Gamecube które miało premierę 14 wrzesnia 2001 kosztuje w sklepach 399zł . Xbox który miał premierę latem 2001 kosztuje 699zł. Dreamcast pierwszy next gen który miał premierę w listopadzie 1998 kosztuje uzywany około 76-180zł . Gry -często "niemieckie" lub jeszcze częściej "francuskie" ale oryginały kosztują na serwisach aukcyjnych 10-79zł przeważnie płacę 40-55zł. Konsole Dreamcast i Gamecube sa bardzo malutkie i znakomicie mieszcza sie pod telewizorem a pozniej np.w szufladzie na skarpetki Ich wysoka mobilność i dyskretne rozmiary bardzo ułatwiają życie. Natomiast wadą większościi konol jest brak spolonizowanych gier (99%) - wsuemie jest tylko kilkanascie gier na PS2 w dodatku całkiem niedawno wydanych w których można wybrać jeżyk polski - zapewne najlepsza polonizacja to FIFA 06 EA Games. Brak języka polskiego (i instrukcji) bardzo mi doskwiera w czasie korzystania z Dreamcasta i Gamecuba podobnie zresztą jak w DS i Nintnedo 64. Gry na konole nierzadko bywają bardzo dopracowane i niezwykle rozległe (długie) ich wykonanie a konkretnie wizualziacja reprezentują wysoki poziom artyzmu (Capcom Resident Evil 4 (Gamecube) Granie na konoli jest ciekawym doświadczeniem dla pececiarza - kiedy kupiłem swoją pierwszą "prawdziwą" konsolę <Sega Dreamcast w Auchan za 200zł> i rozwaliłem sie z padem w łóżku przed wielkim telewizorem grajac w Crazy Taxi to było niezapomniane przeżycie - bardzo zaskakujące. Granie na leżąco w sypialni (żona i córka oglądały jak gram) to skrajana odmiana w stosunku do "grzecznego" posedzenia w gabineciku przed biurkiem gdzie człowiek wbity jest w fotel . Naprawdę po kilku godzinach w biurze niekoniecnzie marzę o nocnych posiedzeniach w tej samej pozycji i na bardzo podobnym sprzęcie w domu w czasie przeznaczonym na relaks. raczej wygodnie mi wyjać malutką Gamecube podłaczyć pod wielki telewizor w pokoju wypoczynkowym i powalczyć dwie -trzy godniny w różnych dziwnych pozycjach na dywanie , na kanapie , w fotelu w Resident Evil 4.
Przedewszystkim gracze na konsolach i blaszakach to 2 zupełnie inne targety. A różnią się wszystkim począwszy od preferencji gatunkowych. Na PC i konsolach gatunki sprzedają się zupełnie inaczej. PCetowcy zupełnie inaczej traktują gry panuje wśród nich niespotykane u konsolowców uwielbienie gier kultowych. Przykład grają w dobre gry ~2lat. Sam grałem 2lata w civilisation około 1 rok Pirates, 1.5 roku fallout2, 3 lata starcraft, prawie 2 HL1, 1.5 roku wolf ET, czy true combat: elite. Gry na PC żyją znacznie ale to znacznie dłużej a w związku z tym gracz PC-towy nie kupi 4 tytułów tylko 1. Gry na PC mają intensywne wsparcie swojej społeczności np HL2 przeportowano na konsole ale dziesiątek modów jakie tej (w sumie troche zawód) grze przedłuża życie konsolowcy nawet na oczy nie zobaczą. Do tego dochodzą gry których nie wydadzą megakorporacje tj nie odpowiadające obecnym trendom marketingu np tibia i inne masowe RPG. Jak ide ulicami miasta to tylko słysze "ja znalazłem dragonsword-a" itp. Na konsoli gry o podobnym działaniu można policzyć na palcach 1 ręki.
To po co mam kupować XBOXa 360, żeby grać w żałosnej rozdzielczości zwykłego TV ? Do tego wystarczy PS2 albo stary XBOX. W 640x480 to nawet na moim rzęchu (w sigu) większość nowych gier działa całkiem płynnie (ale wybieram takie na których da się grać min. w 1024x768, jest ich całkiem sporo). Jak rozumiem, natywna rozdzielczość XBOXa 360 to 1280x720, nic nadzwyczajnego dla gracza PC. Ostatnio grałem w Sniper Elite w 1600x1200, działał całkiem płynnie a grafika była przyzwoita (wysoka rozdzielczość ułatwia celowanie) Dla mnie przesiadka na zwykły telewizor CRT z nieostrym obrazem i migoczącym ekranem 50 Hz byłaby krokiem wstecz. Nie jestem takim koneserem jak Tirinti, ale do licha jest pewien poziom, poniżej którego nie zamierzam się zniżyć. Na TV grałem jak miałem ATARI 800 XL, i nie zamierzam do tego wracać, szkoda oczu.
Aha, XBOX 360 nie ma wyjścia na monitor DVI ani D-Sub, pewnie by było trzeba dokupić jakąś przejściówkę. Jeżeli ktoś wie coś konkretnego na ten temat, to chętnie się dowiem, jak to podłączyć i jaką rozdzielczość i częstotliwość odchylania pionowego można w ten sposób uzyskać.
Do tego konsola XBOX 360 Premium Package to 399 $, w Polsce jej cena to ok. 2000 zł.
Ten XBOX 360 to wcale nie jest taka tania zabawka, biorąc pod uwagę koszta całej instalacji. Za tą cenę mógłbym kupić naprawdę wypasionego PC-ta z X2 3800+, GF7800GT, dużym dyskiem twardym, nagrywarką DVD, tunerem TV, monitorem LCD 19'' i jeszcze by starczyło na projektor DLP.
Podobnie mechanizmy gry zmienily sie w Prince of Persia. Fakty sa takie ze Metal Gear i Metal Gear Solid to jedna seria. Zreszta nie w tym rzecz - chodzilo o uswiadomienie gosciowi, ze PCty nie dzierza palmy pierwszenstwa w kwestii wprowadzania na rynek wielkich tytulow, a wyszla jalowa dyskusja 'o niczym'.
Nie wiem, tej seri nie kojarze w ogóle. Ale ostatnie Metal Gear od pierwszego MGS dzieliło całe 8 lat, grafika z 2d zmieniła się w 3d i wiele innych rzeczy poza paroma bochaterem bez wątpienia też. Choćby to, że o ile kojarze to MG na NES był przedewszystkim nawalanką A na MSX MG i MG2 miały cokolwiek wspólnego z MGS...
Nie sądze aby to można było od tak wrzucać do jednego wora.
Ty konsole znasz od kilku lat, a ja na kompach jade od ponad 10 i dlamnie to One maja duże, pewnie nie pamietasz sprzetu pokroju 33Mhz ale to były maszyny i to dlamnie klasyka, tak samo potem DK3D, Quake czy Wolf3D ... to gry tworzyły wtedy scene, a potem dopiero weszły wszystkie MGS czy inne VF taka niestety prawdy, konsola to wybajerowana zabawka nic wiecej, komputery służa w wiekszosci, ludzią jako przyrzad do pracy ale mozna sie przy nim zabawic, a na konsoli TYLKO te 2...
Dla niektorych klasyka to pewnie komputery lampowe, ale nie o tym chcialem.. Tyle zyjesz na tym swiecie a takie bajki piszesz - VF na konsoli to rok 1994, a MGS to 1987, takze troche przed Q i DN3D. I do tego ten patos pecetowca-fanatyka - "gry tworzyly scene" ba bla bla - zalosne...
Ty konsole znasz od kilku lat, a ja na kompach jade od ponad 10 i dlamnie to One maja duże, pewnie nie pamietasz sprzetu pokroju 33Mhz ale to były maszyny i to dlamnie klasyka, tak samo potem DK3D, Quake czy Wolf3D ... to gry tworzyły wtedy scene, a potem dopiero weszły wszystkie MGS czy inne VF taka niestety prawdy, konsola to wybajerowana zabawka nic wiecej, komputery służa w wiekszosci, ludzią jako przyrzad do pracy ale mozna sie przy nim zabawic, a na konsoli TYLKO te 2...
konsola została stworzona do grania i nie możesz jej zarzucić tego, że nie jest tak funkcjonalna jak komputer. Komputer to jednak kombajn i tego sę ukryć nie da.
Myslalem ze juz koniec watku, ale nie moge tego pozostawic bez komentarza Konsola nie ma duszy ?? Wrecz odwrotnie i to na konsoli ludzie bardziej przywiazuja sie do danej serii gier np. Tekken'y, Resident Evil'e, Tony Hawk'i Pro Skater'y, Virtua Fighter'y, Ace Combat'y, Metal Gear Solid'y, Gran Turismo 1,2i, Soul Calibur'y, Pro Evolution Soccer'y, Final Fantasy itp itd.
Nie pisz wiec ze konsola to tylko grafika bo akurat grafika ma gorsza niz najnowsze kompy, ale wlasnie dusza i grywalnosc powoduja ze wiele ludzi gra na konsolach.
Ty konsole znasz od kilku lat, a ja na kompach jade od ponad 10 i dlamnie to One maja duże, pewnie nie pamietasz sprzetu pokroju 33Mhz ale to były maszyny i to dlamnie klasyka, tak samo potem DK3D, Quake czy Wolf3D ... to gry tworzyły wtedy scene, a potem dopiero weszły wszystkie MGS czy inne VF taka niestety prawdy, konsola to wybajerowana zabawka nic wiecej, komputery służa w wiekszosci, ludzią jako przyrzad do pracy ale mozna sie przy nim zabawic, a na konsoli TYLKO te 2...
Pewnie smierci peceta jako maszynki do gier niebedzie, co najwyzej straci jeszcze troche rynku.
Sam mialem kupic Amige 500 niedawno ale znalazlem super emulator i wszystkie gry na nim wygladaja idealnie jak dawniej a nie trzeba mieszac dyskietkami i mozna save'owac w kazdej chwili w kazdej grze, gier mam setki o ile nie tysiace (spakowane zajmuja cale dvd). Programem tym mozna tekze emulowac A600, A1200 i jeszcze nowsza ktora byla chyba na CD albo kartridze.
Triniti, placzesz sie w zeznaniach - jakas pokretna ta Twoja logika
Swoją drogą, jakbyś dłużej pograł w H-L 2 to byś zauważył, co to tak na prawdę znaczy grywalność. I chyba nie jest to tylko moje zdanie. Porównywanie Dooma 3 do H-L 2 jest IMHO zdecydowanie nie na miejscu. Kto grał ten wie
Co do kompów za 2000 - 3000zł... według ciebie to nie jest "dobry" komputer. Musi to być od razu sprzęt za 12000 zł?? Ech...dorośnij wreszcie.
Grałeś w San Andreas?? Grałeś na niej w rozdzielczości 800x600 z detalami na med i "drawing distance" na 80%?? Jakbyś to zobaczył, to w twoim wypadku gierka by pewnie od razu poleciała z dysku....a ja na takich detalach przeszedłem całą grę (no prawie - grałem przez 1,5 miecha i na dzień dzisiejszy mam 96%) i średnia grafika wcale mi nie przeszkadzała gdyż na grywalność gry wcale ona wpływać nie musi.
Wygląd gry jest tylko miłym dodatkiem, czasami wręcz tuszuje fakt, że gra tak na prawdę jest do kitu...przykład?? Proszę bardzo: Doom3. Zmniejszasz detale i gra od razu traci grywalność. Nie wierzysz, to sobie sprawdź.
Half-Life 2, podobnie jak GTA:SA przeszełem w 800x600, średnie detale. Jak siadłem do niej rano, tak wstałem dopiero dwa dni później (z krótkimi przerwami na jedzenie oczywiście
Oczywiście przyjemniej by mi się grało, gdybym miał lepszy sprzęt - który pociągnąłby max detale przy wyższych rozdziałkach. Jednak ja wcale nie narzekam i nikomu nie zazdroszczę takiego sprzętu (co w którymś z wcześniejszych postów napisałeś). Po prostu wystarczy mi to co teraz mam.
Sorki, że się dalej czepiam ale nie mogę się z tobą zgodzić, kiedy równasz z ziemią NFS Porsche - bo tobie marka Porsche nie odpowiada (ciekawe podejście w sumie...):/ Dla mnie jest to jedna z bardziej grywalnych i przy okazji pół-symulacyjnych (sorki za określenie, ale nic ciekawszego nie przychodzi mi teraz do głowy) wyścigówek. Gierka jest po prostu dobra aż do bólu (do tej pory na niej gram - w przeciwieństwie do NFS3:HP na którym tylko swego czasu pogrywałem). Co ciekawe, grafika nawet na dzień dzisiejszy nie jest wcale taka tragiczna (ale tobie to będzie przeszkadzało).
Jeśli chodzi o PC i konsole to chyba wszystko zostało już powiedziane na ten temat.
Ja zostaję przy PC
Peace
I'm gonna get some rest, God bless...
EDIT: no i kurcze znowu się rozpisałem :/
Pisałęm że nie jest.
Dla mnie HL2 czy Doom nie mają grywalności bo to FPPy. Nie lubiętego gatunku. Lubię strategie i wyścigi (arcadowe) trochę mniej RPG i przygodówki (ale tylko przygodówki bez elementów zręcznościowych). Ponieważ przeważnie FPP mają najlepszą w danym czasie grafikęto często sobie je ściągam, żeby chwile pograć.
GTA SA ma beznadziejnągrafikę. Prawie nic się nie zmieniło od czasów GTA3 a ja w tym czasie 2 razy zmieniłem komputer. Widać, że to jest zrobione z myślą o PS2 a ten sprzęt ma beznadziejnągrafikę. Tak więc to jest przykład gry w którą grać nie mogłem ze względu na kiepską grafikę. No dobra, może i grafika by uszła, ale bycie gangsterem mnie nie pociąga. W GTA3 przeszedłem pierwszy obszar i tak mnie znudziłą że w VC mi się ściągać nie chciało. A w czasach GTA3 to ta grafika była dobra, tyże że grywalność kiepska.
Z dysku to u mnie nic nie leci. Mam na nim gry, w które nie grałem od kilku lat.
A z Porsche jest taki problem jak z grafiką. Goście nie zauważyli, że przez ostatnie 50 lat stylistyka się zmieniłą i ich samochody ciągle wyglądają jak rozciągnięty Beattle. No może od niedawna jest trochę lepiej, odkryli że silnik można chłodzić płynem, troszkę zmienili stylistykę.
Pewnie smierci peceta jako maszynki do gier niebedzie, co najwyzej straci jeszcze troche rynku.
I kilka moich uwag:
1.Primo co do duszy to mialy ja wedlug mnie c-64,spectrum,atari i amisia, a nie jakies blaszaki.
2.Konsole juz dawno przestaly byc zabawkami dla dzieci, nawet najbardziej prorodzinna firma tak jak nintendo chce by na jej nowa zabawke bylo mniej cukierkowej rozrywki, a wiecej przemocy...
3.Spor co lepiej miec jest bezsensowny, najlepiej miec sredniego pieca + jakas konsolke.
4.Counter strike jest na x-boxa - ktos tam twierdzil ze niema
5.Telewizor hdtv, coz przeca to nie koniecznosc i tak na zwyklym tv gry na nowego klocka wygldaja bardzo dobrze
6. Hmmm Andree i pograj na twym twoim wypasnym pececie w Bournout Revange - uups
Spoko, staram sie byc obiektywny bo doczynienia z PC mam od kilkunastu lat a z konsolami okolo dziesieciu. Moim pierwszym byl pentium 90MHz ale gralem na nie swoim 386 w Wolf3d, Doom, Prince of Persia. Ta ostatnia gra wyglada o niebo lepiej na Amidze
Jesli chodzi o gry tylko niemieckie lub francuskie to bol, troche to zniecheca do oryginalow ale wiekszosc widac skad trafia. Jesli chodzi o jezyk polski to radze sie podszkolic chociazby poprzez gre (przyjemne z pozytecznym). Uwierz mi ze niektore gry duzo traca kiedy zamiast oryginalnych glowsow jest podkladany "gwiazdy" polskiego kina
Polski bardzo pomaga jesli grasz w gry typu Fallout a nie znasz angola, ale watpie aby na konsoli jakas taka gra cie wciagnela. W Resident Evil czesto sa zagadki ktore sa latwe gdy sie zrozumie tekst, ale spojrzysz w slownik a w nastpnej grze juz bedziesz wiedzial o co chodzi.
Sam obawiam sie HOMM V PL bo podobno ktos tam uzycza swojego glosu z polskich "gwiazd"
W listopadzie za Nintendo DualScreen zapłaciłem 389zł a za pierwszą konsolę którą kupiłem córce Nintnedo GameBoyAdvance 400zł.(ze trzy lata temu)
W tej chwili kosnole są bardzo tanie Sony Playstation 2 które miało premierę w marcu 2000 kosztuje 545zł w sklepie PSX Extreme.
Ninendo Gamecube które miało premierę 14 wrzesnia 2001 kosztuje w sklepach 399zł . Xbox który miał premierę latem 2001 kosztuje 699zł.
Dreamcast pierwszy next gen który miał premierę w listopadzie 1998 kosztuje uzywany około 76-180zł . Gry -często "niemieckie" lub jeszcze częściej "francuskie" ale oryginały kosztują na serwisach aukcyjnych 10-79zł przeważnie płacę 40-55zł.
Konsole Dreamcast i Gamecube sa bardzo malutkie i znakomicie mieszcza sie pod telewizorem a pozniej np.w szufladzie na skarpetki
Ich wysoka mobilność i dyskretne rozmiary bardzo ułatwiają życie.
Natomiast wadą większościi konol jest brak spolonizowanych gier (99%) - wsuemie jest tylko kilkanascie gier na PS2 w dodatku całkiem niedawno wydanych w których można wybrać jeżyk polski - zapewne najlepsza polonizacja to FIFA 06 EA Games. Brak języka polskiego (i instrukcji) bardzo mi doskwiera w czasie korzystania z Dreamcasta i Gamecuba podobnie zresztą jak w DS i Nintnedo 64.
Gry na konole nierzadko bywają bardzo dopracowane i niezwykle rozległe (długie) ich wykonanie a konkretnie wizualziacja reprezentują wysoki poziom artyzmu (Capcom Resident Evil 4 (Gamecube)
Granie na konoli jest ciekawym doświadczeniem dla pececiarza - kiedy kupiłem swoją pierwszą "prawdziwą" konsolę <Sega Dreamcast w Auchan za 200zł> i rozwaliłem sie z padem w łóżku przed wielkim telewizorem grajac w Crazy Taxi to było niezapomniane przeżycie - bardzo zaskakujące.
Granie na leżąco w sypialni (żona i córka oglądały jak gram) to skrajana odmiana w stosunku do "grzecznego" posedzenia w gabineciku przed biurkiem gdzie człowiek wbity jest w fotel .
Naprawdę po kilku godzinach w biurze niekoniecnzie marzę o nocnych posiedzeniach w tej samej pozycji i na bardzo podobnym sprzęcie w domu w czasie przeznaczonym na relaks.
raczej wygodnie mi wyjać malutką Gamecube podłaczyć pod wielki telewizor w pokoju wypoczynkowym i powalczyć dwie -trzy godniny w różnych dziwnych pozycjach na dywanie , na kanapie , w fotelu w Resident Evil 4.
W 640x480 to nawet na moim rzęchu (w sigu) większość nowych gier działa całkiem płynnie (ale wybieram takie na których da się grać min. w 1024x768, jest ich całkiem sporo). Jak rozumiem, natywna rozdzielczość XBOXa 360 to 1280x720, nic nadzwyczajnego dla gracza PC.
Ostatnio grałem w Sniper Elite w 1600x1200, działał całkiem płynnie a grafika była przyzwoita (wysoka rozdzielczość ułatwia celowanie)
Dla mnie przesiadka na zwykły telewizor CRT z nieostrym obrazem i migoczącym ekranem 50 Hz byłaby krokiem wstecz. Nie jestem takim koneserem jak Tirinti, ale do licha jest pewien poziom, poniżej którego nie zamierzam się zniżyć. Na TV grałem jak miałem ATARI 800 XL, i nie zamierzam do tego wracać, szkoda oczu.
Aha, XBOX 360 nie ma wyjścia na monitor DVI ani D-Sub, pewnie by było trzeba dokupić jakąś przejściówkę.
Jeżeli ktoś wie coś konkretnego na ten temat, to chętnie się dowiem, jak to podłączyć i jaką rozdzielczość i częstotliwość odchylania pionowego można w ten sposób uzyskać.
btw. telewizory HDTV LCD sa nie tylko 37" - taki drobny szczegol
Wynika z tego że 37-calowy telewizor LCD HDTV kosztuje w USA 2799 dolarów
Cło z USA na telewizory wynosi 14 % czyli 391 $
Jakie opłaty obowiązują przy imporcie sprzętu elektronicznego z USA i krajów UE?
Do ceny telewizora sprzedawca dolicza też VAT 22 % czyli 615 $ i marżę np. 15 % czyli 419 $
Razem będzie 4224 $ czyli 13725 zł.
Do tego konsola XBOX 360 Premium Package to 399 $, w Polsce jej cena to ok. 2000 zł.
Ten XBOX 360 to wcale nie jest taka tania zabawka, biorąc pod uwagę koszta całej instalacji.
Za tą cenę mógłbym kupić naprawdę wypasionego PC-ta z X2 3800+, GF7800GT, dużym dyskiem twardym, nagrywarką DVD, tunerem TV, monitorem LCD 19'' i jeszcze by starczyło na projektor DLP.
Choćby to, że o ile kojarze to MG na NES był przedewszystkim nawalanką
Nie sądze aby to można było od tak wrzucać do jednego wora.
BARDZO ciekawe
Dla niektorych klasyka to pewnie komputery lampowe, ale nie o tym chcialem..
Tyle zyjesz na tym swiecie a takie bajki piszesz - VF na konsoli to rok 1994, a MGS to 1987, takze troche przed Q i DN3D. I do tego ten patos pecetowca-fanatyka - "gry tworzyly scene" ba bla bla - zalosne...
konsola została stworzona do grania i nie możesz jej zarzucić tego, że nie jest tak funkcjonalna jak komputer. Komputer to jednak kombajn i tego sę ukryć nie da.
Konsola nie ma duszy ?? Wrecz odwrotnie i to na konsoli ludzie bardziej przywiazuja sie do danej serii gier np. Tekken'y, Resident Evil'e, Tony Hawk'i Pro Skater'y, Virtua Fighter'y, Ace Combat'y, Metal Gear Solid'y, Gran Turismo 1,2i, Soul Calibur'y, Pro Evolution Soccer'y, Final Fantasy itp itd.
Nie pisz wiec ze konsola to tylko grafika bo akurat grafika ma gorsza niz najnowsze kompy, ale wlasnie dusza i grywalnosc powoduja ze wiele ludzi gra na konsolach.
Ty konsole znasz od kilku lat, a ja na kompach jade od ponad 10 i dlamnie to One maja duże, pewnie nie pamietasz sprzetu pokroju 33Mhz ale to były maszyny i to dlamnie klasyka, tak samo potem DK3D, Quake czy Wolf3D ... to gry tworzyły wtedy scene, a potem dopiero weszły wszystkie MGS czy inne VF taka niestety prawdy, konsola to wybajerowana zabawka nic wiecej, komputery służa w wiekszosci, ludzią jako przyrzad do pracy ale mozna sie przy nim zabawic, a na konsoli TYLKO te 2...