Niestety.. oglądałem niedawno statystki z pięciu lat zakupu gier konsolowych vs komputerowych
Słupki były porażające na korzyść konsol, w 2005 roku sprzedano statystycznie jedną gre na pc do 3 na konsole (1:3) oczywiście ta przepaść będzie sie powiękaszała.
Jeżeli gry na konsole będą oferować granie w internecie (X-box oferuje !), to koputer zostawiam do filmów, mp3 i internetu i nie będe już kupował karty graficznej za 800 zł tylko za tą kase kupie wypasioną konsole która śmiało mi straczy na trzy lata !
Owa słabość taniości PC może okazać się jego największą siłą. „Dev-kity”, czyli zestawy służące tworzeniu gier na konsolę nie są tanie, są praktycznie sprzętem przeznaczonym dla zawodowców. Gry na PC może zrobić każdy w domu, strugając sobie z czegokolwiek. PC to przecież sprzęt domowy. Drugiego Far Cry domowo się prawdopodobnie nie wystruga, ale... właśnie w tej potencjalnej wolności widzę wielką siłę PC. [...]Oczywiście nie jest tak, iż amator zrobi coś oryginalnego, a zawodowiec wtórnego, bo najczęściej bywa odwrotnie. Ale chodzi o to, że zdarzało się w historii wielokrotnie, iż to właśnie amatorzy pchali świat na przód, zostawiając zdumionych zawodowców z palcem w rozdziawionej buzi...
CYTAT
Konsole jak do tej pory – zwłaszcza platforma PlayStation – dalekie są od braku oryginalności
sila PC to orginalnosc ale konsole tez sa orginalne Co do Dev Kitow - istnial kiedys projekt Yaroze ktory nie wypalil mimo tego ze powstalo dzieki temu kilka swietnych gier.
Co do orginalnosci przyszlych tytulow to jestem spokojny - istnieja firmy takie jak np Harmonix Games ktore sie specjalizuja w nietypowych grach (i jednoczesnie NIESAMOWICIE grywalnych jak np Frequency czy Dance Dance REvolution). Dodatkowo swoje pazurki pokaze Eye- Toy...
Co do konsoli M$ to mysle ze jej rynkiem beda stany i tylko tu odniesie skuces wlasnie dlatego ze jest malo orginalna - w Japonii sie nie przyjela a to bardzo wazny czynnik. Nintendo Revolution jest bardzo innowacyjne same w sobie ale sadzie nie przyjmie sie na calym swiecie i jego rynkiem bedzie Japonia
A o to ze gry na PC beda wychodzic nie mozna sie martwic. Przybiora one jednak inny wymiar - juz teraz gier na single player jest bardzo malo a bedzie jeszcze mniej. Konole dopiero sie przestawiaja powoli w tym kierunku a PC juz jest w tym temacie naprawde bardzo dobry
Po przeczytaniu artykulu mam wrazenie ze autor wychowal sie na PC i dazy go sentymentem wiec "szuka" w nim zalet ale moze to dlatego ze ja wychowalem sie na konsolach Ale artykol bardzo ciekawy i dobrze sie go czyta
nie będe już kupował karty graficznej za 800 zł tylko za tą kase kupie wypasioną konsole która śmiało mi straczy na trzy lata !
Za 800 zł nie kupisz konsoli, która Ci starczy na 3 lata. Teraz za PS2 trzeba zapłacić coś w okolicy 500-600 zł Sądzisz, że ta konsola pociągnie jeszcze 2-3lata ? Wątpię.
Za 800 zł nie kupisz konsoli, która Ci starczy na 3 lata. Teraz za PS2 trzeba zapłacić coś w okolicy 500-600 zł Sądzisz, że ta konsola pociągnie jeszcze 2-3lata ? Wątpię.
Niestety.. oglądałem niedawno statystki z pięciu lat zakupu gier konsolowych vs komputerowych
Słupki były porażające na korzyść konsol, w 2005 roku sprzedano statystycznie jedną gre na pc do 3 na konsole (1:3) oczywiście ta przepaść będzie sie powiękaszała.
Jeżeli gry na konsole będą oferować granie w internecie (X-box oferuje !), to koputer zostawiam do filmów, mp3 i internetu i nie będe już kupował karty graficznej za 800 zł tylko za tą kase kupie wypasioną konsole która śmiało mi straczy na trzy lata !
A jak wyglądały te słupki w różnych kategoriach? Bo w zręcznościówkach to pewnie było 1:10 ale w innych pokazał sięprzewaga PCta.
A to że konsola starcza na kilka lat to jej największa wada. Ja tam co roku mam coraz lepszego PCta a na konsole trzeba czekać lata. Dla mnie gry na XBox i PS2 mają żałosną grafikę i nie mógłbym w to teraz grać. 360 ma dobrą grafikę, ale za 4 lata będzie ona żałosna.
A gry multiplayer sąbeznadziejne. Dlamnie dobra gra to taka, w której można co chwile zaseveować i jak nie wyjdzie to wczytać i powtarzać do skutku. Ja poprostu nie akceptuję przegranej, a w multiplayer niestety ktoś przegrać musi.
Gram sobie ostatnio w Fahrenheit. Troche dla mnie zbyt konsolowa, czyli badziewna. Można było zrobić z lepszą grafiką i z bardziej rozbudowanymi dialogami bez limitu czasu na wybór odpowiedzi i bez beznadziejnych sekwencji wyklepywanych na padie no a machacnie lewo-prawo żeby bochater miał siłę coś wykonać to mi siękojaży z grami sportowymi na Spectrumie.
Moim zdaniem grywalność nie ma nic wspólnego z fotorealizmem, można się świetnie bawić na klasycznej ale dopracowanej pod względem grywalności grze z niedoskonałą, abstrakcyjną grafiką, a na kolejnym, niczym się nie różniącym od poprzedniego First Person Shooterze ziewać z nudów.
Grywalność to jedno a grafika to drógie. Dobra gra to taka, która ma grywalność i dobrą grafikę. Wystarczy nie spełnić jednego i gra jest zła. Tak wiec bez dobrej grafiki nie ma przyjemności z grania nawet jak fabuła jest dobra. I dlatego trzeba kupować nowy sprzęt, żeby grać w nowe gry, które wyglądają coraz lepiej.
Autor trochę za dużo czasu spędził z angielskimi tekstami a za mało z polskimi .
Fajnie jest pobawić się słowami ale muszą być dobrane idealnie celnie a nie "tak mniej więcej". Sporo nieprecyzyjnie użytych słów, własnie wybranych na podstawie "podobnych" obcojęzycznych. Bardzo zawikłane konstrukcje. Słowem - ciężko się to czyta, choć nie jestem burkiem spod budki z piwem. Ciężko jest zostać z umysłem przylepionym do tekstu, bo po prostu odpływa i znaczenie ucieka, a wzrok ślizga się po kolejnych zdaniach. Mniej formy a przystępniejsza treść ! Krótsze akapity, bardziej przyjazne (prostsze) konstrukcje zdań. Nie żądam prymitywizmu , po prostu dajmy poczytać wszystkim i nie róbmy z nich "yntelygentów", żeby nie nabrali podobnych nawyków. Niech to będzie łatwe do przyswojenia i przyjemne w czytaniu .
Temat fajny i ciekawie ujęty, artykuł merytorycznie wypas .
Grywalność to jedno a grafika to drógie. Dobra gra to taka, która ma grywalność i dobrą grafikę. Wystarczy nie spełnić jednego i gra jest zła. Tak wiec bez dobrej grafiki nie ma przyjemności z grania nawet jak fabuła jest dobra. I dlatego trzeba kupować nowy sprzęt, żeby grać w nowe gry, które wyglądają coraz lepiej.
* oczywiście wszystko przy założeniu że złamią zabezpieczenia nowych konsol i będzie można pocinać w "tańsze wersje" gier
MS tym razem się postarał żeby tych zabezpieczeń nie można było tak łatwo złamać jak w przypadku starego XBOXa. To nie znaczy że ta konsola nie zostanie złamana, ale trzeba będzie na to poczekać. Do tego dochodzi problem dystrybucji mod-chipów, które są w Ameryce i wielu innych krajach nielegalne i ich skomplikowana instalacja, nawet otwarcie XBOXA 360 jest niełatwe (w przeciwieństwie do starego XBOXa).
Co do PS3 to myślę że Sony nieprzypadkowo zastosowało napęd BlueRay, głównym powodem tej decyzji z pewnością były lepsze zabezpieczenia płyt BR oraz wysoka cena nagrywarek BR i nośników zapisywalnych, które mogą sprawić że piractwo będzie nieopłacalne (przynajmniej do czasu spadku cen płyt BR). W końcu większość gier spokojnie mieści się na jednej płycie DVD, biorąc pod uwagę moc obliczeniową tej konsoli, to nie widzę problemu żeby zastosować efektywny algorytm kompresji video High Definition, który by umożliwił zmieszczenie wielu godzin wstawek filmowych na płycie DVD9. Przede wszystkim gracze chcą grać (np. strzelać do przeciwnika), a nie oglądać filmy interaktywne, o czym przekonali się twórcy Wing Commandera 4.
Jakoś nie przekonują mnie możliwości sprzętowe konsol... Ciekawe, która postawi się (na bieżący moment, nie mówię co będzie za kilka miesięcy) A64 X2 4800+ i do tego 2x 7800 GTX SLI. Za pół roku będą lepsze proce i lepsze grafiki a konsole niestety te same, za kolejne pół roku znów i znów. Generalnie według mnie konsole są dla dzieci i Amerykanów, czyli McLudzi.
co to za bzdury ? Grafika na konsolach też ulega poprawie - programiści w jeden dzień nie nauczą sie wykorzystywać wszystkich możliwośći drzemiących w danym sprzęcie. I nie zgadzam się z opinią, że "konsole są dla dzieci i Amerykanów" - podejrzewam ze nigdy nie obcowałeś dłużej z czyms innym niz PC.
Artykuł fajny, całkiem przyjemnie się czytało, chociaż można się przyczepić do paru rzeczy (zastosowanie niektórych wyrazów i zwrotów. Zbyt zbita treść) ale ogólnie jest OK.
Co do porównania "PC vs koncole"...
Biorąc pod uwagę polskie realia (zdolność finansową przeciętnego Kowalskiego) PCty zdecydowanie wygrywają. Są bardziej uniwersalne a i za cenę 2000 - 2500 zł (cena nowych konsol) można kupić całkiem przyzwoity sprzęt do grania (średnie detale, rozdzielczość 800x600 lub 1024x768) w większość nowszych gier. Bez problemu pooglądasz sobie na tym filmy, posłuchasz MP3. Nie wspomnę tu o przeglądaniu internetu, korzystaniu z komunikatorów itp, itd. Kolejną zaletą PCta jest to, że wszelkie uaktualnienia (sterowniki, łatki do gier, nowe wersje kodeków czy w ogóle - nowe kodeki) są w zasadzie ogólnodostępne i bez problemu można je pobrać i zainstalować. Nawet jak nie masz dostępu do internetu, takie rzeczy są dołączane na płytkach do różnych czasopism komputerowych.
Z drugiej strony, gdyby zarobki przeciętnego Polaka były wyższe (albo na odwrót - ceny sprzętu proporcjonalne do zarobków), z miłą chęcią kupiłbym i konsolę i PCta.
Mielibyśmy wtedy zupełnie inne podejście, inną świadomość: abstrachując - gdybym zarabiał 1000$ miesięcznie, nie zastanawiałbym się, jaką grę kupić tylko po prostu poszedłbym i ją kupił (w przypadku konsol wydatek 200 - 300zł raz na 2 - 3 miesiące przy takich teoretycznych zarobkach to żaden problem). Znudził mi się telewizor 21"?? Proszę bardzo - idę do sklepu i kupuję panoramę 32", przecież stać mnie na to.
Wracając do tematu - nie wyobrażam sobie na przykład grania w Tekkena na PC. Konsole mają swoje specyficzne gry jak właśnie bijatyki, na których lepiej się gra mając porządnego pada w łapie - na 21" TV (na komputerze też tak można grać - pady do PC nie są drogie a i praktycznie wszystkie karty graficzne mają wyjście TV - ale to jednak nie to samo). Jednak PC w takim porównaniu wypada lepiej jeśli chodzi o wszelkie gry strategiczne czy strzelanki FPP. Jest jeszcze oczywiście kilka innych gatunków bardziej pasujących czy to do konsol czy do PC ale nie ma sensu ich tu wymieniać.
Podsumowując, jeśli miałbym więcej pieniędzy w portfelu - kupiłbym i jedno i drugie.
Na razie zostaję jednak przy PC...cholera, muszę trochę RAMu dokupić bo mi BF2 doczytuje
pozdrawiam, m_lesiu.
btw. sorrki za przydługawą wypowiedź, ale chciałem dodać swoje 3 grosze a ostatnio rzadko tu bywam
Artykol swietny jednak komentarze do d*** ..... nie ma wygranej pomiedzy dwoma stronami ... PC do czegos innego, konsola do czegos innego .... kazdy kto mowi ze konsola jest do kitu ma g**** w rozumie Pozdr.
Mysle, ze jak dlugo w tym kraju nie bedzie klasy sredniej , tak popyt na zabawki rodzaju "next gen konsole" i "wypasiony pecet" bedzie slaby. Ciekawe jest natomiast to, jakie jest zainteresowanie i emocje zwiazane z marketingowymi premierami tych produktow. Najnowszych konsol ktorych oficjalnej dystrybucji w Polsce nie ma. Najdrozszych podzespolow do peceta ktore widnieja w cennikach, a przy probie ich zakupu, rozczarowanie. Pewnie dlatego ze o takich rozczarowanych nikt nie slyszal , bo to promil spoleczenstwa ktorych stac na zakup, lub takich co to irracjonalnie wydaja pieniadze. Inna kwestia jest, ze przeszkadza mi bardzo coraz wieksza, niebezpieczna juz skutecznosc reklam. Mlode pokolenia, czy wiecej zyskuja, czy tez traca zapytajcie siebie sami. Zapytajcie przecietnego polaka o podstawowe fakty dotyczace historii kraju, religii lub kultury narodowej. Nastepnie zadajcie pytanie co to jest Nokia, Microsoft, Mcdonald, Coca-Cola .... i czy potrafia panstwo wymienic przynajmniej 2 rodzaje ich produktow. Boje sie ze glowa kazdego z nas juz dzis miesci za duzo informacji na temat produktow marketingu, zostawiajac coraz mniej miejsca na te bardziej przydatne rzeczy. Inwestuje nasze emocje w swiat wirtualny, uzywajac naszych najbardziej prymitywnych uczuc , jakie w nas siedza. Czyni nas ubozszymi bardziej, niz bylibysmy bez tego calego spamu.
Mysle, ze jak dlugo w tym kraju nie bedzie klasy sredniej , tak popyt na zabawki rodzaju "next gen konsole" i "wypasiony pecet" bedzie slaby. Ciekawe jest natomiast to, jakie jest zainteresowanie i emocje zwiazane z marketingowymi premierami tych produktow. Najnowszych konsol ktorych oficjalnej dystrybucji w Polsce nie ma. Najdrozszych podzespolow do peceta ktore widnieja w cennikach, a przy probie ich zakupu, rozczarowanie. Pewnie dlatego ze o takich rozczarowanych nikt nie slyszal , bo to promil spoleczenstwa ktorych stac na zakup, lub takich co to irracjonalnie wydaja pieniadze. Inna kwestia jest, ze przeszkadza mi bardzo coraz wieksza, niebezpieczna juz skutecznosc reklam. Mlode pokolenia, czy wiecej zyskuja, czy tez traca zapytajcie siebie sami. Zapytajcie przecietnego polaka o podstawowe fakty dotyczace historii kraju, religii lub kultury narodowej. Nastepnie zadajcie pytanie co to jest Nokia, Microsoft, Mcdonald, Coca-Cola .... i czy potrafia panstwo wymienic przynajmniej 2 rodzaje ich produktow. Boje sie ze glowa kazdego z nas juz dzis miesci za duzo informacji na temat produktow marketingu, zostawiajac coraz mniej miejsca na te bardziej przydatne rzeczy. Inwestuje nasze emocje w swiat wirtualny, uzywajac naszych najbardziej prymitywnych uczuc , jakie w nas siedza. Czyni nas ubozszymi bardziej, niz bylibysmy bez tego calego spamu.
do kogo to kierujesz:hmm: ku przestrodze ? czy co ? przeciesz to sie dzieje od ponad 10 lat ..wiec nie wiem czy nwej gem. konsole mają coś z ty wspólnego ;-(
art naprawde dobry ,ale zapomniano o jednym małym szczegule ,a mianowicie o telewizorze!!!!! waiadomo ze tv tera zsa dużo lepszej jakosci zarówno pod wzgledem techniki i obrazu ,alez zeby sie dobrze bawic gra na konsolce trzeba miec conajmniej 29 cal tv dobrej jakosci ,ato juz niestetey kosztuje
Sam pocinam w The Fantastic Adventure Of Dizzy
Kiedyś na Pegasusie, teraz na emu ^^
Słupki były porażające na korzyść konsol, w 2005 roku sprzedano statystycznie jedną gre na pc do 3 na konsole (1:3) oczywiście ta przepaść będzie sie powiękaszała.
Jeżeli gry na konsole będą oferować granie w internecie (X-box oferuje !), to koputer zostawiam do filmów, mp3 i internetu i nie będe już kupował karty graficznej za 800 zł tylko za tą kase kupie wypasioną konsole która śmiało mi straczy na trzy lata !
sila PC to orginalnosc ale konsole tez sa orginalne
Co do orginalnosci przyszlych tytulow to jestem spokojny - istnieja firmy takie jak np Harmonix Games ktore sie specjalizuja w nietypowych grach (i jednoczesnie NIESAMOWICIE grywalnych jak np Frequency czy Dance Dance REvolution). Dodatkowo swoje pazurki pokaze Eye- Toy...
Co do konsoli M$ to mysle ze jej rynkiem beda stany i tylko tu odniesie skuces wlasnie dlatego ze jest malo orginalna - w Japonii sie nie przyjela a to bardzo wazny czynnik. Nintendo Revolution jest bardzo innowacyjne same w sobie ale sadzie nie przyjmie sie na calym swiecie i jego rynkiem bedzie Japonia
A o to ze gry na PC beda wychodzic nie mozna sie martwic. Przybiora one jednak inny wymiar - juz teraz gier na single player jest bardzo malo a bedzie jeszcze mniej. Konole dopiero sie przestawiaja powoli w tym kierunku a PC juz jest w tym temacie naprawde bardzo dobry
Po przeczytaniu artykulu mam wrazenie ze autor wychowal sie na PC i dazy go sentymentem wiec "szuka" w nim zalet ale moze to dlatego ze ja wychowalem sie na konsolach
I chyba powinno być "rynek gier" a nie "rynek growy" ?
Za 800 zł nie kupisz konsoli, która Ci starczy na 3 lata. Teraz za PS2 trzeba zapłacić coś w okolicy 500-600 zł
Sądzisz, że ta konsola pociągnie jeszcze 2-3lata ? Wątpię.
Za 800 zł nie kupisz konsoli, która Ci starczy na 3 lata. Teraz za PS2 trzeba zapłacić coś w okolicy 500-600 zł
Sądzisz, że ta konsola pociągnie jeszcze 2-3lata ? Wątpię.
a kto bedzie Ci bronil na niej grac za 2 lata
+ konsola najlepiej NEXTGEN
ja już raczej nie gram ale jak mnie napadnie to sprzedam kompa i przesiądę się na laptopa taniego + konsolę
POzdr.
* oczywiście wszystko przy założeniu że złamią zabezpieczenia nowych konsol i będzie można pocinać w "tańsze wersje" gier
Tekkena 7 na PS2 nie wrzucę. Tu jest właśnie ten ból ^^
Słupki były porażające na korzyść konsol, w 2005 roku sprzedano statystycznie jedną gre na pc do 3 na konsole (1:3) oczywiście ta przepaść będzie sie powiękaszała.
Jeżeli gry na konsole będą oferować granie w internecie (X-box oferuje !), to koputer zostawiam do filmów, mp3 i internetu i nie będe już kupował karty graficznej za 800 zł tylko za tą kase kupie wypasioną konsole która śmiało mi straczy na trzy lata !
A jak wyglądały te słupki w różnych kategoriach?
Bo w zręcznościówkach to pewnie było 1:10 ale w innych pokazał sięprzewaga PCta.
A to że konsola starcza na kilka lat to jej największa wada. Ja tam co roku mam coraz lepszego PCta a na konsole trzeba czekać lata. Dla mnie gry na XBox i PS2 mają żałosną grafikę i nie mógłbym w to teraz grać. 360 ma dobrą grafikę, ale za 4 lata będzie ona żałosna.
A gry multiplayer sąbeznadziejne. Dlamnie dobra gra to taka, w której można co chwile zaseveować i jak nie wyjdzie to wczytać i powtarzać do skutku. Ja poprostu nie akceptuję przegranej, a w multiplayer niestety ktoś przegrać musi.
Gram sobie ostatnio w Fahrenheit. Troche dla mnie zbyt konsolowa, czyli badziewna. Można było zrobić z lepszą grafiką i z bardziej rozbudowanymi dialogami bez limitu czasu na wybór odpowiedzi i bez beznadziejnych sekwencji wyklepywanych na padie no a machacnie lewo-prawo żeby bochater miał siłę coś wykonać to mi siękojaży z grami sportowymi na Spectrumie.
Grywalność to jedno a grafika to drógie.
Dobra gra to taka, która ma grywalność i dobrą grafikę.
Wystarczy nie spełnić jednego i gra jest zła. Tak wiec bez dobrej grafiki nie ma przyjemności z grania nawet jak fabuła jest dobra. I dlatego trzeba kupować nowy sprzęt, żeby grać w nowe gry, które wyglądają coraz lepiej.
Fajnie jest pobawić się słowami ale muszą być dobrane idealnie celnie a nie "tak mniej więcej". Sporo nieprecyzyjnie użytych słów, własnie wybranych na podstawie "podobnych" obcojęzycznych. Bardzo zawikłane konstrukcje.
Słowem - ciężko się to czyta, choć nie jestem burkiem spod budki z piwem. Ciężko jest zostać z umysłem przylepionym do tekstu, bo po prostu odpływa i znaczenie ucieka, a wzrok ślizga się po kolejnych zdaniach. Mniej formy a przystępniejsza treść
Nie żądam prymitywizmu
Temat fajny i ciekawie ujęty, artykuł merytorycznie wypas
Dobra gra to taka, która ma grywalność i dobrą grafikę.
Wystarczy nie spełnić jednego i gra jest zła. Tak wiec bez dobrej grafiki nie ma przyjemności z grania nawet jak fabuła jest dobra. I dlatego trzeba kupować nowy sprzęt, żeby grać w nowe gry, które wyglądają coraz lepiej.
kto Cie plodzil. wspolczuje.
MS tym razem się postarał żeby tych zabezpieczeń nie można było tak łatwo złamać jak w przypadku starego XBOXa.
To nie znaczy że ta konsola nie zostanie złamana, ale trzeba będzie na to poczekać. Do tego dochodzi problem dystrybucji mod-chipów, które są w Ameryce i wielu innych krajach nielegalne i ich skomplikowana instalacja, nawet otwarcie XBOXA 360 jest niełatwe (w przeciwieństwie do starego XBOXa).
Co do PS3 to myślę że Sony nieprzypadkowo zastosowało napęd BlueRay, głównym powodem tej decyzji z pewnością były lepsze zabezpieczenia płyt BR oraz wysoka cena nagrywarek BR i nośników zapisywalnych, które mogą sprawić że piractwo będzie nieopłacalne (przynajmniej do czasu spadku cen płyt BR).
W końcu większość gier spokojnie mieści się na jednej płycie DVD, biorąc pod uwagę moc obliczeniową tej konsoli, to nie widzę problemu żeby zastosować efektywny algorytm kompresji video High Definition, który by umożliwił zmieszczenie wielu godzin wstawek filmowych na płycie DVD9.
Przede wszystkim gracze chcą grać (np. strzelać do przeciwnika), a nie oglądać filmy interaktywne, o czym przekonali się twórcy Wing Commandera 4.
co to za bzdury ? Grafika na konsolach też ulega poprawie - programiści w jeden dzień nie nauczą sie wykorzystywać wszystkich możliwośći drzemiących w danym sprzęcie. I nie zgadzam się z opinią, że "konsole są dla dzieci i Amerykanów" - podejrzewam ze nigdy nie obcowałeś dłużej z czyms innym niz PC.
Artykuł fajny, całkiem przyjemnie się czytało, chociaż można się przyczepić do paru rzeczy (zastosowanie niektórych wyrazów i zwrotów. Zbyt zbita treść) ale ogólnie jest OK.
Co do porównania "PC vs koncole"...
Biorąc pod uwagę polskie realia (zdolność finansową przeciętnego Kowalskiego) PCty zdecydowanie wygrywają. Są bardziej uniwersalne a i za cenę 2000 - 2500 zł (cena nowych konsol) można kupić całkiem przyzwoity sprzęt do grania (średnie detale, rozdzielczość 800x600 lub 1024x768) w większość nowszych gier. Bez problemu pooglądasz sobie na tym filmy, posłuchasz MP3. Nie wspomnę tu o przeglądaniu internetu, korzystaniu z komunikatorów itp, itd. Kolejną zaletą PCta jest to, że wszelkie uaktualnienia (sterowniki, łatki do gier, nowe wersje kodeków czy w ogóle - nowe kodeki) są w zasadzie ogólnodostępne i bez problemu można je pobrać i zainstalować. Nawet jak nie masz dostępu do internetu, takie rzeczy są dołączane na płytkach do różnych czasopism komputerowych.
Z drugiej strony, gdyby zarobki przeciętnego Polaka były wyższe (albo na odwrót - ceny sprzętu proporcjonalne do zarobków), z miłą chęcią kupiłbym i konsolę i PCta.
Mielibyśmy wtedy zupełnie inne podejście, inną świadomość: abstrachując - gdybym zarabiał 1000$ miesięcznie, nie zastanawiałbym się, jaką grę kupić tylko po prostu poszedłbym i ją kupił (w przypadku konsol wydatek 200 - 300zł raz na 2 - 3 miesiące przy takich teoretycznych zarobkach to żaden problem). Znudził mi się telewizor 21"?? Proszę bardzo - idę do sklepu i kupuję panoramę 32", przecież stać mnie na to.
Wracając do tematu - nie wyobrażam sobie na przykład grania w Tekkena na PC. Konsole mają swoje specyficzne gry jak właśnie bijatyki, na których lepiej się gra mając porządnego pada w łapie - na 21" TV (na komputerze też tak można grać - pady do PC nie są drogie a i praktycznie wszystkie karty graficzne mają wyjście TV - ale to jednak nie to samo).
Jednak PC w takim porównaniu wypada lepiej jeśli chodzi o wszelkie gry strategiczne czy strzelanki FPP. Jest jeszcze oczywiście kilka innych gatunków bardziej pasujących czy to do konsol czy do PC ale nie ma sensu ich tu wymieniać.
Podsumowując, jeśli miałbym więcej pieniędzy w portfelu - kupiłbym i jedno i drugie.
Na razie zostaję jednak przy PC...cholera, muszę trochę RAMu dokupić bo mi BF2 doczytuje
pozdrawiam, m_lesiu.
btw. sorrki za przydługawą wypowiedź, ale chciałem dodać swoje 3 grosze a ostatnio rzadko tu bywam
Pozdr.
do kogo to kierujesz:hmm: ku przestrodze ?
czy co ?
przeciesz to sie dzieje od ponad 10 lat ..wiec nie wiem czy nwej gem. konsole mają coś z ty wspólnego ;-(
Nie tyle drogiej co strasznie czasochlonnej...
A niestety czasu coraz mniej!
trzeba miec co najmniej hdtv a to kosztuje 1200$ za 32 cale lcd